Czekamy na rodzeństwo dla naszych Niebiańskich Dzieci

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 3,228)
  • Autor
    Wpisy
  • #108610

    wasyl

    Kontynuacja naszych losów….

    ……………………………………………….

    To moje kolejna ciąża po śmierci Zuzi. Znów czas oczekiwania wypełnionego nie tylko radością, ale i lękiem.
    – czy na pierwszym usg zobaczę bijące serduszko?
    – czy nie stracę tej ciąży przedwcześnie?
    – czy na kolejnych usg nie usłyszę „przykro mi, pani dziecko jest bardzo chore”?
    – czy usłyszę jego pierwszy krzyk i będę mogła go przywitać?

    Tyle niepewności…

    Bardzo się cieszę, że jestem w ciąży, ale mam w sobie ogromny dystans.Nie mogę powiedzieć, że ten malutki zarodek, to moja kolejna wielka miłość. Jeszcze nie. Za bardzo boję się, że mogę go stracić. Jego bijące serce wywołało przeogromy uśmiech na mojej twarzy. Teraz czekam do 12tc na kolejne badania. Ciąża to dla mnie etapy, w których zmieniają się moje uczucia do rosnącego we mnie życia, a także lęki. Muszę umieć opanować swój strach, stres związany z badaniami. Dla jego dobra i dla jego spokoju. Chcę budować nasze uczucia nie na przeszłości związanej z Zuzią. Pragnę, aby powstawały kolejne pokłady miłości, którymi obdarzę powstające we mnie życie.
    Na pewno będę wariować z nerwów,wymyślać tysiące chorób i w głowie układać czarne scenariusze. Ale…mam marzenie…pragnę znów być mamą i ono jest ważniejsze i silniejsze niż moje obawy.
    Zresztą, większość dzieci, które przychodzą na ten świat, są zdrowymi i żywymi brzdącami, a to chyba dość poważny argument przemawiający za tym, że warto próbować:)

    #4572681

    zjoanna2

    Zamieszczone przez Wasyl
    To moje kolejna ciąża po śmierci Zuzi. Znów czas oczekiwania wypełnionego nie tylko radością, ale i lękiem.
    – czy na pierwszym usg zobaczę bijące serduszko?
    – czy nie stracę tej ciąży przedwcześnie?
    – czy na kolejnych usg nie usłyszę „przykro mi, pani dziecko jest bardzo chore”?
    – czy usłyszę jego pierwszy krzyk i będę mogła go przywitać?

    Tyle niepewności…

    Bardzo się cieszę, że jestem w ciąży, ale mam w sobie ogromny dystans.Nie mogę powiedzieć, że ten malutki zarodek, to moja kolejna wielka miłość. Jeszcze nie. Za bardzo boję się, że mogę go stracić. Jego bijące serce wywołało przeogromy uśmiech na mojej twarzy. Teraz czekam do 12tc na kolejne badania. Ciąża to dla mnie etapy, w których zmieniają się moje uczucia do rosnącego we mnie życia, a także lęki. Muszę umieć opanować swój strach, stres związany z badaniami. Dla jego dobra i dla jego spokoju. Chcę budować nasze uczucia nie na przeszłości związanej z Zuzią. Pragnę, aby powstawały kolejne pokłady miłości, którymi obdarzę powstające we mnie życie.
    Na pewno będę wariować z nerwów,wymyślać tysiące chorób i w głowie układać czarne scenariusze. Ale…mam marzenie…pragnę znów być mamą i ono jest ważniejsze i silniejsze niż moje obawy.
    Zresztą, większość dzieci, które przychodzą na ten świat, są zdrowymi i żywymi brzdącami, a to chyba dość poważny argument przemawiający za tym, że warto próbować:)

    Rozumiem Twoje obawy:Przytulam:
    Ja Wierze w Anioły… I Wierze ze Zuzia strózuje nad wasza rodzinka i nie dopusci aby spotkało was cos złego…

    Zycze spokoju ducha i bezproblemowego przebiegu ciazy:Przytulam::Przytulam::Przytulam:



    #4572682

    nadyjka

    Zamieszczone przez Wasyl
    Zresztą, większość dzieci, które przychodzą na ten świat, są zdrowymi i żywymi brzdącami, a to chyba dość poważny argument przemawiający za tym, że warto próbować:)

    Ja tez jestem mama aniolka (sierpien 2007) wiec wiem o czym mowa, to zrozumie tylko ten, kto to przeszedl.. niestety nie rozumiem kochana co tutaj robisz – w tym dziale, nie mozesz zakladac z gory czarnych scenariuszy !
    :Przytulam::Przytulam:

    #4572683

    gosik

    rozumiem ……..
    pamiętam jak to jest
    przytulam

    :Przytulam:

    #4572684

    paulinka-z

    Wasyl super że założyłaś ten temat…tak bym chciała już do niego dołaczyć…

    Będzie dobrze, musi być, cierpienie dla nas, Aniołkowych mam już wykorzystałyśmy. Teraz zasługujemy na pełnię szczęścia!

