CZERWCÓWECZKI 2008 DO DZIEŁA!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 313)
  • Autor
    Wpisy
  • #93905

    mamaaleksa

    Nasza Lista 🙂


    Małe Czerwcówiątka


    #1851435

    beamama

    Pozwolicie, że jako pierwsza wpiszę się w Wasz szacowny wątek 🙂
    Jest 3.50 nad ranem, przed chwilą obudził mnie telefon siostry i………………………JEST już na świecie mój maleńki siostrzeniec
    3 tygodnie przed terminem, 3.150 g, 58 cm, rude włoski i bardzo silne płuca 😀 – najgłośniejszy noworodek na oddziale 😀

    Trzymam teraz kciuki za Wasze szybkie i bezproblemowe porody, kochane czerwcówki



    #1851436

    mamaaleksa

    Zamieszczone przez beamama
    Pozwolicie, że jako pierwsza wpiszę się w Wasz szacowny wątek 🙂
    Jest 3.50 nad ranem, przed chwilą obudził mnie telefon siostry i………………………JEST już na świecie mój maleńki siostrzeniec
    3 tygodnie przed terminem, 3.150 g, 58 cm, rude włoski i bardzo silne płuca 😀 – najgłośniejszy noworodek na oddziale 😀

    Trzymam teraz kciuki za Wasze szybkie i bezproblemowe porody, kochane czerwcówki

    Bardzo gratuluję!!!
    Cieszę się, że wszystko skończyło się pomyślnie!
    I jaki dobry dzień sobie wybrał, mały cwaniaczek! Podwójne święto!:D:D:D

    #1851437

    bejka

    beamama, gratulacje serdeczne dla Siostry – cieszę się, że wszystko gra.
    Oby najgłośniejsze płuca na oddziale nie dawały ostro czadu później :D.
    Niech zdrowo rośnie i niesie Wam mnóstwo radości.
    Napisz jak będzie miał na imię.
    Jeszcze raz wszystkiego dobrego

    #1851438

    beamama

    Zamieszczone przez bejka
    beamama, gratulacje serdeczne dla Siostry – cieszę się, że wszystko gra.
    Oby najgłośniejsze płuca na oddziale nie dawały ostro czadu później :D.
    Niech zdrowo rośnie i niesie Wam mnóstwo radości.
    Napisz jak będzie miał na imię.
    Jeszcze raz wszystkiego dobrego

    Został Witoldem – wymarzone imię taty 😉
    To już jego 4 syn i dopiero teraz się doczekał 😀

    #1851439

    kruszyna

    witold to fajne imię. znam jednego i bardzo go lubię
    optymistycznie z tym imieniem zabrzmialo – moze i ja kiedys sie doczekam ukochanego Krzysztofa, ciekawe ile razy musialabym próbować, by mąż zmienil zdanie.

    czerwcóweczki – wasz miesiac nadszedł. Trzymam kciuki za was mocno.



    #1851440

    megi-c

    Zamieszczone przez beamama
    Pozwolicie, że jako pierwsza wpiszę się w Wasz szacowny wątek 🙂
    Jest 3.50 nad ranem, przed chwilą obudził mnie telefon siostry i………………………JEST już na świecie mój maleńki siostrzeniec
    3 tygodnie przed terminem, 3.150 g, 58 cm, rude włoski i bardzo silne płuca 😀 – najgłośniejszy noworodek na oddziale 😀

    Trzymam teraz kciuki za Wasze szybkie i bezproblemowe porody, kochane czerwcówki

    Gratulacje dla siostry!!!

    #1851441

    megi-c

    A ja w okropnej formie jestem:( Strasznie marwie się ruchami mojego maleństwa bo są rzadkie i słabe. W piątek po kilku godzinach bez ruchów pojechałam do szpitala, zrobili mi ktg i okazało się, że wszystko ok. Jednak pani doktor dyżurująca nastraszyła mnie, ze jeśli dziecko przez godzinę się nie rusza to już jest powód do niepokoju bo np. moze mieć za mało tlenu i może dojść do niedotlenienia. Przeraziło mnie to bo ja czasem przez kilka godzin mam spokój w brzuchu. Dzisiaj od rana też jakoś tak spokojnie i nie wiem co robić, czy jechać znowu do szpitala czy czakać jeszcze trochę. Nie chce wyjść na panikarę ale się boje o dziecko???

    #1851442

    bejka

    Zamieszczone przez beamama
    Został Witoldem – wymarzone imię taty 😉
    To już jego 4 syn i dopiero teraz się doczekał 😀

    ja to imię też darzę sporym sentymentem 😀 więc cieszę się z wyboru Twojego Szwagra – czwarty syn. Fajnie . W takiej rodzinie Matka może się poczuć jak Królowa Matka 😉

    #1851443

    kasiex

    dziewczyny, fajna lista
    trzymam kciuki za Wasze szybkie i bezproblemowe porody
    a my za niespelna 2 tygodnie bedziemy swietowac 2 urodziny naszego mlodzienca, ale zlecialo!



