czy kupujecie gotowe dania?

mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: czy kupujecie gotowe dania?

bratek2008-01-10 12:10:33

dzięki!!!!

viccy2008-01-10 16:07:24

sporadycznie tak, ale ja lubię gotować i obżerać się też:p:D.
Gotuję zawsze na 2-3 dni.
A najlepiej jest po imprezce, dojadamy cały tydzień, noooo może przesadziłam ale 3-4 dni to spokojnie :p

kama282008-01-10 21:38:20

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

nie kupuję, bo mi nie smakują strasznie. czasem tylko warzywa na patelnię z hortexu, ale to też nie to samo co swojej roboty. ponieważ jednak baaaardzo nie lubię gotować staram się robić dużo łatwego jedzenia (np. paruję garnek kaszy gryczano-jęczmiennej i pilnuję żeby w lodówce był kefir – polecam).
poza tym, a może przede wszystkim, jesli dobrze czytam to masz dwoje dzieci pod opieką i trzecie pod sercem. dbaj o siebie, nie zamartwiaj się tym, że mąż miał gorszy dzień.

morena2008-01-11 08:27:31

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…

nie kupuję, bo nie lubię 🙂
poza tym lubię gotować, zwłaszcza dla męża – dla siebie samej już niekoniecznie 😉 No i nie wymyślam potraw, które się robi 1,5 godziny, tylko takie do przygotowania w 20 min i ciągle je udoskonalam 😀

kantalupa2008-01-11 10:24:26

ja nie kupuje
ale jak mam zly dzien, to stawiam meza przy garach i juz
a jak oboje mamy zly dzien, to zamawiamy pizze

anek2008-01-11 14:37:25

Zamieszczone przez nelly21:Nie, bo wykupilam gotowe obiady u mnie w pracy i przywoze w trojakach:))
Place 9 zl za dwu daniowy obiad dla dwoch osob, zyc nie umierac, a jakie pyszne:)

Ja 7 hehehehe i też pyszne 🙂

kama282008-01-11 16:34:19

Zamieszczone przez kantalupa:ja nie kupuje
ale jak mam zly dzien, to stawiam meza przy garach i juz
a jak oboje mamy zly dzien, to zamawiamy pizze

krótka piłka 😉

kiara2008-01-11 17:30:04

Czasami pierogi i kopytka domowj roboty.
ze sloika tez kupuje jakies sosuy(Pudliszki) do makaronu albo do ryzu) kupuje gotowce sporadycznie,jak mi sie nie chce nic gotowac. Maz nigdy nie marudzi:)

kika2102008-01-12 10:49:02

Kupuję gotowe pierogi, pyzy, gotuję średnio 3x w tygodniu bo nie mam czasu, w pozostałe dni stołujemy się w barze mlecznym gdzie mają pyszne obiady;)
Nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia, mąż tym bardziej, jak on ma ochotę na coś domowego specjalnego to sam przygotowywuje, zresztą wychodzi mu to lepiej ode mnie;)

marzena292008-01-12 11:09:20

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

Bardzo rzadko, ale kupuję.

kamuszka2008-01-12 11:18:41

No prosze, jakie ma wymagania mąż … Wkurzyłabym się również, jesteśmy KOBIETAMI, a nie kurami, ludźmi, tak jak faceci mamy gorsze dni, jesteśmy czasem zmęczone. Za cos takiego ukarałabym milczeniem 😀 I brakiem obiadku również nastepnego dnia 😀

2008-01-12 16:24:42

pewnie ze kupuje, najczesciej sosy Knorr w słoikach, uwielbiam je, uwielbiam gotowac, ale od kiedy pojawiła sie gabrysia jakos mi sie odechcialo, wrecz przestalo sprawiac mi to przyjemnosc, choc własnie przed chwila zjadłam chińszczyzne własnej produkcji, mniam:)

lubie kupowac gotowe, bo czasami lepiej smakuja niż zrobione w domu…niestety ale takie mam zdanie.

amber2008-01-12 19:35:03

Czasami kupuję sosy w torebkach…mąż bardzo lubi Knorra 🙂
Pyzy z mięsem mrożone.
W słoiczkach raczej nie…raz kupiłam gołąbki…ale nikomu nie smakowały.
Niedaleko mamy miejsce gdzie serwują pyszne naleśniki, więc czasem bierzemy na wynos…w domku na talerze i obiadek gotowy 🙂

kasiex2008-01-12 21:41:29

ja kupuję, lubię sobie ułatwiać życie 😉

edysia2008-01-12 22:23:52

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

J nigdy nie kupuje gotowych dań, NIGDY !!!
No chyba, ze idziemy na obiad do knajpy 🙂
albo zamawiamy pizze do domu.
Wszystko gotuje sama
Edytuje by dopisać:
Kupuje np. dania w słoiczkach czy inne takie jak jestesmy na wakacjach czy na działce.
Acha i w domu, kupuje tylko flaki i pierogi z gotowców.

kasiex2008-01-13 08:38:39

Zamieszczone przez Edysia:J nigdy nie kupuje gotowych dań, NIGDY !!!
No chyba, ze idziemy na obiad do knajpy 🙂
albo zamawiamy pizze do domu.
Wszystko gotuje sama
Edytuje by dopisać:
Kupuje np. dania w słoiczkach czy inne takie jak jestesmy na wakacjach czy na działce.
Acha i w domu, kupuje tylko flaki i pierogi z gotowców.

więc jednak kupujesz…

2008-01-13 09:13:44

Dokładnie, więc jednak kupujesz….

