czy kupujecie gotowe dania?

mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

67 odpowiedzi na pytanie: czy kupujecie gotowe dania?

lauidz Dodane ponad rok temu,

No jak a zla z Ciebie zona-do garow:)
Ja tez kupuje czesto juz zrobione mieso(niekoniecznie ze sloika – ale takie na wage), do tego robie ziemniaki i suroke i jest. Kazdy moze miec zly dzien – a na slubie mu nie obiecywalas ze bedziesz przy garach stala dzien i noc tylko ze go bedziesz kochala – jakbys nie kochala to bys nic nie zrobila – bo przeciez mialas zly dzien:)
Niech Bogu dziekuje za to co ma

laminja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

o tak 🙂 zup w proszku nie lubię, ale z dań gotowych kupuję m.in. pierogi, niektóre sosy do makaronów lub ryżu (pesto, tajskie).

qulka Dodane ponad rok temu,

tez czasami kupuje – ale dla siebie w pracy gotowe dania, dla córki gotuje codziennie wieczorem 🙂 na następny dzien.

laminja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aoh:tez czasami kupuje – ale dla siebie w pracy gotowe dania, dla córki gotuje codziennie wieczorem 🙂 na następny dzien.

moje dziecko nie jada tego co kupuję gotowe, nie lubi ani makaronów, ani pierogów, ani tajskich sosów :p

laminja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez polahola:aniu milo cie widzie ci gratuluje! 🙂

dzięki Polu 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

jesli chodzi o obiady to ”gotowce” kupuje b. sporadycznie; mam kilka zestawow obiadowych przygotowywanych w 15 minut i je wykorzystuje jako wyjscie awaryjne;
czasem zamawiamy pizze albo kfc

z gotowych potraw najczesciej kupuje… slatke jarzynowa – uwielbiam ja, a moi panowie jej nie tykaja, nie chce mi sie robic dla siebie samej;

elik Dodane ponad rok temu,

zup to moz enie, bo kilka mozna bardo szybko ugotowac a zawsze le[piej smakuja, ale zdarza mi sie kupic jakis sos, uszka do barszczu czy czasem cos innego, ale rzadko. Jak mam zly dzien to nie gotuje w ogole 😉 Jakby maz marudzil, to tez dostalby zrypke

izys Dodane ponad rok temu,

lubimy z moją Olą gołąbki z Pudliszek; lubie gołąbki a za długo, jak na moj gust, sie je robi; bywa ze takie przyprawione i w zalewie mięcho kupię, wkładam do piekarnika i już
kupiłam kiedys te dania na patelnie- z mrożonek; ale nie są dobre; chyba ze same warzywa

ale zdarza się, ze przywiozę do domu dania z baru mlecznego, albo z Baalbecka, a mąż przywozi karkówkę z “naszego” griil-baru, po drodze z pracy;

bywają tez dni (rzaadko), ze zajadamy pióra pomielone z dziobami (czyt. mcdonald,kfc)

mężyk czasem ma faze na flaki, wiec mu kupie gotowe

z paczkowanych: kisiele, budynie

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

zapytaj tych mam ktore maja 2 malych dzieci i 3 ciaze zaawansowana i zero pomocy

ja mam latwiej i tez czasem cos kupie

wyluzuj

annak26 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na mys´li zupy w paczce, obiady w s?oikach itp…
zdarza mi sie czasem miec´ z?y dzien´ i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dzis´ tez˙ tak by?o i kupi?am zupe w paczce i juz˙. ale ma˛z˙ tez mia? chyba z?y dzien´ bo marudzi?,z˙e to, z˙e tamto i w kon´cu wypali?, z˙e jego mama mia?a 3 dzieci i zawsze obiad by?…
Oj, nie powiem juz˙ jaka˛ wia˛zanke˛ pus´ci?am ?a˛cznie z tym z˙e moz˙e sobie is´c´ do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter z˙e lubie˛ jak kaz˙dy jest zadowolony i me˛czy mnie to. ale w kon´cu czy musze robic´ z siebie taka˛ kure˛ co tylko stoi dla zadowolenia me˛z˙a przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakon´czone deserem) !?
przepraszam, z˙e przynudzam ale lez˙y mi to na sercu…milego wieczoru

staramy sie ograniczac, ale kupujemy!

