czy mak ma COŚ wspólnego z porodem?

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #35228

    kotagus

    W zeszłym tygodniu miałam ostatnie zajęcia w szkole rodzenia, na koniec położna podzieliła się swoim doświadczeniem dotyczącym wcześniejszych porodów związanych z porządkami świątecznymi. Mówiła w sumie rzeczy oczywiste aż do maku… Powiedziała że nic tak nie zwiększa tłumu na porodówkach zaraz po świętach jak… makowiec. Oczywiście zapytałam dlaczego mak miałby działać naskurczowo, skoro preparaty z maku (morfina, opium) działąją rozluźniająco na mięśnie. Pani położna jakoś mi tego nie wytłumaczyła tylko powoływała się na doświadczenie zawodowe.

    Czy spotkałyście się z taką informacją?
    Bo ja na makowiec świąteczny, kutię i łamańce z makiem ostrzę sobie ząbki od paru miesięcy.
    Jeść nie jeść? Urodzę miesiąc przed terminem z powodu maku????

    Pozdrawiam świątecznie.

    Kotagus i…

    lutowy Dzidziuś

    #461536

    dorot

    Re: czy mak ma COŚ wspólnego z porodem?

    A nie chodziło Jej owyrabianie tego makowca???? : )
    Pozdrawiam

    Dorota i Bajbus (17.01.2004)



    #461537

    dorota27

    Re: czy mak ma COŚ wspólnego z porodem?

    a moze chodzilo jej o zwykle ..obzarstwo?

    ..a makowiec ..to ma w sobie cos takiego…ze czesto..zapycha..a potem..moze pecznieje w zoladku..??

    claudia / prawie 7 miechow!/

    #461538

    lea

    Re: czy mak ma COŚ wspólnego z porodem?

    No ale chyba nie przyspiesza porodu o 2 miesiace?????

    Np. preparat z wodki i sliwek przyspiesza, ale pod warunkiem, ze i tak by sie na dniach urodzilo…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #461539

    beatab

    Re: czy mak ma COŚ wspólnego z porodem?

    nie mam pojęcia jak to jest z makiem. ale chyba generalnie jak się ciężarna w końcówce naje za dużo, to potem mogą byc wzdęcia, biegunka, dziecko niespokojne, mogą pęknąć wody…więc może to nie tyle co wina maku,a tego obżarstwa świątecznego…..

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl

    #461540

    kulki

    Re: czy mak ma COŚ wspólnego z porodem?

    O nie! Nie ma mowy! To ja cały rok czekam na makowiec, żeby go teraz nie zjeść!!
    Udam, że nie czytałam tego posta…

    Pozdrowienia od lutóweczki 🙂

    Kinga i córeczka [wg OM 17.02.2004]

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close