Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Nie wiem, co sądzic o tym szpitalu, sama mam nieprzyjemne doświadczenia, ale podobno to dobry szpital…muszę to wiedzieć, nie będę niczego ryzykować, myślałam wpierw o pryatnej klinice, ale najbliższa to ponad 100km!:( Dlatego pytam o ten w toruniu, państwowy..może ktoś wie, jak tam jest?

42 odpowiedzi na pytanie: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

katjushka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Nie rodziłam, ale … bedę tu rodzić, bo innej możliwości w Toruniu nie ma. To jedyny oddział położniczy. Byłam tam na “wycieczce” ze szkoły rodzenia i dzięki temu mam jaki taki obraz tego co mnie czeka. Szpital był wybudowany w latach 70. więc nie oczekuj dywanów, eleganckich nowoczesnych łóżek i innych gadżetów. Ogólna sala porodowa to klasyczne boksy z zasłonką. Na ścianach zielone kafelki. Możesz na tej sali rodzić z mężem. Za darmo. Jest też w szpitalu salka porodów rodzinnych z pokojem oczekiwań. Wygląda komfortowo. Sofa, fotel, sprzęt grający, telewizor, czajnik, łazieneczka, drabinka i worek sako do ćwiczeń…. Sala porodów obok. Z dużą wanną (nie musisz w niej rodzić. Możesz się “tylko” relaksować!). Bardzo przyjemnie to wygląda. Nawet łóżko dla rodzącej nowoczesne. Taki poród (zakładając, że sala będzie wolna) kosztuje 403 złote. Ale nie dopuszczają tam (oficjalnie) kobiet, które rodzą same. Możesz rodzić nawet z teściową, byle nie sama. Bo taka jest idea porodów rodzinnych, a dla nich jest przeznaczona ta sala. Ale, powtarzam, to wersja oficjalna. Może istnieje jakaś nieoficjalna. Z opowieści koleżanek wiem też, że położne są raczej miłe, a lekarze kompetentni. Pewno, że zawsze można trafić na kretyna lekarza i szurniętą położną, ale dlaczego miałoby to przytrafić się nam?! Głowa do góry! Toruń nie jest chyba taki najgorszy! Powodzenia
Katja i Michałek (32 tydzień)

koletta Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Ja rodzilam w Toruniu i nie narzekam.Rodzilam na zwyklej porodówce-bo rodzinna byla zajeta!Mąz niestety czekal za drzwiami,bo razem ze mną rodzily 3 kobitki-a w tym wypadku nie zezwalają na wejscie.-moze i dobrze bo to troche krepujące.Pozdrawiamy! Kasia i Kamilka 22.12.03.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Dzieki za info! a jak szkola rodzenia? tez sie wybieram…ta salka do porodów rodzinnych wydaje się całkiem miła!

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Chyba nie jest źle, ja rodziłam w Brodnicy, tam to dopiero jest… hm… ale jaki miałam wybór, jechać do Torunia np. gdzie też narzekają? I daleko? No i koniec końców mimo totalnego zacofania nie było najgorzej…

Lea i Mateuszek (14.03.03)

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

lea, hihi, moj syn to bedzie tez mateusz:) Jak Ci sie chowa twój szkrab?

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

A… nie narzekam… tzn. zazwyczaj nie narzekam

Lea i Mateuszek (14.03.03)

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Mam do Ciebie pytanie – dopiero się wybieram do położnej itd (moja ciąża jest prowadzona w Matopacie – nie pozostaje mi nic innego jak rodzenie w toruńskim szpitalu – jestem z Chełmna – tu w życiu nie pójdę choćbym miała nogi zaciskać:) ) – jak to jest w tym Toruniu z rzeczami które trzeba mieć?
Dają jakąś listę? Trzeba mieć jakies specjalne rzeczy? A dla dziecka? kosmetyki, ubranka?
Wiem że w niektórych szpitalach mają specjalne wymogi a w innych to samowolka …
A jak z goleniem? Golą czy nie? 🙂

