czy kupujecie gotowe dania?

mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: czy kupujecie gotowe dania?

bratek Dodane ponad rok temu,

dzięki!!!!

viccy Dodane ponad rok temu,

sporadycznie tak, ale ja lubię gotować i obżerać się też:p:D.
Gotuję zawsze na 2-3 dni.
A najlepiej jest po imprezce, dojadamy cały tydzień, noooo może przesadziłam ale 3-4 dni to spokojnie :p

kama28 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

nie kupuję, bo mi nie smakują strasznie. czasem tylko warzywa na patelnię z hortexu, ale to też nie to samo co swojej roboty. ponieważ jednak baaaardzo nie lubię gotować staram się robić dużo łatwego jedzenia (np. paruję garnek kaszy gryczano-jęczmiennej i pilnuję żeby w lodówce był kefir – polecam).
poza tym, a może przede wszystkim, jesli dobrze czytam to masz dwoje dzieci pod opieką i trzecie pod sercem. dbaj o siebie, nie zamartwiaj się tym, że mąż miał gorszy dzień.

morena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…

nie kupuję, bo nie lubię 🙂
poza tym lubię gotować, zwłaszcza dla męża – dla siebie samej już niekoniecznie 😉 No i nie wymyślam potraw, które się robi 1,5 godziny, tylko takie do przygotowania w 20 min i ciągle je udoskonalam 😀

kantalupa Dodane ponad rok temu,

ja nie kupuje
ale jak mam zly dzien, to stawiam meza przy garach i juz
a jak oboje mamy zly dzien, to zamawiamy pizze

anek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nelly21:Nie, bo wykupilam gotowe obiady u mnie w pracy i przywoze w trojakach:))
Place 9 zl za dwu daniowy obiad dla dwoch osob, zyc nie umierac, a jakie pyszne:)

Ja 7 hehehehe i też pyszne 🙂

kama28 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:ja nie kupuje
ale jak mam zly dzien, to stawiam meza przy garach i juz
a jak oboje mamy zly dzien, to zamawiamy pizze

krótka piłka 😉

kiara Dodane ponad rok temu,

Czasami pierogi i kopytka domowj roboty.
ze sloika tez kupuje jakies sosuy(Pudliszki) do makaronu albo do ryzu) kupuje gotowce sporadycznie,jak mi sie nie chce nic gotowac. Maz nigdy nie marudzi:)

kika210 Dodane ponad rok temu,

Kupuję gotowe pierogi, pyzy, gotuję średnio 3x w tygodniu bo nie mam czasu, w pozostałe dni stołujemy się w barze mlecznym gdzie mają pyszne obiady;)
Nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia, mąż tym bardziej, jak on ma ochotę na coś domowego specjalnego to sam przygotowywuje, zresztą wychodzi mu to lepiej ode mnie;)

marzena29 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

Bardzo rzadko, ale kupuję.

kamuszka Dodane ponad rok temu,

No prosze, jakie ma wymagania mąż … Wkurzyłabym się również, jesteśmy KOBIETAMI, a nie kurami, ludźmi, tak jak faceci mamy gorsze dni, jesteśmy czasem zmęczone. Za cos takiego ukarałabym milczeniem 😀 I brakiem obiadku również nastepnego dnia 😀

Dodane ponad rok temu,

pewnie ze kupuje, najczesciej sosy Knorr w słoikach, uwielbiam je, uwielbiam gotowac, ale od kiedy pojawiła sie gabrysia jakos mi sie odechcialo, wrecz przestalo sprawiac mi to przyjemnosc, choc własnie przed chwila zjadłam chińszczyzne własnej produkcji, mniam:)

lubie kupowac gotowe, bo czasami lepiej smakuja niż zrobione w domu…niestety ale takie mam zdanie.

amber Dodane ponad rok temu,

Czasami kupuję sosy w torebkach…mąż bardzo lubi Knorra 🙂
Pyzy z mięsem mrożone.
W słoiczkach raczej nie…raz kupiłam gołąbki…ale nikomu nie smakowały.
Niedaleko mamy miejsce gdzie serwują pyszne naleśniki, więc czasem bierzemy na wynos…w domku na talerze i obiadek gotowy 🙂

kasiex Dodane ponad rok temu,

ja kupuję, lubię sobie ułatwiać życie 😉

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamamaksia:mam na myśli zupy w paczce, obiady w słoikach itp…
zdarza mi sie czasem mieć zły dzień i wtedy nie mam ochoty na nic a tym bardziej na stanie przy garnkach. dziś też tak było i kupiłam zupe w paczce i już. ale mąż tez miał chyba zły dzień bo marudził,że to, że tamto i w końcu wypalił, że jego mama miała 3 dzieci i zawsze obiad był…
Oj, nie powiem już jaką wiązankę puściłam łącznie z tym że może sobie iść do swojej mamusi.
ale mam juz taki charakter że lubię jak każdy jest zadowolony i męczy mnie to. ale w końcu czy musze robić z siebie taką kurę co tylko stoi dla zadowolenia męża przy garach i pichci obiadki ( najlepiej jeszcze dwudaniowe zakończone deserem) !?
przepraszam, że przynudzam ale leży mi to na sercu…milego wieczoru

J nigdy nie kupuje gotowych dań, NIGDY !!!
No chyba, ze idziemy na obiad do knajpy 🙂
albo zamawiamy pizze do domu.
Wszystko gotuje sama
Edytuje by dopisać:
Kupuje np. dania w słoiczkach czy inne takie jak jestesmy na wakacjach czy na działce.
Acha i w domu, kupuje tylko flaki i pierogi z gotowców.

kasiex Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:J nigdy nie kupuje gotowych dań, NIGDY !!!
No chyba, ze idziemy na obiad do knajpy 🙂
albo zamawiamy pizze do domu.
Wszystko gotuje sama
Edytuje by dopisać:
Kupuje np. dania w słoiczkach czy inne takie jak jestesmy na wakacjach czy na działce.
Acha i w domu, kupuje tylko flaki i pierogi z gotowców.

więc jednak kupujesz…

Dodane ponad rok temu,

Dokładnie, więc jednak kupujesz….

