czy my butelkowe mamy glodzic dzieci???

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #13061

    annah

    No to co przeczytalam w tym artykule http://bzkozielski.com.pl/narodziny/szkodliwe.htm oburzylo mnie.
    Czy mam sie poczuc jak zbrodniarz???
    A moze nie powinnam dawac dziecku butelki tylko piers w ktorej nic nie ma i patrzec jak dziecko umiera z glodu??????
    A co wy o tym sadzicie???
    przeciez nie robili by mieszanek takich , co mialy by szkodzic dzieciom.

    Anna i Maximilianek

    #199710

    kajak

    Re: czy my butelkowe mamy glodzic dzieci???

    No wiesz, co! Naprawde przesadzili!!! Ja rozumiem ze karmienie piersia ma duzo zalet i rzeczywiscie jest lepsze dla dziecka, ale co jak nie mozna piersia? Po co wzbudzac poczucie winy? bzdura! Ja jestem dzieckiem karmionym butelka i do chorowitych sie nie zaliczam.

    Marta i Kubuś ur. 27.11.02



    #199711

    go76

    Re: czy my butelkowe mamy glodzic dzieci???

    Ignorować takie teksty. Tym bardziej że wiele z nas po prostu nie ma wyboru. A gdyby tak było jak opisują w tym artykule to obawiam się że nasze pokolenie w większości wychowane na mieszankach (i to dużo gorszych niż tych dzisiejszych) byłoby bandą schorowanych ciężko półgłówków. Czyżby Harward, Oxford i Sorbona okupowane były przez wykarmionych piersią!!!!?????

    GOSIA mama 5 miesięcznego!!! KUBUSIA-WRZASKUNA!!!!!

    #199712

    Anonim

    Re: czy my butelkowe mamy glodzic dzieci???

    każa przesada jest szkodliwa! Skoro nie możesz karmić dziecka piersią to co masz robić!!!???

    Kaśka z Natalką (11 miesięcy!)

    #199713

    Anonim

    Re: czy my butelkowe mamy glodzic dzieci???

    GOSIA NA PREZYDENTA !!! 🙂

    Kaśka z Natalką (11 miesięcy!)

    #199714

    izab

    Re: czy my butelkowe mamy glodzic dzieci???

    Bez obrazy, ale coś takiego mój pediatra nazywa sekciarstwem. Moja Julka leci od dwoch tygodni na trzech cycach, tzn. mocih dwóch i butelce, bo po prostu nie produkuję tyle, ile by chciała i przestała przybierać na wadze. To co miałam robic??? Dzieciak wisiał na piersi i wył, a ja razem z nią! E tam, nie czytaj takich rzeczy…..
    pozdrawiam

    Iza mama żarłocznej Julki 24.01.03



    #199715

    mama-asia

    Re: czy my butelkowe mamy glodzic dzieci???

    Przeczytalam wlasnie artykul, o ktorym pisala AnnaH. Taaa…..
    Wypisze w punktach moje zastrzezenia, zeby bylo bardziej czytelnie:
    1. Wiekszosc danych dotyczy wczesniakow, ktore jak wiadomo nie moga byc reprezentacja calej populacji dzieci, gdyz wczesniaki zwykle maja pewne dolegliwosci lub sa slabsze od dzieci urodzonych w terminie
    2. Zaledwie dwa razy podano date badan nad mieszankami (1981 i 1983 rok) – 10 lat temu mieszanki byly z pewnoscia inne niz teraz
    3. Nigdzie nie podano, jakimi metodami przeprowadzano badania, dokladnie kto je przeprowadzal i jakie mial przygotowanie metodologiczne do prowadzenia badan a takze jaka jest jego wiedza merytoryczna.
    4. Po szczegolnie trudnych i wymagajacych egzaminach z tzw. metodologii prowadzenia badan i statystyki jestem bardzo uczulona na teksty typu: badania stwierdzily, zbadano, pewne badanie. Od razu pytam: jakie badania, kto je przeprowadzil, jaka metoda, kto zbadal
    5. No a te ostatnie argumenty az sie prosza o wysmianie:

    „Wiele dzieci doznaje wciąż różnorakich szkód na skutek żywienia sztucznego. Popieranie butelki i karmienie bez nadzoru grozi zachłyśnięciem i coraz bardziej redukuje kontakt z rodzicami lub opiekunami. Podgrzewanie mieszanek w kuchenkach mikrofalowych może być przyczyną oparzeń jamy ustnej i gardła u dzieci.”
    Nie podgrzewam mleka w kuchence mikrofalowej. Jest to swietny sposob, aby uniknac poparzenia gardla mojej Weronki. Poza tym sprawdzam temperature mleka przed podaniem.
    A ten zmniejszony kontakt z rodzicami mnie rozbawil. A jak sie podaje mleko z butelki? Nie przytula sie dziecka w czasie karmienia? A poza tym czy tylko przy karmieniu jest kontakt? A co z noszeniem na rekach, bawieniem sie, przytulaniem, spiewaniem?

