Czt to bunt dwulatka a może coś innego?

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #59346

    sabka

    Od pewnego czasu mamy problem z naszym synkiem. Ogólnie jest dzieckiem grzecznym, nie ma z nim jakiś poważniejszych kłopotów ot normalne dziecko ruchliwe, żywe, wesołe.
    Jednak od jakiegoś czasu zdarzają się mu napady (nawet nie wiem jak to nazwać) szału. Kojarzę to z tym słynnym buntem dwulatka. Jednak u naszego synka ma on przebieg szczególnie gwałtowny. Obawiam się o niego czy nie wpadnie w jakąś nerwicę.
    Wygląda to tak nagle bez powodu zaczyna płakać, co stopniowo przeradza się w wycie. Potrafi tak nawet 2 godz. Żadne sposby odwrócenia uwagi, zagadania nie przynoszą rezultatu. Branie na ręce też nie bo się odpycha. W tych sytuacjach zaczyna wyć jeszcze głośniej.
    Stopniowo zaczyna się to przeradzać w histerię. Płacze że chce taty, mąż podchodzi, zagaduje chce wziąść na rączki ucieka i wyje. Potem że chce mamy i jest ta sama sytuacja.
    Gania po domu, chowa się, ucieka z pokoju do pokoju, zamyka się w pokoju, ostatnio zaczyna walić głową w ścianę.
    Nic nie pomaga, martwię się czy nie wpadnie w jakąs nerwicę.
    Oboje z mężem pracujemy, jest jeszcze młodsza córka. Może to tęsknota za rodzicami, zbyt mało czasu spędza z nami.
    Poradźcie co robić, jak go wyciszać podczas takich napadów i co robić. Czy można mu jakoś pomóc.
    A może wizyta u lekarza tylko jakiego?
    Pozdrawiam sylwestrowo

    Sabka z Szymkiem (24.10.2002) i Olą (4.02.2004)

    #757528

    Anonim

    Re: Czt to bunt dwulatka a może coś innego?

    kurcze sama nie wiem, co ci doradzic,ale moze dawaj mu do picia melise?
    staraj sie spedzac z nim jak najwiecej czasu i byc przy nim.WIem,ze pewnie i tak to robicie!
    Moze jak wpadnie w taki szal starajcie sie byc blisko i jak ucieka zostawic go samemu sobie,lub polozyc w bezpieczne miejsce-pamietam ze chyba u zaklinaczki bylo,ze kladla dziecko na poduszce jak wpadalo w szal.

    Nelly i Hubert 23.02.03



    #757529

    klucha

    Re: Czt to bunt dwulatka a może coś innego?

    normalne zachowania, Zuzanka co prawda nie waliła głową w scianę ale w momentach napadu rzucała sie na oslep i gdzie popadnie, nieraz w ostatniej chwili ją łapaliśmy, bo lądowała prawie na ostrym kancie zakończenia listew od terrakoty. Wiem że to trudne, ale w takich sytuacjach po moich doswiadczeniach zalecam stoicki spokój jezeli nie chce przytulania to nie, bądźcie w pobliżu ciepło i spokojnie do niego mówcie, żadnych krzyków, kar bo tylko przynoszą odwrotny skutek, tak przynajmniej było i tu nie pocieszę jest u Zuzi. Zuzia też nie lubiła gdy ją próbowaliśmy przytulać w takich napadach, tłukła nas gdzie popadnie i krzyczała, płakała jeszcze bardziej. Wtedy zostawialiśmy ją w spokoju za parę minut sama przybiegała na przytulańce.
    Teraz potrafi powiedzieć tacie że go nie kocha i że ma sobie iść, jest dużo rzeczy – sytuacji które doprowadzają ją do pasji i staramy juz za wczasu je przewidywać :)) ja długo szukałam sposobu i podejścia na takie zachowania Zu. Troszeczkę mi sie udało, a Zu ma temperament o ma :))
    pozdrawiam

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #757530

    fame73

    Re: Czt to bunt dwulatka a może coś innego?

    No to się trochę uspokoiłam. Właśnie dzisiaj moje dziecko odstawiło opisany przez Was cyrk. Chyba z 15 minut nie można było go uspokoić. Próbowałam różnych sposobów i nic nie skutkowało. Ani stoicki spokój, ani głaskanie, ani przytulanie. Wszystko było na nie. Dopiero jak zdesperowana wziełam go na ręce, wyniosłam do innego pokoju do okna by popatrzeć na samochodziki, udało mi się wybić go z tej histerii. Ale strachu się najadłam, że coś z nim jest nie tak. Tak więc dzięki za tę informację.

    Życzę wszystkiego dobrego w nowym roku. 🙂

    Mama Dawidka (1,8)

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close