Forum: Adopcja

czemu tu nikogo nie ma?

Tak się zastanawiam czemu tu nikogo nie ma?

16 odpowiedzi na pytanie: czemu tu nikogo nie ma?

szaldi Dodane ponad rok temu,

Re: czemu tu nikogo nie ma?

Widzisz adopcja to nie hop siup i już. Stać mnie, to sobię zaadoptuję.
Pomijając aspekty czysto formalne, jest jeszcze jeden, wydaje mi się najważniejszy a mianowicie aspekt moralny. Wydaje mi się, że często w rodzicach adopcyjnych drzemie lęk, czy zdołają pokochać Dziecko,którego nie poczęli , czy dadzą sobie radę z problemam, które mogą się pojawić i często są innej natury, niż problemy w rodzinach biologicznych.Nie wiem jaką decyzję ja bym podjęła ale chyba nie umiałabym żyć w domu bez dziecka. Znajomi adoptowali córeczkę i są bardzo szczęśliwi a dziadkowie wskoczyliby za Małą w ogień.
Mam nadzieję,że nikogo nie uraziłam. Pozdrawiam mamy adopcyjne.
Jola z Alicją (5,5roku) i Szymonkiem (27.01.05)

PS. Gratuluję syneczka , chyba dobrze kojarzę, że jesteś świeżutką mamusią? :-))))))))

mordeczka Dodane ponad rok temu,

Re: a jestem 🙂

Rzeczywiście,bardzo tu cicho-ale może to dlatego,ży MY MAMY adopcyjne mamy naszą stronke BOCIAN i tam aż wrze od emocji na oczekiwanie naszych maluszków.Jeśli chcesz to możesz tam zajrzeć i sama się przekonasz ile nas rodziców tam jest i jak długo i niecierpliwie czekamy na nasze bocianiątka.
Z adopcją to jest tak,że trzeba najpierw sięgnąć dna,pobyć tam troche i dopiero zobaczyć maleńki promyczek nadzieji na posiadanie potomstwa-ADOPCJA.To piękne-móc przytulić dzidzie do serca i powiedzeić-CÓREŃKO,SYNUSIU!!!!
Niektórzy nigdy tego promyczka nie zobaczą i będą żyć
szczęśliwie we dwoje ale my nie potrafiliśmy tak życ.Dlatego mamy Adasia i niedługo przywitamy się z córeczką.
Problemy rzeczywiście są innego rodzaju i pewnie będą przez całe życie z nami w mniejszym lub większym stopniu.
Ale najważniejsze jest szczęście naszych pociech.
Pozdrawiam wszystkie mamy bez względu na to jak nimi zostały.

Dorota,Adaś /15.04.02/ i …..

pablo-per Dodane ponad rok temu,

Re: a jestem 🙂

Szczerze podziwiam i gratuluję!!!

Ania z Wiktusią i Maciusiem

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re: a jestem 🙂

Gratuluję! Powiedz jak “przekonać” męża, bo ja jestem pewna w 100% że chciałabym adoptować dziecko i nie musiałby to być niemowlaczek tylko 2-3 latek. Ja już doświadczyłam tego cudu narodzin i posiadania maleństwa od najmniejszej kruszynki. Jeśłi dobrze się orientuję, to najwięcej “chętnych” (chyba niewłasciwe słowo) jest na takie właśnie maleństwa. Chyba są to własnie rodziny nie mogące mieć własnych i chciałby tak od początku wychowywyać. A mnie się serce kraje jak pomyślę o wszystkich dzieciątkach czekających na kogoś bliskiego. Chciałabym mieć drugie dziecko i najchętniej adoptować je.
Pozdrawiam

Ola (06.01.2003)

mordeczka Dodane ponad rok temu,

Re: a jestem 🙂

Hm,przekonać trudno-to raczej wypływa z głębi człowieka.Decyzja nie jest łatwa.Ktos kto może mieć własne ,rodzone dzieci może miec problem z zakceptowaniem dziecka adoptowanego.Tym bardziej,że 2-3 latki to raczej dzieciaczki z jakimś bagażem doswiadczeń np .przemoc w rodzinie,alkoholizm rodziców itp.Nie jest łatwo nawiązać kontakt z tymi dziecmi,trzeba wykazac się dużym doświadczeniem,cierliwością,wytrwałością.Nie chce Ciebie straszyc,ale tak to własnie wygląda.
Pewnie,że ktoś kto nie ma szans na urodzenie dziecka inaczej patrzy na te sprawyi i z pewnością czeka się wtedy na te maluszki.
W każdym razie życze tobie i mężowi wytrwałości w postanowieniu,żeby znależć w swoim sercu miejsca dla dzieciątka czekającego na rodziców.
Trzymam za was kciuki!!!!