    „Duże różnice wykryto również w ilościach mieszanki odmierzanych miarką dostarczaną przez producenta. W jednym z badań, w którym uczestniczyło 28 matek wykryto, że 18 z nich podawało płaską miarkę, usuwając nadmiar mieszanki palcem lub nożem, natomiast 9 tego nie robiło. Największa porcja proszku w miarce podawana podczas normalnego karmienia była dwa razy większa niż porcja najmniejsza.”
    W puszcze mieszanki, ktora podaje Weronice, jest specjalnie wysuniety kawalek metalu, o ktory mozna obetrzec miarke i dzieki temu podaje sie zawsze idealnie plaska miarke.

    „Wiele mieszanek podawanych jest w zbyt wysokich stężeniach wówczas, gdy matki, babcie lub inne osoby opiekujące się dzieckiem dodają dodatkową miarkę, aby „nasycić” dziecko.”
    Dziwne, ze autorzy artykulu nie zwrocili uwagi na niezwykle proste rozwiazanie tego problemu: przygotowywac mieszanke zgodnie z zaleceniami producenta. Na mojej jest napisane: nie zageszczaj, bo dziecko sie odwodni, nie rozrzedzaj, bo dziecko sie nie naje. Proste.

    „Karmienie butelką może powodować próchnicę zębów. Dzieje się to wówczas, gdy niemowlę zasypia trzymając w ustach butelkę zawierającą mieszankę, mleko, soki lub inne płyny zawierające węglowodany. Płyny te zalegająca jamie ustnej podczas snu, co stanowi świetną pożywkę dla rozwoju bakterii i prowadzi do próchnicy. Leczenie zębów, które jest wówczas konieczne może kosztować tysiące dolarów.”
    Chcialabym zwrocic uwage, ze podawanie slodkiej herbaty na noc tez prowadzi do prochnicy. Wiec tu nie chodzi o mieszanke tylko o cokolwiek slodkiego. Proponowane rozwiazanie: nie podawac nic po wieczornym umyciu zabkow. Chyba ze bedzie to woda.

    I jeszcze: ja jestem dzieckiem wychowanym na mieszankach. 30 lat temu nie bylo takich dobrych mieszanek, jak teraz. Koncze studia z calkiem niezlymi wynikami. To pewnie swiadczy o moim nizszym poziomie inteligencji, prawda?

    Weronka tez jest glownie zywiona mlekiem sztucznym. W wieku niespelna dwoch i pol roku wie, ktora strona jest lewa, a ktora prawa. bezblednie pokazuje, ktora raczka jest lewa, ktore oczko prawe. To samo potrafi pokazac u drugiej osoby (uwzgledniajac odwrocenie obrazu). Poza tym liczy do trzech. To pewnie tez swiadczy o jej niskim rozwoju intelektualnym.

    Uff, przepraszam, ze tak duzo napisalam, ale zirytowal mnie ten artykul. Wiadomo, ze mleko naturalne jest najlepsze, ale kiedy nie mozna karmic naturalnie, to nie uwazam, aby wpedzanie sie w poczucie winy bylo dobrym rozwiazaniem.
    I tak najwazniejsza jest milosc i to ona daje dzieciom sile, odpornosc i naped intelektualny.

    Mama Asia i Weronika (2 lata 5 miesiecy)

    #199716

    go76

    Re: czy my butelkowe mamy glodzic dzieci???

    POPIERAM!!!! Och ale nie – jednak się nie nadaję – byłam karmiona sztucznie! Wiesz z moim IQ jest pewnie kiepściutko!!!!! Chociaż gdzie jest napisane że prezydent ma być inteligentny. Czyż nie wystarczy że jest!?

    GOSIA mama 5 miesięcznego!!! KUBUSIA-WRZASKUNA!!!!!

    #199717

    Anonim

    Re: czy my butelkowe mamy glodzic dzieci???

    Racja!!!

    Kaśka z Natalką (11 miesięcy!)

    #199718

    misioaczek

    Re: czy my butelkowe mamy glodzic dzieci???

    Asiu ja jeszcze dodam od siebie (pochwalę się)
    moja Kasia (2 lata i 5 miesięcy) liczy do 10, dodaje do 5 bezbłednie rozpoznaje i nazywa strony – lewa, prawa, za, przed, nad, pod., buduje tasiemcowe zdania, opowiada bajki i…. diwcipy, myślenie abstrakcyjne na poziomie 4 latka (opinia psychologa), rysuje postacie i niektóre zwierzęta……
    KARMIONA BUTLĄ OD URODZENIA
    odporność ….. jedna infekcja gardła w wieku 12 miesięcy….. druga „grypa jelitowa” (przechodzona stadnie przez całą rodzinę) w grudniu ….koniec chorów przez prawie 2,5 roku…
    myślę, że moje dziecko tez nie może służyć za potwierdzenie tych „rewelaxcji”……

    „wyrodna” matka Ania

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close