Czy ktoś ma nosidełko BabyBjorn?

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #108994

    goracakawa

    Witam

    Czy ktoś ma nosidełko tej firmy?
    np. takie
    to model Original. Są też inne modele.
    Zastanawiam się nad zakupem – a ceny też nie małe.
    Możę ktoś ma i może coś napisać.
    Dodam że mój synek ma 3,5 miesiąca a o nosidełko zapytam tez ortopedę na wizycie.

    Z góry dziękuję.

    #4693541

    m-ania

    Ja mam. Nosilam w nim Nine gdzies tak do 8 m-cy (zaczelam jak miala 3,5-4 m-ce). Niestety jesienia gdy przyszlo nam sie ubierac w cieple kurtki Nina przestala sie w nim miescic, a wcale nie jest duzym dzieckiem (teraz ma 15 m-cy i wazy 10 kg). Moim zdaniem mimo niewatpliwych zalet (jest megawygodne) ma tez duzy minus jakim jest to, ze jest po prostu zbyt waskie. Teoretycznie mozna go uzywac do 13kg, ale to tylko teoria. Teraz kupilabym inne nosidlo.



    #4693542

    ito

    to nosidełko to typowe „wisiadło” czyli dziecko w nim nie siedzi tylko wisi a cały ciężar jego ciała opiera się na stawach biodrowych a plecki są w nim wyprostowane a to nie jest naturalne dla dziecka, które jeszcze nie siedzi. A już koszmarnym pomysłem jest noszenie w nich dziecka przodem do świata – wtedy maluch w ogóle odstaje od brzucha noszącego i wisi. O zasadach wyboru nosideł trochę tutaj mówi Paweł Zawitkowski (fizjoterapeuta) oraz tu
    zresztą jak chcesz poczytać jego opinie to jest tego sporo na forum gazety.pl

    ja używam chusty tkanej a w przyszłości kupię też nosidło ale ergonomiczne lub typu azjatyckiego, gdzie dziecko mam dobrze podpartą pupę. Konsultowałam to z chirurgiem – ortopedą, polecił aby koniecznie zwracać uwagę na pozycję ułożenia nóżek „na żabkę” u maluszka (zaczęłam synka nosić jak miał 2,5 m-ca).
    pozdrawiam

    #4693543

    ciapa

    Miałam
    Młoda nie chciała w tym siedzieć
    Moim zdaniem średnio wygodne dla dziecka, jak każde nosidełko
    Kupiłam używane w stanie idealnym, sprzedałam używane w stanie idealnym 🙂

    #4693544

    qr-chuck

    Napiszę tak:
    przy młodej miałam (dostaną w spadku) inglesinę. Nosidło jak nosidło. Było trochę gimnastyki z wkładaniem młodej.
    Potem na wyjazd (młoda miała wtedy 8 miesięcy, ale była drobna. Przewidywałam trochę wkładania/wyciągania – lądowanie na Heathrow, gdzie nam z góry zapowiedzieli, że wózek dopiero z bagażami oddadzą) pożyczyłam od koleżanki właśnie baby bjorna. Było absolutnie genialne. Cudowne. Zakochałam się ;).
    Potem jak młody się urodził miałam takie kupić, ale nadeszła „era chust” (też miałam pożyczoną), a poza tym się okazało, że on wogóle nie lubi noszenia (kochał swoje łóżeczko i wózek).
    Więc w końcu baby bjorna nie kupiłam, ale gdybym miała kupować nosidło dla niemowlaka to tylko takie 🙂

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close