Cz(h)ipowanie psów

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #108580

    figa

    Macie jakieś doświadczenia?

    Czy to bolesny zabieg?
    Czy się sprawdza, tzn. ludzie znajdują zwierzaki dzięki chipom?
    I ew. które bazy danych są warte umieszczenia informacji nt. psa?

    Będę wdzięczna za wszelkie informacje 😉

    #4565565

    nadyjka

    ad1, w zaleznosci od progu bolu u danego psa, niektore zapiszczą, niektore sie otrzepią i nic, igla jest gruba, nawet bardzo, ale caly zabieg trwa kilka sekund, ja chipuje psy i kiedy pierwszy raz widzialam igle to zwątpiłam, ale teraz zabieg ten zajmuje mi chwilke jesli juz musze zachipowac swojego psa

    ad2, sprawdza sie jedynie wtedy, kiedy wet jest uczciwy i wprowadzi dane do bazy, a najlepiej sie to jednak sprawdza chipujac psa np. w Niemczech, ich bazy danych sa niewatpliwie doskonale

    w schroniskach wielokrotnie znajdowano zachipowane psy, niestety ich dane nie byly nigdzie wprowadzone, poniewaz nie postaral sie o to ani wet ani wlasciciel

    ad3, kazda baza jest dobra, chodzi przeciez o wprowadzenie danych, informacje te nie znikna

    Ja akurat jestem wieloletnim hodowcą i chipowalam swoje psy zawsze w wiekszej klinice, dawalo to pewnosc poprawnego wykonania zabiegu, co nie znaczy, ze „wioskowy wet” nie zrobi tego poprawnie.



    #4565566

    nadyjka

    dodatkowo chpiowanie jest obowiazkowe przy wjezdzie do wielu krajow, niektorzy zyczą sobie czytelnego tatuazu – przy psach rodowodowych, ale chip jest niezbedny, dodatkowo warto zachipowac w lepszej klinicie poniewaz tam nie maja zastoju i uzywaja nowych chipow i nowych czytnikow… zdazało sie tez, ze zachipowanie starym chipem powodowalo brak mozliwosci odczytania nowymi czytnikami

    takze w sporcie psim badz na egzaminach, testach hodowlanych sa wymagane czytelne tatuaze badz chipy – i kiedy wlasciciel mial nieczytelny tatuaz to musial miec psa zachipowanego i….. o ile organizator nie posiadal czytnika lub jego czytnik byl nowy i nie czytal starego rodzaju chpia – wlasciciel musial miec swoj czytnik (koszt ok 1500-2000zł)

    #4565567

    kika22

    Chipowanie psa jest prawie bezbolesne ( tak jak szczepienie). Chipowanie trwa kilka minut. Z oznakowanym zwierzeciem, możesz wyjechac za granice. Ponieważ wtedy wystarczy Ci wyrobic tylko paszport.

    Znam kilka przypadkow psów, ktore udalo sie odnaleść dzieki tem, ze miały chipa. Moja suka ma dodatkowo adresowke.
    Nie kazdy weterynarz ma urzadzenie do odczytu czipa.

    Minus taki, ze w Polsce nie ma jednolitej bazy dot. oznaczonych zwierzat.

    Tu mozesz cos wiecej poczytac

    Mam nadzieje, ze troche Ci pomogłam.

    #4565568

    figa

    Dzięki 🙂

    W Warszawie ruszyła akcja bezpłatnego chipowania psów, jakby ktoś był zainteresowany. I stąd moje pytania 🙂

    #4565569

    nadyjka

    Zamieszczone przez kika22
    Chipowanie psa jest prawie bezbolesne ( tak jak szczepienie). Chipowanie trwa kilka minut.

    To nie jest tak jak szczepienie, do szczepienia uzywamy igly 0.5-0.7,.. a chipówka ma znacznie wiecej 🙂 Druga sprawa, chpiowanie trwa kilka sekund a nie minut,.. ale za to 15-20 minut trwaja formalnosci czyli wypelnienie wszelkich papierow a jest ich troszke 🙂



    #4565570

    lettka

    Ja mam Lilkę zachipowaną, trochę mocno mnie podrapała jak ją trzymałam, a wetka igłę wbijała – gruba ta igła. No ale szybko się zagoiło.

    Mojej koleżanki beagle się zerwał rok temu i uciekł, dzięki chipowi się odnalazł po 3 dniach, ludzie go znaleźli, podjechali na straż miejską – tam mają czytniki i wiedzieli gdzie go odwieźć. Więc warto.

