czas dziecka

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #9524

    pluto

    Co robicie z dziećmi przez cały dzień……?dajecie do łóżeczka, czy się z nimi bawicie…..mi się powoli kończą pomysły…….. Karolkowi znudziły się dotychczasowe zabawy …..a ja mam wrażenie że najchętniej by siedział cały dzień na rączkach………bo na rączkach jest fajnie, wszystko dobrze widać i wogole jest super……..tylko mam ma dość…..i nie ma czasu, żeby siedzieć przy komputerku tak często jak przedtem………….a Twoje Style czekają od czerwca nie przeczytane………

    Julka mama Karolka

    #156357

    malutka

    Re: czas dziecka

    Ja też czasami już nie wiem co robić, bo krzyczy i marudzi, ale on jest chyba jeszcze za malutki (8 tyg.), żeby się dłużej sobą zająć, a zajmuje go póki co tylko karuzela i bujanie u taty na kolanach.

    Iwona



    #156358

    lomi

    Re: czas dziecka

    I ja mam ten problem.Co jakis czas kupujemy zabawki ,ale szybko sie one nudza.Viktoria zaczela 4 miesiac a co to dalej bedzie nie wiem.Zabawki zaczynaja pekac ,bo rosnie z niej maly wandal -jak tylko moze kopie ,popycha nozkami i robi to jak narazie nalezaco.A moze kupic zabawki metalowe???:-)))) i kask ochronny dla mamy:-))
    Pozdrawiam Magda i maly Wandal

    #156359

    czarna

    Re: czas dziecka

    ja naszczescie nie mam problemu z zajeciem ewci…..bawi sie sama okolo 2 godzin dziennie nie mowie ze naraz ale…..pozatym fascynuje ja targanie ksiazki telefonicznej;-) video tv komorki;-)pozatym spedza okolo godziny w chodziku wtedy ja mam wolne (zazwyczaj idzie prosto na video;-)spedzamay tez duzo czasu na zabawie ze soba nosze ja na rekach,robie samolot podskakujemy tanczymy przytulamy sie…….i chyba to najbardziej lubimy;-)

    ASIA MAMA EWY

    #156360

    Anonim

    Re: czas dziecka

    Hej hej Pluto, zadziwiające, jak nasze dzieciaczki przyzwyczajają się szyciutko do noszenia na rękach… wiem coś o tym. Ja z moją Julcią (ma 2,5 m-ca) robię tak. Rano budzi się, to ją przewijam i na przewijaku użądzamy sobie pogawędkę, ona oczywiście daje mi cały wykład i się śmieje, ginmastykuję też ją, rączki, nóżki i pieszczę, potem ką karmię i po karmieniu też zabawa, pogawędka, aerobic, potem ją odkładam do łóżeczka – nakręcam karuzelę, próbuję wcisnąć grzechotkę (wali nią o szczebelki i sobie w głowę, więc zastępuję pluszową), wstawiam mnóstwo pluszaków, biegnę robić sobie śniadanie – mała się już zdąży znudzić, więc jeszcze raz nakręcam karuzelę – nie pomaga, biorę na ręcę – pełne zadowolenie – noszę po całym domu – ona to uwielbia, patrzy na wszystko, za jakiś czas oczka zaczynają jej opadać i zawzięcie z tym walczy, ale w końu sen wygrywa i kładę ją do łóżeczka – no, jest czas na zjedzenie śniadania. Potem znowu się budzi i to samo, ciągle do niej gadam. Bawimy się przed lustrem – uwielbia swoje odbicie i się śmieje do niego. Sadzam ją do fotelika samochodowego, inna perspektywa – daję grzechotki, zabawki, na trochę pomaga. Potem wsadzam do wózka – ale leżeć nie lubi i się drze, w leżaczku też nie za bardzo. Czytam bajeczki – zasypia na rękach. I tak w kółko… W końcu nadchodzi ulubiona godz. 20, kąpiemy ją, karmię, odkładam małego terrorystę do łóżeczka i mam w końcu czas dla siebie. A jutro… wszystko od nowa. Aaa, jeszcze dużo jej śpiewam i mówię dziwnymi głosami i robię głupie miny, to też bardzo lubi. Życzę powodzenia. Marzę o chwili, kiedy malutka na dłużej będzie się sama bawiła, ale ona jest bardzo towarzyska i jak pochyla się nad nią 10 osób, to jest najbardziej szczęśliwa.

