Czy karmicie piersią przy gościach

Powiedzcie mi moje Drogie jak to u was wygląda ?
Wydawało mi się że to nic takiego wielkiego – przecież karmienie dziecka to bardzo naturalna rzecz tym bardziej że przecież nie świeci się oscentacyjnie gołymi cyckami przy tej czynności. Aż wczoraj koleżanka zwróciła mi uwagę że to przecież taka intymna czynność.A jak Wy uważacie ? Czy też uważacie że to coś zdrożnego karmić przy innych ludziach niż wasz mąż.
pozdrawiam

Asia i Dominiczek (ur 07.01.2004)

29 odpowiedzi na pytanie: Czy karmicie piersią przy gościach

redzia33 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

Karmię przy gościach i w gosciach i nie widzę w tym nic nieprzyzwoitego. Pozdrawiam

redzia + Michaś (2.09.2003)

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

Ja nie widzę w tym nic zdrożnego, oczywiście karmię przy gościach. A czasem mam wrażenie że to ich bardziej krępuję niż mnie (szczególnie mężczyzn) hi, hi
Moni i Antoś 25.11.2003

magdi Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

Ja raczej nie karmię przy gościach… bo nigdy nie wiem czy dla nich to nie będzie krępujące… natomiast nie mam problemu z karmieniem przy rodzinie i przy obcych… np. w sklepie(staram się znajdować jakieś ustronne miejsce:)))

Gosia i Anulka 4.11.2003 :)))

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

ja karmie bo jak on sie obudzi wieczorem to ciągle chce jesć i jesli chce posiedziec i pogadac to musze karmic. a nawet jak on zje to czasem dłuzej polezy w spokoju a potem znowu chce cycusia. musiałabym cały czas w koncie siedziec albo w innym pokoju

AniaB i Bartus 13-12-2003

chmurka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

no ja już nie karmie, ale nie nakarmiła bym gdzieś w sklepie lub parku, nie nie nie

hihi a przy znajomych karmiłam , lecz drażniło mnie to kolezaanki sie patrzyły jak mała jje,

CHMURKA I KLAUDIA 13.09<img src=”http://foto.onet.pl/upload/21/20/_204006_n.jpg”>

Edited by chmurka on 2004/02/01 16:25.

chmurka Dodane ponad rok temu,

zdjęcie.

tak patrze na fotke twojego synka w tym foteliku , wygodnie mu w nim ?
Ja Klaudie trzymałam w foteliku 3 miesiące i bardzo żałuje że dopiero niedawno kupiłam leżaczek.

CHMURKA I KLAUDIA 13.09

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

No więc tak jeli są moi rodzice..to karmię przy nich bez problemu, przy mezu..naturalnie równiez, przy tesciowej tez…przy tesciu zdarzylo mi sie ze dwa razy, ale tylko dlatego, ze juz karmiłam a oni do nas przyszli.jak są znajomi..to wychodze do drugiego pokoju..zeby maly sie troche wyciszył i zjadł w spokoju…im starszy..tym bardziejs ie rozprasza.Ostatnio musiałam go nakarmic w podrózy..w samochodzie…i zaparkowałam obok goscia..który sobie siedział w swoim samochodzie.nawet nie patrzyłam czy sie gapil…było mi wszystko jedno..najwazniejsze dla mnie było zeby mały sie najadł.Mysle ze jakby mały zgłodniał np w sklepie…czy gdzies w miejscu publicznym..to bez zenady bym karmiła…tak naprawde ledwo widac piers..jak sie odpowiednio osłoni.

Pozdrawiam

Mola i Antoś(16.10.03)

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

Ja karmiłam przy rodzinie, znajomych, nieznajomych, w hipermarketach (na nabiale, i w kolejce do kasy), w parku, na placu zabaw, na poczcie, w samochodzie na stacji CPN, ludzie??? wszędzie i przy wszystkich. Dla mnie to było coś jak najbardziej naturalnego. Przecież jeżeli komuś to się nie podobałao, nie musiał patrzyć!!!!