    #4572685

    Anonim

    Kciuki mocno mocne:Kciuki:

    Mam nadzieję, że ten wątek zbierze wielu szczęśliwych Rodziców:)



    #4572686

    wasyl

    Zamieszczone przez Paulinka Z
    Wasyl super że założyłaś ten temat…tak bym chciała już do niego dołaczyć…

    Będzie dobrze, musi być, cierpienie dla nas, Aniołkowych mam już wykorzystałyśmy. Teraz zasługujemy na pełnię szczęścia!

    Nie mam w sobie tyle pewności, że zasługuję już tylko na szczęście. A jego pełni już nigdy nie zaznamy. Zawsze będzie wybrakowane…

    Zamieszczone przez aba
    Kciuki mocno mocne:Kciuki:

    Mam nadzieję, że ten wątek zbierze wielu szczęśliwych Rodziców:)

    No to trzymaj mocno:D i też liczę na to, że będziemy tu się dzielić nie tylko obawami, ale przede wszystkim radością płynącą z oczekiwań na narodziny dziecka:)

    #4572687

    ahimsa

    No pewnie,że MUSI być dobrze! masz piękne serducho i wszystko będzie super!
    Trzymam kciuki nieustannie!:Kciuki::Kciuki::Kciuki:

    #4572688

    mufa

    Strasznie się cieszę, że coraz większej ilości mam Aniołków się udaje. Oczywiście :Kciuki: zaciśnięte z całych sił, za szczęśliwe rozwiązania.

    #4572689

    jaga

    Wasyl, czy jesteś pewna, że TO właściwe miejsce na ten wątek? Czy on nie powinien być na OCZEKUJĄCYCH?

    Rozumiem, że chcesz pisać o swych odczuciach, obawach, bo przeszłaś to, co przeszłaś. Ale przede wszystkim chodzi o dziecko, na które czekasz, a temu poświęcone są właśnie OCZEKUJĄCE. STRATA ma jednak inny wymiar – tak myślę.

    W tym wątku jest przecież zasada: ŻADNYCH ZDJĘĆ W PODPISACH:

    [quote]
    Proszę abyście usuwały wasze podpisy, nie tylko te ciążowe czy ze zdjęciami, ale wszystkie inne.
    Dlaczego? Ponieważ za jakiś czas możecie zmienić sobie podpis na taki np. ze zdjęciem dzieciaczka i w Waszych starych postach pojawi się owo zdjęcie[/quote] – pisze moderator.
    Ta zasada ma chyba jakieś głębsze podstawy i nie o sam fakt umieszczenia jakiegoś zdjęcia chodzi…. i myślę, że jest słuszna. Osobiście odczuwam, jakbyś tym wątkiem naruszyła reguły.



    #4572690

    jaga

    Zamieszczone przez Paulinka Z
    Wasyl super że założyłaś ten temat…tak bym chciała już do niego dołaczyć…

    Będzie dobrze, musi być, cierpienie dla nas, Aniołkowych mam już wykorzystałyśmy. Teraz zasługujemy na pełnię szczęścia!

    Zapominasz o nowych aniołkowych mamach, które są w najgorszym momencie swojego życia. To nie są OCZEKUJĄCE. To nie ten kącik 🙁

    #4572691

    aguq

    Bardzo się cieszę, że jesteś w ciąży. Odbieram to jako nadzieję też dla mnie.dla wszystkich osób takich jak my – po stracie tej nadziei, marzeń…Chcę czekać, chcę myśleć pozytywnie, bo każda historia ma swój dalszy…szczęśliwy ciąg – trzeba w to mocno wierzyć i nie zakładać czarnych scenariuszy !Więc bądź pozytywnej myśli i bądź szczęśliwa… bo to szczęście:Hura!::Kciuki:

    :Przytulam:



    #4572692

    olusia

    Wasyl GRATULUJĘ i życzę zdrowych i radosnych ciążowych miesięcy.

    Niestety myślę podobnie jak Jaga. To nie miejsce na ten wątek. Wolałabym żeby ciężarne po stracie cieszyły się na Oczekujących. Dlatego wątek przenoszę.

    #4572693

    gosik

    Zamieszczone przez Jaga
    Zapominasz o nowych aniołkowych mamach, które są w najgorszym momencie swojego życia. To nie są OCZEKUJĄCE. To nie ten kącik 🙁

    jaga, to nie jest tak
    ciąża po stracie nie jest zwykłą ciążą
    jest pełna strachu, obaw , niepewności, które zrozumieć może tylko mama, która przez to przeszła

    tym strachem nie podzieli si,ę z radośnie oczekującymi w wątku ,,oczekując na dziecko” , bo one tego strachu nie zrozumieją, a może niepotrzebnie sie przestraszą ….

    bambamek całą swoją ciążę opisał w kąciku bezpłodności i nikt nie widział w tym nic złego

    pamiętam moje ciąże, pełne lęku i nieustannych pytań ,,czy może spotkać mnie coś gorszego niż do tej pory?”

    i odpowiedź, która pojawiała się zaraz za nim
    ,,może. Może mnie spotkać to samo”

    ja nie widzę nic złego czy niestosownego w tym, że wasyl akurat tu założył swój wątek

    edit:
    zaraz po napisaniu postu zauważyłam że wątek został przeniesiony :Niepewny:

    #4572694

    ahimsa

    Podpiszę się pod gosik…..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 3,228)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close