Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #56079

    joanka5

    To pytanie nasunęło mi się po przeczytaniu innego wątku. Jestem mamą pracującą, która po wykorzystaniu macierzyńskiego i zaległego urlopu wypoczynkowego wróciła do pracy. I teraz kilka słów o mojej pracy:
    – lubię to co robię, ludzi z którymi pracuję, klientów,
    – nie robię „kariery” chociaż moje stanowisko jest
    kierownicze, ale firma nie należy do rozwojowych i ciągle
    przeżywa raczej upadki niż wzloty
    – nie zarabiam dużo (1/2 z niej idzie na opiekunkę)
    – sytuacja domowa pozwala mi na niepracowanie.
    I teraz jak się z tym wszystkim czuję? Otóż czuję się w 100% spełniona macierzyńsko, rodzinnie i zawodowo. Nie mam jakichkolwiek wątpliwości, że pacując tracę obserwowanie na bieżąco dorastania mojego dziecka, bo tak nie jest. Nie wiem dlaczego zaczyna zapanowywać pogląd, że „dobra” matka to ta, która decyduje się zostać w domu i sama wychowywać swoje dziecko.
    „Cóż, są widocznie kobiety, które realizują się tylko wtedy, gdy maja pracę zawodową” – to jeden z wypowiedzi, które przeczytałam. I chyba dotyczy on także mojej osoby, bo przecież chętnie wróciłam do pracy, choć nie musiałam i skazałam moje dziecko na 8-godzinne zastęptwo obcej osoby.
    Oto jaka wyrodna ze mnie matka, czekam niech rzuci we mnie „kamieniem” jakaś dobra mama!
    A może odezwą się inne wyrodnice?
    Joanka

    #717507

    shibaa

    Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

    Oj to ja już wogóle jestem pewnie poza marginesem całkiem bo pracuję od 13 dnia po porodzie!!! :)))))))))))))))))
    czasem mam wyrzuty sumienia … ale … dziecko zostaje ze swoim tatą który przecież jest tak samo ważny .. karmię piersią i tylko matki pracujące wiedzą ile to wymaga samozaparcia i silnej woli żeby odciagać, przygotować butelki na czas swojej nieobecności, na okrągło myć i sterylizować, skręcać- rozkręcac laktator .. dzień w dzień – nawet jak padam z nóg … no i tęsknić w pracy bo ja akurat i trochę chcę ale przede wszystkim musze pracować …

    Agata + Ania 7.09.2004



    #717508

    judy

    Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

    Matka niespełniona, odgrywająca się na dziecku za swoje niespełnienie to jest dopiero zła matka. Matka szczęśliwa o wiele więcej wniesie w życie swojej pociechy. Bo nie tylko ty chcesz aby twoje dziecko było pogodne,szczęścliwe, optymistycznie nastawione do życia. Ono także chcę mieć zadowoloną i szczęśliwą mamusię. Przykładem jest moja teściowa: hmmm cały dnie i noce spędza ze swoja córka (obecnie ma 10 lat) ale i tak nic nie wnosi w jej życie, nie pokazuej jej świata, jak być szczęsliwą a ciągle tylko pokazuje jej jak być niezadowoloną , marudną i jakie to życie beznadziejne itd – myślę, że wiesz co mam na myśłi. Ważna jest nie tylko ilość czasu spędzonego z dzieckiem ale jego jakość i natężenie. Pozdrawiamy

    Julia i Laura (15.09.2003)

    #717509

    joanka5

    Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

    Przy tak małej dzidzi powrót do pracy (choćby najwspanialszej) jest strasznie trudny i bardzo Cię podziwiam. A o perypetiach z laktatorem wie chyba każda pracująca i karmiąca piersią mama. Ja przez pierwsze 3 miesiące karmiłam non-stop przez cała dobę, więc gdybym była w pracy, to musiałabym cały czas mieć włączony laktator i zlewać pokarm do 1,5 litrowych butelek po wodzie 😉