Anka i Basiulec z 17.12.2002

alak Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

Z konieczności raz mi się zdarzyło karmić na parkingu przy Tesco,bo przedłużył się spacer.Auta sobie jeździły a ja karmiłam… Poza tym przy gościach karmię, zależy jeszcze na jakich jesteśmy stosunkach. Nasi znajomi juz się naoglądali jak Majka wcina, rodzinka też – jednak kiedy są osoby, z którymi spotykamy sie na prawdę sporadycznie to raczej się ukrywam.

Alicja,Maja (09.09.03)

duska Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

NIE !!!
Zawsze staram się wyjść do drugiego pokoju. W supermarkecie znajduję jakiś zaciszny kącik. Nie afiszuję się z karmieniem, bo uważam, że jestem przede wszystkim kobietą a nie tylko karmiącą matką. Oczywiście jeśli malutka chce jeść, a ja nie mam możliwości odosobnienia to karmię ją publicznie.

Duśka i Emila (09.10.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

Tak jak komanczera napisala. Ja tez karmilam wszedzie..w ogole mnie to nie krepowalo. A ze jakis facet patrzyl sie dziwnym wzrokiem i lukal niby od niechcenia..coz..jego sprawa!
Przeciez to czysta fizjologia.

Edited by pluszaczka on 2004/02/01 19:15.

sprezynka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

Karmię przy gościach. Mamy 1 pokój i chyba musieliby się pożegnać, jakby im to przeszkadzało. Poza tym potrzeby maleństwa są najważniejsze i nie interesuje mnie, że ktoś mógłby się zniesmaczyć. My bierzemy małą wszędzie ze sobą więc też karmię wszędzie, najczęściej zdarzało mi się w samochodzie. Pozdrawiam!

Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

jane Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

Gdybym miala sie tym przejmowac to pewnie nie przyjmowalabym gosci przez pierwsze 4 miesiace. Malgosia byla takim wisicyckiem, ze smialam sie, ze wszyscy moi znajomi poogladali sobie przy okacji moj biust 😉

Jane i Małgosia 04.05.2003

globusik Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

Kiedy karmilam Tymka zdarzalo mi sie nawet karmic go na lawce bo byl bardzo glodny. Jesli chodzi o karmienie przy innych to generalnie przy nich to czynilam jednak byli tacy przy ktorych wiedzialam, ze tego sie nie czyni wiec wychodzilam – powod albo im to przeszkadzalo albo ja sie krepowalam – nieraz zalezy to od charakteru goscia. Zawsze krepowal mnie teściu wiec poczatkowo wychodzilam a potem robilam to bardzo dyskretnie. Mam znajomych, ktorym nie podoba sie calkowite obnazanie piersi przy karmieniu i ja im przyznaje racje – trzeba w gosciach robic to bardzo dyskretnie- w koncu sa tez inni. ;))

Renata i Tymuś 31.07.03

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

hehhe tak jak ja… wszedzie i zawsze,nigdy nie widzialam problemu.. a jak sie komus nie podoba – to JEGO problem:))
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur.21.04.03

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

cycek to w ty momencie taka sama rzecz jak butla…..

a ta kolezanka to normalna. albo jeszcze nie madzieci albo przewrazliwiona.

ja nie miala i nie ma rzadnych oporow, wkoncu sisiasz czy karmisz (przepraszam za porownanie)

a zobasznajpiekniejsze obrazy chocby Wyspianskiego.

niech sie ta kolezanka zastonowi, bo nie jest normalna, kamcie karmie 10 mies. jagode karmilam z 21 (?) i nikt mi nic takiego nie powiedzial!!!!!

Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

anna28 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

Już nie karmię:-( Ale kiedy karmiłam afiszowałam się jak tylko mogłam! W Traffic Clubie siedziałam w fotelu, karmiłam Małą i czytałam książkę, tak samo na ławce w parku, tak samo w kawiarni;-) Byłam dumna i czułam się sexy!

Anka i Amelka 03.08.03.

papuch Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

hej yohanna, ja tam nie mam problemu, karmię w kafejce na zakupach i na stacji benzynowej kiedy mamy długą podróż, w każdym możliwym miejscu i to nie jest nic złego uwież mi. Daj sobie spokój z babkami które cię pouczają co robić – kiedy twoje maleństwo jest głodne to jest najważniejsze. powodzenia
papuch i Basia 08.09.04

sliczna24 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

popisuje sie obiema raczkami pod twoim postem i zgadzam sie z nim w 100%

Dorota i Zosia <16.07.2003.>

anias Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

Karmię w markecie i u znajomych, rodziny, ale jak jest wiecej osób, to wolę wyjść z pokoju. Nie lubię ciekawskich spojrzeń. Poza tym, mały się rozprasza przy kilku gadających osobach. Staram się jak najmniej odkrywać, bo sama nie lubię, gdy moja kumpela przychodzi do mnie z córką, rozpina bluzkę i wystawia wszystko na widok publiczny. To jest już przesada.

Anias + Kubuś (25.07.03)

planetka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

To zupełnie tak jak ja… Wszędzie i przy wszystkich; w samochodzie, w kinie, na ławce, pod cmentarzem, w sklepie, w restauracji… A jak się komuś nie podoba, to niech nie patrzy!

Pozdrawiamy,
Planetka i Olencja 05.10.2003

lunea Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

Karmię przy gościach i jak jestem w gościach u kogoś też. Nie traktuje tego jak coś intymnego, daję po prostu jeść! To tak jakbym miała się wstydzić jedzenia przy kimś. Dla mnie w czasie laktacji piersi nie ą już obiektem seksualneym (no, chyba ze dla męża…), są po prostu pojemnijkiem na jedzenie dla córki. I jak się to komuś nie podoba, to już jego problem. Tak samo nie przeszkadza mi jak ktoś przy mnie karmi piersią. Dziwne dla mnie ejst ukrywanie się z tym a już najbardziej wstyd z tym związany.

lunea i Weronika (24.09.03)

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

Ja u siebie w domu karmiłam przy gościach ,rzadko wychodziłam .Wtedy tylko jak było dużo ludzi.W końcu jestem u siebie w domu ,jak sie komuś nie podoba to może wyjść.
Jednak u innych w domu nie karmiłabym w większym gronie ,chyba że byłyby same mamy.Nie każdemu może sie to podobać.

LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

inti Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

ja własciwie karmiłam tam, gdzie trzeba było tzn na ławce w parku, w samochodzie na parkingu itp
ale dla mnie to był zawsze moment wyjątkowy, takie parę minut na wyłączność i jak tylko mogłam to szukałam odosobnienia. inna sprawa, że Julka lepiej jadła, jak była wyciszona bez rozpraszających ją osób w pobliżu.
a parę pierwszych dni w ogóle nie pozwalałm nikomu się przygladać, a nawet własną maę(ukochaną zresztą) pogoniłam jak chciała się”poprzyglądać”

