Czy boicie sie porodu?

Czesc dziewczyny!!! Odkad zdalam sobie sprawe, ze juz za kilkanascie dni zobacze w koncu moje malenstwo, zaczela przerazac mnie mysl o porodzie, moze to temu ,ze w mojej rodzinie kobiety zazwyczaj maja dlugie i ciezkie porody. Poradzcie co robic zeby ten porod mnie tak nie przerazal?
Monia

27 odpowiedzi na pytanie: Czy boicie sie porodu?

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

Wyluzować….. i iść do szpitala gdzie w razie czego możesz poprosić o znieczulenie bez targowania się z położną.

Mnie zostały jeszcze 3 tygodnie i powiem ci szczerze, że dzieki takiej możliwości nie boję się ani trochę!

Pozdrowienia
smoki

karo19 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

Czesc Monika!
Z tego co widze to mam termin na dzien po Tobie i tez panicznie boje sie porodu, a jedyne co mnie pociesza to tylko fakt. ze od ponad miesiaca chodze z rozwarciem na 1 plaec a dziewczyny na forum wypowiadaly sie, ze czesto przy takich sutyacjach porod jest o wiele krotszy. AHA i jeszcze fakt, ze bedzie przy mnie moj mezczyzna :).
Pozdrawiam i zycze lekkiego porodu!
Karolina i 38 tyg. Nikodem.

monikal Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

A w moim szpitalu zanieczulenie tzreba sobie załatwić i opłacić wcześniej – przed porodem. Jestem w rozterce. A może uda się bez. A co jeśli nie?

helga Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

Ja już mam tak dosyć ciązy, że nie moge doczekać się porodu. Wydaje mi się on wybawieniem, chociaż jestem dopiero w 27 tygodniu. Znacznie bardziej boję się komplikacji, np. tego, że dziecko będzie niedotlenione i urodzi się z porażeniem mózgowym. Mam obsesję na tym punkcie i nie mogę przestać o tym mysleć. Do tego stopnia, że rozważam cesarkę na życzenie.
Pozdrawiam

agnesthm Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

No ja mam termin za 12 dni i tez sie boje porodu pomimo tego ze to moj drugi porod i mowia ze drugi jest krutszy od pierwszego( mam taka nadzieje), jak to przezyje to dam znac czy prawda:-)

No i pociesz mnie mysl, ze tez przy mnie bedzie moj mezczyzna, a to dodaje sily.
Zycze wszystkim mamusia lekkiego i szybkiego porodu i by cieszyly sie z macierzynstwa.
Pozdrawiam Aga

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

tak czytam i troszku zazdroszczę . Mój męzczyzna zdecydowanie odmawia przebywania podczas porodu przy moim boku, chyba musze się z tym pogodzic ale tak bym chciała, co robić??????????????????????????????//

Mirelcia i skarb

sylwia111 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

Mirelcia,
Nie macie znajomych, którzy rodzili razem i wypowiadają się na ten temat bardzo dobrze? Mój mężczyzna na początku był przerażony myślą o porozie rodzinnym, ale pod wpływem opowieści swoich kolegów i uczestniczenia w szkole rodzenia zmienił zdanie.

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

no i tutaj jest problem
nie mamy znajomych z takimi doswiadczeniami, a co do szkoły to męzunio chyba nie bedzie obecny cały czas jest w delegacjach
NIESTETY
no i cóz robić chyba tylko sie pogodzić

Mirelcia i skarb

kam Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

trzeba miec nadzieje, ze jeszcze zmieni zdanie, zabieraj Go na kazde usg, jak zobaczy ta mala kruszynake wiercaca sie w brzuszku to na pewno zapragnie tez byc jedna z pierwszych osob, ktore Ja zobacza juz na swiecie :))) powodzenia
kam

agnesthm Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

No w sumie to ja go do niczego nie namawialam, sam podjal te decyzje , ze chce byc ze mna w tej chwili zeby mnie wspierac bo jak sam stwierdzil ze ja sie juz dla niego duzo poswiecilam wiec on raz tez moze;-)