    Joanka

    #717510

    agnes1

    Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

    Ja też wróciłam po urlopie macierzyńskim oraz wypoczynkowym do pracy. Co więcej chciałam, by tak się stało. Pierwsze miesiące po narodzinach Ali były pełne emocji, radości no i pracy. Potem wszystko się uspokoiło, a ja przebywając cały czas w domu, czułam, że tracę energię, jestem co prawda z moim dzieckiem, ale nie potrafię bawić się z nim na całego. Co gorsza. Zaczęłam doszukiwać się problemów u mojego dziecka. A to, że za mało gaworzy, a to, że jeszcze nie siedzi, a „powinien” itp. Wraz z powrotem do pracy wszystko się zmieniło. Wróciła energia, zapał i optymizm. Wszystko to dzięki kontaktowi z ludźmi i temu, że wreszcie miałam mniej czasu na rozważania. Efekt: Wesoła, pełna energii mama, która całe popołudnie i wieczór w pełni poświęca swojemu dziecku i to efektywnie….
    Pozdrówka
    A.

    #717511

    annak26

    Re: Czy matka pracuja˛ca to gorsza/z?a matka?

    Ja tez wrocilam na 16 dzien po porodzie do pracy. Nie narzekam, mam swoje gorsze dni ze chciaabym zostac w domu z dzieckiem. Ale Bianka ma super zlobek i bardzo dobrego tate, ktory sie Nia zajmuje. A jak Ja przychodze do domu po UWAGA 13 godzinach pracy, to mam obiadek na stole i czas tylko dl corci.

    Pozdrawiamy Ania &



    #717512

    Anonim

    Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

    Wiesz, to jest dośc trudny temat i drażliwy dla każdej ze stron. Ja bardzo często spotykam się z opiniami, że dobra matka to ta, która nie pracuje i poświęca się dziecku do 3 roku życia, nawet kosztem biedy!!! Ja się z tym zupełnie nie zgadzam. Mam teraz dwoje dzieci. Z pierwszym poszłam do pracy po 4,5 m-ca, a teraz po 5,5 miesiącach. Oczywiście nie chciało mi się wracać do pracy, ale z drugiej strony w domu już dostawałam „na głowę”. Teraz narzekam na pernamentny brak czasu, przede wszystkim dla siebie, bo dla dzieci poświęcam wszystkie swoje wolne chwile. Przy czym wcale nie uważam, że moje dzieci są mniej szczęśliwe od dzieci chowanych przez mamy. Powiem nawet, że jest odwrotnie. Mam w swoim otoczeniu parę przykłądów matek, które spędziły z dziećmi po 3 lata i więcej. Te dzieci nie są wcale samodzielne. Jedno z nich chodzi już do szkoły i mam musi chgodzić do niej na każdej przerwie, bo inaczej jest histeria i takie tam. Drugi przypadek, to dziewczynka, któa ma teraz 6 lat i ijej matka jeszcze nigdy w zyciu nie była sama nawet u fryzjera!!! Ta mam twierdzi, że ja jestem wyrodną matką bo zostawiłam dziecko z opiekunką i wróciłąm do pracy. Wiem, że to przypadki skrajne, ale uważam, że moje dzieciaiczki są naprawde szczęśliwe. Jednym opiekowała się babcia, drugim opiekuje się opiekunka. Przy czym ta opiekunka jest nawet lepsza od babci. Kocha, pieści, Mała ją uwielbia. Nie mogłam lepiej trafić. A ja… cóz … Ostatnią niedzielę spędziłam prawię całą na dywanie.. z dziećmi, które po mnie baraszkowały. To są te piękne chwile dla których warto żyć.
    Ja musze pracować, ze względu na kasę. Bez mojej pracy na pewno byśmy sobie dali radę, ale jesteśmy już przyzwyczajeni do jakiegoś tam standardu życia i cóż….
    Zreszta ja nie należę do osób, któe by się spełniły siedząc w domu. Mam koleżanki, dla kórych to jest cel ich życia i spełnienie. I ekstra!!! Ja taka nie jestem. Dlatego też uważam, że każdy wybiera swój model rodziny i życia i każdy sam stoierdza, co jest dla niego dobre. Nie można powiedzieć, że siedzenie w domu z dzieckiem jest najlepsze dla dziecka.
    Buźka

