czy pozwoliłybyście (prawie) 8 latce…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #113527

    qr-chuck

    przeczytać „Fatwę”?

    Bo ja się łamię…
    Dotychczas uważałam, że skoro dziecko sobie radzi (i niekoniecznie są to „Pamiętniki Fanny Hill” ;)) to może czytać wszystko. Ja tak czytałam i jakoś mnie nie zdeprawowało („Pamiętniki…” też, ale byłam nieco starsza ;)).

    Ale moja młoda zabrała się za „Fatwę”
    Myślałam, że po 2-3 stronach odłoży, ale mija 3 rozdział…
    A ja się łamię.
    Chyba trochę boję się też rozmów po… Albo tego, że nie zapyta, tylko sobie po swojemu w głowie ułoży, trudno przewidzieć jak…
    A wiem, że jak ja zacznę temat to pewnie mnie spuści…

    Co zrobiłybyście?

    #5159394

    kantalupa

    mowisz o tej ksiazce o babce (chyba brytyjka), ktora wydala sie za egipcjanina?
    bo jesli tak, to tam sporo opisow przemocy, ktore mna wstrzasnely
    chyba bym probowala dziecku cos innego podsunac



    #5159395

    laurencja

    Akurat ‚Fatwy’ nie czytalam, ale kilka o podobnej tematyce tak.
    Nie pozwolilabym wg. mnie to zdecydowanie zbyt ciezka lektura jak dla 8 latki.

    #5159396

    ana7

    zdecdowanie nie, jest mnóstwo książek bardziej odpowiednich dla dzieci w tym wieku

    #5159397

    awkaminska

    nie… nie wyobrażam sobie Kamili (9lat), ani by kilka lat temu czytała do Jagoda…

    #5159398

    Anonim

    Chyba raczej nie…. aczkolwiek nasz 10 latek łyknął Folwark Zwierzęcy… też miałam obiekcje ze choć tematyka inna niż ksiązki o którą pytasz, ze to za „cięzki kaliber” dla dziecka…

    Wydaje mi się, że to jednak zależy od dziecka.



    #5159399

    zuzel

    Nie sądzę ,żeby była to odpowiednia lektura dla dziecka w tym wieku.
    Ale z drugiej strony jak zakażesz – tym bardziej zachęcisz ją do czytania…

    #5159400

    qr-chuck

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Nie sądzę ,żeby była to odpowiednia lektura dla dziecka w tym wieku.
    Ale z drugiej strony jak zakażesz – tym bardziej zachęcisz ją do czytania…

    No właśnie siedzę i myślę JAK zakazać…
    Qrcze: z filmami nie mam obiekcji: mówię nie wolno, jesteś za młoda i koniec ;). W czym książka jest inna :Hmmm…:?

    Na razie luzik ;): młoda choruje i pojechała na tydzień do babci: tam mają Disney channel, więc nie podejrzewam, żeby się za książkę chwyciła (chociaż przypilnowała, żeby spakować…)

    Ja czytałam „wszystko”, ale jednak tego typu książek wtedy poprostu nie było… Pod kołdrą we wczesnej podstawówce to kojarzę Wisłocką i „Skiroławki” chyba tylko…

    #5159401

    awkaminska

    Zamieszczone przez kurczak
    Pod kołdrą we wczesnej podstawówce (…) „Skiroławki” chyba tylko…

    we wczesnej???? ja w późnej (ale nie mniej w ukryciu).. koleżanki rodzice mieli i ukratkiem podebrałyśmy…

    …co do „Fatwy” może skoro jest u babci jakimś cudem niech książka u babci zostanie jak będzie wracać, a potem babcia może komuś porzyczyć i ten ktoś odda za kilka lat??? tak niechcący a w domu coś innego podsunąć???

    #5159402

    beamama

    Zamieszczone przez awkaminska
    we wczesnej???? ja w późnej (ale nie mniej w ukryciu).. koleżanki rodzice mieli i ukratkiem podebrałyśmy…

    …co do „Fatwy” może skoro jest u babci jakimś cudem niech książka u babci zostanie jak będzie wracać, a potem babcia może komuś porzyczyć i ten ktoś odda za kilka lat??? tak niechcący a w domu coś innego podsunąć???