agaz Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

ja czasami kupie jak mnie sie nic nie chce …spagetii ,kurczaka gotowego czy zupke …..mąz nie narzeka (moze woli to od mojego jedzenia?):)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

Kupuję i wkurza mnie takie zachowanie faceta, nic nie stoi na przeszkodzie aby sam obiad dla wszystkich przygotował – ja na pewno taki zjadła bym ze smakiem

anek79 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

Zdarza mi sie…raz w tygodniu, ale staram sie nie naduzywac cierpliwosci meza…jeszcze nie narzekał 🙂 Gorzej jest jak przez 2,3 dni w ogole nie zrobie obiadu, to cos tam burknie, ale nie biore sobie tego do serca. Po trzech latach siedzenia w domu tez czasami nalezy mi sie urlop. Prawda????

Dodane ponad rok temu,

czasem tak.
bo wolimy ten czas inaczej spedzic, albo nie chce nam sie gotowac.
A swoja droga jeszcze nie bylo takiego, co by wszystkim dogodzil 😉

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

Czasem kupuję coś gotowego, pierogi… pyzy z mięsem (u nas na rynku są pyyycha). Kupuję też mrożone zupy – lubię mieć zapas na wypadek braku weny twórczej (z proszku nie, bo nie przepadam). Dla Leny też czasem kupię słoiczek, jak nie chce mi się cudować ;).
Ale zwykle mam inny system, przygotowuję kilkanaście zestawów "na zaś" i mrożę, a potem tylko wyciągam :). Do tego ziemniaki, ryż, czy makaron, surówka i szybki obiad gotowy :). Robię obiady jednodaniowe, albo zupa, albo danie główne, nie zjedlibyśmy dwóch na raz.

Nie rozumiem tego zupełnie… to znaczy nie rozumiem, że to Twój obowiązek zrobić obiad własnoręcznie… a nawet jak sobie mężuś zamiast obiadu kanapkę zje, to coś mu się stanie??? Szok! Oj, ja bym mu dała za taki tekst!

I jeszcze jedno, lubisz jak każdy jest zadowolony, a Twoje zadowolenie się nie liczy? 🙂

Dodane ponad rok temu,

Nie, bo wykupilam gotowe obiady u mnie w pracy i przywoze w trojakach:))
Place 9 zl za dwu daniowy obiad dla dwoch osob, zyc nie umierac, a jakie pyszne:)

zupa Dodane ponad rok temu,

Ja najchętniej bym na codzień kupowała gotowce – niecierpie gotować. Moje dzieciaki do 1,5 roku tylko na hippach, maż stołuje się na mieście, młoda je w przedszkolu, a w weekend jadamy u teściowej:)
A jak już muszę to gotuję zupę na 3 dni;)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nelly21:Nie, bo wykupilam gotowe obiady u mnie w pracy i przywoze w trojakach:))
Place 9 zl za dwu daniowy obiad dla dwoch osob, zyc nie umierac, a jakie pyszne:)

Szczerze zazdroszczę 🙂

eliz Dodane ponad rok temu,

Od kiedy urodziła się Malwina w moim domu królują mrożonki warzywne. Jemy je w zupie, z ryżem, makaronem. Czasami kupuję też pierogi, pyzy lub jakiś sos do makaronu.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nelly21:Nie, bo wykupilam gotowe obiady u mnie w pracy i przywoze w trojakach:))
Place 9 zl za dwu daniowy obiad dla dwoch osob, zyc nie umierac, a jakie pyszne:)

Ale fajnie. Też tak chcę :).

kokunia Dodane ponad rok temu,

Kupuję i mój mąż nigdy nie marudził………………………….
pozdrawiam

kokunia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nelly21:Nie, bo wykupilam gotowe obiady u mnie w pracy i przywoze w trojakach:))
Place 9 zl za dwu daniowy obiad dla dwoch osob, zyc nie umierac, a jakie pyszne:)

