Czy Ona kiedyś przestanie?

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #32638

    agak

    Długo tu nie pisałam ale moja Iza tak ostatnimi czasy daje mi się we znaki że nie wiem za co mam się złapać. Do tej pory była dzieckiem które umiało się zająć same sobą. Kładłam ją na matę i bawiła sie tam z pół godzinki póżniej dawałam jej coś innego i znów się tym zajmowała jakiś czas. Ale od dwóch tygodni Iza jest nie do życia, bez przerwy trzeba ją nosić i bawic się z nią a jak nie to krzyczy i warczy. Nie płacze tylko krzyczy. I to tak ze złością. Przypuszczam że idą jej zęby bo nawet apetyt znów straciła. Jak daję jej butlę to kilka razy possie i krzyczy i wypluwa. Paluszkiem bez przerwy masuje dziąsło. Już nie wiem co mam robić. Smaruję jej dziąsła dentinoxem ale mam wrażenie że to nic nie pomaga. Pomóżcie bo już nie wiem co robić. W chacie syf chodzę głodna bo nawet nie mam czasu kanapki zrobić. A mój mąż uważa że skoro siedzę cały dzień w domu powinnam być wypoczęta i szczęśliwa a ja zaczynam żałować że poszłam na wychowawczy 🙁
    Pozdrawiam Was serdecznie a Maluszki ściskam cieplutko

    AGAK + Izunia (26.05.2003)

    #430556

    hilusia

    Re: Czy Ona kiedyś przestanie?

    Tak to już jest, nawet mój Radek ma dni kiedy sam siedzi w pokoju i sam wymyśla zabawy a czasem ciągle za mną chodzi. Wytrwałości i pozdrowienia 🙂

    Halina i Radek (05.01.2002r.)



    #430557

    kas

    Re: Czy Ona kiedyś przestanie?

    A u Ciebie jak nie urok to przemarsz wojsk, jak widzę… To moga być zęby… Na Zuzke też żele nbie działały, a właściwie nie dawała sobie posmarować, bo był wrzask. Jeśli to faktycznie zęby to poza gryzaczkami, masażem dziąseł (spróbuj np. taką szczoteczka na palec silikonową Canpolu jest miękka i świetnie masuje) i żelami niewiele można zrobić. Przetrwać, po prostu…
    Pozdrawiam
    Pozdrawiam

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #430558

    beatab

    Re: Czy Ona kiedyś przestanie?

    no coż…miałaś kilka miesięcy spokojnych, teraz dziecko sie zmieniło..może wróci do takiego stanu, jak było kiedyś, ale ja uwazam, ze ona potrzebuje nowych wrażeń, zabaw, sama już się może nudzic na macie. coraz bardziej ja wszystko dookoła interesuje dlatego nie polezy tyle, co kiedys.
    na pocieszenie dodam, ze mój był absorbujcy od pierwszego tygodnia i tak mu już pozostało.
    ja nauczyłam się orgaznizowac życie i czas, bo dziecko się raczej juz nie zmieni:)
    z przerażeniem myśle o buncie dwulatka w wykonaniu mojego syna:((((

    a męża może zostaw kiedyś na cały dzień z dzieckiem, bez obiadu i posprzątanego mieszkania. poproś, aby w wolnej chwili to zrobił…. niech zobaczy jak to jest nudzić się z dzieckiem:)))

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl

    #430559

    joanna5

    Re: Czy Ona kiedyś przestanie?

    TO FAKTYCZNIE MUSI BYĆ DLA CIEBIE SZOK. MIAŁAŚ SPOKOJNEGO BOBASKA, A TU NAGLE…..
    MYŚLĘ, ŻE TWOJA CÓRCIA JEST W TAKIM WIEKU, ŻE JUŻ NIE WYSTARCZA JEJ LEŻENIE I ZABAWKI. TO MOGĄ BYĆ OBJAWY ZWYKŁEJ NUDY. JEŻELI CHODZI O ZĘBY TO MAM WRAŻENIE, ŻE U MOJEGO SYNKA TEŻ ZACZYNA DZIAĆ SIĘ COŚ W TYM TEMACIE. ACZKOLWIEK TRWA TO JUŻ PONAD PÓŁTORA MIESIĄCA, A ZĘBÓW JAK NIE BYŁO TAK NIE MA I PEWNIE JESZCZE DŁUGO NA PIERWSZY POCZEKAM.

    DLA POCIESZENIA POWIEM CI, ŻE JA Z MOIM MIKOŁAJEM OD POCZĄTKU MIAŁAM TAKIE JAZDY. MÓJ BĄBEL NIEGDY NIE CHIAŁ LEŻEĆ DŁUGO I BAWIĆ 5 MINUT. WYDAŁAM MNÓSTWO KASY NA RÓŻNE ATRAKCYJNE ZABAWKI ( WEDŁUG MNIE OCZYWIŚCIE ), A MIKOŁAJA I TAK NIC NIE INTERESOWAŁO. W DODATKU TO MAŁY TOWARZYSKI CZŁOWIECZEK, SAMOTNOŚĆ TO DLA NIEGO KOSZMAR I DLA MNIE Z TEGO POWODU TEŻ.POGODZIŁAM SIĘ Z USPOSOBIENIEM MOJEGO SYNKA I TŁUMACZĘ SOBIE, ŻE TO ŻYWE SREBRO WYROŚNIE KIEDYŚ NA DĄBREGO,MĄDREGO I INTELIGENTNEGO CZŁOWIECZKA. TO DADAJE MI SIŁ.
    DLATEGO TEŻ SPRÓBUJ POPATRZEĆ NA SWÓJ PRO0BLEM W TEN SPOSÓB.
    JEŻELI CHODZI O TWOJEGO MĘŻA TO BARDZO SPODOBAŁ MI SIĘ POMYSŁ BEATY. JAK SPRÓBUJESZ OPISZ PÓŹNIEJ WRAŻENIA.


    JOANNA I MIKOŁAJ 20.06.2003

    #430560

    mamaalusia

    Re: Czy Ona kiedyś przestanie?

    U na zaczęło być podobnie. Maluszek był aniołeczkiem 🙂 Ostatnio ciężko go nakarmić (pluje naookoło), nie poleży długo spokojnie sam (krzyczy, bo się nudzi), czasem ciężko go wieczorem uśpić (ząbki – opuchnięte dziąsła). Myślę, że teraz trzeba najwięcej cierpliwości, zacisnąć zęby i przetrwać. Potem będzie na pewno lepiej!!!

    Agnieszka i Aluś – 17.04.2003 r.



    #430561

    agak

    Re: Czy Ona kiedyś przestanie?

    Ślicznie dziękuję za odpowiedzi. Może rzeczywiście jak to mówi kasia „wojska muszą przejść” i nastanie upragniony spokój – no albo zacznie się nowa batalia:) zauważyłam że na spacerach jest spokój więc musze chyba kilka razy dziennie ubierać łachy i w długą po osiedlu. Pozdrawiam Was i Wasze Maluszki serdecznie

    AGAK + Izunia (26.05.2003)

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close