Czy jestem szalona ?

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #112970

    Anonim

    Oto jest pytanie . Czy któraś z Was zrobiła coś szalonego lub odważnego ?
    Ja mogę być pierwsza .
    1)Pocałowałam żabę a dokładnie taką

    2) Wzięłam ślub z facet z ogłoszenia po 9 miesiącach znajomości
    3)Zaśpiewałam na Karaoke ” konika na biegunach ”
    Niczego nie żałuję.

    #5117827

    kiara

    Kiedyś tam pocałowałam malutką żabkę, w dzieciństwie to było;)
    Ślub po 10 miesiącach
    na karaoke śpiewałam dużo i często – nawet po Angielsku, choć tylko podstawy.

    nie przypomnę sobie teraz co robiła szalonego. generalnie mówią o mnie, ze jestem szalona, więc coś tam pewnie robię od czasu do czasu;)



    #5117828

    jaga

    Ja z moim mężem zamieszkałam po 3 dniach znajomości. Jakoś tak. Może po 4. I tak sobie mieszkamy od 99 roku…. Odważnych rzeczy raczej nigdy nie robiłam, raczej szalone, a wręcz nieodpowiedzialne, ale nie ma się czym chwalić :Wstyd:.

    #5117829

    taurus

    Zamieszczone przez Jaga
    Odważnych rzeczy raczej nigdy nie robiłam, raczej szalone, a wręcz nieodpowiedzialne, ale nie ma się czym chwalić :Wstyd:.

    Jaga, ale nie krepuj sie, dawaj dawaj :Hyhy:

    #5117830

    superbasiek

    hmmmm, wczoraj złożyłam wypowiedzenie, od kwietnia będę tylko i wyłącznie na swoim 😀 … można to uznać za tak odważne, że aż szalone 😀 (a miałam czekać do końca umowy, t.j. do końca lipca)

    Pozdrówki 🙂

    #5117831

    zuzel

    Zamieszczone przez SuperBasiek
    hmmmm, wczoraj złożyłam wypowiedzenie, od kwietnia będę tylko i wyłącznie na swoim 😀 … można to uznać za tak odważne, że aż szalone 😀 (a miałam czekać do końca umowy, t.j. do końca lipca)

    Pozdrówki 🙂

    :Kciuki:



    #5117832

    Anonim

    pamiętam ja kiedyś raz w ciągu jednego dnia zmieniłam fryzurkę nie do poznania.
    Miałam coś podobnego rano

    a popołudniu
    tylko z takim kolorem
    MM do tej pory nie może mi tego wybaczyć . Po 5 latach fryzura jest taka jak na pierwszej fotce.

    #5117833

    jane

    Ucieklam z domu na koncert Maiden do Warszawy, wkrecilam sie na mecz (zawsze graja przed koncertem), dostalam autografy, a po tym wszystkim spalam na dworcu centralnym, bo mi na hotel juz nie starczylo…
    Wspominam z sentymentem, ale wyczynu bym nie powtorzyla i wolalabym, by moje corki rowniez nie 😉

    #5117834

    tosia

    Zamieszczone przez Jaga
    Ja z moim mężem zamieszkałam po 3 dniach znajomości. Jakoś tak. Może po 4. I tak sobie mieszkamy od 99 roku…. Odważnych rzeczy raczej nigdy nie robiłam, raczej szalone, a wręcz nieodpowiedzialne, ale nie ma się czym chwalić :Wstyd:.

    Ja z moim poznałam się wieczorem w pubie, noc spędziliśmy razem ;), a rano się przeprowadziłam do niego 😀 Stwierdziliśmy, że szkoda nam czasu na randki, skoro i tak oboje już wiemy, że będziemy razem 🙂
    Na początku kwietnia minie 8 lat od tej nocy 😀

    #5117835

    superbasiek

    Zamieszczone przez Jane
    Ucieklam z domu na koncert Maiden do Warszawy, wkrecilam sie na mecz (zawsze graja przed koncertem), dostalam autografy, a po tym wszystkim spalam na dworcu centralnym, bo mi na hotel juz nie starczylo…
    Wspominam z sentymentem, ale wyczynu bym nie powtorzyla i wolalabym, by moje corki rowniez nie 😉

    WOW to jest COŚ…. musiało być super, ale co na to rodzice???

    Pozdrówki 🙂



    #5117836

    kantalupa

    w okolicach 25-roku zycia jakies wolnoptactwo mnie ogarnelo, wiec weszlo mi w krew wychodzenie w domu na przejazdzke „do piwnic” (male, ale fajne obserwatorium w okolicach torunia) i ladowanie w super dziwnych miejscach
    impulsywne wycieczki do sopotu, poznania, warszawy, itp. sa niczym wobec naglego wyjazdu do berlina i… ystad
    opetanie podroznicze, rzecz jasna, przeszlo mi w momencie pojawienia sie dzieci

    potrafilam pojsc do biura podrozy po cos dla mamy i wrocic z biletem do tallina (dla siebie) na nastepny dzien

    w czasach glebszej mlodosci czesto zdarzalo mi sie jezdzic gdzies „w ciemno” (po co namiot? na miejsc sie przeciez cos wykombinuje)
    i tak spedzilam kilka nocy w dosc lichych miejscach (jakies dworce najczesciej)

    moze slabe szalenstwa, ale do teraz przyprawiaja moja matke o bol glowy i przewracanie oczami

    #5117837

    jane

    Zamieszczone przez SuperBasiek
    WOW to jest COŚ…. musiało być super, ale co na to rodzice???

    Pozdrówki 🙂

    Wersja dla rodzicow to byla wycieczka szkolna 😉 Ojciec uwierzyl, mama niestety nie i potem szlaban mialam, hehe… no i gadane bylo. Ona do tej pory nie wie, ze na koncert pojechalam i gdzie spalam, mysli ze z domu ucieklam, bo mialam do starszych jakies anse, albo z wiekiem mi odbilo 😉



    #5117838

    jane

    Zamieszczone przez Tosia…
    Ja z moim poznałam się wieczorem w pubie, noc spędziliśmy razem ;), a rano się przeprowadziłam do niego 😀 Stwierdziliśmy, że szkoda nam czasu na randki, skoro i tak oboje już wiemy, że będziemy razem 🙂
    Na początku kwietnia minie 8 lat od tej nocy 😀

    Znaczy mozna isc na zywiol 😉
    Oby tak dalej Wam sie wiodlo!!!

    #5117839

    jane

    Zamieszczone przez kantalupa
    moze slabe szalenstwa, ale do teraz przyprawiaja moja matke o bol glowy i przewracanie oczami

    wcale nie slabe, ja na miejscu Twojej mamy bym chyba zawalu dostala…

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close