czopki glicerynowe

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #35958

    agadd02

    czy to możliwe , żeby czopek glicerynowy się nie rozpuścił, czy ktoś z Was się z takim czymś spotkał, wkładałam na różne głębokości, kupiłam czopki innej firmy i nic z tego żaden się nie rozpuścił, co o tym myślicie???

    pozdrawiam
    Daga i Sebastian (09.05.2003)

    #470536

    lea

    Re: czopki glicerynowe

    ???? ale wyjmujesz z opakowania? (przepraszam za pytanie…)
    po jakim czasie jest kupka? moze za szybko?
    jejku ale nie wkladaj głeboko… ja w sumie nie znam sie na glicerynowych.. wazne, ze kupka jest – tak by wynikało…. moze one sie nie rozpuszczaja? choc nie ppomyslalabym o tym sama…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #470537

    agadd02

    Re: czopki glicerynowe

    hehehe oczywiście że wyjmuję z opakowania, kupa jest czasem po sześciu godzinach, nie rozluźniona i czopek cały (???), czasem po godzinie, ogólnie kupa jest , ale ten czopek to raczej za bardzo nie pomaga, bo mały i tak się męczy, jedyne co powoduje to to że kupa w ogóle chcę wyjść :o)
    może któraś mama stosowała czopki glicerynowe, jakie były efekty??

    pozdrawiam
    Daga

    #470538

    anies

    Re: czopki glicerynowe

    u na swogóle się nie rozpuszcza czopek
    wychodzi cały
    ale wiesz on sie jednak troche rozpuszcza

    niewiem jakby było po 6 godz, bo stosowałam czopek 2 razy (tak z 2 m-ce temu raz i ostatnio), ale kupa zawsze była po 3 min, może dlatego czopek był cały

    a za pierwszym razem wyszedł tylko czopek a kupka nie, hehe

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #470539

    figa

    Re: czopki glicerynowe

    Ja mam niemałe doświadczenie z czopkami.
    One działają właśnie tak, że dziecko może się pozbyć kupki. Kiedy kupy były bobkowate, twarde jak kamień, a bobki tak duże, że Ptysia nie mogła się ich pozbyć – czopek trochę się rozpuszczał i rozmiękczał trochę to kupsko.
    Tak wynika z moich obserwacji – działa dorażnie, „kręci” w jelitach, męki pozostają.
    U nas problem na dobre zniknął wraz z zastosowaniem siemienia lnianego. Ale Ptysia na już 11 miesięcy, a ja nie wiem, od kiedy można rzeczone siemię stosować 🙂

    Beata i Ptysia (30.01.03)

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close