No zobaczymy czy nie zmieni zdania jeszcze przed porodem albo jeszcze smieszniej czy wogole zdarzy bo nastepny tydzien ma na nocki a ja juz w tych dniach moge rodzic:-)
Pozdrawiam Aga

iza28 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

Ja tam wcale się nie boję rodzić. Bardziej przeraża mnie to, co będzie później, pierwsze miesiące dzidzi, ta cała pielęgnacja, karmienie, brak snu…
Baby zawsze rodziły więc czemu ja mam tego nie robić?? A że ból – jesteśmy tak skonstruowane, ze musimy go wytrzymywac :-))
Pozdrawiam
Iza

pati68 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

Mnie zależy tylko na tym, aby dzidzia była zdrowa. Jeżeli ktoś byłby w stanie mi to obiecać, to wiem, że mogę przejść dla mojego maleństwa wszelkie katusze.
Pati i 30-tyg. mynia

Edited by Pati68 on 2002/08/16 22:37.

kamilkar Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

Boje sie…
Chdz tylko czasami.
Czesto wydaje mi sie ze to drobnostka…ze to przeciez nie moze bolec nie do zniesienia…
a za chwilke panicznie sie boje i jestem przekonana ze sobie nie poradze. Ciagle wszytsko mi sie zmienia,ale generalnie troszeczke sie boje!
Jedyne co,to podtrzymuje mnie na duchu mysl ze moj facet bedzie rodzil ze mna…
(chodz czasami boje sie i za Niego-wydaje mi sie ze On po prostu zemdleje)
Tak wiec moje nastawienie do porodu zalezy od samopoczucia,pogody i dnia tygodnia:)))

Pozdrowienia

KiKi

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

Mój niestety też.

Pozdrowienia
smoki

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

U mnie na szczęście płaci się po porodzie. ta przyjemność kosztuje 500 zł i w tym juz jest wliczony poród z mężem (jeśli ktoś chce) i znieczulenie.
Może warto zapłacić z góry? To daje niesamowity spokój.

Pozdrowienia
smoki

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

z wlasnego doswiadczenia- hahaha, wiem ze znieczulenie to jest naprawde wynalazek na miare pigulki antykoncepcyjnej i chociaz mialam je tylko przez ostatnie 10 min. to chyba tylko dlatego i dzieki obecnosci meza wspominam porod jako cos do przezycia
wiem ze nie chcecie swoich facetow do niczego zmuszac ale ja bym jednak odlozyla dume czy co tam chcecie na polke – naprawde bardzo taka obecnosc pomaga i jak nie prosba to grozba! jesli bedziecie miec lekki porod to pol biedy ale jesli bedzie ciezko to przechodzic przez to samotnie – bardzo wspolczuje
sam bol naprawde szybko sie zapomina jak tylko zobaczylam marysie od razu mi przeszlo- ale porod to tez inne rzeczy i mysle ze samotnie byloby nie do zniesienia

grazia Dodane ponad rok temu,

Do Mirelci i Smoki

Mój mąż chce być ze mną przy porodzie, i wiecie jaki ma na to argument???….. Otóż mówi, że skoro był przy poczęciu, to będzie i przy porodzie : ) : ) : ) : ) Nadmienię, że jest to nasze pierwsze dzieciątko i zupełnie nie mamy pojęcia jak poród wygląda na żywo!!!!! – sprawia to naturalnie, że straaaaasznie się boję (za mojego dzielnego Adama również ::::)))))))))
Pomimo tego szalenie się cieszę, że mam kogoś, kto deklaruje, iż nie opuści mnie i Okruszka w tej tak ważniej dla naszej rodzinki chwili

Życzę udanego przekonywania mężulków. Jak nie dają się dobrowolnie, to trzeba im wejść na ambicję ;;;;;;))))))
pozdrowionka

Grazia i Okruszek w początkach 18 tygodnia

smoki Dodane ponad rok temu,

Do Grazi

Fantastyczny facet z tego Twojego męża!

