Czy powinnam odejść….

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #53060

    rozczarowana

    jestem z rozwiedzionym facetem, mamy razem dziecko, śliczną córeczkę.ktorego kocham.Kiedyś mielimy zamiar się pobrać ale on zmienił swoje zdanie. Już nawet nie chce mieć więcej dzieci. Nie żyję w zgodzie z jego rodzicami- matak się jego wyparał.Nasze dziecko przez urodzeniem zbluzgała wyzwała. I do teraz do 11 jej miesiaca nie widziała jej jeszcze. Nie zna mnie i nie chce mnie u siebie widziec. A mój facet powiedział teraz, że ożeni sie ze mną jak jej przejdzie, bo chce aby ona była na naszym ślubie…To jest nie możliwe-bo ona sie nie zmieni a cały czas żyje w zgodzie odwiedza jego byłą żonę odbiera jego pierwszego syna z przedszkola….
    To juz trwa drugi rok….?
    Czy powinnam odejść- bo to już mnie wykańcza psychicznie, nie wytrzymuje. Czasami czuję sie mu potrzeba tylko dla seksu…
    Doradzcie coś, czy ktoś był w takiej sytuacji?
    Proszę drogie koleżnaki :((((((

    #680046

    Anonim

    Re: Czy powinnam odejść….

    nie byłam NA SZCZĘSCIE w takiej sytuacji – ale powinnaś z nim ZDECYDOWANIE porozmawiać! Ten facet zachowuje się jak dziecko!! Nie chce ślubu bo matka mu nie pozwala!???!!! Wybacz, ale to brzmi jak pretekst 🙁
    Jeśli rozmowa (konkretna, rzeczowa, bez grania na emocjach i bez płaczu!) nie pomoże – rozejdźcie się bo to nie ma sensu

    Kaśka z Natusią



    #680047

    doberek

    Re: Czy powinnam odejść….

    Hmmm ślub nie załatwi niczego….czasami lepiej żyć z facetem w wolnym związku.Do tego nie jest potrzebna jego matka.Jest natomiast potrzebna rozmowa Twoja z partnerem.To,że jest rozwiedziony o niczym nie świadczy (mój mąż jest trzykrotnym rozwodnikiem i ma 2 synów z dwiema różnymi ex żonami).To ,że jego matka zajmuje się dzieckiem „tej” pierwszej to już jej wybór.Przecież Ty żyjesz z jej synem a nie z nią.Musisz się sama okreslić,czy go kochasz i chcesz być z nim czy też odejść,bo jak twierdzisz masz wrażenie,że potrzebna mu jesteś tylko do sexu.

    #680048

    goha

    Re: Czy powinnam odejść….

    Wszystko o czym piszesz i przykłady które prztaczasz jasno stawiają sprawę i pozostawiają tylko jedno wyjście- odejść. Ale … napisz nam też jak TY się ztym czujesz?? Czy go kochasz, potrzebujesz, nie możesz bez niego żyć i masz siłę by walczyć???

    GOHA i Dareczek 17 m-cy (02.04.03)

    #680049

    misia79

    Re: Czy powinnam odejść….

    podziwiam Cie ze jescze tam jestes,mialam kiedyspodobnie(roznica-brak dziecka).moze nie powinnam tak pisac bo nie znam ani Ciebie ani Twojego partnera,ale ja bym sie wycofala chociaz na chwilke.byc moze jak uzna ze Cie traci,to oprzytomnieje-czego zycze Ci z calego serca.glowka do gory-jakos to bedzie-najwazniejsze,ze ma Ckto powiedziec ze Cie kocha(dziecko-prawda?)

    #680050

    Anonim

    Re: Czy powinnam odejść….

    to miało być do mnie?

    Kaśka z Natusią



    #680051

    misia79

    przepraszam

    przepraszam do nie bylo do Ciebie-Katarzynko!zle wcisnelam odpowiedz,moj net jest bardzo wolny i widocznie przez pomylke odpisalam Tobie.jeszcze raz przepraszam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    #680052

    Anonim

    Re: przepraszam

    nic się nie stało :)) Buziaki!

    Kaśka z Natusią

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close