Dorota,Adaś /15.04.02/ i …..

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re: a jestem 🙂

Ale widzisz – ja wychodzę z założenia, że czemu winne są te maluchy że na takich rodziców trafiły. Jest tez inna sprawa – nie zawsze muszą pochodzić z patologicznych rodzin, czasem wypadek, a najbliższej rodziny nie ma… A i nie koniecznie 2-3 latki musiały do domu dziecka tak późno trafić. Moga tam być od maleńkości. A do tego wszystkiego ja taka jakaś wrażliwa jestem, że chyba nie umiałabym wybierać sobie dziecka w domu dziecka. Na “bocianie” czytałam, że przyszłym rodzicom przedstawia i “proponuje się” dziecko. Czyli oni najpierw takich rodziców obadają i do nich “dopasują” malucha. Gdybym takiego zobaczyła nie umiałabym chyba powiedzieć “nie, to nie ona/on”. W ogóle to ciężki temat. Ale ja chciałabym mieć drugie dziecko a na kolejną ciążę się świadomie nie odważe (mam za sobą jedno poronienie i kłopoty z utrzymaniem ciąży z Olą). Nie chciałabym utracić maluszka będąc w ciąży a tak uszczęśliwiłabym jeszcze kogoś. Chyba tego potrzebuję bo mam jakiś nadmiar matczynych uczuć
Pozdrawiam i sorki że takie to trochę chaotyczne

Ola (06.01.2003)

mordeczka Dodane ponad rok temu,

Re: a jestem 🙂

To nie jest chaotycznie-twoje słowa wypływają z potrzeby serca.Widocznie twoje matczyne serca wciąż szuka ujścia dla swoich uczuć.
Prawdą jest,że w domach dziecka najwięcej jest dzieci własnie starszych a nie niemowlaczków.Rzadko są to dzieci bez rodziców,bo wypadek ich im zabrał.Tak przynajmniej mówili nam w OAO.
W każdym razie życze Ci dużo szczęscia i wytrwałości,miłości…………
Pozdrawiam ja i mój synuś oraz kruszynka,która jest już coraz bliżej…

Dorota,Adaś /15.04.02/ i …..

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re: a jestem 🙂

A powiedz mi czy kruszynka, na którą czekacie… skąd wiedzieliście że to ona, czy “pokazywali” Wam dzieci, czy oni wybrali sami maluszka? Ech, sporo pytań mam a na bocianei jakość odnaleźć się nie mogę. Jakiś inny układ forum – chyba do tego za bardzo się przyzwyczaiłam Fakt, tematy, które poruszają są dla mnie trafione w 10 ale czyta się ciężko. No, a poza tym łatwiej mi rozmawiać z kimś, kogo znam Czy Ty w ogóle chcesz rozmawiać na te tematy? Czy może jest to dla Waszej rodziny jakby temat tabu?
Pozdrawiam gorąco Ciebie i Twoje dzieciaczki

Ola (06.01.2003)

mordeczka Dodane ponad rok temu,

Re: a jestem 🙂

Przepraszam,że tak długo nie odpisywałam-praca,praca i jeszcze raz praca.
Temat adopcji jest dla nas zupełnie naturalny i prosty.To tak jakby Adas urodził sie dla nas.
Dzieciątko po 6 tygodniach i jednym dniu-jesli jest prawomocne zrzeczenie rodziców-można już przedstawić przyszłym rodzicom.Wtedy udaje się do DD lub rodziny,u której maluszek przebywa wraz z osobą z OAO.Przedstawiają nam dotychczasowy wywiad o maluszku,jacy rodzice,skąd pochodzi,jak przebiegała ciąża,poród,czy jest zdrowe,ewentualnie co mu dolega itd.
Potem przynoszą maluszka i zostajemy sami.Nawiązujemy 1 kontak z dzieckiem.W przypadku Adasia już po paru chwilach wiedzieliśmy ,że to nasz synek,którego szukaliśmy od dawna.Oczywiście bałam się,żę może okazać sie ,że nie poczujemy do niego nic .Ale niepotrzebnie.Adaś był właśnie taki jakiego sobie wyobrażaliśmy.
Teraz czekamy na siostrzyczke Adasia i znowu ta niepewność-jak rozpoznamy naszą córcie?
Myśle,że wszystko będzie tak jak w przypadku Adasia
Pozdrawiamy

