Czy ja się czepiam?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 55)
  • Autor
    Wpisy
  • #105850

    ahimsa

    Otóż…J. poszedł do pl, to są jego pierwsze 2 tygodnie w sumie bo wrzesień cały prawie nas nie było a potem zachorował.
    Adaptacja, wiadomo itd.

    Wczoraj pani do nas z buzią, że J. sam nie potrafił ubrać zimowej już kurtki i długich butów. I dostał CZARNĄ KROPKĘ za to.

    I teraz-panie winiły dzieci, że się ubrać same nie potrafiły, że 1,5h ( sic!) zajęło im bycie w szatni i nie wyszli na spacer bo dzieci się nie ubrały! i prawie wszystkie dostały te czarne kropki!

    J. bardzo to przeżywa-bo się stara ogólnie, jest grzeczny ( widać po naklejkach wystawionych publicznie dla rodziców) słucha się-nie mają żadnych uwag co do jego zachowania a dostał tę kropkę za to, że nie umiał się sam ubrać.

    No kurde mój bunt- bo ja oczywiście trenuje go i trenować będe w ubieraniu-ale czy można KARAC i DYSCYPLINOWAC dziecko nie za to, że jest niegrzeczne tylko za to, że jeszcze czegoś nie umie???????

    No dla mnie to ciut chore-przyznam! tzn. że tam mają złą organizację-skoro 2 panie nie potrafią ubrać 20 dzieci przez 1,5h! no mi sie wydaje, że to m.in należy do ich obowiązków? a jak za mało rąk-to może trzeba postarać się o pomoc?

    Pomijam, że zdarzyło mi się odebrać dziecko-w niezapiętych butach z totalnie źle założoną czapką ( widać, że sam się ubierał) itd.
    Nic nie powiedziałam-nauczyłam J. dobrze ubierać czapkę;)

    No ale ta akcja z czarną kropką mnie rozsierdziła. I tak myślę-powiedzieć czy nie? ale chyba jednak dziś zwrócę uwagę….

    #3899235

    paszulka

    Nie czepiasz się!
    Też bym się wkurzyła. Czarna kropka mogłaby się należeć jeśli nie chciałby się ubierać i pyskował ale ze to, że nie umie… wg mnie to niewychowawcze i demotywujące.



    #3899236

    aborka

    a ile on ma lat?

    u nas nigdy skarg nie słyszałam.. zresztą moje w przedszkolu ubrac sie potrafią… (a w domu nie ;)). Moja 4 latka podobno w pl-u sia sama ubiera. w domu zawsze cyrki . próbuje od wakacji ja uczyc ale dotąd potrafi robic szopke (nie sięga do nóg zeby załozyć skarpetki, jak zakada spodnie to ją tak bola ręce ze wyje… kurcze, chyba ja zaczen stawiać kropki :Hyhy:)

    uwazam ze nie przesadzasz. ja rozumiem ze paniom cięzko. ale stawiać kropki za nie umiejętne ubieranie to przesada. w koncu to nie dziecka wina ze nie potrafi. raczej rodziców ze ich tego nie nauczyli. no a ubranie kurtki to nie taka łątwa sprawa

    #3899237

    ciapa

    Też bym się czepiła
    U nas pani tylko ładnie poprosiła, że w miarę możliwości dzieciom, które nie umieją wiązać butów dawać na rzepy.
    Mój ma 7 lat i wiązać nie umie
    Jak ma rękaw wyciągnięty z kurtki to potrafi sie rozwyć bo nie da rady ubrać i nigdy nie było problemów, żeby mu pomóc nawet w starszych grupach

    #3899238

    cszynka

    Zamieszczone przez ahimsa
    Wczoraj pani do nas z buzią, że

    już za samo to dałabym pani taka czarną kropkę i chyba nie zawahałabym się jej tego powiedzieć :Hyhy:

    poza tym może dzieciaki szalały w tej szatni zamiast się ubierać i takie złe zachowanie zostało podsumowane ta kropką

    a poza tym kolejne… to pani powinna sama ocenić, bo chyba jest na tyle dużą dziewczynką, że skoro maluchy ubierają się już 0,5h to czas albo zakończyć wychodzenie albo im pomóc
    no, ale nie czekać 1,5h!
    czy wszystkie tak wolno się ubierały i nie wzbudziło to jej niepokoju czy też część grzała się w kurtkach i spocona miała wyjść podczas gdy pozostała część zakładała pierwszy but? :Hmmm…:
    Ja zadałabym pani takie pytania i niech się kobita teraz tłumaczy.

