Cycaty problem??? Ja mam praktykę…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 132)
  • Autor
    Wpisy
  • #92388

    kasia-s

    Wykarmiłam dwoje dzieci bez zadnego problemu. Karmiłam 3 lata, 2 miesiące i 20 dni.
    Jak ktoś ma pytania – pomogę… 🙂

    #1753926

    seyya

    Nieśmiało chciałam zauważyć, że staż karmienia to tu chyba nie ma nic do rzeczy?



    #1753927

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez Seyya
    Nieśmiało chciałam zauważyć, że staż karmienia to tu chyba nie ma nic do rzeczy?

    dokladnie … i co z tego ze ktos karmi 2- 3 lata – ma do tego poprostu predyspozycje i tyle …

    pewnie ktos zaraz doda ze kazda z nas ma (wystarczy pic np.bawarke) bo to tez juz slyszlam ….

    ciesze sie jak kobiety moga tak dlugo karmic – ja chcialbym do roku chociaz … przy Ewie udalo mi sie tylko 4 miesiace i za to tez dziekuje Bogu …

    mysle ze tu nie chodzi o staz (miesiecy czy lat tylko o swoje predyspozycje anatomiczne i psychike oraz wszystko to co sklada sie na produkcje pokarmu :))

    pozdrawiam

    p.s kasia.s – no ale jesli masz cos to dziel sie z nami swoimi uwagami – zawsze jest dobrze posluchac doswiadczonej cycoliny

    #1753928

    kasia-s

    Zamieszczone przez tusiaaa24
    dokladnie … i co z tego ze ktos karmi 2- 3 lata – ma do tego poprostu predyspozycje i tyle …

    pewnie ktos zaraz doda ze kazda z nas ma (wystarczy pic np.bawarke) bo to tez juz slyszlam ….

    ciesze sie jak kobiety moga tak dlugo karmic – ja chcialbym do roku chociaz … przy Ewie udalo mi sie tylko 4 miesiace i za to tez dziekuje Bogu …

    mysle ze tu nie chodzi o staz (miesiecy czy lat tylko o swoje predyspozycje anatomiczne i psychike oraz wszystko to co sklada sie na produkcje pokarmu :))

    pozdrawiam

    p.s kasia.s – no ale jesli masz cos to dziel sie z nami swoimi uwagami – zawsze jest dobrze posluchac doswiadczonej cycoliny

    Czy słyszałyscie kiedys o kobiecie (rok wczesniej urodziła martwe dziecko w 6 m-cu ciąży), która tak bardzo pragnęła karmic swoje dziecko – adoptowane – ze udało jej się wzbudzić laktację???
    Przystawiała dziecko do piersi przez ponad miesiąc i udało sie jej.
    Ja karmiłam dziecko będąc z drugim w ciaży, straciłam pokarm na samym poczatku ale po miesiącu wytrwałości pojawił się ponownie i mimo iz lekarze krzyczeli na mnie to mi się udało i dzidzia 3900 sie urodziła – przez jeszcze 2 tygodnie po porodzie karmiłam 2 dzieci na raz. 1,5 roczne i noworodka :). Potem juz tylko mały został bo starszy sam zrezygnował z cyca. To moje wielkie osiagnięcie.

    #1753929

    kiara

    gdyby na mnie lekarz krzyczal to nigdy bym nie probowala.

    #1753930

    Anonim

    Zamieszczone przez kasia.s
    Czy słyszałyscie kiedys o kobiecie (rok wczesniej urodziła martwe dziecko w 6 m-cu ciąży), która tak bardzo pragnęła karmic swoje dziecko – adoptowane – ze udało jej się wzbudzić laktację???
    Przystawiała dziecko do piersi przez ponad miesiąc i udało sie jej.
    Ja karmiłam dziecko będąc z drugim w ciaży, straciłam pokarm na samym poczatku ale po miesiącu wytrwałości pojawił się ponownie i mimo iz lekarze krzyczeli na mnie to mi się udało i dzidzia 3900 sie urodziła – przez jeszcze 2 tygodnie po porodzie karmiłam 2 dzieci na raz. 1,5 roczne i noworodka :). Potem juz tylko mały został bo starszy sam zrezygnował z cyca. To moje wielkie osiagnięcie.

    szczerze?
    nie widze w tym żadnegpo powodu do chwalenia się…



    #1753931

    klucha

    cytaty problem wbrew pozorom jest delikatnym tematem, w tym miejscu jest też wiele mam które bardzo chciały karmić naturalnie, a pomimo wysiłków nie udało się to im – przegrały walkę.
    Takie wypowiedzi jak Twoja z jednej strony mogą podnosić na duchu z drugiej doprowadzić do depresji nieudanego karmienia, wyrzucaniu sobie że nie jest się dobrą matką bo… chyba za mało pragnełam karmić swoje dziecko.

    #1753932

    ewike

    Witam Cię na forum. Zauważyłam, że masz ochotę pogadać i pomóc i w tym kąciku i na oczekujących. Twoje intencje nie zostały chyba dobrze odebrane.

    Zamieszczone przez kasia.s
    Ja karmiłam dziecko będąc z drugim w ciąży, straciłam pokarm na samym początku ale po miesiącu wytrwałości pojawił się ponownie i mimo iz lekarze krzyczeli na mnie to mi się udało i dzidzia 3900 sie urodziła – przez jeszcze 2 tygodnie po porodzie karmiłam 2 dzieci na raz. 1,5 roczne i noworodka :). Potem juz tylko mały został bo starszy sam zrezygnował z cyca. To moje wielkie osiagnięcie.