Pozdrowienia
smoki

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: Do Mirelci i Smoki

Mój mąż (też Adam zresztą) nie chce być przy porodzie – i ja go do tego nie mam zamiaru przkonywać. Ja sama nie czułabym się najlepiej, gdyby był ze mną jak ja i dzidzi jesteśmy całi zakrwawieni, ja spocona, pełno syfu, ble !!! Ja sama nie wiem jak ja to przetrzymam – nienawidzę być brudna i sama się troche brzydzę tego wszystkiego. Mojego Adama obrzydza krew, wielka dziurka, która zawsze była taka przyjemna – i niech taka w jego oczach zostanie. Także ja akceptuję w pełni decyzje mojego Misia i nie radzę na chama zmuszać chłopa do tego, bo to raczej nie poskutkuje, może nwet popsuć relacje między wami, a tego przecież nie chcecie…
Pozdrawiam serdecznie.
Ola

OlaSz

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

No nie wydurniaj się – przecież u Ciebie i Twojej dzidzi wszystko jest z tego co wiem w jak najlepszym porządeczku, więc skąd te myśli ? USG w okolicach 20 tygodnia miałaś napewno robione i wszystko jeśli było OK, to tak już na 99,9 % będzie do samiusieńskiego końca 🙂
Pozdrawiam
Ola

OlaSz

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

Ja uważam, że partner przy porodzie powinien być jak najbardziej, ale niekoniecznie przy ostatniej jego fazie, kiedy dzidziuś już wychodzi. A prędzej, to oczywiście – kąpiel, masowanie, spacerowanie, pocieszanie przy skurczach. Ja jak wcześniej pisalam nie chcę na siłę uszczęśliwiać mojego męża i w czasie, kiedy bejbiszonek będzie wychodził, mój Adam poczeka na korytarzu, a jak juz wszystko zostanie uprzątnięte, będzie i tak pierwszą osobą (oprócz stada lekarzy), która zobaczy dzidziusia.
Pozdrawiam
Ola i 26 tygodniowy bejbiszonek

OlaSz

bernard Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

Dokladnie takie mam plany co do obecnosci mojego meza przy porodzie.Chcialabym zeby byl w pierwszej fazie kiedy mozna chodzic i rozmawiac zawsze to jakos razniej.Na sam porod to chyba wole zeby na chwile wyszedl i poczekal na korytarzu a wrocil na przeciecie pepowiny i zeby widzial dziecko zaraz po urodzeniu tak jak ja.Mysle ze jest to jakis mozliwy do osiagniecia kompromis.pozdrawiam ania

helga Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu? do Oli

Dzięki za słowa otuchy, ale i tak się martwię. Obawiam się, że skoro do tej pory wszystko tak gładko szło to muszą być jakieś komplikacje:((( Optymistka ze mnie co?

grazia Dodane ponad rok temu,

Re: Do Mirelci i Smoki

Nie no, na chama, to ja też nie radzę!! Ale akutat mój szwagier nie chciał być ze swoją żoną przy porodzie, więc ona poprosiła o towarzystwo swoją mamę. I wiecie co się stało – facet nie mógł pozwolić na to by poniekąd jego miejsce zajęła teściowa, no i oczywiście był przy porodzie 🙂 🙂 🙂 Dziś mają już dwie śliczne dziewuchy – obydwie urodzone razem z tatą. On sam natomiast niesamowicie wspomina te chwile 🙂 🙂 śmieje się tylko, że tak bardzo nie chciał być przy porodzie. Pomiędzy małżonkami nic się nie zmieniło, a córki, są tak kochane przez ojca, że nikt go nie podejrzewał o takie pokłady ojcowskiej miłości… 🙂 🙂 :))))))

Pozdrawiam

Grazia

PS. Wszystkie Adamy to fajne chłopaki;;;;;;))))))))))))