sylwia i JUlka 20.01.2003

redka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

:)jak jestesmy u kogos zawsze przepraszam i wychodze do innego pokoju, jesli chca tam przyjsc to pukaja i pytaja:)z reguly nie mam nic przeciw, natomiast u nas w domku jak sa goscie poprostu z kaciku wypoczynkowego przenosze sie na wersalke , gdzie nikt nie siedzi, nie mam mozliwosc wyjscia gdzies indziej, gdyz cale nasze mieszkanko jest” otwarte” jedynym zamknietym pomieszczeniem jest lazienka hihi wiec odpada:) co do spacerow jesli Tomul bylby bardzo glodny to bym znalazla jakies w miare ustronne miejsce i nakarmila- ale jeszce nigdy to nam sie nie zdarzylo:)
Pozdrawiam i uwazam ze jesli brzdac jesl glodny to niezaleznie od miejsca trzeba nakarmic,a co inni mysla to ich sprawa, taki maly baczek jest zalzny tylko od nas :))przeciez nie moze plakac z glodu:))) bo inni patrza Karmienie jest inntymne i nawiazuje sie niepowtarzalana wiez miedzy mama a dzieckiem:) i nawiaze sie ona wszedzie niezaleznie gdzie odbywa karmienie, no chyba ze mamusia jest zestresowana…:)
3majcie sie mamusie:)
Redka i Tomcio(19.11.2003)

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

na początku bardzo trudno było mi się przełamać by w ogóle karmić przy innych, ale potem mi przeszło,
a jesli chodzi o gości – to zależy jacy to są goscie – jesli tacy przychodzący raz do roku to raczej nie, ale z drugiej strony nie raz zdarzało mi się karmić Natalkę np w parku i nie widze w tym nic złego
pozdrawiam

Ola z Natalią- 2czerwca2003

magdzik Dodane ponad rok temu,

nie

Nie, nie karmiłam Alberta przy kims innym niz mój mąż. Jedynym wyjątkiem były dwie mamusie dzieci o podobnym wieku. Ja się wstydze obnażać i publicznie karmić, to gdzies głęboko twi we mnie i nie jestem w stanie się przełamać. Dlatego też, bardzo się cieszę, że powoli wychodzę z okresu karmienia piersią. Dotychczas wychodzilam do drugiego pokoju i tak karmiłam synka.

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Czy karmicie piersią przy gościach

Pozwolę się nie zgodzić. To nie ma nic byciem normalnym czy nie normalnym, ale z własnym podejściem i stosunkiem do tego. Inne podejście wcale nie znaczy gorsze czy nienormalne.
Dla to też jest bardzo intymne, chocby ze względu na to, że chcę i ja i dziecko się bardzo wyciszyć w tym momencie.:-)

A Twoje porównanie z sisianiem już zupełnie nie jest na miejscu. Chyba nie siadasz publicznie na środku marketu (bo dzęki Bogu tak nie można) i nie sisiasz.

A na obrazach różnych malarzy są nagie kobiety, ale to chyba nie znaczy, że mamy sobie tak chodzić na codzień;-)

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

joannar Dodane ponad rok temu,

To zależy:-)

