Czy czlowiekowi można dogodzić?????

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #43626

    gonia23

    Dziewczyny, sory za post nie na temat, ale jestem naprawdę wzburzona. Moja przyjacióka pracuje od ponad roku w biurze rachunkowym. Zarabia 700 zl netto i nie raz nie dwa narzekala na szefa, że je wykorzystuje, że pracuje także w soboty do 17 i nic za to nie ma. No więc jak w firmie u męża potrzeban byla osoba do prowadzenia sprzedaży w hurtowni plus księgowość to od razu pomyslalam o niej. Praca jest z przyszlościa, bo firma się rozwija, dostanie 2 razy więcej pieniędzy, a do tego jej szef zgodzil się, żeby sobie u niego dorabiala. Uklad wydaje się być idealny – jej niestety nie odpowiada!!!!
    Otóż oswiadczyla nam,po 2 dniach pracy, że szef ją namawia, żeby do niego wrócila, że wysle ją na szkolenia, że tu to sie nie będzie rozwijać, a praca w biurze rachunkowym jest rozwojowa. No sory, ale sama mówi, że babki pracujace po 4 lata w tym biurze mogą dostać co najwyżej 1000 zl.
    Podsumowując powiem, że jestem naprawde wzburzona, bo wiedzialam, że ma trudna sytuację materialna i zaproponwaliśmy jej naprawdę fajną pracę, a ona biegnie za tym swoim szefem jak pszczola do miodu. Nie chcę, żeby to zaważylo na naszej przyjaźni, ale nie będę sluchać jej narzekań na brak perspektyw na wlasne mieszkanie i na brak kasy, bo sama odrzucila szansę posiadania w miesiącu zamiast 700 zl – 2000 zl.
    Wiem, wiem, nie wszystko kręci się wokól kasy, ale ta praca moim zdaniem jest wlaśnie bardzo rozwojowa, bo jest to samodzielne prowadzenie kadr, ksiegowości i sprzedaży w firmie, a nie robienie wylącznie deklaracji Vat i podatkowej, na czym polega jej obecna praca.
    Jestem po prostu rozzalona,że ona nie widzi dla siebie tej szansy…Co o tym wszystkim sądzicie???Bo może to jest takie moje jednostronne podejscie???

    Gosia i Zuzia ur. 26.04.2003
    <img src=”http://foto.onet.pl/upload/5/30/_218835_n.jpg”>

    Edited by gonia23 on 2004/04/03 11:57.

    #569411

    ewaak

    Re: Czy czlowiekowi można dogodzić?????

    Gosiu ja na miejcu Twojej koleżanki na pewno bym się nie zastanawiała…ludzie jednak są różni…może boją się nowych wyzwań?? sama nie wiem…
    Wy zapewne postąpiliście najlepiej jak tylko można było…i to się ceni…ona niestety tej szansy nie wykorzystała…jej strata…przypuszczam, że jeszcze kiedyś zrozumie, że źle zrobiła…ale wtedy będzie za późno…
    Nie ma nic na siłę…jak nie chciała podjąć się lepszej pracy…to nie!!! Ty nie powinnaś się o to martwić. A że jesteś zła…to rozumiem.
    Widzę, że Wy należycie do ludzi o dobrych sercach…super…bo niewielu jest takich na świecie…niestety!

    Bardzo serdecznie pozdrawiamy!!!
    Buziaczki dla Zuzi!


    Ewa/Filipcio i Dominiczek



    #569412

    sprezynka

    Re: Czy czlowiekowi można dogodzić?????

    Rozumiem Twoje rozgoryczenie, bo sama mam takiego człowieka w swoim najbliższym otoczeniu – teściową. Jedyne co umie to narzekać. Szlag mnie trafia bo nigdy nic nie zrobi, żeby zmienić swoją sytuacje a wiecznie biadoli. Początkowo próbowałam ją pocieszać, motywowac do działania…po jakims czasie sobie odpuściłam. Nie ma sensu, nie dogodzisz, zawsze widzi szklankę do połowy pustą a nie pełną. Jeśli chcesz zachować przyjaźń odpuść sobie, niech robi co chce. Na pewno będzie żałowała swojej decyzji (jakakolwiek ona by nie była) jak na malkontenta przystało…Pozdr,

    Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

    #569413

    monia27

    Re: Czy czlowiekowi można dogodzić?????

    Sa tacy ludzie ,ktorzy boja sie zmian i do takich nalezy twoja przyjaciolka ,to wszystko

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    #569414

    gonia23

    Re: Czy czlowiekowi można dogodzić?????

    No tak, ale nie jest powiedziane, że jest to zmiana na gorsze…
    Wedlug mnie to zmiana na lepsze

    Gosia i Zuzia ur. 26.04.2003

    #569415

    gonia23

    Re: Czy czlowiekowi można dogodzić?????

