Czy pasteryzujecie gotowe dania?

Zastanwaim się czy sobie nie zrobić kilka gotowych potraw ( jakiś sos, gulasz itp) i nie zapasteryzować w słoikach, żeby zabrac na wczasy. Nigdy tego nie robiłam, ale teraz mnie to kusi, bo po pierwsze mam czas, zeby je przygotowac, po drugie nie mam 100% zaufania do kupnego jedzenia ( chodzi o bary, niektóre restauracje), no a pieniążki w portelu zawsze zostaną jakieś jak sie nie będziemy stołować się codziennie na mieście.
Macie jakieś sprawdzony przepis jak się pasteryzje takie gotowe dania i wogóle jakieś ciekawe przepisy na takie słoiczki??? W skleie jest niby pełno tych
” goracych kociołków”, ale one mi jakoś nie podchodzą i wolę swoje domowe zrobić:)

13 odpowiedzi na pytanie: Czy pasteryzujecie gotowe dania?

fresz2009-06-14 20:43:51

Zamieszczone przez missi_g:Zastanwaim się czy sobie nie zrobić kilka gotowych potraw ( jakiś sos, gulasz itp) i nie zapasteryzować w słoikach, żeby zabrac na wczasy. Nigdy tego nie robiłam, ale teraz mnie to kusi, bo po pierwsze mam czas, zeby je przygotowac, po drugie nie mam 100% zaufania do kupnego jedzenia ( chodzi o bary, niektóre restauracje), no a pieniążki w portelu zawsze zostaną jakieś jak sie nie będziemy stołować się codziennie na mieście.
Macie jakieś sprawdzony przepis jak się pasteryzje takie gotowe dania i wogóle jakieś ciekawe przepisy na takie słoiczki??? W skleie jest niby pełno tych
” goracych kociołków”, ale one mi jakoś nie podchodzą i wolę swoje domowe zrobić:)

Szczerze mówią, to jak wyjeżdżamy nie bawię się w robienie jedzonka, bo urlop jest po to żeby wypocząć, nie oznacza to, że jemy codzinnie w barach i restauracjach. Czasami idziemy na takie domowe obiadki , gdzie dzieci moglyby sobie zjeść domowy rosołek, pomidoróweczkę itp.

Uwierz mi, że jak zabierzesz ze sobą jedzenie i potem bedziesz kombinowała gdzie je odgrzac itp. to nie będziesz czuła, że jesteś na urlopie, a taka zupa nad morzem kosztuje 4 zł. więc chyba nie warto !!!! A potem jeszcze po jedzeniu będziesz myślała o umyciu garów itp. Jak urlop to urlop, bez przygotowywania jedzenia, mycia garów, myślenia o tym o czym na co dzień myśli sie w domku. W końcu na urlop czlowiek czeka caly rok !!!!

2009-06-15 10:36:03

podziwiam!
Ja jak jade na urlop mam w nosie gotowanie, zwlaszcza ze nie chce przez te kilka dni odmawiac dziecku gofro i lodow, wiec jadamy o roznych porach.
sama robie sniadania i kolacje.

missi-g2009-06-15 12:18:31

Zamieszczone przez Fresz:

Uwierz mi, że jak zabierzesz ze sobą jedzenie i potem bedziesz kombinowała gdzie je odgrzac itp. to nie będziesz czuła, że jesteś na urlopie, a taka zupa nad morzem kosztuje 4 zł. więc chyba nie warto !!!! A potem jeszcze po jedzeniu będziesz myślała o umyciu garów itp. Jak urlop to urlop, bez przygotowywania jedzenia, mycia garów, myślenia o tym o czym na co dzień myśli sie w domku. W końcu na urlop czlowiek czeka caly rok !!!!

Ja akurat lubię gotowac, więc to nie jest problemem. A zarezerwowałam specjalnie pokój koło w pełni wyposażonej kuchni, żeby w razie czego byla mzliwośc podgrzania. Jeśli chodzi o zupy za 4 zł, to na wspomnienie o takiej własnie pomidorowej którą jedliśmy nad morzem rok temu nie jest mi za dobrze. Ja przynajmniej wiem co mam w garnku. Poza tym jedziemy w 4 osoby i codzienie zupka nawet za 4 zł to juz 16 + drugie danie za jakieś 50zł, jakiś deserek i nie ma prawie 100 na sam obiad. To mnie też przekonuje zeby robic samej. Niestety musimy trochę oszczedzać, bo w planach jest remont, nowy samochód no i najwazniejsze- nowy członek rodziny we wrześniu:) W domu zrobię jakiś sos bolognaze, zapasteryzuję ( ale własnie nie wiem w 100% jak to się robi), potem tylko podgrzać i ugotowac makaron:) A kasę wole wydać własnie na gofry, frytki, pizzę, czy …kukurydzę gotowaną na plaży. Mniam, mniam:)