Agata + Ania 13.IX

kalee Dodane ponad rok temu,

Ja rodzilam…

Witaj!
Ja rodzilam w Toruniu. I wspomnienia mam dobre. Mila polozna, lekarz tez. Ogolnie lekarze sa O’k. Podobno trzeba uwazac na niejakiego Drożdzala czy cos w podobie.
Rodzilam na salce ogolnej z jeszcze jedna kobieta. Ja rodzilam w nocy i sciana z okien zadzialala jak lustro…widzialam porod tej dziewczyny… Wszystko!!! Nie jest tak zle…
Jezeli chodzi o rzeczy ktore trzeba miec:
1. Ze trzy koszule (daja jezeli trzeba-ale najwygodniejsze nie sa)…a czlowiek sie poci…
2.Wlasne sztucce i kubek
3.Papier toaletowy…
4.Lepiej miec wlasne ubranka dla dzidziusia
Ogolnie reszta jest…daja podklady i pieluszki dla dzieci, jest oliwka…
Jedzenie takie sobie…czesto letnie…
Jezeli chodzi o golenie…to prawde mowiac nie wiem jak jest..zrobilam to sama w domu…a o lewatywe nawet nikt mnie nie zapytal, wiec nie mialam robionej…
Rodzilam w marcu i co utkwilo mi w pamieci to to, ze bylo bardzo cieplo i duszno.
Tak wiec reasumujac…
Personel o’k… z warunkami troche gorzej…ogolnie nie bylo az tak zle…
Pozdrowienia
Kaska i Stas

katjushka Dodane ponad rok temu,

Re: Ja rodzilam…

Dzięki za informacje! Ale numer z Drożdżalem! On założył i jest głównodowodzącym toruńskiej Szkoły Rodzenia! Czemu należy na niego uważać? Trochę się przestraszyłam!
Pozdrówka
Kasia i Miś Kuleczka (27.07)

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

jeszzce nie wiem nic o szkole rodzenia, wybieram sie w lipcu. na razie znam tylko koszt i położenie:) zobaczymy, jak bedzie! dzięki za opis oddziału. Przyda sie nie tylko mi!:) Tez prowadzę ciążę w matopadzie. Schibaa, a u jakiego lekarza jesteś? jak oceniasz ten szpital?

katjushka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Ja też jestem “Matopatowa” (dr Wojtynek), ale rodzić sobie będę w szpitalu na Bielanach i jestem dobrej myśli! Dają tam pieluchy dla maluszka (tetrowe lub jednorazowe – jakie wolisz) i wyjałowione podpaski (swoich brać w ogóle nie należy. Zakaz). Majtasy jednorazowe są wskazane. Z dokumentów wymagany oryginalny (czyli taki z podpisem tego, kto wykonywał) wynik grupy krwi, no i dowód, legitka ubezpieczeniowa (ważna 3 miesiące), NIP swój i pracodawcy, ostatnie wyniki, ew. wypisy ze szpitala, jeśli zdarzyło Ci się leżeć i jeśli masz nowy dowód osobisty to chcą akt ślubu (bo w starym dowodzie jest pieczątka o ślubie, a w nowym nie ma na to miejsca). Potrzebują to do nazwiska dziecka. Tak nam wyjaśniają w szkole rodzenia (tej przy szpitalu, więc chyba wiedzą, co mówią!). Weź też swój kubek, talerzyk i sztućce. Golić nie golą (jeśli owłosienie jest bardzo bujne mogą chcieć “przystrzyc”) a lewatywę robią tylko, jeśli nie było kupki przez trzy ostatnie doby! Jeśli chcesz jeszcze coś wiedzieć – służę tym, czym mnie karmią w szkole rodzenia (całkiem fajnie, nie narzekam! Superowa gimnastyka, a zajęcia z położną były extra pomocne!). Papatki od Katki i Misia Kuleczki (27.07).

kalee Dodane ponad rok temu,

Re: Ja rodzilam…

Szczerze powiem, ze do konca nie wiem… Moj gin mi to zasugerowal… a dlatego, ze stwierdzil u mnie posladki (na 4 dni przed porodem) i chodzilo mu o to, ze beda kazali mi rodzic naturalnie….
A jezeli chodzi o szczegoly to moj gin sie pomylil….sprawdzilam to zaraz na drugi dzien…
Pozdrowienia
Zycze lekkiego porodu (taki jak moj)
Kaska i Stas