    W tym miejscu jednak ostro zaprotestuję, też miałam okazję by pokarmić dwójkę na raz, rozmawiałam z neonatolog, panią z poradni laktacyjnej na ten temat
    i wtedy i dziś mówię, że to Hardcore!

    #1753933

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez ewike
    Witam Cię na forum. Zauważyłam, że masz ochotę pogadać i pomóc i w tym kąciku i na oczekujących. Twoje intencje nie zostały chyba dobrze odebrane.

    mysle ze to nie tylko kwesta odebrania – ale kwesti tego o czym pisaly juz panie – sa kobiety ktore przegraly te walke – i jak ktos tego nie przezyl to nie moze „nas” zrozumiec … wiec … tak jak wspomnialam na czynnik karmienia piersia skladaja sie rozne rzeczy nie tylo dobre checi i wytrwalosc … (a mowiac tu o dziecku adoptowanym karmionym naturalnie – to oczywscie ze slyszlam – i podziwiam ta kobiete – i ma za co dziekowac Bogu)

    NIE KAZDA Z NAS JEST TAKA SAMA !!!!

    bez urazy – pozdrawiam serdecznie wszystkie mamuski i cycolinki

    #1753934

    tora

    Zamieszczone przez kasia.s
    Wykarmiłam dwoje dzieci bez zadnego problemu. Karmiłam 3 lata, 2 miesiące i 20 dni.
    Jak ktoś ma pytania – pomogę… 🙂

    kasiu, pewnie bardzo chetnie skorzystamy z twojego doswiadczenia i dobrze, ze chcesz sie z nami nim podzielic, ale wydaje mi sie, ze wykarmienie dwojki dzieci to troche za malo na otwieranie praktyki laktacyjnej. tym bardziej, ze zdaje sie ta praktyka jest dosc mocno radykalna.



    #1753935

    beamama

    Zamieszczone przez tora
    kasiu, pewnie bardzo chetnie skorzystamy z twojego doswiadczenia i dobrze, ze chcesz sie z nami nim podzielic, ale wydaje mi sie, ze wykarmienie dwojki dzieci to troche za malo na otwieranie praktyki laktacyjnej. tym bardziej, ze zdaje sie ta praktyka jest dosc mocno radykalna.

    Poza tym, pewnie tu na pęczki mam, które wykarmiły dwoje dzieci 😀

    #1753936

    kasia-s

    Poradnika nie otwieram ale lubię pogadac i zawsze mam dobre słowo dla mamusiek 🙂

    U mnie w rodzinie sa jakies notoryczne problemy z karmieniem piersia więc jak mi jedynej sie udało to poczułam sie jak w niebie. Już myslałam że tez nie będę mogła ale sie uparłam i pomimo pękania brodawek, krwawień, zastojów, gorączek, i innych paskudnych spraw udało mi się. Moze dla niektórych to nie jest osiagnięcie ale dla mnie wielkie i ciesze się z tego ogromnie.

    A dla mam które nie moga karmic piersia mam pewną radę – jak karmicie dziecko butelka to przytulajcie je podczas karmienia do nagiej piersi (w miare możliwości), też daje bardzo duzo radości a maluszek będzie miał bardzo bliski kontakt i będzie się czuł bezpiecznie. U mnie w rodzinie tak robia kuzynki i mają z tego wielka frajdę…

    I jeszcze jedno, w razie poczatkowych trudności z karmieniem nie zrazajcie się, próbujcie jak najczęściej, nawet jak boli. Moja bratowa w czwartek 06 marca urodziła synka i po pierwszych karmieniach popękały jej brodawki i powiedziała że ją boli i karmic nie będzie, mój brat kupił jej laktator i zaczęła karmic butelka. Nie dała sobie szansy a szkoda 🙁

    A na koniec mam dla Was wszystkich cos fajnego.
    Mój młodszy synek ma juz 5 lat i do tej pory bardzo często sie przytula do moich różnych części ciała, ręka, brzuch, piersi, uda – obojętnie co to jest ale musi być gołe i mruczy wtedy mówiąc – „Moje misiaczki”. Wiecie jakie to fajne uczucie :)))))))))))))))))))))))))))))))))



    #1753937

    kasia-s

    Zamieszczone przez ewike
    Witam Cię na forum. Zauważyłam, że masz ochotę pogadać i pomóc i w tym kąciku i na oczekujących. Twoje intencje nie zostały chyba dobrze odebrane.

    W tym miejscu jednak ostro zaprotestuję, też miałam okazję by pokarmić dwójkę na raz, rozmawiałam z neonatolog, panią z poradni laktacyjnej na ten temat
    i wtedy i dziś mówię, że to Hardcore!

    No, masz rację, chyba niezbyt dobrze 🙁 ale sie nie zrażam i jak ktoś chce pogadać to nie ma problemu 🙂 Ja czuję się wyjatkowo i dobrze mi z tym.

    A pogadac o przeżyciach przeciez można i wtedy jest miło… Mi dużo dziewczyn pomogło więc i ja tez mogę…

    #1753938

    kasia-s

    Zamieszczone przez beamama
    Poza tym, pewnie tu na pęczki mam, które wykarmiły dwoje dzieci 😀

    Może i na pęczki ale żadna z nich tu o tym do tej pory nie napisała… A ja się cieszę i pisać będę 🙂 bo był to dla mnie naj-faj okres w moim zyciu :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    Pozdrawiam …

    #1753939

    kasia-s

    Zamieszczone przez Seyya
    Nieśmiało chciałam zauważyć, że staż karmienia to tu chyba nie ma nic do rzeczy?

    Staż może nie ale radość z możności służenia radą i pomocą owszem :))))))))))))))

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 132)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close