    Ania, Martyna (20.04) i Michał

    #717513

    shibaa

    Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

    Ja widzę po sobie, że przez to albo może dzięki temu że znikam z domu na klika godzin to kiedy wracam dosłownie wyjęłabym serce i dała Anusi – gadamy, całujemy, wisimy na cycku, kąpiemy … a kiedy przychodzi weekend i jestem cały dzień z nią łapię się na tym że zaczynam pewne czynności wykonywać mechanicznie, myśleć „żeby w końcu zasnęła bo muszę zrobić to i tamto” .. już ktoś tu napisał że jednak nie zawsze ważna jest ilość czasu spędzona z dzieckiem ale jego jakość 🙂 … bo ja wiem że przez to ze pracuję bardziej doceniam ten czas kiedy moge się zająć z Małą i po prostu z nią być. No i bardziej się staram żeby jej „wynagrodzić” moją nieobecność.

    Agata + Ania 7.09.2004

    #717514

    kika210

    Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

    Hej, pewnie o mój wątek chodzi:)
    Otóż – z mojego punktu widzenia, osoby siedzącej 24 godz. z dzieckiem – chylę czoła przed matkami pracującymi, że potrafią się zorganizować, połączyć pracę z opieką nad dzieckiem po południu, w międzyczasie zrobić obiad i pranie…Absolutnie nie potępiam, nie oskarżam mam, które wybrały szybki powrót do pracy – ale jednocześnie takiego samego traktowania oczekuję od nich. Nie chcę czuć się gorsza, odsunieta na boczny tor, tylko dlatego że jestem w tej chwili tylko i wyłacznie gospodynią domową…
    Gwoli ścisłości – gdybym miała lepsze warunki finansowe w pracy i mogła wrócić na pół etatu – nie wahałabym się ani chwili…
    pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy – bez podziału na pracujące i nie

    Ada 17m.
    ps.friko.pl

    #717515

    shibaa

    Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

    A ja Ci zazdroszczę – mimo wszystko uwielbiam być RASOWĄ KURĄ DOMOWĄ!!!!!!!!!!!!:)))))))))))))))
    prać, pichcić, piec bułeczki i chleb, myć okna itd 🙂 a narazie zostawiam to sobie na emeryturę niestety :(((

    Agata + Ania 7.09.2004



    #717516

    joanka5

    Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

    Nigdy w życiu nie potępiłam matki, która wychowuje w domu dziecko, bo to cholernie trudna praca. My pracujące „inaczej” może mamy mniej czasu, cały czas biegamy z zegarkiem w ręku, ale wwychodząc z domu doładowujemy trochę psychicznie swoje akumulatory. I właśnie za to, że potraficie sobie poradzić z codzienną monotonią chylę czoła przed Wami wszystkimi – domowe mamy!
    Pozdrawiam
    Joanka

    #717517

    Anonim

    Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

    odzywam się 🙂 Ja też bardzo lubię swoją pracę i nigdy nie czułam się gorsza z powodu powrotu do pracy po macierzyńskim :)))

    Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂



    #717518

    kika210

    Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

    Agato, tak nie na temat – masz cudowne zdjęcie w podpisie:) ale pewnie nie pierwsza Ci to mówię…pozdrówki

    Ada 17m.
    ps.friko.pl

    #717519

    miau

    Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

    ajajajaj

    Nie, moim zdaniem jesteś Matką. Na pewno dobrą matką. tylko, ze pracujesz.
    inne mamy też są matkami. dobrymi matkami..tyle, ze siedzą w domu …

    Anita i Zosia 20 03 04

    #717520

    ewa250

    Re: Czy matka pracująca to gorsza/zła matka?

    ja tez wrocilam do pracy po macierzynskim i wypoczynkowym……. tylko ze mi bylo bardzo trudno, wrocilam bo musialam, prace mialam fajna, po powrocie wiele sie zmienilo i do tej pory odczuwam dyskomfort, nie lubie tego co robie po zmianach, niestety nie moge sobie pozwolic zeby zostac z Jasiem, ale gdybym mogla zostalabym pewnie tak do roczku.

    Ewa i roczny Jaś

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close