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Mój lekarz prowadzacy to dr. Stankiewicz. Długo szukałam i trafiłam do Matopatu do niego. Od samego poczatku jestem zachwycona – WSZYSTKIM – lekarzem, obsługa, warunkami, sprzetem, podejściem, informacją … naprawdę moge szczerze polecić. A w lekarzu to się dosłownie zakochałam (oczywiście nie w sensie erotycznym hihi) – siła spokoju i profesjonalizmu 🙂 Mój mąż również jest zachwycony.
Mieliśmy poprzednią ciażę zakończoną poronieniem dlatego zalezało nam na odpowiedzim wsparciu merytorycznym i psychicznym – i tam wlasnie to wszystko znaleźliśmy.
Piątka z przytupem! :)))

Agata + Ania 13.IX

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Wielkie dzięki – będę w kontakcie :))))

Agata + Ania 13.IX

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

hiiii dobrze że nie chcą opini proboszcza lol 🙂

Agata + Ania 13.IX

katjushka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Ale masz fajowe brzunio! I czas do września! Ja wszystko przetestuję w lipcu (no chyba, że Miś Kuleczka postanowi inaczej i przechowa się do początku sierpnia!) więc będziesz miała wieści z “pierwszej ręki”. Nie taki Toruń straszny, jak go malują, ha, ha, ha! Pozdrowionka! Pogłaszcz córunię!
Katja

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Ja rodzilam…

Fajnie, dzięki równiez za info:) Napisz koniecznie, jak było, hehe…

kalee Dodane ponad rok temu,

Re: Ja rodzilam…

No witaj…
Moze zaczne od samego poczatku…
Termin mialam na 2 kwietnia ale juz na przedostatniej wizycie u gina powiedzial mi, ze na jego oko rozegra sie to okolo 26 marca- no i wykrakal…
W poniedzialek bylam u niego na ostatniej wizycie, po badaniu brunatne plamienie (ale to normalne w tym okresie ciazy), od wtorku do srody odchodzil mi czop a w czwartek wieczorem jechalam juz do szpitala… a bylo to tak….
O 20.30 akurat jak bylam za potrzeba w toalecie, odeszly mi wody. Dzwonie do mojej poloznej i sie pytam czy to juz???? Kazala mi spakowac torbe (mialam wszystko uszykowane ale nie spakowane), wziasc prysznic – nie goracy no i jechac do szpitala. Zrobilam co kazala. Moj mezus stale powtarzal “tylko spokojnie, tylko spokojnie”. W tym czasie nie mialam zadnych boli – wiec bylam oaza spokoju… po drodze do szpitala jeszcze weszlam do sklepu aby kupic sobie wode mineralna i kila innych drobiazgow… WLASNIE, TRZEBA DUZO PIC wiec wez ze soba na poczatek chociaz 2 butelki wody… No dobra… co dalej…
W szpitalu wyladowalam na 22.00. W tym czasie w samochodzie zaczelam dostawac skurczy. Na poczatku to bol taki jak czasami przy @, w dole brzucha… Na badaniu okazalo sie, ze mam juz 4 cm rozwarcia, skurcze nadal lekkie ale praktycznie co 6-5 min. Przyjeli mnie na sale przedporodowa podlaczyli pod KTG – wszystko o’k. Wyszlam do mezusia i wyslalam go do domu bo nie wiadomo bylo jak dlugo to potrwa… okolo 24.00 dostalam w dupsko zastrzyk i powiedziano mi, ze jesli mam rodzic to urodze a jezeli to jeszcze nie pora, to odpoczne sobie do rana. W pierwszej chwili myslalam, ze bede czekac…ale po pol godziny, skurcze zaczely sie nasilac, przechodzic na krzyz. Ten zastrzyk mial takie dzialanie, ze ja najzwyczajniej w swiecie zasypialam miedzy skurczami, ktore mialam co 5-4 -3 min….Zupelnie stracilam poczucie czasu…cos po 3 rano przyszla polozna mnie zbadac i mialam 8 cm. Powiedziala:”no to idziemy rodzic!!!” Doszlam na sale porodowa, za mna wniesli wszystkie moje rzeczy… Polozyli na boku na luzku i wtedy moglam sobie obserwowac porod innej kobiety…(sciana z okien zadzialala jak lustro…). Ja tu skurcze prawie parte a jakas polozna z sali krzyczy do mnie :”Do jakiej przychodni bedzie pani chodzic z dzieckiem?” Jakos jej powiedzialam ale wystekalam to tak jakbym siedziala na kibelku i robiala wiadomo co…Sama sie z siebie smialam… Przed samym porodem dostalam jeszcze jeden zastrzyk w dupsko (siniak mialam przez 3 tyg.) no i rodzilam…kilka skurczy partych.O 4.15 Stas byl na swiecie… Samo rodzenie mnie nie bolalo tylko te surcze przed…ale i tak myslalam, ze bedzie gorzej… potem nie bardzo chcialo mi odejsc lozysko( nie mialam skurczy i wypychalam je sama…) kiedy w koncu wylazlo niby cale, mialam jakies krwawienie i lekarz zrobil lyzeczkowanie…nie bolalo…potem pozszywal – tez nie bolalo bo dal mi znieczulenie (szwy rozpuszczalne). W miedzy czasie jak odeszlo mi lozysko podali mi przez kroplowke oksytocyne aby macica sie kurczyla i to by bylo w zasadzie wszystko…. Zaraz po tym przewiezli mnie na sale poporodowa, gdzie moglam zobaczyc sie z mezulkiem. Siedzial z nami prawie godzine…
Do domu wypisali mnie po 2 dniach, co prawda z niezla anemia…W sumie bylo o’k. Jak pozniej przeczytalam w ksiazeczce I faza porodu 5 godz., II- 15 min. Do konca nie wiem jak policzyli te 5 godz.
No to by bylo na tyle… Ja nie krzyczlam i 3 kobiety, ktore slyszlam tez nie krzyczly tylko stekaly jezeli juz…
To wszystko do przejscia. Moj porod przyjmowala taka starsza polozna, niestety nie pamietam jak sie nazywa a lekarz – Radoslaw Szelc ( taki mlody i sympatyczny).
Jeszcze raz pozdrawiam
Kaska

