czy miałam rację??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 63)
  • Autor
    Wpisy
  • #105582

    kotagus

    Własnie zdarzyło mi się w pracy coś, że jeszcze mi się nogi trzęsą ze zdenerwowania. Kobieta reguluje rachunek i podaje kartę, na męża. Mowię jej, że nie moge zautoryzować takiej transakcji. Musi byc albo mąż albo niech idzie do bankomatu tuż obok i wypłaci kasę. A ona, że ZAWSZE płaci jego kartą, karta jest na PIN i g… mnie obchodzi kto ten PIN wklepuje. I że ZAWSZE płaci po sklepach karta męża i że TYLKO JA jej robię problemy. To ja jej tłumaczę, że przeciaz to zabezpieczenie dla dobra posiadacza karty, że mógłby potem ten jej mąż reklamować taka transakcję no nie wiem, jako nieuprawnione uzycie jego karty i po ptokach. Ona mi na to, że gdyby przyszedł facet, jakikolwiek, to czy bym przepuściła. No tak. W sumie nie sprawdza się z dowodem karty… I ona na to, że tu widać, że nie mam racji.

    :Hmmm…:

    Może i faktycznie? Może byłam nadgorliwa?
    Dwa pytania: uzywacie nieswoich kart (mężów np.) i jak? Wolno, nie wolno? Robią Wam problemy?
    Pytanie od drugiej strony (do użytkowniczek terminali) – przepuściłybyście taką transakcję? Tu summa summarum musiał mąż wyjśc z domu i przyjść do apteki, bo kobieta (jak stwierdziła ona nie uzywa bankomatów). Spojrzeniem mnie zabił 🙁

    PS. kobiety w sumie nie znałam, bo tak myślę, że stałej pacjentce, która kupuje np. dla matki i ja wiem, ze matka leży obłożnie chora to bym taką karte przepuściła…:Hmmm…:

    #3805355

    ciapa

    Miałaś racje w sumie

    Właśnie z małżem dywagujemy nad karta z imieniem Maria – bo w sumie i facet i babka mogą się tak nazywać 😀

    P.S płacimy swoimi kartami w sklepie i nigdy nie było problemu
    Chyba bym się wkurzyła jakby się ktoś przyczepił, ale imo masz racje 🙂



    #3805356

    lilavati

    Imo Ty miałaś rację
    To na sprzedawcy ciąży weryfikacja karty/podpisu w celu realizacji transakcji
    Wydaje mi się, że sprzedawca jest uprawniony by w razie jakichkolwiek watpliwości poprosić klienta o okazania dokumentu tożsamości by sprawdzić czy rzeczywiscie on jest właścicielem przedłożonej karty.
    Dodatkowo nie wiem czemu miało służyć wymowne spojrzenie faceta – toć jak PINa dostajemy jest wyraźnie zaznaczone by numeru nikomu nie udostępniać.

    Bravo za czujność!

    Czyimiś kartami nie płacę – ale z czyjegoś konta za pośrednictwem bankomatu pieniążki nie raz nie dwa pobierałam na wyraźną prośbę posiadacza karty

    #3805357

    kasia

    u nas chyba dwa razy się zdarzyło, że mąż chciał płacić moją kartą i się przyczepili – raz miał przy sobie gotówkę i zapłacił, drugim razem babka z kasy do mnie dzwoniła czy o tym wiem, akurat byłam blisko więc i tak mogłabym podejść w razie co

    na innej karcie już asekuracyjnie podpisałam się samym nazwiskiem

    #3805358

    kotagus

    Zamieszczone przez ania_st

    Czyimiś kartami nie płacę – ale z czyjegoś konta za pośrednictwem bankomatu pieniążki nie raz nie dwa pobierałam na wyraźną prośbę posiadacza karty

    No ale to jest stanowczo „insza inszość’ 😉
    Mnie też chłop daje czasem swoja kartę (za rzadko:Foch: ;)) ale nigdy nie ośmieliłabym się nią płacić w sklepie, zawsze najpierw bankomat, potem zakupy 😉

    #3805359

    asik

    Imo miałaś rację
    Kiedyś K. chciał zapłacić moją kartą na stacji benzynowej
    ja siedziałam w aucie
    i niestety musiałam się pofatygować z samochodu do kasy 🙂



