cycuś na spacerku

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #49748

    nikita33

    Czy karmicie swoje dzieci piersią na spacerze? Bo ja mam z tym problem. Nie dość, że w mojej okolicy nie ma ławki, na której można by usiąść i dać dzidzi jeść, to jeszcze te zgorszone miny starszych pań i głupie smichy chłopaczków zapuszczających żurawia w dekolt. A przecież staram się to robić dyskretnie, choć co prawda ostatnio musiałam na stojąco, bo nie było gdzie usiąść, a synuś się darł (a głos ma niczego sobie). A może zacznę wozić ze sobą taki składany stołeczek, jakiego używają wędkarze, przynajmniej będzie gdzie przycupnąć… a Wy , jak sobie z tym radzicie/

    pozdrowionka – Gośka i Filipek

    #640465

    arabella

    Re: cycuś na spacerku

    Teraz kiedy jest cieplutklo regularnie karmię na spacerze. Kiedyś też myślałam o stołeczku, a teraz chodzę z Bartkiem na plac zabaw i tam karmię na ławeczce. Ponieważ są tam wyłącznie osoby z małymi dziećmi znajduję w ich oczach zrozumienie i uznanie.
    Kiedyś karmiłam pod sklepem (nie było wyjścia) , miałam w nosie wszystkich ciekawskich, moje dziecko było głodne i to było dla mnie najważniejsze!!!!

    Ania i Bartuś (26.04.2004)



    #640466

    hania17

    Re: cycuś na spacerku

    Teraz jak jest już ciepło wychodzimy z domu około południa i wracamy zwykle ok 19.00 Tak więc nie chcąc wracać do domu na 4 piętro karmimy się na dworze. Zwykle staram sie uprzedzać Marysię i już wcześniej szukam ławki. Na szczęście nie spotkałam się z nieżczliwością – również starszych pań czy babć – a raczej z uśmiechem. Co do chlopców – to prawda wolałabym nie siedzieć razem z nimi na jedej ławce:) Karmię zwykle w parku albo na placu zabaw.
    Pozdrawiamy

    Wiola z Marysią 16.03.2004.

    #640467

    karioka

    Re: cycuś na spacerku

    Ja jakoś nie mogę się przekonać do karmienia piersią na spacerze. Po prostu wcześniej odciągam mleko i na spacerze, gdy Dominik jest głodny, karmię z butelki.
    Pozdrawiamy,

    Karina z Dominikiem (6 maj 2004)

    #640468

    biancia

    Re: cycuś na spacerku

    Ja karmiłam już w wielu dziwnych miejscach, zawsze wtedy kiedy mały tego potrzebował. Nie interesuje mnie czy jestem w supermarkecie, w parku, w restauracji… wszystko mi jedno. Na spacerze karmię małego na ławce, ale było też tak, że zapuściłam się gdzieśdalej i musiałam to zrobić na ziemi. po prostu siadam na foli przeciwdeszczowej i już. Wyznaję zasadę niech się wstydzi ten kto widzi:)).
    Pozdrawiam

    bianka i Bartuś (05.12.2003)

    #640469

    agentka03

    Re: cycuś na spacerku

    tez karmie na spacerku i wielu dziwnych miejscach :)mimo krótkiego stazu mamusiowego, juz mi sie to zdarzyło, bo nasze dziecko łazi z nami wszedzie 🙂 zazwyczaj staram sei znalesc jakąś ławeczke, choc czasem to nie lada sztuka, wiec moze ten sto łeczek to niezła mysl 🙂

    z głupimi komentarzami sie nie spotkałam, raczej z usmiechami i komentarzami typu „jakie to piekne, moge popatrzec ? 🙂 ” wpowiedziane ze łzami w oczach przez jedną z pan, nienajmłodszą zresztą 🙂 nie mam oporów, dziecko jest dla mnie najwazniejsze, robie o dyskretnie i nie afiszuje sie z gołymi cyckami, a dziecko zjesc musi 🙂

    pozdrowienia

    ola i gabunia 05/06/04



    #640470

    Anonim

    Re: cycuś na spacerku

    Witaj!!!Nie ma powodu do wstydu!!!Ja jestem mama dwumiesiecznej Zulki i własciwie od poczatku karmie mała na podworku,poniewaz całe dnie spedzamy w parku.Na poczatku nie czułam skrepowania dopiero jak jakis czas temu mezczyzna przechodzacy obok ławki na ktorej karmiłam Zule splunał na nasz widok zrobiło mi sie tak jakos…dziwnie smutno.I wprawdzie to była jedyna nieprzyjemnosc jaka spotkała mnie na spacerze to czuje sie troche skrepowana karmiac na ławce.Ale robie to nadal i ROBIC BEDE.Chocby w sklepie czy na torbie foliowej na ziemi… :-))))
    A co do komentarza Karioki to…..nie kazde dziecko chce ssac butelke.Moja Zulka jest tego przykładem.
    Pozdrawiam.

    #640471

    nikita33

    Re: dzięki!

    podniosłyście mnie na duchu, ja oczywiście nie zrezygnuję z karmienia na dworze, jeśli będzie taka potrzeba, bo mały rzeczywiście nie chce z butli, a ja nie chcę go przyzwyczajać do smoka. Próbowałam odciągać do niekapka, ale jakoś mi nie idzie to odciąganie. Cieszę się, że tak fajnie podchodzicie do sprawy i będę brać z Was przykład

    papa – Gośka

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close