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu? do Oli

Twoje posty są takie smutne 🙁 Masz dość ciąży i takie tam – nie mogę się z Tobą zgodzić, bo chociaż mamy podobne terminy (ja 26 listopada), to ja czuję się świetnie z bejbiszonkiem w brzuszku – nie chodzi mi o poczucie fizyczne, bo czasem nie mam siły nawet wstać z wyrka, ale psychicznie jest mi z nim bardzo dobrze no i oczywiście nie możesz się zamartwiać, że coś będzie nie tak !!!!!!!! Dla pocieszenia dodam, że moja kumpela, o której myśleliśmy, że praiwe umrze przy porodzie, urodziła w ciągu trzech parć synka. A teraz przedstwię Ci jej przypadek:
Przy wzroście 170 cm, ważyła 47 kg. Idąc rodzić ważyła 56 kg, biodra miała tak wąskie jak moje jedno udo (a ja wcale taka gruba nie jestem, jestem normalnej budowy – przed ciążą ważyłam 50 kg przy 160 cm wzrostu).Baliśmy się, że maluch ją rozerwie na amen, a tymczasem ona prawie codziennie piła małe piwko z soczkiem, które bardzo widocznie smakowało dzidziusiowi, wypalała chyba ponad pół paczki fajek, prawie co sobotę chodziła na dyskoteki, gdzie oczywiście tańczyła, przeżyła sylwestra, studniówkę, maturę, ślub – wszystko w czasie ciąży nie miejąc ani razu mdłości, wymiotów, żadnych, ale to żadnych dolegliwości, aż w końcu któregoś dnia – 16 dni przed terminem zaszalałyśmy do 1 w nocy w knajpie, a ona rano poszła rodzić – nawet lekarz nie zdążył dobiec do porodu, bo zdrowy chłopczyk (10 pkt APGAR) był juz sobie na świecie. Dzisiaj ma juz dwa latka i nie był ani razu jakoś poważnie chory, oprócz anginy, przeziębienia.
Myślę, że Cię pocieszyłam choć trochę 🙂
Pozdrawiam
Ola

OlaSz

helga Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu? do Oli

Dzięki za słowa pocieszenia. Mam nadzieję, że smutny nastrój mi minie. Generalnie ja tez się cieszę, że Mikołajek już za trzy miesiące (dopiero) będzie ze mną, ale czasem nachodzą mnie chwile zwątpinia. Mam nadzieję, że miną bezpowrotnie. Pozdrawiam. Kasia

joasik Dodane ponad rok temu,

Re: Czy boicie sie porodu?

Musimy to przeżyć i wbrew pozorom nie jest to aż tak straszne. Ja swój poród wspominam bardzo dobrze. Jestem tu chyba jakimś wyjątkiem bo ja nie miałam żadnych bóli porodowych, nawet najmniejszych. Swoją Agatkę urodziłam przez cesarskie cięcie /nieprawidłowa budowa macicy i na 99% będę tak rodzić zawsze/. Do porodu, na swoją prośbę dostałam znieczulenie ogólne /chciano mi dać zzo/ no i jak się obudziłam to już było po wszystkim. Tak więc jedynie bolało mnie miejsce szwu, które dziś mam prawie niewidoczne i podobno “bardzo ładnie zrobiono mi szew” jak to mówi moja pani ginekolog.
Nie bój się więc bo to tylko tak strasznie wygląda. Im więcej człowiek myśli tym gorzej. Najważniejsze pozytywne nastawienie.
Pozdrowienia.

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy boicie sie porodu??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Ku przestrodze - wazne!
Pozwole sobie to napisc rowniez i tutaj. Chcialam przestrzec wszystkich, ktorzy woza swoje dzieci w samochodzie nie w foteliku. Niestety w piatek zginelo dziecko mojej kolezanki w wypadku. Wielka tragedia.
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
SMOKI twardzielka a'la RAMBO
Jenki własnie przeczytałam posta gdzie Smoki mówi jakiejs biedulce, ze poród to prysciol i nie ma sie czego bać:-) Och nasza kochana SMOKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pocieszycielko, mam jedno pytanko, czy po porodzie opowiesz
Czytaj dalej