Czy przyjmować hormony

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #7304

    audi

    Poroniłam trzy tygodnie temu. Byłam w ciąży w 8 tygodniu. Usunięto mi martwy płód w szpitalu. Po łyżeczkowaniu dostałam zapalenia przydatków i przyjmuję jeszcze antybiotyki. Moja Pani doktor uważa że muszę na kolejną ciążę czekać 6 miesięcy. Teraz zaleciła aby przez 4 miesiące przyjmować tabletki hormonalne (Femoden), ponieważ kosmówka regularnie będzie się złuszczać. Po 6 cyklach będę mogła próbować znowu. Czy mogę przyjmować hormony i czy muszę tak długo czekać?
    Jestem bardzo załamana i nie mogę dojść jeszcze do siebie po zabiegu.

    #132179

    mala

    Re: Czy przyjmować hormony

    witaj bardzo mi przykro z tego powodu ja mialam dokladnie to samo tylko ze w 9 tyg
    teraz staram sie o dzidzi nie moglam wczesniej bo musialam wyleczyc toxoplazmoze a do tego kiedy zaczac sa rozne zdania jedni mowia jak twoja lekarka ze po 6 miesiacach inni ze po 3 cyklach mysle ze zalezy to od ciebie ale jak bedzie wszystko ok ja bym zaczela po 3 cyklach wkoncu kolejna ciaza to najlepsze lekarstwo dla nas usmiechnij sie troszeczke choc wiem ze to teraz jest trudne ale pomysl ze juz niedlugo bedziesz znow w ciazy i urodzisz slicznego bobaska pozdrowienia mala



    #132180

    audi

    Po poronieniu

    Dziękuję „mala” za kilka ciepłych słów, są mi teraz tak bardzo potrzebne. Pozdrawiam
    A może ktoś z Was był w podobnej sytuacji co ja i próbował wcześniej zajść w ciążę – tzn. po 3 miesiącach. Chętnie przeczytam o doświadczeniach innych.

    #132181

    mala

    Re: Po poronieniu

    audi misiaczku lezalam razem z dziewczyna ktora poronila tak jak i my poczekala jedynie 3 miesiace a teraz no jest juz chyba w 20 tyg wiec niedlugo… mysle ze i ty teraz odpocznij sobie fizycznie i psychicznie i bierz sie do roboty jestem pewna ze bedzie wszystko ok tylko teraz staraj sie niesmucic bo wesola mama jest potrzebna nowemu maluszkowi caluski mala

    #132182

    guska

    Re: Czy przyjmować hormony

    Droga Audi, ja również poroniłam pod koniec maja w 11/12 tygodniu mojej pierwszej ciąży. Również dla mnie to był niesamowity szok – wiem jedno już nigdy więcej nie chcę przechodzić podobnych doświadczeń. Moja lekarka też kazała odczekać mi 6 miesięcy, jednak ja podjełam próby już w tym cyklu. Niestety czuję, iż nic w tym miesiącu nie wyszło, ale będę próbować dalej. Nie mogłabym czekać jeszcze 3 cykli, to byłby dla mnie horror. Znam dziewczynę, która po 2 miesiącach od poronienia znów była w ciąży i urodziła zdrowego chłopca. To wszystko zależy od tego jak się będziesz czuła fizycznie i psychicznie. W trakcie odpoczynku wykonaj sobie badania na choroby odzwierzące, krew, mocz itp. I głowa do góry, nie jesteś sama. Agniecha.

    #132183

    kinga

    Re: Po poronieniu

    Czesc Audi!
    Pisze na tej liscie choc jeszcze nie moge uwierzyc, ze to sie stalo naprawde. Poronilam w sobote…… dwa dni temu……. moja kochano wisienke…
    Moja lekarka powiedziala mi aby odczekac do pierwszej miesiaczki a potem juz mam zielone swiatlo.
    Jezeli oczywiscie psychicznie bede mogla.
    Caluje
    Kinga