Ja tam uważam ze to żadna ujma i zbrodnia, lubie czasami zjesc cos gotowego, a tak jak pisalam dla mnie lepszy jest sos do spagetti Knorra Bolognese w słoiczku niż domowy, kto by go nie robił….

teo2008-01-13 17:21:53

kupujemy czesto odkad jestesmy w irlandii

tu gotowe dania – świeże – np. ziemniaczki – ryba-warzywa – do mikrofali wychodza duza taniej niz jak bym miała to robic sama – o oszczednosci czasu nie wspomnę

kupuje gotowe sosy w słoikach
pierogi/kopytka/knedle…

to dla mnie zadna ujma 🙂
wszyscy jak do nas przylatują to lubią jesc gotowe dania ktore sa tu na kazdym kroku do kupienia …sa naprawde pyszne 🙂

2008-01-13 17:47:56

nie kupuje, ale czesto stołujemy sie w restauracjach lub barach:)

tazmanka2008-01-13 19:18:24

Zamieszczone przez EwkaM:moj to nawet nie kaze mi obiadu gotowac, zebym sie nie meczyla… zawsze mowi ze cos na szybko przygotujemy … (na dzis chcialam mu wyjac piersi kurczaka, zeby je potem na szybko usmazyc – a raczej zgrilowac, do tego grecka salatka; ale stwierdzil ze sobie barszczyk krakusa odgrzeje i do tego pierogi odmrozi);

w zyciu nie uslyszalam zarzutu ze nie ma obiadu…

Dokładnie, z tym że mój uwielbia zupy, i tylko zupą może żyć, także zupy gotuję nagminnie, bo i córeczka w tatusia poszła.

Co do kupowania gotowych potraw, to czasem pizza, czasem obiad ze sprawdzonej stołówki, często też babcie nam gotują- same z siebie- zeby nie było

Ja jakos nie przepadam za gotowaniem, jak trzeba to trzeba, od kiedy urodziła sie Nikola i tak znacznie wiecej gotuje. Uwielbiam sprzątać, prasować, pisze zeby nie było zem leń

qulka2008-01-13 22:50:44

Zamieszczone przez Edysia:J nigdy nie kupuje gotowych dań, NIGDY !!!
No chyba, ze idziemy na obiad do knajpy 🙂
albo zamawiamy pizze do domu.
Wszystko gotuje sama
Edytuje by dopisać:
Kupuje np. dania w słoiczkach czy inne takie jak jestesmy na wakacjach czy na działce.
Acha i w domu, kupuje tylko flaki i pierogi z gotowców.

Makarony tez robisz sama ?

qulka2008-01-13 22:51:33

w koncu ktos kupuje te gotowe dania skoro znikaja z pólek?

2008-01-14 07:53:46

Zamieszczone przez aoh:w koncu ktos kupuje te gotowe dania skoro znikaja z pólek?
ja sie przyznalam 😉

2008-01-14 08:04:33

no to jesli do dań gotowych zaliczamy np. makaron czy jakiś sos (np pesto), korniszony, musztarda, ketchup, dżemy, to ja tez sie przyznaje – kupuje.
myslalam, ze bardziej mowa o tych gotowych zupach w kartonach lub pulpetach czy gołabkach w słoikach:) – te tez zdarza mi sie kupic raz do roku – przed wyjazdem na urlop…
głownie jakaś fasola po bretońsku i pulpety…

qulka2008-01-14 08:09:15

Zamieszczone przez bruni:no to jesli do dań gotowych zaliczamy np. makaron czy jakiś sos (np pesto), korniszony, musztarda, ketchup, dżemy, to ja tez sie przyznaje – kupuje.
myslalam, ze bardziej mowa o tych gotowych zupach w kartonach lub pulpetach czy gołabkach w słoikach:) – te tez zdarza mi sie kupic raz do roku – przed wyjazdem na urlop…
głownie jakaś fasola po bretońsku i pulpety…

skoro ktos sie zarzeka ze “Ja nigdy nie kupuje gotowych dań, NIGDY !!!” to ciekawa bylam czy makaronik tez produkuje:D

kaktus2008-01-14 08:44:39

po głebszym zastanowieniu…. kupuje pasjami ostatnio taka mieszaknkę warzyw w plastikowej miseczcie do tego dołaczony jest sos jakiś mmmhhh pycha, zywie sie tym w pracy. No i chinole… uzlezniona jestem od złotego kurczaka Vifonu :(( Pamiętam, że w ciąży nic nie było tak trudne jak nie jedzenie chinolka;) alesilna była:))

no i makarony, choc do rosołu czasami robię swój ;), kupuje też kiszone i konserwowe ogórki, tarte buraczki, seler, kukurydzę, groszek itp do sałatek, ale nie myslałam, ze tu o takie cuda chodzi

2008-01-14 09:08:43

Zamieszczone przez katakus: uzlezniona jestem od złotego kurczaka Vifonu 🙁

kurczak curry … mniammmmmmmm

Znasz odpowiedź na pytanie: czy kupujecie gotowe dania??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ORGANIZACYJNE
Wklejenie listy
Kochane, proszę o pomoc w powiększeniu obrazka z nasza czerwcową listą. Co robię źle? Pozdrawiam i z góry dziękuję za podpowiedź.
Czytaj dalej
Polecam
promocje w biedronce
teraz są body dwupak za 8.99, jak dla mnie to jakościowo są dobre, rozm. 1-18 m-cy i rajstopy frotte za chyba 6,99
Czytaj dalej