    #3899239

    aborka

    Zamieszczone przez cszynka
    już za samo to dałabym pani taka czarną kropkę i chyba nie zawahałabym się jej tego powiedzieć :Hyhy:

    poza tym może dzieciaki szalały w tej szatni zamiast się ubierać i takie złe zachowanie zostało podsumowane ta kropką

    a poza tym kolejne… to pani powinna sama ocenić, bo chyba jest na tyle dużą dziewczynką, że skoro maluchy ubierają się już 0,5h to czas albo zakończyć wychodzenie albo im pomóc
    no, ale nie czekać 1,5h!
    czy wszystkie tak wolno się ubierały i nie wzbudziło to jej niepokoju czy też część grzała się w kurtkach i spocona miała wyjść podczas gdy pozostała część zakładała pierwszy but? :Hmmm…:
    Ja zadałabym pani takie pytania i niech się kobita teraz tłumaczy.

    dokłądnie



    #3899240

    asik

    Imo nie przesadzasz
    Trudno wymagać od 3-latków idealnego i szybkiego ubrania sie
    Po to są panie, żeby dzieciom pomóc
    W przedszkolu u J. (ostatnia grupa) przy wyjściach panie pomagają zapiąć kurtkę czy poprawić szalik
    A przez te 1,5 godz. w szatni to ta część dzieci, które się ubrały to stały w tych kurtkach i czapach
    i się pociły? 😉

    #3899241

    tuya

    Absolutnie nie przesadzasz…

    mój synek nie potrafi ubrać się sam, tzn..założy buciki, ale ich nie zapnie i tylko takie adidaski, z innymi sobie nie radzi.. założy”jakoś” czapkę;)
    jest chętny i bardzo współpracuje, ale sam sobie sobie nie poradzi
    u nas jak dzieci wychodzą, to przy ubieraniu pomagają im panie z grupy + dodatkowo 2 inne… te dzieciaczki, które są gotowe, to wychodzą na ogród z jedną z pań
    zdarzyło się, że T miał gol ftyłem na przód…ale to nie problem:)

    panie proszą by ubierać dzieci w ubranka, które nie są ”trudne” w ubieraniu… staram się to robić, choć nie zawsze sie udaje:Foch:

    a co do tych czarnych kropek :Boje się:grunt to dobra motywacja …

    #3899242

    ahimsa

    aborka-on ma 3 lata
    No i jest w miarę samodzielny-bo te buty sam sobie założy i zapnie na rzepy ( kozaczki lekkie) ale kurtkę zakłada na sweter i to dość trudne jeszcze.

    Właśnie chodziło o to, że NIE UMIE się ubrać-i my mamy go dopilnować by się nauczył. No spoko-ale tego się nauczy w 2 dni. Nie, że nie chciał czy rozrabiał-a zwyczajnie nie umiał.

    I tak 3/4 dzieci….a ja się pytam CO one robiły tam przez 1.5h???? bo sorki-ale zamiast stać i poganiać dzieci wystarczyło każdemu pomóc i zajęłoby to max pół godziny wg mnie.

    A one wczoraj, że PRZEZ DZIECI nie poszły na spacer, bo te się ubrać nie umiały! zasugeruję pani chyba lepszą organizację!!!!!!
    A ta kropka……nie mam słów, bo na niego taka forma nagród/kar bardzo działa!

    #3899243

    cszynka

    Zamieszczone przez ahimsa
    na niego taka forma nagród/kar bardzo działa!

    na nikogo chyba
    raczej budzi to niechęć, niesmak
    na bank nie motywuje
    zwłaszcza, ze nic nie przeskrobał
    skoro ma 3 lata to raczej jest to jego pierwsze świadome i samodzielne nakładanie zimowych czy też grubszych ciuchów
    ma prawo być w tym nieporadny
    czy one na każdy spacer mają przewidziane tyle czasu?
    w którym momencie stwierdziły, ze jednak zostają? jak juz wszystkie dzieciaki się ubrały, czy panie łaskawie po 1,5h im odpuściły a same miały z bańki te 1,5 zajmowania się dziećmi?



    #3899244

    ahimsa

    [quote]panie proszą by ubierać dzieci w ubranka, które nie są ”trudne” w ubieraniu… staram się to robić, choć nie zawsze sie udaje
    [/quote]

    No ja też- daję mu dresy na gumkę, buty na rzepy- z kurtką już musi ktoś pomóc, czapkę sam zakłada;) to jasne- że ubrać trzeba prosto-bez pasków, itd. by i dziecku było łatwiej i pani nie musiały wciąż go obsługiwać.