missi-g2009-06-15 12:21:31

Zamieszczone przez nelly:podziwiam!
Ja jak jade na urlop mam w nosie gotowanie

Właśnie nie chodzi o gotowanie , tylko podgrzanie już gotowych kilku dań, ktore sobie planuję w domku zrobić:) To zajmie kilka minut:) reszta czasu jest na obijanie się 🙂

2009-06-15 12:38:39

Zamieszczone przez missi_g:Właśnie nie chodzi o gotowanie , tylko podgrzanie już gotowych kilku dań, ktore sobie planuję w domku zrobić:) To zajmie kilka minut:) reszta czasu jest na obijanie się 🙂
i tak podziwiam:) ale ja nie znosze gotowac.
eh…jakby moj maz sie ucieszyl gdybym lubila:Fiu fiu:

gargamelek2009-06-15 14:23:51

możesz spokojnie zrobić np leczo, bigosik, sos do Spaghetti potem tylko makaron 😉 poza tym nawet klopsiki w sosie, gulasz, moja teściowa kiedys nawet gołąbki zrobiła w sosie pomidorowym i zagotowała mojemu mężowi w słoiku, aby tylko potem odgrzał (jeszcze nie był moim mężem, a za gotowaniem tez nie przepada i musiał mnieć gotowce, a też gdzieś wtedy wyjeżdżał). Zagotować i z głowy. Potem tylko odgrzewasz 🙂 W sumie to nie jest moim zdaniem zły pomysł, jeśli lubisz gotować i przygotujesz wszystko w domu wcześniej…

udanego urlopu 🙂

ahimsa2009-06-15 15:42:00

A zupy???? Mam chorych dziadków i kombinuje jak by im tu zrobić jedzenie na kilka dni i właśnie zagotować w słoikach.

ahimsa2009-06-15 15:42:59

Zamieszczone przez gargamelek:możesz spokojnie zrobić np leczo, bigosik, sos do Spaghetti potem tylko makaron 😉 poza tym nawet klopsiki w sosie, gulasz, moja teściowa kiedys nawet gołąbki zrobiła w sosie pomidorowym i zagotowała mojemu mężowi w słoiku, aby tylko potem odgrzał (jeszcze nie był moim mężem, a za gotowaniem tez nie przepada i musiał mnieć gotowce, a też gdzieś wtedy wyjeżdżał). Zagotować i z głowy. Potem tylko odgrzewasz 🙂 W sumie to nie jest moim zdaniem zły pomysł, jeśli lubisz gotować i przygotujesz wszystko w domu wcześniej…

udanego urlopu 🙂

Słoiki do góry dnem? jak krowie na rowie- napisz!

fresz2009-06-15 15:47:22

Zamieszczone przez nelly:podziwiam!
Ja jak jade na urlop mam w nosie gotowanie, zwlaszcza ze nie chce przez te kilka dni odmawiac dziecku gofro i lodow, wiec jadamy o roznych porach.
sama robie sniadania i kolacje.

Dokładnie na tym polega urlop…Ja raz dałam się namówić na domek z kuchnią gdzie zabrałam gotowe jedzonka, dla mnie porażka. Najpierw w domu przed wyjazdem stałam przy garach i pasteryzowałam a potem stałam przy garach i je odgrzewałam…jak dla mnie bezsens… !!!!

Ja na codzień nastoję sie przy garach więc chociaż na urlopie niech któś za mnie posprząta.
My ostatnio byliśmy w Czechach na nartach w grudniu – bajer, wyżywienie w postaci stołu szwedzkiego – do wyboru do koloru !!!! Nic nie robiłam, jeździliśmy na nartach potem obżerałam sie w restauracji i jak się najadłam to wstawałam od stołu, wychodziłam i w d… wszystko miałam. To jest wówczas parwdziwy wypoczynek. Ja osobiście wole pojechać rzadziej ale urlopować konkretnie nie myśląc o niczym, a tym bardzie o gotowaniu

gargamelek2009-06-17 12:02:39

Wiesz chyba że ktoś to lubi, to dlaczego nie. Dla niektorych ludzi gotowanie jest formą relaksu. Tak przynajmniej gdzies, kiedyś słyszałam :Hmmm…:

Co do pasteryzowania to tak, najlepiej odwrócić słoiki do góry dnem żeby lepiej złapało.