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Hej hej – powiedz czy zakończyłas już kurs w szkole rodzenia?
Ja mam dylemat czy dzwonic do położnej (p.Wroniecka) – bo miałam zadzwonić w lipcu – dzwoniłam do niej jakis czas temu i własnie mi w lipcu kazała zadzwonić drugi raz, ale wydała mi się przez telefon jakas … hmmm.. dziwna… Miałas z nią do czynienia?
nie wiem tez czy warto do tej szkoły rodzenia … musialabym dojezdzac z Chelmna – ale jesli nie szkola to nie wiem czy ta pani polozna bedzie skłonna się umówić na spotkanie osobiste i czy to mi cos da?
jestem bliska olania tego telefonu i pójścia na żywioł … 🙂

Agata + Ania 13.IX

katjushka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Witaj!
Odpowiedziałam na priva, bo najpierw tam znalazłam Twój liścik! Sorki, że dopiero o tej godzince, ale mam nadzieję, że informacja do Ciebie dotrze i na coś się przyda!
Papatki!
Kasia

ahimsa Dodane ponad rok temu,

do shiby i katjushki:)

1) nie byłam jeszcze w szkole rodzenia:( jakoś ciągle mi sie to odkłada i nie wiem, czy zdążę…oby! ale mam zamiar sie tam udać:) Aczkolwiek zastanawiam sie nad potrzebą. hmm…2)A od Ciebie, kasu nic nie otrzymałam:(. Mój mail: [email]ahimsa-79@o2.pl[/email] .pozdrawiam i dziękuje!

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

shiba, nie dotarałam jeszcze do szkoły rodzenia, coś ciągle mi nie daje:( mam nadzieje, że zdążę….aczkolwiek zastanawiam się nad jej koniecznością) 2) katjushka, dzięki bardzo za odp. ale niestety nic nie dostałam!:( mój mail: [email]ahimsa-79@o2.pl[/email] pozdro!:)

