czy ma ktoras z was meza policjanta…….???

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #22602

    nata

    …..bo moj wlasnie chce sie starac o przyjecie do plicji ,a ja……………………………….nie wiem jak mam sie do tego ustosunkowac,nic nie mam do policjantow wrecz przeciwnie ,bardzo ich lubie,ale chyba bym nie chciala by moj mezus nim byl sama nie wiem czemu i konkretnych powodow podac nie umie,ale rozne mysli chodza mi po glowie.
    Moze jesli koras z was ma to na co dzien umie mi powiedziec jak wyglada ich zycie w skrocie 😉

    pozdrawiam 🙂

    NATAla i KAPEREK (8,5 miesiaca 😉 !!!)

    Edited by NATA on 2003/08/05 20:27.

    #308692

    Anonim

    Re: czy ma ktoras z was meza policjanta…….???

    ja mam ojca policjanta (jest już na emefryturze), kuzyna policjanta, dziadek był milicjantem.

    Podam Ci plusy:
    – wyplacane są 13-ki i mundurowe
    -jak na warunki płacy w Polsce dość dobrze płacą, choć niebezpieczeństwo pracy jest wieksze niż w innych zawodach – to zakeży też czy Twoj mąż bedzie w antyterrorstycznej (inerwencyjnej) czy za biurkiem
    -praca jest pewna – nie ma zwolnień jak w innych zakładach pracy – tu żeby Cię zwolnili musisz nie wukonywać poleceń, pracy lub popic na służbie czy odwalić coś naprawde głupiego
    -w zależności od formy służby są rózne godziny pracy.mój tata pracował w systemie dzień/noc/2 dni wolnego i znów dzień/noc/….itd..

    Minusy:
    -praca jest nerwowa, policjanci to najczęsciej sercowcy (zawał), lub wrzodowcy. Mój Tata jest przykładem drugiego przykładu…

    Nie wiem jak jest teraz , ale kiedyś policja miala swoje ośrodki wczasowe w super miejscowościach w górach, nad morzem…. Tam były super warunki, bo osrodek był “swój ” i oniego dbano.
    To tyle. Jest to pewne źrodło zatrudnienia i dochodu!

    Bruni i Filipek



    #308693

    dronka

    Re: czy ma ktoras z was meza policjanta…….???

    Moj tez chce byc policjantem, nawet zdal juz kilka egzaminow i nadal jest w trakcie roznych innych testow. Najgorsze jest to ze mieszkamy w Chicago, i jesli sie dostanie to bedzie pracowal na “murzynowie” i na dodatek na nocna zmiane. Prosby, grozby i blagania nie pomogly, on sie uparl. Wiec staram sie teraz nie myslec o czekajacych go niebezpieczenstwach. Mam tylko nadzieje, ze szybko mu to przejdzie i zajmnie sie czyms innym.

    Iwona-mama Karolinki (01.26.02)

    #308694

    pati68

    Re: czy ma ktoras z was meza policjanta…….???

    Policjant z powołania 🙂

    Mimi

    #308695

    nata

    Re: czy ma ktoras z was meza policjanta…….???

    no wlasnie on chcialby w antyterrorce i tam bedzie sobie zalatwiac-odrazu mi sie kojazy —– MAGDALENKA – —i mi sie ten pomysl nie podoba ,po za tym ,boje sie ze zaraz beda jakies szkolenia ,wyjazdy itp i ze ciagle go w domu nie bedzie ……………
    caly dzien rycze juz mam dosyc ,tlumacze sobi ze to chumory przed okresem i pozniej bedzie mi wszystko jedno

    NATAla i KAPEREK (8,5 miesiaca 😉 !!!)