    #3899245

    elza29

    u nas panie z przedszkola na kazdym zebraniu napominaly rodzicow aby dawac ubrania dzieciom latwe w ubieraniu bo jak przychodzi wiazac im 20 -par butow to polowa dzieci jest juz zgrzana i zeby w domach dzieci nie wyreczac w ubieraniu bo pozniej w szatni dzieci siedza i czekaja az ktos je ubierze maja to robic same a one oczywiscie pomagaja w zapinaniu, wciaganiu i sprawdzaja czy wszystko jest na swoim miejscu. Z jednej strony nie dziwie sie im bo nie raz bylam swiadkiem jak mamuski kleczaly rzed swomi juz szescioletnimi dziecmi im im buty na nogi nakladaly gdy te wszystko zlewaly ale aby maluszka wstawiac czarne kropki za to ze nie potrafi??? sobie powinna wstawic ze nie potrafi zorganizowac i zmotywowac dzieci do ubierania sie. Nie ona pierwsza ma wyjsc ne spacer z trzylatkami, jakos w innych przedszkolach to jest do zrobienia. Powinna odpowiednich rodzicow ponformowac z czym dane dziecko sobie nie radzi i niech cwiczom w domu. ZXapytalabym pani co moje dziecko przez te 1,5 godziny robilo. Czy siedzialo i czekalo az ktos je wyreczy czy tez sie probowalo ubierac ale z czyms nie moglo sobie poradzic. Pzeciez czasem pani pomoc jest potrzebna tylko do przeciagniecia rekawa z lewej strony na prawa albo do zapiecia suwaka. No przesadzila bardzo, trudno mi uwierzyc aby te dzieci bezczynnie siedzialy przez 1,5 godziny zlewajac to ze sie maja ubierac.



    #3899246

    ahimsa

    Zamieszczone przez cszynka
    na nikogo chyba
    raczej budzi to niechęć, niesmak
    na bank nie motywuje
    zwłaszcza, ze nic nie przeskrobał
    skoro ma 3 lata to raczej jest to jego pierwsze świadome i samodzielne nakładanie zimowych czy też grubszych ciuchów
    ma prawo być w tym nieporadny
    czy one na każdy spacer mają przewidziane tyle czasu?
    w którym momencie stwierdziły, ze jednak zostają? jak juz wszystkie dzieciaki się ubrały, czy panie łaskawie po 1,5h im odpuściły a same miały z bańki te 1,5 zajmowania się dziećmi?

    Dziś w to wniknę…i faktycznie- to kilkoro, które się ubrały same ( 4 latki) to musiały czekać tam ubrane! matko….

    To już druga taka akcja-niby pierdoła ale mam zapewnione, że dziecko dostaje 2 dania na obiad a od Jeremia się dowiedziałam, że w pt. była tylko zupa.( była fasolka po bretońsku)

    Aż zadzwoniłam do pl i wtedy faktycznie-pani przyznała, że ” w piątki jest jedno danie”. Hmmm….ale nikt mi o tym nie powiedział wcześniej.

    #3899247

    elza29

    Zamieszczone przez ahimsa
    Dziś w to wniknę…i faktycznie- to kilkoro, które się ubrały same ( 4 latki) to musiały czekać tam ubrane! matko….

    To już druga taka akcja-niby pierdoła ale mam zapewnione, że dziecko dostaje 2 dania na obiad a od Jeremia się dowiedziałam, że w pt. była tylko zupa.( była fasolka po bretońsku)

    Aż zadzwoniłam do pl i wtedy faktycznie-pani przyznała, że ” w piątki jest jedno danie”. Hmmm….ale nikt mi o tym nie powiedział wcześniej.

    jeszcze sie czepnij dlaczego podaja dziecku mieso (kielbase) w piatek skoro zyjemy w chrzescijanskim kraju i powinna byc ryba 😉

    #3899248

    Anonim

    Nie przesadzasz. Mój 3,5letni synek niby założy tą kurtkę ale ma problem z suwakiem. Buty na rzepy nałoży. U nas do pomocy jest studentka na stażu, wątpię czy w grudniu jak ona odejdzie to któraś pomoże. Ja bym w tym wypadku zwróciła uwagę – niech dzieciak nie wkasze bluzki i już go zawieje. Mojego sprawdza teściowa, która pracuje w p-lu a nawet i ona zapomina o koszulce w spodnie żeby włozyć. Z jedzeniem jest ok, w piątek jest rozpiska na cały następny tydz co dzieci będą jadły.

    Na mnie z kolei w zeszłym tyg jedna przedszkolanka wyskoczyła z gębą, że na ponad 40osób w grupie tylko mój syn nie potrafi rozróżniać kolorów. Początkowo się przejęłam babsztylem ale przecież mój kolory powie i to z odcieniem, więc uznałam że pani za bardzo chce mnie wku…ć :Fiu fiu:I ją olałam.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 55)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close