"Cukrowa powłoka blokuje układ odpornościowy"

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #105324

    figa

    Może gdzieś w okolicy tego odkrycia siedzi wyjaśnienie
    dlaczego dieta bezcukrowa tak dobrze robi odporności niektórych (może nawet wszystkich?) osób.

    #3758291

    Anonim

    Zamieszczone przez Figa

    Może gdzieś w okolicy tego odkrycia siedzi wyjaśnienie
    dlaczego dieta bezcukrowa tak dobrze robi odporności niektórych (może nawet wszystkich?) osób.

    Artykułu nie czytałam, moje dzieci są na bezcukroej (no teraz są wakacje wiec czasem im cośdam, żeby nie było, że koszmarna matka jestem).
    Kuba przestał mieć alergię i przestał ciągle chorowac, Krzyśkowi ataki astmy drastycznie się zmniejszyły, młody jest też na tej diecie bo ma alergię krzyzowa.
    Może już jeśc np. jabłka w czasie pylenia topili – co wcześniej wiazalo sie od razu z dusznosciami.



    #3758292

    jaewa

    W każdej diecie ograniczenia zaczynają się od cukru, to podstawa wyeliminować cukier.
    Ponoć jest białą śmiercią :Stres:

    #3758293

    usianka

    Emilka nie jadła zupelnie kaszek, piła głównie wode (wszelkie soczki jesli juz, to mocno rozwadnialam), dlugo nie jadła slodkich serków i jogurtow (raczej naturalne, ziarniste), ze słodyczy jadla glownie gorzką czekolade. I faktycznie nie chorowala – dopoki nie ruszyla do p-la i przestalam miec wplyw na ilosc podawanego cukru. Może…. :Hmmm…:

    edytuje: powinnam uscislic ze nadal malo choruje, a to co przeszła w p-lu to wlasciwie same bzdety.

    #3758294

    figa

    U nas tez funkcjonuje ograniczanie produktów z cukrem,
    słodycze raz w tygodniu – a i to coraz rzadziej bo młodej szkoda kasy z kieszonkowego na słodycze :Fiu fiu:
    U Ptyśki związek cukier-odporność nie jest taki zupełnie oczywisty, bo ona nie jada też nabiału i produktów z pszenicy.
    Kiedy unika jedzenia wszystkich trzech rzeczy, ma odpornośc jak dzwon 😉
    Ale w wakacje dieta sie rozluźniła i skutki już widać.

    #3758295

    tazmanka

    U nas świetnie zadziałało ograniczenie cukru, Nikola kiedys sporo jadła słodkiego- soki, kaszki, słodycze. Teraz nie je prawie w ogóle- fakt latem coś jej tam wpadnie.

    Przestała chorować, zaczeła normalnie jeść- i generalnie mniej nerwowa jest.

    Przy drugim odrazu wprowadzę zasadę- cukru jak najmniej.

    A co myślicie o owocach? w sensie czy je tez ograniczacie?- teraz sporo robimy soków, takich prosto z sokowirówki, i wychodzą słodkie mimo ze nie dosładzamy.

    Zaraz doczytam artykuł.



    #3758296

    pasiasta

    A moja mała nie je słodyczy jakoś wiele [na górkę licząc może by wyszło 0,5 ciastka dziennie] a ciągle choruje:Niepewny:

    #3758297

    Anonim

    Zamieszczone przez Kasiasta
    A moja mała nie je słodyczy jakoś wiele [na górkę licząc może by wyszło 0,5 ciastka dziennie] a ciągle choruje:Niepewny:

    Słodycze to nie tylko de facto słodycze.
    Odstaw cukier w jakiejkolwiek postaci w czymkolwiek co dziecka zjada, zacznij czytać ulotki czy nie w czymśco dajesz dziecko choćby grama cukru.
    Odstaw tez białe pieczywo i wszystko co ma ulepszacze i poprawiacze smaku.

    #3758298

    pasiasta

    Zamieszczone przez Mamrotka
    zacznij czytać ulotki czy nie w czymśco dajesz dziecko choćby grama cukru.

    O matko:Boje się: aż tak radykalnie trzeba? Na pewno nie pije kolorowych napoi.

    #3758299

    Anonim

    Zamieszczone przez Kasiasta
    O matko:Boje się: aż tak radykalnie trzeba? Na pewno nie pije kolorowych napoi.

    No bezcukrowa to bez cukru a nie bez cukierkó i słodyczy.
    Np w parówkach jest cukier……i w wielu, wielu innych rzeczach….

    Radykalnie? Może.
    Dziecko się dostosuje.

    Ja sobie chwalę.



    #3758300

    usianka

    Zamieszczone przez Mamrotka
    Słodycze to nie tylko de facto słodycze.
    Odstaw cukier w jakiejkolwiek postaci w czymkolwiek co dziecka zjada, zacznij czytać ulotki czy nie w czymśco dajesz dziecko choćby grama cukru.
    Odstaw tez białe pieczywo i wszystko co ma ulepszacze i poprawiacze smaku.

    dokladnie
    chociaz ja az taka radykalna nie jestem (szczesliwie nie musze – gdybym musiala – bylabym)

    #3758301

    pasiasta

    Tak sobie myślę – nasze kłopoty zaczęły się jak Weśka jeszcze zwyczajnie nie mogła wielu rzeczy jeść:Hmmm…: może to jednak nie to:Hmmm…:
    I ciekawam czy to właśnie dlatego przy antybiotykoterapii nie zalecają słodyczy:Hmmm…:



    #3758302

    usianka

    Zamieszczone przez Kasiasta
    Tak sobie myślę – nasze kłopoty zaczęły się jak Weśka jeszcze zwyczajnie nie mogła wielu rzeczy jeść:Hmmm…: może to jednak nie to:Hmmm…:
    I ciekawam czy to właśnie dla tego przy antybiotykoterapii nie zalecają słodyczy:Hmmm…:

    na słodyczach hodują sie grzybki – pewnie dlatego

    #3758303

    pasiasta

    Zamieszczone przez majowamama
    fakt.
    cukier jest w pieczywie wszelakim, makaronach, ryżu, kaszach itp

    Makabreska jakaś:Boje się:

    #3758304

    viccy

    Zamieszczone przez majowamama
    fakt.
    cukier jest w pieczywie wszelakim, makaronach, ryżu, kaszach itp

    :Strach:
    w pieczywie i makaronie to wiem, ale w ryżu i kaszy jest cukier ….. nie kumam:Strach:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close