A gdzie można wykupić takie jedzonko-ja też chcę!!!!!!!!!!!!!!!!!
pozdrawiam

gabrycha Dodane ponad rok temu,

Kupuję i mąż nie marudzi:) cieszy się,że wogóle coś jest do zjedzenia;)Czasami nawet sam cos zakupi żeby spróbować czy “to coś” jest dobrehmmm

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax: a nawet jak sobie mężuś zamiast obiadu kanapkę zje, to coś mu się stanie???

moj to nawet nie kaze mi obiadu gotowac, zebym sie nie meczyla… zawsze mowi ze cos na szybko przygotujemy … (na dzis chcialam mu wyjac piersi kurczaka, zeby je potem na szybko usmazyc – a raczej zgrilowac, do tego grecka salatka; ale stwierdzil ze sobie barszczyk krakusa odgrzeje i do tego pierogi odmrozi);

w zyciu nie uslyszalam zarzutu ze nie ma obiadu…

jaewa Dodane ponad rok temu,

Ja raczej sama gotuję. Staram się robić obiad na 2-3 dni. Dodatkwoo robię na tyle spore porcje, żeby część mrozić i wtedy mam na jakiś dzień “gotowca” ze swojego zamrażalnika.
Ale u mnie jest o tyle dobrze, ze co bym nie zrobiła to mąż ładnie zjada i nigdy nie kręcił nosem. Nie wiem, czy ja tak dobrze gotuję, czy on taki mało wymagający 😉
Dodam jeszcze, że jestem w domu na wychowawczym, a Błażej chodzi do przedszkola, więc mam teraz na to czas.

beamama Dodane ponad rok temu,

Ja nie kupuję, bo…..nic mi nie smakuje, nie ma to jak domowe jedzonko 🙂

bastet Dodane ponad rok temu,

rzadko ale sie zdarza ze cos kupie

Zamieszczone przez Laminja:moje dziecko nie jada tego co kupuję gotowe, nie lubi ani makaronów, ani pierogów, ani tajskich sosów :p

Laminjo, gratulacje 🙂

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cherokee:rzadko ale sie zdarza ze cos kupie

Laminjo, gratulacje 🙂

Laminjo, dołączam sie i ja do gratulacji!

laminja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cherokee:

Laminjo, gratulacje 🙂

Dzięki dziewczyny! Czekajcie jeszcze 1,5 miesiąca wtedy będzie czego :p

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Laminja:Dzięki dziewczyny! Czekajcie jeszcze 1,5 miesiąca wtedy będzie czego :p

tak tak ale ukrywac to przez te 7 miesiecy to tez niezly wynik – godny gratulacji 😉

bastet Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:tak tak ale ukrywac to przez te 7 miesiecy to tez niezly wynik – godny gratulacji 😉

wlasnie 😀

laminja Dodane ponad rok temu,

hihihi

Zamieszczone przez dorotka1:tak tak ale ukrywac to przez te 7 miesiecy to tez niezly wynik – godny gratulacji 😉

najlepsze jest to, że ja się nie ukrywałam. Siedziałam sobie spokojnie na marcówkach/lutówkach. Potem długo nie mogłam wejść na forum z powodów technicznych, w grudniu byłam w rozjazdach, teraz wreszcie mam więcej czasu to sobie suwaczek nawet zrobiłam 😀 Kurcze, szkoda że zrobiłam sobie ten suwaczek – byłoby wesoło gdyby pod koniec lutego pojawił się wątek, że urodziłam :p

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

byloby 🙂

ale tak tez jest wesolo – przynajmnije dla nas o 1,5 mies radosci wiecej

gabrycha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:
w zyciu nie uslyszalam zarzutu ze nie ma obiadu…

Ja również…

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gabrycha:Ja również…

ani ja – wiadomosc za krotka 😉

laminja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:ani ja – wiadomosc za krotka 😉

ja też nie, obiad szykujemy zazwyczaj razem jak mąż wróci z pracy (np. wczoraj o 20:30 :p). Ale u nas nie jada się skomplikowanych dań – takie się je u rodziny, w restauracji albo znajomych 😉 Czasami w weekendy.