    #1851444

    bejka

    Zamieszczone przez megi_c
    A ja w okropnej formie jestem:( Strasznie marwie się ruchami mojego maleństwa bo są rzadkie i słabe. W piątek po kilku godzinach bez ruchów pojechałam do szpitala, zrobili mi ktg i okazało się, że wszystko ok. Jednak pani doktor dyżurująca nastraszyła mnie, ze jeśli dziecko przez godzinę się nie rusza to już jest powód do niepokoju bo np. moze mieć za mało tlenu i może dojść do niedotlenienia. Przeraziło mnie to bo ja czasem przez kilka godzin mam spokój w brzuchu. Dzisiaj od rana też jakoś tak spokojnie i nie wiem co robić, czy jechać znowu do szpitala czy czakać jeszcze trochę. Nie chce wyjść na panikarę ale się boje o dziecko???

    myślę, że każda z nas tak to własnie przeżywa.
    Pewnie masz jakieś swoje sposoby na pobudzenie Maleństwa – czy to przez pogłaskanie w odpowiedni sposób brzucha czy ułożenie się w „niewygodnej ” dla niego pozycji… po jakimś czasie widać reakcję.
    Z drugiej strony nasze dzieci mają coraz mniej miejsca do rozpychania się i baraszkowania po brzuchach, w dodatku – jak każdy – nie są i nie moga być aktywne 24 godziny na dobę !
    nie stresuj się dodatkowo – lepiej uważnie obserwuj, no a jeśli cos zdecydowanie wskazuje na konieczność sprawdzenia to przecieraj szpitalne ścieżki.

    #1851445

    kallarepka

    Zamieszczone przez megi_c
    A ja w okropnej formie jestem:( Strasznie marwie się ruchami mojego maleństwa bo są rzadkie i słabe. W piątek po kilku godzinach bez ruchów pojechałam do szpitala, zrobili mi ktg i okazało się, że wszystko ok. Jednak pani doktor dyżurująca nastraszyła mnie, ze jeśli dziecko przez godzinę się nie rusza to już jest powód do niepokoju bo np. moze mieć za mało tlenu i może dojść do niedotlenienia. Przeraziło mnie to bo ja czasem przez kilka godzin mam spokój w brzuchu. Dzisiaj od rana też jakoś tak spokojnie i nie wiem co robić, czy jechać znowu do szpitala czy czakać jeszcze trochę. Nie chce wyjść na panikarę ale się boje o dziecko???

    a próbujesz malucha aktywować? kiedy chodziłam na ktg, a mała była zbyt spokojna, położna całkiem energicznie – czasem aż się bałam, że zbyt mocno – potrząsała moim brzuchem, żeby się obudziła. ja w domu też stosowałam taka metodę: uciskałam nóżki albo plecki i potrząsałam póki się nie budziła. bo nawet po batoniku i furze lodów potrafiła być spokojna.

    a tak w ogóle to chciałam wszystkim czerwcówkom życzyć szczęśliwego rozwiązania i zdrowych, pięknych maluchów, tak jak to było u nas majówek. 🙂



    #1851446

    bejka

    Zamieszczone przez kasiaaaaa
    a próbujesz malucha aktywować? kiedy chodziłam na ktg, a mała była zbyt spokojna, położna całkiem energicznie – czasem aż się bałam, że zbyt mocno – potrząsała moim brzuchem, żeby się obudziła.

    o tak, ja to też pamiętam – przy Szymku szłam na KTG bo zjedzeniu czegoś na słodko i wypiciu puszki Coli. I tak nie pomagało – kilka razy był mocno potrząsany przez położną bo spał jak suseł. Zresztą po urodzeniu susełkiem pozostał i lubił spać długo i namiętnie 😉

    #1851447

    mamaaleksa

    Megi_c, podpisuję się pod radami Bejki i kasiaaaaa. Wypróbuj bardziej lub mniej delikatnych metod na swojej królewnie.
    Moi chłopcy do aktywnych raczej dzieciaczków należą – Młodszy nawet bardziej daje popalić niż Starszy, ale i w pierwszej ciąży bywały i teraz bywają takie chwile, kiedy strach mnie oblatuje, że Maluszek już długo nie daje żadnego znaku… Ten nasz strach jest chyba wpisany w ostatnie tygodnie ciąży…
    Trzymaj się cieplutko i nie zamartwiaj. Pozdrawiam.:)

    #1851448

    megi-c

    Dzięki za rady dziewczyny.
    W szpitalu nie byłam bo mała w końcu zaczęła sie wiercić, ale jutro chyba wybiore się do lekarza prowadzącego.
    Ja też próbuję ją pobudzić do działania np. przez zjedzenie czegoś słodkiego ale nie zawsze przynosi to efekty. Następnym razem będę bardziej energicznie ruszać brzuchem:) Oj niecierpie takiej ciszy w tym moim brzuchu bo wtedy zaraz mam przed oczami czarne myśli. Ja już chyba taka panikara trochę z natury jestem:(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 313)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close