    #132184

    aldas

    Re: Po poronieniu

    aż trudno uwierzyć że tak się stało, ponieważ śledzę twoją korespondencję. domyślam się że bardzo to przeżywasz, ale mam nadzieję że zaświeci zielone światełko w tunelu i będziesz mogła podzielić się dobrymi wiadomościami. trzymam za ciebie kciuki i myślę że skutecznie. ja na razie nie staram sie o dzidziusia jeszcze odpoczywam psychicznie. ale na pewno podzielę się dobrą nowiną. pozdrawiam – aldas

    #132185

    kinga

    Re: Po poronieniu

    Myslalam, a przynajmniej mialam nadzieje, ze nie bedzie tak zle. Niestety psychicznie czuje sie coraz gorzej. U mnie w tej chwili jest 3:30 w nocy a ja nie moge spac. Siedze zryczana przed monitorem i mam ochote umrzec. Nigdy nie bylam mocna psychicznie ale teraz naprawde nie chce mi sie zyc. Jak mam sobie z tym poradzic??? Dlaczego jest ze mna coraz gorzej? Jak wy dajecie/dalyscie sobie rade z tym strasznym przezyciem?
    Pozdrawiam
    Kinga

    #132186

    mala

    Re: Po poronieniu do kingi

    kingus kochanie to normalne szczegolnie jak sie czekalo na ta ciaze ja dosc dlugo lezalam w szpitalu i bylam na lekach uspokajajacych bo inaczej tak plakalam ze niewiedzieli co ze mna zrobic czego konsekwencja byly strupy w okolicy nosa od placzu teraz nic ci nie pomoze zadne pocieszanie nic poprostu musisz swoje wyplakac a to prawda ze czas leczy rany u mnie juz troche minelo czasu i inaczej patrze na to wszystko dzis i wiem ze po tym b. zlym okresie i u ciebie bedzie lepiej zobaczysz idz teraz spac wypocznij slonko musisz teraz odpoczywac bo juz niedlugo zacznisz starania o dzidzie i co mu z takiej slabiutkiej mamy uciekaj mi z tad juz do lozka niech cie nie widze bo zobaczysz… sle caluski i trzymaj sie i tak jestes dzielna mala

    #132187

    kinga

    Re: Po poronieniu do kingi

    Mala, wyslalam ci e-mail. Szkoda, ze nie ma tu chata, bardzo by sie teraz przydal!
    Caluski
    Kinga



    #132188

    danusia

    Po poronieniu do wszystkich

    Kochane moje wszystkie
    Kingo i Audi bardzo mi przykro ze tak sie stalo. To jest okropne bo sama poronilam pod koniec kwietnia a w maju mialam zabieg. To jest najgorsza rzecz jaka moze sie nam przytrafic. Ale tak samo jak Wy plakalam i nie chcialo mi sie zyc. Ale bol trzeba wyplakac i tak jak mala pisze zapbrac sie zaraz do roboty
    Ja juz mam 3 cykl co prawda zakorkowalo mi sie na amen i nie mam ciotki juz 2 -gi miesiac (60 dzien dzisiaj) ale jestem dobrej mysli
    Kingo pobadz wsrod przyjaznych Ci luidzi , pozwol sobie na placz , zal i inne uczucia, ale ni etrac nadzieji juz wkrotce bedziesz mamusia i ja w to wierze
    Zycze Wam wszystkim aby kazda z Was szybiutko zaszla w ciaze.
    caluski sle
    D.

    Danusia

    #132189

    audi

    Re: Po poronieniu do Kingi

    Kinguniu,
    Zabieg miałam 24 czerwca. Po zabiegu, po powrocie do domu nie mogłam spojrzeć w lustro bo płakałam. Wieczorami płakałam razem z mężem. Chyba zabrakło mi już łez – bo tylko w pracy i w domu od czasu do czasu zaszklą mi się oczy. Cały czas powtarzam sobie, że jeszcze będzie dobrze, że będę miała dzidzię – mam nadzieję że wkrótce – zaczynam po 4 cyklach.

    Trzymaj się cieplutko – nie tylko ciebie to spotkało w tym samym czasie. To okrutne, ale to pocieszające dla innych, że nie jesteś sama. Jestem z tobą i pozostań z nami donosząc nam o swoim zdrowiu i próbach za jakiś czas.

    szczególne podziękowania dla „małej” bo ona wspiera tutaj wiele z nas.
    Całuski

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close