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Ja kupuję, a pewnie, czasem trzeba sobie ułatwiać życie. Dla mnie ważniejsze są inne zajęcia, jak jestem gdzieś poza domem powiedzmy i dziecko dobrze się bawi to nie wracam szybko “bo obiad musi być na 15”, najwyżej tego dnia zjemy później. Teraz jeszcze mam łatwiej w tym względzie bo o 12 Emi je w przedszkolu to tak szybko nie zgłodnieje, jeśli dam jej jakiś deser w domu to mogę spokojnie gotować nasz obiad na 16 (jakoś tak mi wychodzi), a mąż i tak zjada o 17:40 jak wraca z pracy. No i robię jedno danie, ale raczej wystarczy by się najeść. Jak mam np. zupę drugi dzień to właśnie często dokupuję jeszcze jakieś pierożki, albo sama robię naleśniki czy coś takiego “lżejszego”, to mam dwa dania, ale najczęściej jedno. Mąż nie narzeka i tak musi troszkę się odchudzić 🙂 A jak ma jakiekolwiek wątpliwości (nie do jedzenia ale np. wychodzenia/wybierania się razem z domu) to mu mówię: na co dzień sama wychodzę z domu z dwójką dzieci, muszę je ubrać i wyszykować, jakbyś zobaczył jak to jest ot byś nie pospieszał” – przyznaje mi rację.
Niech mężowie, którzy narzekają najpierw doświadczą tego jak to jest mieć ileś dzieci w domu i robić domowe obowiązki! Wszystko niestety jest kosztem dziecka – mogę ugotować dwa dania ale o wiele mniej pobawię się wtedy z Emilką, a gdy na dodatek muszę zajmować się niemowlakiem to na zabawę nie wystarczyłoby czasu. A co jest ważniejsze?

lotos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:moj to nawet nie kaze mi obiadu gotowac, zebym sie nie meczyla… zawsze mowi ze cos na szybko przygotujemy … (na dzis chcialam mu wyjac piersi kurczaka, zeby je potem na szybko usmazyc – a raczej zgrilowac, do tego grecka salatka; ale stwierdzil ze sobie barszczyk krakusa odgrzeje i do tego pierogi odmrozi);

w zyciu nie uslyszalam zarzutu ze nie ma obiadu…

O – to samo u mnie. Mąż nawet mi często każe nie robić niczego dla niego – sam bierze z lodówki co chce. Nigdy nie kręcił nosem, nawet jak je coś czego nie lubi – tuńczyka nie lubi np.

A z gotowych to kupuję makaron, budynie, kisiele, pyzy ziemniaczane, pyzy na parze, sosy uncle ben i inne do makaronu, często kupuję gotowe mieszanki sałat, ugotowane buraczki. Czasem kupię surówkę, świeżo wyciskane soki, kostkę sojową, puszkowane sałatki bonduelle, pierogi mrożone.

Nie kupuję zup i pizzy (ble)

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

pizzza – miaaaaaaaaaaaaaaaaam 😀

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamamaksia:ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
NIE

jesli sama nie bedziesz zadowolona, to co Ci z zadowolenia meza?
slowo-klucz:kompromis
i nie daj sie swojemu dobremu sercu za bardzo 😉

Znasz odpowiedź na pytanie: czy kupujecie gotowe dania??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ORGANIZACYJNE
Wklejenie listy
Kochane, proszę o pomoc w powiększeniu obrazka z nasza czerwcową listą. Co robię źle? Pozdrawiam i z góry dziękuję za podpowiedź.
Czytaj dalej
Polecam
promocje w biedronce
teraz są body dwupak za 8.99, jak dla mnie to jakościowo są dobre, rozm. 1-18 m-cy i rajstopy frotte za chyba 6,99
Czytaj dalej