Ja tam uważam ze to żadna ujma i zbrodnia, lubie czasami zjesc cos gotowego, a tak jak pisalam dla mnie lepszy jest sos do spagetti Knorra Bolognese w słoiczku niż domowy, kto by go nie robił….

teo Dodane ponad rok temu,

kupujemy czesto odkad jestesmy w irlandii

tu gotowe dania – świeże – np. ziemniaczki – ryba-warzywa – do mikrofali wychodza duza taniej niz jak bym miała to robic sama – o oszczednosci czasu nie wspomnę

kupuje gotowe sosy w słoikach
pierogi/kopytka/knedle…

to dla mnie zadna ujma 🙂
wszyscy jak do nas przylatują to lubią jesc gotowe dania ktore sa tu na kazdym kroku do kupienia …sa naprawde pyszne 🙂

Dodane ponad rok temu,

nie kupuje, ale czesto stołujemy sie w restauracjach lub barach:)

tazmanka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:moj to nawet nie kaze mi obiadu gotowac, zebym sie nie meczyla… zawsze mowi ze cos na szybko przygotujemy … (na dzis chcialam mu wyjac piersi kurczaka, zeby je potem na szybko usmazyc – a raczej zgrilowac, do tego grecka salatka; ale stwierdzil ze sobie barszczyk krakusa odgrzeje i do tego pierogi odmrozi);

w zyciu nie uslyszalam zarzutu ze nie ma obiadu…

Dokładnie, z tym że mój uwielbia zupy, i tylko zupą może żyć, także zupy gotuję nagminnie, bo i córeczka w tatusia poszła.

Co do kupowania gotowych potraw, to czasem pizza, czasem obiad ze sprawdzonej stołówki, często też babcie nam gotują- same z siebie- zeby nie było

Ja jakos nie przepadam za gotowaniem, jak trzeba to trzeba, od kiedy urodziła sie Nikola i tak znacznie wiecej gotuje. Uwielbiam sprzątać, prasować, pisze zeby nie było zem leń

qulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Edysia:J nigdy nie kupuje gotowych dań, NIGDY !!!
No chyba, ze idziemy na obiad do knajpy 🙂
albo zamawiamy pizze do domu.
Wszystko gotuje sama
Edytuje by dopisać:
Kupuje np. dania w słoiczkach czy inne takie jak jestesmy na wakacjach czy na działce.
Acha i w domu, kupuje tylko flaki i pierogi z gotowców.

Makarony tez robisz sama ?

qulka Dodane ponad rok temu,

w koncu ktos kupuje te gotowe dania skoro znikaja z pólek?

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aoh:w koncu ktos kupuje te gotowe dania skoro znikaja z pólek?
ja sie przyznalam 😉

Dodane ponad rok temu,

no to jesli do dań gotowych zaliczamy np. makaron czy jakiś sos (np pesto), korniszony, musztarda, ketchup, dżemy, to ja tez sie przyznaje – kupuje.
myslalam, ze bardziej mowa o tych gotowych zupach w kartonach lub pulpetach czy gołabkach w słoikach:) – te tez zdarza mi sie kupic raz do roku – przed wyjazdem na urlop…
głownie jakaś fasola po bretońsku i pulpety…

qulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:no to jesli do dań gotowych zaliczamy np. makaron czy jakiś sos (np pesto), korniszony, musztarda, ketchup, dżemy, to ja tez sie przyznaje – kupuje.
myslalam, ze bardziej mowa o tych gotowych zupach w kartonach lub pulpetach czy gołabkach w słoikach:) – te tez zdarza mi sie kupic raz do roku – przed wyjazdem na urlop…
głownie jakaś fasola po bretońsku i pulpety…

skoro ktos sie zarzeka ze “Ja nigdy nie kupuje gotowych dań, NIGDY !!!” to ciekawa bylam czy makaronik tez produkuje:D

kaktus Dodane ponad rok temu,

po głebszym zastanowieniu…. kupuje pasjami ostatnio taka mieszaknkę warzyw w plastikowej miseczcie do tego dołaczony jest sos jakiś mmmhhh pycha, zywie sie tym w pracy. No i chinole… uzlezniona jestem od złotego kurczaka Vifonu :(( Pamiętam, że w ciąży nic nie było tak trudne jak nie jedzenie chinolka;) alesilna była:))

no i makarony, choc do rosołu czasami robię swój ;), kupuje też kiszone i konserwowe ogórki, tarte buraczki, seler, kukurydzę, groszek itp do sałatek, ale nie myslałam, ze tu o takie cuda chodzi

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez katakus: uzlezniona jestem od złotego kurczaka Vifonu 🙁

kurczak curry … mniammmmmmmm

Znasz odpowiedź na pytanie: czy kupujecie gotowe dania??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ORGANIZACYJNE
Wklejenie listy
Kochane, proszę o pomoc w powiększeniu obrazka z nasza czerwcową listą. Co robię źle? Pozdrawiam i z góry dziękuję za podpowiedź.
Czytaj dalej
Polecam
promocje w biedronce
teraz są body dwupak za 8.99, jak dla mnie to jakościowo są dobre, rozm. 1-18 m-cy i rajstopy frotte za chyba 6,99
Czytaj dalej