Ja też uważam, że karmenie jest najbardziej naturalną i najpiękniejszą sprawą na świecie, szczególnie dla matki. A już na pewno nie ma w tym nic nieprzyzwoitego.
Ale….
No właśnie. Dla mnie to też bardzo intymna sprawa, i nie ze względu na to, że ktoś zobaczy moją pierś jako obiekt seksualny, ale ze względu na to, że jest to dla mnie zawsze ważna czynność i nie chcę się dekoncentrować sama i nie chcę też, żeby się dziecko dekoncentrowało. Dlatego kiedy jest dużo ludzi w pokoju, dużo gości u nas, czy my u kogoś jesteśmy, zawsze wybieram sobie ustronne miejsce. Wybaczcie, ale świecenie gołymi cyckami przy moich wujkach to dla mnie średnio przyjemna sprawa. Karmię przy przyjaciołach, bliższej rodzinie (babciach i moim jedynym dziadku, ale on też jest innego podejścia niż np. mój tato. Dziadek kupował mi tampony, tato już by tego nie zrobił), ale to też zależy. bo raczej nie karmię przy teściu, braciach mojego męża, a nawet przy swoim tacie. Zawsze biorę pod uwagę, czy ta sytuacja nie będize drugiej strony krępować. Choć dla mnie może to być naturalne, to nie chcę stawiać tej drugiej strony w niezręcznej sytuacji. A jeśli nie mam wyjścia, to się pytam, czy ktoś ma coś przeciwko, żebym nakarmiła dziecko. I jezeli ktoś ma coś przeciwko to on wychodzi, ale nie stawiam tejosoby pod ostrałem. Po prostu wydaje mi sie, że czasem tak wypada. Wydaje mi się, że jednak karmienie piersią a karmienie butelką, to jeszcze nadal dwie różne sprawy.
I tak jak ktoś trafnie ujął, na pewno mam też mniejszy opór żeby karmić publicznie, znaczy się np. w markecie, na stacji, ale też w bardziej ustronnym miejscu, niż przy niektórych gościach. Karmiłam już też w restauracji, McDonaldzie (i też byłam dumna z tego), w samochodzie w czasie jazdy (jak zaszła taka potrzeba), ale zawsze było to ustronne miejsce, owszem ogólnie dostęne, ale jednocześnie ustronne.
Wybaczcie, ale stanie w kolejce w dzieckiem przy cycku to już dla mnie niezdrowe, z wielu względów:-))))
Wydaje mi się, że czasami czuć niechęć wobec kobiet karmiących, ale czasem naprawdę nie dziwię się dlaczego. Żonglerka gołymi cyckami w publicznych miejscach (a też byłam tego świadkiem) naprawdę nie wszystkim musi się podobać i wcale nie trzeba mieć dzieci lub ich nie mieć, żeby to zrozumieć. Mnie też się to nie podoba, że żeby zmienić mentalność u społeczeństwa (bo w sumie pewnie o to chodzi), mamy oscentacyjnie wyjmują swe dystrybutory (też mi się strasznie podobało w jakimś poście) i świecą i żonglują nimi na lewo i prawo, na zasadzie no bo tak, bo jak się komuś nie podoba niech nie patrzy, itd. Chyba nie o to nam chodzi.
Przepraszam, ale czytalam tu przyklady o tym, że to fizjologia, że siusianie to czy tamto. No nie. Ja też się posłużę, choć nie chciałam bo też uważam ten przykład za nieodpowiedni, ale. Ale puszczanie bąków to też fizjologia, ale nie robię tego w kolejce do kasy. :-)))) Dla mnie wogóle jedzenie to ważna czynność i swego rodzaju celebracja. Nie jadam w biegu, trzymając coś na kształt hamburgera. Nie chcę też żeby moje dziecko jadało gdzie popadnie, bo tak i już. Wybiorę sobie odpowiednie miejsce do tego:-))) Na pewno.
Podsumowując, uważam, że należy jednak wziąć pod uwagę podejście ewentualnego świadka zdarzenia pod uwagę. I nie oceniać pochopnie, jeżeli ktoś ma inne podejście.
Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy karmicie piersią przy gościach?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
konflikt serologiczny, pierwsza ciąża ???
Dziewczyny poruszały tu na forum problem niezgodności grup krwi. Ja mam Rh-, mąż Rh+, to moja pierwsza ciąża i lekarz powiedział mi, że w takim przypadku nie ma zagrożenia dla
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
CZERWCOWKI - w lutym
[b]!!!!!!! CZERWCÓWKI 2004 !!!!!![/b][img]/images/forum/icons/cool.gif[/img][img]/images/forum/icons/laugh.gif[/img][img]/images/forum/icons/wink.gif[/img] [b]1. marga (31.05.2004), DZIEWCZYNKA Pola 2. Majarzeszow (1.06.2004, GG 379287), Rzeszów 3. Gosia26 (1.06.2004), Białystok, DZIEWCZYNKA 4. truskawka25 (1.06.2004), CHŁOPIEC 5. Alicja23 (2.06.2004, GG 2703086), k/Krakowa, CHŁOPIEC 6. Misia26 (3.06.2004) 7. Renrud (3.06.2004, GG 4801140) 8. SUNNYANN
Czytaj dalej