katjushka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

O rany! Już Ci odpisuję! Z tą szkołą to jest tak: jeśli dużo czytasz, zbierasz informacje, “żyjesz” swoją ciążą to część zajęć (teoretycznych) w szkole może Ci się wydać zbędna i nudna. Ale zajątka z położną są super i nawet, jeśli jest się zorientowanym, to fajnie usłyszeć pewne rzeczy z ust osoby z wieloletnim doświadczeniem. Poza tym możesz pytać o wszystko! Tam nikogo nie dziwią żadne pytania (w ogóle prowadzący, z którymi się spotkałam byli baaaardzo mili i taktowni!). Super jest też gimnastyka, choć pani prowadząca też jest “ciężaróweczką” i tej Twojej ewentualnej grupy może nie prowadzić. Ale ktoś inny może się okazać równie kompetentny. Na początku dostajesz rozpiskę z tematami zajęć i w sumie, jeśli coś Cię nie interesuje, to sobie takie zajęcia odpuszczasz (nikt nie sprawdza obecności:))! Całość kosztuje 250 PLN (12 zajęć, 1x w tygodniu + wycieczka do szpitala – chyba najważniejsza – no i różne materiały: poradniki, reklamówki….). Było parę potknięć organizacyjnych i pewno są lepsze szkoły, ale ja ogólnie jestem zadowolona i teraz mi troszkę tych zajęć brak (skończyliśmy tydzień temu). Opłatę za szkołę wnosisz na pierwszych zajęciach, ale możesz i na kolejnych – nikt nie robi tragedii. Jeśli masz pytania – pisz! Obiecuję śledzić ten wątek! Okazało się, że te informacje to ja posłałam Shibie a nie Tobie! Nie namawiam Cię na tę szkołę jakoś szczególnie, ale jeśli koszty nie są dla Ciebie wygórowane, to moim zdaniem warto (zwłaszcza jeśli – w przeciwieństwie do Shiby – jesteś na miejscu a nie 40 km stąd!). Trzymaj się cieplutko!
Kasia i Michałek (27 lipca!!!! A może wcześniej…..)

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Dzwoniłam dziś do tej szkoły przy szpitalu (bo jest jeszcze druga – prywatna) i rozmawiałam z dr Drożdżalem – najpierw wykonałam chyba z 10 telefonów bo gdzie zadzwoniłam to mi podawali inny numer pod którym on będzie – normalnie kursuje po tym szpitalu jak z motorkiem :)))
Jak już sie dodzwoniłam to prawie spadł z krzesła jak się dowiedział że kończę 32 tydzień – no bo to za późno – nie wyrobię się z zajęciami – no chyba ze będę chodzić na dwa kursy równocześnie – najpierw dwie godziny dla poczatkujących i kolejne 2 godziny z grupą zaawansowanych – w każdą środę w sumie 4 godziny …. oprócz tego w każdą pierwszą sobotę miesiąca – spotkania luźniejsze – z innymi rodzicami i ich dziećmi itp.
Kurs właśnie się dopiero co zaczął – w ubiegłą środę były pierwsze zajęcia więc jak masz ochotę to dla ciebie też chyba ostatni dzwonek żeby zdążyć – musiałabyś pojawić się w środę 21go na zajęciach. Zajęcia są w szkole podstawowej nr. 3 (chyba) – jak byś chciała to podam Ci szczegóły. Ot i tyle. Opłata 250 zł.
Mój mąż zastrajkował więc chyba się nie wybierzemy :)))
Będę musiała zdać się na żywioł :)))

Agata + Ania 13.IX

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

dzieki dziewczyny bardzo!!!!! jak wasze samopoczucie ? na kiedy macie dokladnie terminy( katjushka na 27 lipca!uaaa!)

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

dzieki dziweczyny!!! Powiedzcie, jak sie czujecie? I na kiedy macie dokladnie terminy ( katjushka juz niedlugo!!!)pozdrawiam!