    #308696

    nata

    Re: czy ma ktoras z was meza policjanta…….???

    no lasnie tlumaczenia prosby grozby ,wiem wiem ,u mnie tez nic nie pmaga,ale jest u nas jedna przeszkoda i tatuaze ktore moj maz ma robia duze problemy -jakis paragraf,ale ma 2 i nie sa bardzo duze i mysli juz o ich usunieciu 🙁

    NATAla i KAPEREK (8,5 miesiaca 😉 !!!)



    #308697

    Anonim

    Re: czy ma ktoras z was meza policjanta…….???

    no ja jestem specem w tej kwesti i powiem od razu, ze posiadanie meza policjanta ma dobre i zle strony. po pierwsze musisz wiedziec ze przyjecie do policji trwa dosc dlugo a jak juz zostanie sie przyjetym to idzie sie do koszar na 3 miechy. I to jest straszne! Moj maz zostal skoszarowany jak bylam w 7-ym miesiacu i wrocil jak juz Adas byl na swiecie. Mozesz sobie wyobrazic sobie co ja przyzywalam – smutek, tesknote i jeszcze raz smutek, na usg chodzilam sama do szkoly rodzenia tez..w tak waznej chwili meza zabraklo..ech..szkoda gadac. Poza tym boje sie o niego za kazdym razem gdy wychodzi do pracy. To jest taki nieuzasadniony lek bo nie gania on rabusiow po ulicach..ale jednak..i to chyba wszystko..acha..i jeszcze jedno..w policji jak i w kazdej budzetowce sa niskie pensje:-( ale to chyba najmniejszy problem.
    A plusy: hmm..nie ma zwolnien jak w prywatnych firmach, praca jest pewna, mozliwosc awansu i podniesienie plac. Kiedys policjanci dostawali rozne datk i ulgi: teraz juz tak nie ma:-) No i najwiekszy plus to taki, ze z takim mezem wszedzie czujesz sie pewnie..i ten mundur..hmmm:-)))))))
    pozdrawiam cieplutko
    jakbys miala jakies pytania pisz na priva
    buzka
    Ula i Adas

    Edited by pluszaczka on 2003/08/05 22:05.

    #308698

    555

    Re: czy ma ktoras z was meza policjanta…….???

    Ja nie będę pisała Ci o tym co już dziewczyny Ci napisały. Napiszę o czymś zupełnie innym. Znam kilku policjantów. Są oni w różnym wieku (od 26 do ponad 40 lat). I nigdy w życiu nie chciałabym aby mój mąż był policjantem. Pomijam kwestię bezpieczeństwa. Zauważyłam, że nawet ci, którzy wydawałoby się, ze bardzo kochają swoje żony, mają skoki w bok. Jako, że jestem osobą nie związaną uczuciowo z żadnym z nich, widzę i słyszę dużo. Często chodzą sami na dyskoteki, bawiąc się tam z innymi paniami, a żonie mówią,że są w pracy (wiadomo, praca zmianowa). Gdy wyjeżdżają na różnego rodzaju kursy i szkolenia, nie są tam święci. Ci z drogówki, zatrzymując kobiety bardzo często w zamian za nie wypisywanie mandatu, umawiają się na kawę (jedną, drugą…) -ale Ciebie akurat to nie dotyczy. Znam policjantów z sekcji kryminalnej, którzy pod pozorem spotkań z różnego rodzaju ludźmi (np. informatorami) spotykają się z kobietami.

    Oczywiście Twój mąż, w co wierzę, nie jest taki jak Ci, których znam. Przecież wszędzie, w każdym zawodzie są pokusy. Jednak to jest zawód, który chyba najbardziej mnie denerwuje… No może jeszcze striptiser 🙂

    Beata i Malwinka (ur.17.05.2003)

    #308699

    Anonim

    Re: czy ma ktoras z was meza policjanta…….???

    po czesci w tym racji ale uwazam, ze to kwestia zaufania. Kiedy facet chce zdradzic – zrobi to i nie zalezy to od zawodu.
    Ja mimo swoich podejrzen i watpliwosci i obaw ufam swojemu mezowi choc ostatnio bylo ciezko pod tym wzgledem ,ale na szczescie wszystko sie wyjasnilo.
    p.S na szczescie moj maz na zmiany nie pracuje:-) a co sie tyczy koszar to fakt: rozne rzeczy sie tam dzieja…ale trzeba tez pamietac, ze ” zrobienie tego” jest surowo karane.