    Wiem, wiem, ale malkontent zawsze kojarzyl mi się ze starsza osoba, a tu ona ma 25 lat i takie podejście. Może mnie to tak wzburzylo, bo ja jestem inna i uwielbiam nowe wyzwania…
    Jeszcze tydzien temu jak proponowalam jej prace to mialam nadzieję, że wreszcie chwyci wiar w żagle i poprawi się jej sytuacja. Ale jak nie to nie, nikt sie nie bedzie prosi.
    POzdrawiam

    Gosia i Zuzia ur. 26.04.2003



    #569416

    monia27

    Re: Czy czlowiekowi można dogodzić?????

    dla takich ludzi to nie ma znaczenia boja sie zmian i juz .Wiem cos o tym moj tesc jest taki Wmowia sobie,ze to co robia teraz jest swietne i obrzydza sobie wszystko inne ,byle tylko nic nie zmieniac.Trzeba to zaakceptowac w takich osobach ,nie ma sensu zrywac z nimi kontakru

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    #569417

    sprezynka

    Re: Czy czlowiekowi można dogodzić?????

    Niestety, są ludzie starzy przez całe życie (tak jak młodzi), wszystko zależy od stanu ducha. Ja też podchodze do życia tak jak Ty, lubie wyzwania i też czuję się często odpowiedzialna za ludzi i staram się im pomagac ale nauczyłam się jednego – nic na siłę.

    Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

    #569418

    lea

    Re: Czy czlowiekowi można dogodzić?????

    Wiesz … w sumie jej życie, jej wybór…

    ale rozumiem żal, ze się tak wahała i Ciebie w to wciągneła.. mam podobną koleżankę, rzucała prace u szefa już kilka razy, nosiła wypowiedzenia, bo on traktuje ją jak cham, nie daje całej wypłaty, trzeba za nim latać, w obyciu jest gburem (znam go.. jest straszny…) i do tego łamała przez niego prawo…
    mogłaby pracować gdzie indziej za większą kasę.. i co? i nadal siedzi u niego…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #569419

    pluto

    Re: Czy czlowiekowi można dogodzić?????

    Albo ma romans z szefem albo nie zarabiała 700zł tylko więcej……

    Julka i prawie 21 miesięczny Karolek



    #569420

    beatab

    Re: Czy czlowiekowi można dogodzić?????

    ludziom można dogodzić, ale czasem to trudne:-)))

    ja myślę, że może te dwa dni, które juz przepracowała może jakoś wpłynęły na taką decyzję o powrocie…. może martwi się, że nie da rady. moze nie o wszystkim wiesz. może faktycznie koleżanka jest osobą, która boi się nowych wyzwań, może ma problemy z dokonaniem wyboru, może nie potrafi z jakiegos względu odmówić temu człowiekowi / nie mam na myśli romansu, ale może jakiś powód istnieje/. “gdybam” strasznie, ale taka niejasna ta sprawa, skoro zależy jej na poprawie sytuacji finansowej.

    ja bym szczerze porozmawawiała z przyjaciółką. niech sama dokona wyboru. bo jeśli za jakiś czas okaże się, że źle wybrała, możesz Ty zostać obarczona odpowiedzialnością.

    Beata&Patryk(03.03.03)

    #569421

    gonia23

    Re: Czy czlowiekowi można dogodzić?????

    wiesz ja zaczynam coraz bardziej podejrzewać ten romans z szefem, bo on jest baaardzo przystojny i w ogóle okręcił sobie wszystkie pracownice wokół palca. A co do wysokości zarobklów to ona naprawdę zarabia 700 zł.

    Gosia i Zuzia ur. 26.04.2003



    #569422

    gonia23

    Re: Czy czlowiekowi można dogodzić?????

    Tak też jej powiedzieliśmy, żeby nie oglądała się nan nas tylko wybrała to, co według niej będzie dla niej najlepsze. Chodzi o to, że w czwartek, pierwszego dnia jak z nią rozmawiałam to była naprawdę zadowolona, mówiła, że spokojnie ze wszystkim sobie poradzi, widać było po jej postawie, że naprawdę chce, a w piątek rano zmiana o 180 stopni. Podejrzewam, że poszła rano do byłej pracy i szef jej wjechał na ambicję, że szkoda żeby straciła to, czego sie tutaj nauczyla, że on ją wyśle na szkolenia(w ciągu 1,5 roku pracy była na jednym) itp. I przyszła do hurtowni już jakaś nieobecna, nie interesowała się tym, co się dzieje dookoła…
    A prawda jest taka, że jakby chciała iśc na szkolenie i powiedziała choć słówko to byśmy ją wysłali…
    I w sobotę powiedziała, że zadzwoni, czy przyjdzie dziś do pracy…Do dzisiejszego ranka nie zadzwoniła.

    Gosia i Zuzia ur. 26.04.2003

    #569423

    gonia23

    Re: Czy czlowiekowi można dogodzić?????

    To chyba taki sam przypadek…No cóż, wszystko sie dzisiaj wyjaśni.

    Gosia i Zuzia ur. 26.04.2003

    #569424

    beatab

    Re: Czy czlowiekowi można dogodzić?????

    w takim razie daj sobie spokój. nie da się uszczęsliwić na siłę:-)
    a jeśli zalezy Ci na kontaktach z przyjaciólką, to nie wypominaj jej, nie komentuj itp. zakceptuj jej wybór. i powiedz jej to. ja bym tak właśnie zrobiła.
    inaczej możecie być na dobrej drodze do zerwania przyjaźni. a szkoda pewnie by było. dzisiaj trudno o przyjaciół:-)

    Beata&Patryk(03.03.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close