    #3805360

    asik

    Zamieszczone przez kasia.
    u nas chyba dwa razy się zdarzyło, że mąż chciał płacić moją kartą i się przyczepili – raz miał przy sobie gotówkę i zapłacił, drugim razem babka z kasy do mnie dzwoniła czy o tym wiem, akurat byłam blisko więc i tak mogłabym podejść w razie co

    na innej karcie już asekuracyjnie podpisałam się samym nazwiskiem

    Niestety większość nazwisk ma wyraźnie inną formę świadczącą o płci 😉

    #3805361

    yoko

    zdecydowanie miałaś rację.
    nie przyjełabym takiej płatności. oddałabym kartę pani i kazala jej się gonic;)

    #3805362

    tuya

    bardzo dobrze zrobiłaś …
    mąż nie zawsze żyje w zgodzie z żoną :Hyhy:

    mąż może zakwestionować taką transakcje … wówczas Ty jesteś na pozycji przegranej 🙁

    Zamieszczone przez Asik.
    Niestety większość nazwisk ma wyraźnie inną formę świadczącą o płci 😉

    moje jest bezpłciowe:)

    #3805363

    awkaminska

    często biorę katę męża lub mąż moją ale wypłacamy gotówkę w bankomacie nigdy nie płącimy taką kartą 🙂



    #3805364

    kasia

    Zamieszczone przez Asik.
    Niestety większość nazwisk ma wyraźnie inną formę świadczącą o płci 😉

    moje akurat nie :Hyhy:

    #3805365

    dorotka1

    [LEFT]miałaś rację

    nie tobie wnikac w ich uklady
    kartą może płacić właściciel karty
    i w ogóle nie musisz się tłumaczyć ze swojego zachowania takiemu klientowi
    wysyłasz go do regulaminu karty i wsio 😉
    i nawet jak jest podpisany samym nazwiskiem to jest na przodzie wybite jego imię i nazwisko
    a, i możesz zawsze nawet w karcie na PIN jako sprzedawca zażądać potwierdzenia karty dowodem tożsamości

    co do nazwisk myślę, że takich które nie odróżniają płci jest całkiem niemało
    ja tez mam takie

    imię Maria dla faceta z tego co mi się obiło jest dozwolone tylko jako drugie imie
    [/LEFT]



    #3805366

    kiara

    Dopiero od ok. miesiąca mam swoją kartę, wcześniej płaciłam kartą męża, a raczej na nazwisko męża;) Problem był tylko w H&M i w Lidlu. Wtedy płaciłam kartą mamy (w domu przelewałam Jej daną kwotę na konto)
    I z tego wynika, że mogę płacić nie swoją kartą z nie swojego konta, byle karta była podpisana przez kobietę…

    #3805367

    domi

    Słuchajcie, tu moim zdaniem chodzi o dochowanie należytej staranności czy jak to się tam nazywa.

    Kiedy bierzecie kartę z nazwiskiem kobiety od kobiety, ona normalnie wstukuje PIN i transakcja przechodzi, czy też podpisuje się zgodnie z wzorem na karcie, no to nie macie powodów podejrzewać, że coś jest nie tak. Ale kiedy widzicie, że kartą z nazwiskiem faceta chce płacić kobieta, no to ewidentne jest, że używa jej osoba nieuprawniona. Nieistotne, za zgodą właściciela czy też nie. Przecież nie znasz jej męża. A nawet gdybyś znała i gdyby nawet ona wiele razy płaciła przy nim jego kartą, a Ty byś to widziała, to jednak kiedy jest sama, nie masz przecież pewności, czy np. nie wiem – nie rozwodzą się akurat, a ona wykradła mu kartę i postanowiła mężowi zrobić na złość… Różnie bywa. Więc w mojej opinii dobrze zrobiłaś, postąpiłabym tak samo.

    Zapytałabym ową panią, czy gdyby przyszła do Ciebie inna kobieta, podając się za nią – czyli za żonę właściela; i gdyby pani ta znalazła tę kartę na ulicy lub ukradła; i gdybyś miała inny terminal, gdzie wystarczyłby podpis, którego się można przecież nauczyć; to czy wtedy nie miałaby ona, czy też mąż, pretensji, że taka transakcja została przyjęta?

    Ludzie czasami naprawdę mnie zadziwiają….

    #3805368

    natinka

    jak kolezanki juz napisały miałas racje
    po to karta jest sygnowana imieniem i
    nazwiskiem posiadacza zeby on z niej korzystał
    jesli chcesz korzystaj zrob sobie swoją 😀

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 63)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close