katjushka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Cieszę się Ahimso, że choć troszkę te informacje się przydadzą! A co do samopoczucia…. Chyba normalne, ha, ha, ha! Nie licząc dni, kiedy z całą stanowczością rezygnuję z porodu i absolutnie się rozmyślam! Nie będę i już! Wysiadam z tego pociągu! Na całe szczęście taki stan przechodzi dość szybko, bo wysiadanie z tak pędzącego pociągu groziłoby niechybnym złamaniem karku! Został mi równiutko tydzień do terminu i mój lekarz stwierdził wczoraj, że co prawda to trudno przewidzieć, ale raczej powinnam dotrwać. Ewentualnie dzień w tę albo w tę nie robi różnicy. Zobaczymy. Póki co życie dostarcza mi takiej dawki emocji, że sama jestem zdziwiona, że z tego wszystkiego jeszcze nie urodziłam! Nie dalej jak w niedzielę moja psina (lat 14!) dostała ataku padaczkowego (tak, tak. Identycznie jak u ludzi!). Efekt był dramatyczny. Straciła wzrok, słuch, węch…. Pies – roślina. Oszczędzę szczegółowego opisu… Cuda jednak się zdarzają! Po silnych dawkach różnych leków (u weterynarza spędziliśmy z nią 1,5 godziny!) zaczęła dawać znaki powrotu do świata żywych! Wieczorem pochłeptała wodę z miski, a rano w poniedziałek zareagowała na swoje imię! Potem było tylko lepiej! Odzyskała i słuch i wzrok, a przede wszystkim węch! Merda ogonem, wychodzi na króciutkie spacerki i znowu zachowuje się jak stare mądre psisko. Tyle, że cały czas czuwam, leki w pogotowiu, a dziś znowu biegnę (tzn. toczę się) do weterynarza opracować plan leczenia. Taaaak…. Jak widzisz w tej właśnie atmosferze spokoju oczekuję przybycia potomka, ha, ha, ha. Wczoraj musiałam wnosić tę moją sunię (nieduża, 11 kg, ale zawsze…) po schodach, bo jeszcze nie czuła się na siłach. Mąż ma w pracy urwanie głowy od kilku tygodni, więc w ogóle bawię się w silną, dzielną kobietę i podtrzymuję na barkach nasz rodzinny świat niczym Atlas! Dobrze by było, żebym nie zaczęła rodzić przed niedzielą, bo firma, w której pracuje małżonek zmienia siedzibę i w weekend przenoszą cały majdan. Zacisnę więc chyba nóżki (pardon za bezpośredniość!) i postaram się przeczekać, ha, ha, ha! Życzę Ci z całego serca mniej emocjonującej końcówki! Jeśli zdecydujesz się na szkołę rodzenia – napisz słówko. Pozdrawiam
Katja

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Ja mam termin na 13 wrzesnia.
Ale chyba nie wytrzymam 🙂
Wiem ze to głupie i powinnam chieć dla dobra córci doczekać terminu ale strasznie chciałabym urodzić szybciej.
Ja juz po prostu nie moge się doczekać!!!
A czuję się wyśmienicie – nadal normalnie pracuję – i mam zamiar tak do końca – no chyba ze doktorek mi zabroni … narazie nie ma sie do czego przyczepić więc jest bezradny i macha ręką na moje podejście do L4 🙂

Agata + Ania 13.IX

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

No to kochane!:) już naprawdę niedugo! podziwiam katjushke za ten heroizm, hehe…a ja poparzylam sie opkropnie olejem, pol reki w pecherzach i otwartych ranach. wkurza mnie tutejsza sluzba zdrowia, serio, nie jestem z torunia, wiec mam porownanie, jak byc powinno! jak przyjechalam na dyzur o 5.00 rano, bo juz z bolu nie moglam, to chirurgowi nawet sie nioe chcialo zejsc do mnie. Nie obejrzal mnie doktor…wiadomo – 5.00 rano,to pospac sie chce! tylko pielegniarka cos tam podzialala, ale nie skutecznie i poszlam do domu w tym samym stanie, co przyszlam. No a teraz dalej cierpie:((( A shibaa masz termin dzien po moich urodzinach:) panny sa fajne,zwlaszcza kobietki;))))

ahimsa Dodane ponad rok temu,

to jeszcze raz ja:)

A tak w ogóle, to ile macie lat? 🙂 mam nadzieje, że nie jest to bardzo niedysktretne pytanie?:) ja we wrześniu( 12, hihi) będę mieć 25. A synek na 08.10. No, zobaqczymy, też bym chciala wcześniej!

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: to jeszcze raz ja:)

Ja 29 skończone – i dziecię będzie pierworodne 🙂

Agata + Ania 13.IX

katjushka Dodane ponad rok temu,

Re: to jeszcze raz ja:)

To ja wypadam najbardziej “babciowato”. 31 latek pękło nie wiedzieć kiedy! Miś Kuleczka będzie moim pierwszym dziecięciem. I pewno jedynym, bo o następnym musiałabym zacząć myśleć szybciutko – inaczej na wywiadówki będę kuśtykać o lasce, chłe, chłe! Trzymajcie kciuki, bo dość boleściwie znoszę dzisiejszy dzień. Pewno przez ten wiek, chłe, chłe! Pozdrowionka
Katja

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: to jeszcze raz ja:)

Widzę że dobry humorek dopisuje :))))
Mój mężuś kiedy podczas USG się dowiedział że spłodził córkę – zapowiedział mi: “stara, przygotuj się – w przyszłym roku robimy Jasia” – wychodzi na to że nie mam nic do gadania :))))