Dorota,Adaś /15.04.02/ i …..

mordeczka Dodane ponad rok temu,

Re: a jestem 🙂

Od 12,01,2006 Adaś ma siostre-Majke.Urodziła się 24,11,2005 i w tej chwili ma juz ponad 7 m-cy.Chcieliśmy dzieciątko takie około półroczne a ona miała 7 tygodni,była taka maleńka i taka kochana.Zapadła nam w serca od razu i tak samo zapadła decyzja-to ONA NASZA CORECZKA.
Adam ją uwielbia,my ją uwielbiamy ,wszyscy za nia szaleją.Jak moglismy żyć bez niej? Jesteśny szczęśliwą rodziną i myślę,że nasze dzieci będa szczęśliwe i że zawsze będziemy w ich sercach

Dorota,Adaś /15.04.02/ i …..

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: a jestem 🙂

Wzruszyłam się :)) GRATULUJĘ Wam no i starszemu braciszkowi :))
A MAjeczka to urodzon szczęściara :))
Wszystkiego dobrego
Pozdrawiam
Ania z moimi chłopaczkami najukochańszymi:
Mateuszkiem(19.04.2004) i malusim Jasiem

dora Dodane ponad rok temu,

Re: a jestem 🙂

Ja też serdecznie gratuluję! Oby było na tym świecie wielu tak dobrych ludzi jak Wy! Wszystkiego dobrego dla całej Waszej rodzinki!

Dorota+Kasia 14.02.03

boozena Dodane ponad rok temu,

Re: czemu tu nikogo nie ma?

07.07.2006 r. poznaliśmy Oskara. Ma 2 latka. Odwiedzamy go w domu dziecka. Zrobimy wszystko, żeby był naszym synem 🙂

Bożena i dwa Aniołki

boozena Dodane ponad rok temu,

Re: czemu tu nikogo nie ma?

07.07.2006 r. poznaliśmy Oskara. Ma 2 latka. Odwiedzamy go w domu dziecka. Zrobimy wszystko, żeby był naszym synem 🙂

Bożena i Oskarek 2 latka 😉

kaja26 Dodane ponad rok temu,

Re: czemu tu nikogo nie ma?

boozenka gratuluje spotkania swojego cudaczka! mam nadzieje że wszystko się Wam ułozy i tego całej trójeczce życzę!
powodzenia!

mordeczka Dodane ponad rok temu,

Re: czemu tu nikogo nie ma?

Co tam u Oskarka–jest z wami?
Nasza Majunia niedługo skończy rok i prawie sama chodzi.Jest śliczną rezolutną dziewczynką ale niestety dużo nam chorowała.Nie wyobrażamy juz sobie życia bez niej.Wprowadziła do naszego domu dużo radości .Adaś też rozpromienił nasze zycie ale dziewczynka umie tak jakoś inaczej to wyrazić.Ten usmiech,całuski,przytulanki.Oboje wzbogacili nasze zwykłe życie niezwykle mocno i intensywnie.Serdesznie pozdrawiamy

Dorota,Adaś /4,5/ i Maja /11 mc/

Znasz odpowiedź na pytanie: czemu tu nikogo nie ma??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
dziwna wysypka czy to ospa?
Cześc jestem w kropce moja Jula w czwartek miała stan podgorączkowy 37,2 i była bardzo marudna w piatek rano na buzi pojawiły się czerwone malutkie plamki oraz na szyjce i ze
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
JA TEZ CHCE.............
DZIEWCZYNY JA TEZ CHCE TAKIE COS CO ODLICZA TERMIN PORODU.JAK TO SIE ROBI/????????????TA LINIJKE TAKA?
Czytaj dalej