    Ale po co w takie podchody się bawić? :Hmmm…:
    Jeśli uważam, że książka nieodpowiednia dla dziecka, to mu po prostu o tym mówię, zabieram książkę i już :Niepewny:



    #5159403

    awkaminska

    Zamieszczone przez beamama
    Ale po co w takie podchody się bawić? :Hmmm…:
    Jeśli uważam, że książka nieodpowiednia dla dziecka, to mu po prostu o tym mówię, zabieram książkę i już :Niepewny:

    czasem jak się otwarcie powie że „nie” to tym bardziej dziecko będzie chciało przeczytać (nawet jeśli się sensowanie wytłumaczy dlaczego „nie”) … na zasadzie zakazanego owocu….

    #5159404

    kodo

    Nie i wytłumaczyć dlaczego, analogicznie jak przy filmach
    choć domyślam się, że nie zawsze jest to łatwe



    #5159405

    qr-chuck

    Zamieszczone przez awkaminska
    we wczesnej???? ja w późnej (ale nie mniej w ukryciu).. koleżanki rodzice mieli i ukratkiem podebrałyśmy…

    Kojarzę, że to było u mojego ojca w Mielcu, więc musiałam mieć mniej niż 9 lat, bo wtedy się już wyprowadzili… Niewiele zrozumiałam, ale skoro schowali przede mną to przeczytałam ;). Ale chyba tylko pierwszy tom… Drugie podejście (ze zrozumieniem) dopiero na studiach zrobiłam.

    W późnej to już się nie kryłam – nie miałam nikogo kto mógłby mi czegoś zabronić…

    #5159406

    qr-chuck

    Zamieszczone przez awkaminska
    …co do „Fatwy” może skoro jest u babci jakimś cudem niech książka u babci zostanie jak będzie wracać, a potem babcia może komuś porzyczyć i ten ktoś odda za kilka lat??? tak niechcący a w domu coś innego podsunąć???

    eee…. nie będę przecież wszystkich „zakazanych” książek z domu wyprowadzać…
    Chyba :Niepewny:

    Z „podsuwaniem” problemu nie ma: Aśka czyta (tak jak mój mąż, ja tak nie lubię) kilka książek na raz. Teraz o ile wiem, ma jeszcze zaczęte „Ronja…” i „Tajemnica szyfru Marabuta” i jakąś lekturę…

    #5159407

    ahimsa

    Zamieszczone przez kurczak
    No właśnie siedzę i myślę JAK zakazać…
    Qrcze: z filmami nie mam obiekcji: mówię nie wolno, jesteś za młoda i koniec ;). W czym książka jest inna :Hmmm…:?

    Na razie luzik ;): młoda choruje i pojechała na tydzień do babci: tam mają Disney channel, więc nie podejrzewam, żeby się za książkę chwyciła (chociaż przypilnowała, żeby spakować…)

    Ja czytałam „wszystko”, ale jednak tego typu książek wtedy poprostu nie było… Pod kołdrą we wczesnej podstawówce to kojarzę Wisłocką i „Skiroławki” chyba tylko…

    Wislocka tez po kryjomu czytałam:D
    Ale Skirolawki odkrylam dopiero w LO….aha i w podlawkowym obiegu krązyl po klasie Markiz de Sade- w podstawowce:D

    Dodam- nie zaczęłam dzieki tej lekturze uprawiać seksu;) Nie wiem jak bym tu postąpiła….nie czytałam tego, więc nie wiem.

    Jesli są sceny np. urywania głów i gwałtów itd. to chyba bym nie dała jednak.

    ksiązka to dla mnie coś innego niż film ( nie wiem czemu ale tak mam), od trudnych tematów i tak sie nie ucieknie.
    Wczoraj jakoś nam z M. wyszła rozmowa na temat oddawania narządów po śmierci- i ku mojemu zdziwieniu- M. kategorycznie się nie zgadza na oddanie narządów komuś…..Będe z nim gadać o tym.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close