    Moja Lilka ma takie plastikowe kóleczko na obróżce, tam jest adres strony, na której można sprawdzić jej dane wpisując numer chipa.

    #4565571

    nadyjka

    Zamieszczone przez lettka
    Moja Lilka ma takie plastikowe kóleczko na obróżce, tam jest adres strony, na której można sprawdzić jej dane wpisując numer chipa.

    Nie masz obaw, ze ktoregos pieknego dnia albo kocie pojda na dluzszy spacer i nie wroca badz jakis złodziej je ukradnie ?

    Ja mam MCO, sa tak ufne, ze ich puszczac nie moge, nie dosc, ze nie boja sie zadnych psow to jeszcze do obcych mi lgną, kradziez to by byla kwestia chwili, a zabicie przez wiejskie psy jeszcze szybsza… 🙁

    #4565572

    ahimsa

    Zamieszczone przez nadyjka
    dodatkowo chpiowanie jest obowiazkowe przy wjezdzie do wielu krajow, niektorzy zyczą sobie czytelnego tatuazu – przy psach rodowodowych, ale chip jest niezbedny, dodatkowo warto zachipowac w lepszej klinicie poniewaz tam nie maja zastoju i uzywaja nowych chipow i nowych czytnikow… zdazało sie tez, ze zachipowanie starym chipem powodowalo brak mozliwosci odczytania nowymi czytnikami

    takze w sporcie psim badz na egzaminach, testach hodowlanych sa wymagane czytelne tatuaze badz chipy – i kiedy wlasciciel mial nieczytelny tatuaz to musial miec psa zachipowanego i….. o ile organizator nie posiadal czytnika lub jego czytnik byl nowy i nie czytal starego rodzaju chpia – wlasciciel musial miec swoj czytnik (koszt ok 1500-2000zł)

    No właśnie teraz mnie to czeka z moją sunią…

    #4565573

    lettka

    Zamieszczone przez nadyjka
    Nie masz obaw, ze ktoregos pieknego dnia albo kocie pojda na dluzszy spacer i nie wroca badz jakis złodziej je ukradnie ?

    Ja mam MCO, sa tak ufne, ze ich puszczac nie moge, nie dosc, ze nie boja sie zadnych psow to jeszcze do obcych mi lgną, kradziez to by byla kwestia chwili, a zabicie przez wiejskie psy jeszcze szybsza… 🙁

    Moje koty nie wychodzą same na dwór.
    Nie mam ogrodzonej działki w całości, psy sąsiadów latają czesto. Wypuszczam je tylko jak jestem ja na dworze. Obroże nosza na wszelki wypadek, gdyby chłopaki np drzwi zostawili otwarte i Manius by zwiał np.



    #4565574

    nadyjka

    Aha, no ja sie boje, ze mogloby sie stac cos zlego, mam owszem tez jednego dachowca, – kocia ma ok 7 lat, jest kastratka i kocha wychodzic, jest chipowana, ale ona nie wyjdzie dalej niz 10 m od domu. Kiedys dostala manto od okolicznych kotów i od tej pory trzyma sie domu. Ale moje MCO sa pozbawione strachu i nie rozumieja, ze pies sasiada moze je zabic w pol sekundy… moje psy mimo iz wychowane z kotami – tolerują je jedynie w domu,… jak widza kota poza domem to chcą dogonic i zabic, ot instynkt.

    #4565575

    yoko

    ja bym zaczipowała.
    na pewno nie zaszkodzi.
    widzę tylko plusy.



    #4565576

    nadyjka

    Zamieszczone przez bruni
    ja bym zaczipowała.
    na pewno nie zaszkodzi.
    widzę tylko plusy.

    no dokladnie, tu sie nie ma nad czym zastanawiac, jest to wygodne, bezpieczne, a poza tym, w razie nie daj Boze kradziezy mozna zidentyfikowac swojego zwierzaka

    #4565577

    dotina

    u nas w mieście była akcja obowiązkowego czipowania psów ale jakoś przegapiliśmy. psa jeszcze nie zaczipowlaliśmy ale sie przymierzamy 🙂
    w lipcu idziemy go szczepić to najprawdopodobniej przy okazji i chipa dostanie

    #4565578

    jaga

    Moja suka niezaczipowana. Ma tatuaż.

    W psie mojej koleżanki czip zginął. Tak się przemieścił, że go nie odnaleziono. Ciekawe, co się z nim stało? :Niepewny: wiem, że wet czipował psa po raz drugi.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close