Agata + Ania 13.IX

ahimsa Dodane ponad rok temu,

szkola rodzenia

Od wtorku zaczynam zajecia! i tez na styk, ale bede!! Uaa, ciesze sie:) z kochany moj malzonek nieco skonfundowany, ale bedziemy chodzic razem! hihi..

katjushka Dodane ponad rok temu,

Re: szkola rodzenia

No to ślicznie. Baw się dobrze i nie irytuj ewentualnymi drobnymi “wpadkami” organizatorów, bo nie warto. Idea jest słuszna a cel szczytny, ha, ha, ha! I naprawdę będzie miło, zobaczysz. A obecność małżonka wskazana. Jak sobie posłucha tak na własne uszy od położnej o porodzie, a zwłaszcza o połogu, to mu nóżki nieco zmiękną! Ja mam kawał, dojrzałego wiekowo, chłopa, który po tych wiadomościach za punkt honoru postawił sobie nie tylko udział w porodzie, ale głównie opiekę po. W tym celu już dawno zapowiedział 3-tygodniowy urlop z momentem opuszczenia przez nas szpitala. Teraz co prawda ma przez to w robocie iście kosmiczne szaleństwo, ale pomału współpracownicy wracają z urlopów i w przyszłym tygodniu ma zapanować spokój. Wczoraj w związku z tym dostałam przyzwolenie na poród! Nawet jak urodzę dzisiaj, to zanim wrócę do domku firma zdąży się przeprowadzić, bo dziś zaczynają! No to luzuję trochę ściśnięte nóżęta, chłe, chłe. A tak poważnie – od dwóch dni mam silne bóle (bo takie “zwykłe” bóle to od końca 7 miesiąca! A co! Taki twardziel jestem!) i otwarcie przyznaję, że zaczynam już być wymięta i zmęczona. Przestałam już czekać “aż się zacznie” i staram się funkcjonować w miarę normalnie, ale – sama rozumiesz – jak się rodzi kilka razy dziennie…. Humorek mi jednak dopisuje! Dziś jeszcze jadę na KTG, a później – niech się dzieje wola nieba! Tak strasznie to mi się do tego porodu nie spieszy, ale dopiekły mi już te “fałszywe alarmy” i niechaj się w końcu Kulinek wykluje! Jakieś kciuki w tej intencji to by się od Drogich Koleżaneczek przydały, nie powiem! Pozdrowionka!
Katjusza co się łatwo wzrusza, ha, ha, ha!

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

hej dziewczyny!:)
dziś sie cofnęlam sprzed tej szkoly. W ogóle musimy zmienic mieszkanie i to mnie bardzo stresuje, bo to prawie 8 mies. a tu chaty nie mamy! Czy ja sie musze teraz tak tulac? buu:(((

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Jak chcesz to cię przygarnę – mam świeżo wyremontowany taras – wystarczy jakieś spiworki i materacyki zamontować :)))))))))))))))))))

Agata + Ania 13.IX

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

heh…a duży macie ten taras?;) Mi sie jakos teraz wszystko posypało i zamiast spokojnie czekać na dziecko, to muszę walczyć z takimi upierdliwościami! swoją drogą to duży stres dla mnie. W dodatku powinnam sie obronić we wrześniu i jak nic sie nie stanie, to może…ale już nie mam siły o tym myśleć! Wrzesień, to 9 mies. Nie tylko w kalendarzu, hehe…

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Chyba zdecyduje sie na inny szpital. Nie jestem przekonana co do tego…

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?

Chyba zdecyduje sie na inny szpital. Nie jestem przekonana co do tego…

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy któraś z Was rodziła w Toruniu??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

STRATA DZIECKA
już rok...
dziś mija dokładnie rok od dnia, w którym straciłam ciążę... nie spodziewałam się, że będę mogła tak szybko po raz kolejny raz cieszyć się wzrastającym we mnie życiem! Nie traktuję
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Laktator
Witam! Poradzcie mi jakiego laktatora do ściągania pokarmu używacie. Ja kupiłam w aptece(nie za drogi -23zł) o nazwie Lakta.Niestety jak dotąd przy jego pomocy ściągnełam tylko pare kropel,koszmar.Napiszcie przy pomocy jakiego
Czytaj dalej