    Joanna mama Julci

    #156361

    agula

    Re: czas dziecka

    Ja kupiłam Paulisi fotelik – taki super extra z chicco, duzy i przestronny z pozytywką – mala uwielbia w nim siedziec, bo zabieram ja wszędzie gdzie ide – nawet pod prysznic (bardzo sie przygladala ze zdziwieniem ze mamusia ma dwa cycusie!), np jak jestem w kuchni to klade ja na bufecie. Paulisia lubi tez zabawy w kosi lapci i wazyla myszka kaszke a takze masaz i laskotki. Lubi tez mate (tiny love) szczegolnie jak dokupilam takie dzwonki do kopania.
    Pozdrawiamy
    Agnieszka i Paulisia



    #156362

    Anonim

    Re: czas dziecka

    duzo czasu spedzamy na macie(tiny love), mala moze na niej lezec nawet godzine bez przerwy pod warunkiem ze jestem gdzies niedaleko, moge wtedy sobie poczytac:)
    jak nie mata to kanapa i rozmowa, czyli ja mowie a mala sie smieje, poza tym uwielbia jak spiewam, wiec sie wyzywam i przy okazji robimy aerobic
    coraz czesciej chce na raczki ale staram sie jej nie nosic tylko przytulam na siedzaca i tak juz prawie rak nie czuje
    generalnie to czas nam mija bardzo szybko…

    #156363

    Anonim

    Re: czas dziecka

    Hm. skąd ja to znam wymyślałam takie zabawy, że dziś to jest śmieszne ale własnie tak jest w tym okresie , niedługo poczujesz ulgę, bynajmniej ja mam takie odczucia , przyszedł czas że mój mały potrafi zająć się sobą sam co prawda w całym domu leżą zabawki ale mnie to nie przeszkadza najważniejsze że on się cieszy , są też tego minusy każdy to powie. Myślę że z czasem będzie coraz lepiej , dzisiaj np. siedziałam w pokoiczku Michałka dobrą godzinę a on jak aniołek bawił się ze mną , więc głowa do góry i czekamy.

    Ania i Michaś.

    #156364

    hilda

    Re: LOMI

    znam to z własnego doświadczenia – moje dziecko też ma w nosie zabawki starsze niż tydzień, a w szczególności te najdroższe (chicco, tiny love). Bardziej przychylnie patrzy na różne „domowe” gadżety typu gazeta, pilot od tv, FOLIA (to lubi najbardziej). Z typowych zabawek najbardziej lubi zwykłe gumowe piszczaki – najlepiej w obciachowych kolorach (ulubiony piesek jest wściekle różowy – oczywiście dostała, w życiu nie kupiłabym takiego obrzydlistwa).
    w trakcie pisania doszłam do wniosku, że chyba przestanę kupować jej zabawki droższe niż 10 zł.. hi, hi..
    h

    #156365

    pluto

    Re: czas dziecka

    O, Karolek też bardzo lubi te dzwoneczki….oczywiście gdy jestem w pobliżu bardzo ładnie się wszystkim bawi……….ale wystarczy że odejdę to po 20 minutach jest wrzask…….chyba że siedzi przed akwarium…o tam, to potrafi siedzieć godzinę SAM !!! Gadając z rybkami……….

    Julka mama Karolka



    #156366

    pluto

    Re: czas dziecka

    Jak Karol był w tym wieku, to też zajmowała go tylko karuzela……..z tym że musiałam ją wymienić na taką z kolorowymi misiami, bo tą pastelową miał w nosie………..
    Teraz wstajemy o 7.00 i bawimy się na przwijaku…..potem maluch idzie się ze mną myć i siedzi w foteliku te pół godzinki….potem także w foteliku siedzi w kuchni, patrząc jak robię śniadanie i jemu herbatkę…………potem marudzi i idzie spać na pół godzinki………..natępnie bawi się na macie i ogląda rybki i znowu idzie spać tak koło 12……przesypia od pół godziny wzwyż i dalej się bawimy……..trochę w kojcu z włączonym MTV, trochę w łóżeczku przy karuzeli…..trochę przy rybkach…….a trochę na rękach………….po południu mała drzemaka i po szóstej przygotowujemy kąpiel….o siódmej jest po kąpieli i je mleczko…..przychodzi tatuś troszkę się usmiechają i maluch pada zmęczony…………..budzi się o 1 i o 5-6 na jedzonko…….wstaje znowu o 7 i wszystko zaczyna się od początku………..

    Julka mama Karolka

    #156367

    smoki

    Re: czas dziecka

    Oj ja bym bez leżaczka nie dała sobie rady…….. To jedyne miejsce gdzie Dawidek się uspokaja jak już nic nie pomaga………….

    Tzn niezupełnie. ZAWSZE pomagają brzuszki robione przez mamę z Dawidkiem na piersi i przysiady z Dawidkiem na rękach :)))) hihihi ale ja już nie chcę !!!!!!!! :))))))))))

    Pozdrowienia
    smoki i wyjący Dawidek 😉

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close