    #308700

    555

    Re: czy ma ktoras z was meza policjanta…….???

    Tak surowo, ze mój kuzyn ostatnio był na takim kursie i przez 3! miesiące mieszkał z dziewczyną! Oczywiście poznaną tam, a w tym czasie jego druga połowa była w domu… Koszmar!

    Ja też twierdzę, ze pokusy czekają na nas wszędzie, ale jednak zdania nie zmienię. Za dużo widzę. Może niestety???

    Beata i Malwinka (ur.17.05.2003)



    #308701

    nata

    Re: czy ma ktoras z was meza policjanta…….???

    NO WLASNIE ,to jest rowniez jeden z glownych powodow jakich sie obawiam,dlatego jestem bardzo pesymistycznie nastawiona,mimo ze moze moj maz nie jest taki widze jak faceci zachowoja sie w swoim gronie, zupelnie inaczej,i zeby nie wiem jaki byl swiety ,jak ma zly wplyw kolegow to wystarczy -pokuse znajda sobie sami ,bo bedzie z fajnymi kolegami -w swoim mniemaniu.
    Nie wiem co bedzie,moze cos sie nie uda,ale on bardzo sie w to zaangazowal wiec watpie ,coz to sie okaze,ale nie chcialabym aby to za pare czy nawet za parenascie lat stwozylo nam konflikt,Boze …boje sie tego bardzo 🙁 nie iem czy umiala bym wybaczyc,tak tak stwazam sobie problemy ktorych nie ma -ale caly czas chodzi mi to po glowie.

    NATAla i KAPEREK (8,5 miesiaca 😉 !!!)

    #308702

    dronka

    Re: czy ma ktoras z was meza policjanta…….???

    Ja boje sie tego samego, tych pokus, itd. Zwlaszcza ze moj malzonek lubi sobie milo “porozmawiac” z paniami, co ja oczywiscie nazywam flirtowaniem. Boje sie tez zeby mu nie odbilo psychicznie, po tym wszystkim co sie naoglada. Znam jednego policjanta co juz po 2 latach pracy opowiada ze jak znajda trupa to sie nad nim nabijaja. To przerazajace, bo on byl kiedys normalny…

    Iwona-mama Karolinki (01.26.02)



    #308703

    pantera

    Re: czy ma ktoras z was meza policjanta…….???

    Ja sama jestem policjantka i powiem Ci cos: nigdy nie chcialabym aby moj maz byl policjantem.Oszalalabym z zazdrosci.Wiem co sie dzieje na roznego rodzaju kursach zjazdach i szkoleniach.Przykladni mezowie zdejmuja obraczki i sa… kawalerami!Nie wspomne jaksie zachowuja niektore panie… Oczywiscie zdarzaja sie wyjatki.Jedyny plus tej pracy to pensja zawsze 1-go i roznego rodzaju dodatki: mundurowka dodatek za brak mieszkania za wczasy itd.Musisz wybrac i wcale Ci tego nie zazdroszcze.I czeka go pewnie polroczny kurs podstawowy a to oznacza ze przez pol roku bedzie mieszkal skoszarowany w jednostce i naprawde rzadko bedziesz go widziala.Jak masz jakies pytania to pisz chetnie Ci odpowiem. Pozdrawiam pa

    #308704

    Anonim

    Re: czy ma ktoras z was meza policjanta…….???

    w jednym pokoju: to sie zdarzyc moglo. jesli kazda noc spedzali w swoich lozkach to nic zlego sie nie stalo:-)))

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close