Przypomniało mi się że teściowa robiła jeszcze fasolkę po bretońsku. Też się nadaje do pasteryzacji. Flaczki, Gulasz.

O właśnie jak ja dawno fasolki nie jadłam. Chyba wiem co bedzie jutro na obiad :Hyhy: MNIAM

justik2009-06-17 21:46:08

Słoiki pasteryzuje sie poprzez gotowanie słoików w garku przez ok. 10 min. Później postawić słoiki do góry dnem.
My jesteśmy nad morzem i rzeczywiście obiad na 4 os. + dziecko kosztuje ok. 100zł, a dzis ugotowaliśmy typowy obiad – ziemniaki, kotlety z piersi z surówką i kosztowało to nas 4 razy mniej (ale mieszkamy w domku z aneksem kuchennym, więc możemy sobie na to pozwolić). Można też jakąś zupę z mrożonki na szybko ugotować albo makaron z sosem.
Poza tym też uważam, że urlop jest do odpoczynku, również od gotowania, ale raz można samemu ugotować i trochę zaoszczędzić.

missi-g2009-06-18 07:26:04

Zamieszczone przez Justik:Słoiki pasteryzuje sie poprzez gotowanie słoików w garku przez ok. 10 min. Później postawić słoiki do góry dnem.
My jesteśmy nad morzem i rzeczywiście obiad na 4 os. + dziecko kosztuje ok. 100zł, a dzis ugotowaliśmy typowy obiad – ziemniaki, kotlety z piersi z surówką i kosztowało to nas 4 razy mniej (ale mieszkamy w domku z aneksem kuchennym, więc możemy sobie na to pozwolić). Można też jakąś zupę z mrożonki na szybko ugotować albo makaron z sosem.
Poza tym też uważam, że urlop jest do odpoczynku, również od gotowania, ale raz można samemu ugotować i trochę zaoszczędzić.

Wczoraj ugotowałam potrawkę z kurczaka i zrobiłam awlasnie tak jak piszesz, tylko gotowałam dłuzej 15-20 min. Potem odwóróciłam do góry dnem. Dziś robię bitki wołowe i też kilka zapasteryzuję. To mój debiut w tej dziedzinie, wiec zobaczymy czy udany. Bo tak naprawdę to żaden kłopot- i tak gotuję codziennie obiad, więc poprostu robię wiecej porcji na jeden słoik i bach do gotowania. A potem tylko odgrzać.

Ja zarezerwowałam nie tyle aneks co pokój kolo całej kuchni w pełni wyposażonej. Tez nie mam zamiaru w niej siedzieć całymi dniami , ale chcę mieć możliwość ugotowania takiego obiadku domowego od czasu do czasu.

My wyjeżdzamy w sobotę do Karwi:):):) Mam nadzieję że słońce będzie. A u was teraz jaka pogoda?

kiara2009-06-19 14:48:59

tak jak dziewczyny pisza – zagotowac i do gory dnem:)
i zazdroszcze pokoju z dostepem do kuchni, bo ja takiego juz nie zdolalalm znalezc na ten okres, na ktory my jedziemy:(
gotowac lubie, pogdrzewanie to dla mnie nie prpblem – nawet jezeli ziemniaczki/ryz/makaron trzeba dogotowac:)
Urlop wychodzi tanszy i to duuuuzo, a do tego smaczniej – przynajmniej dla mnie, bo janie lubie miesa, zup na miesie, niektorych warzyw – w ogole wybredna jestem i najchetniej sama bym na tym urlopie gotowala:)
A do zmywania garow jest maz;)

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy pasteryzujecie gotowe dania??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Karmienie
Co z tym mleczkiem?
Witam, mamy żoną drobny problem z naszym drugim dzieckiem. Pierwszy syn był prawie "samoobsługowy" czyli ssał pierś i spał, ładnie przybierał na wadze. Nasza 3 tygodniowa córka, jednakowo, od rana do
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Skuteczna metoda nauki sikania na nocnik?
Moja córeczka ma 21miesięcy i chciałabym ją nauczyć siusiania na nocnik.Lecz niestety ona nie chce na nim nawet usiąść.Może macie jakiś sposób na szybkie nauczenie siusiania na nocnik?
Czytaj dalej