Forum: Szkolniaki

Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

Rozmawiam na tym forum z dziewczynami przede wszystkim o Zuzi, bo mam z takimi maluszkami tu nie brakuje, ale chętnie wymieniłabym troszke uwag, spostrzeżeń i informacji na temat mojego pierworodnego. Maciek ma 9 lat i jest bardzo rezolutny, wygadany… sprawia niestety coraz więcej kłopotów, coraz częściej mam wątpiliwości czy dobrze z nim postępuję.
Mamy drugo-trzecioklasistów odezwijcie się!

Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

26 odpowiedzi na pytanie: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

rymunia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

Moi synowie mlodsi (7 i 6 lat) ale poklikac sobie zawsze mozemy 😉 pzdr.


Edited by rymunia on 2005/08/14 08:08.

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

Ja jestem równiez mamą 7-latki i przesłodkim niewiniątkiem tez juz nie jest… Jest mądrą i rozsądna dziewczynka ale potrafi byc niesforna, złośliwa i pyskata… Do tego doskonale wyczywa moja większa słabość psychiczna niż taty i pozwala sobie przy mnie na znacznie więcej…. A mi juz czasem nerwy wysiadają…
Może wspólnie cos podreperujemy w naszym wychowywaniu dorastających dzieci

Monika, Julka 7 lat i Antoś 20 m-cy

rymunia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

To Twoja Julka tez idzie do szkoly w tym roku? Ja strasznie to przezywam zwlaszcza ze Adas pomimo tego ze jest bardzo madrym chlopczykiem moze miec sporo trudnosci w szkole. Staramy sie pracowac z nim nad tym co mu sprawia najwieksze problemy ale nie wychodzi nam to najlepiej,

agae Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

Julka na tym zdjęciu faktycznie na niesforną wygląda . Super mina. Tak to chyba juz jest, ze dzieciaki sobie na więcej przy mamusiach pozwalają. Maciek mi ostatnio powiedział, że lubi patrzeć jak sie wkurzam . Ręce opadają….

Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

agae Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

Dlaczego myslisz, że Adaś może mieć trudności w szkole?

Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

Julka jest bardzo samodzielna, otwarta, odważna i elastyczna. Potrafi dostosowac sie do wielu sytuacji. Ale potrafi byc niecierpliwa… Jak czasem czegos sie uczyła np. rozpoznawania godzin na zegarku, czy miesięcy roku, to w góry zakładała że ona to umie, jak sie okazywało ze jednak sa problemy to się zaraz wkurzała i mówiła że ona sie tego nie nauczy… zastanawiam się jak bedzie podchodziła do zdobywania wiedzy w szkole… Czy moze pani tez sypnie że ona sie tego nie będzie uczyła…

Monika, Julka 7 lat i Antoś 20 m-cy

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

No to chyba rzeczywiście reguła że tatusiowie wywołuja większy respekt i dyscypline, ale jednocześnie (tak jest u nas) bardziej rozpieszczają przyjemnościami… U nas to chyba problem braku konsekwencji z mojej strony…
Ja juz słyszałam z ust mojej córki że mnie nie lubi, nie kocha a nawet momentami nienawidzi…. Czytam teraz fajna ksiązkę “Ciemna strona miłości”, jest w niej duzo informacji o miłości macierzyńskiej i pocieszyłam się że te chwilowe negatywne uczucia z każdej ze stron to cos normalnego… uff… a juz myslałam że jestem beznadziejna matką

agae Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

Coś jest w tym braku konsekwencji, bo ja zawsze dostaję za to po głowie od męża. Najpierw jak sie wkurzę (a to się zdarza coraz częściej ostatnio) to wrzeszczę na Macka i daje mu kary np. zakaz wychodzenia na podwórko, szlaban na kompa… a po kilku godzinach jak mi przechodzi i widzę jak sie mały nudzi, to zmieniam zdanie i odpuszczam karę . Qrcze, no nie potrafię inaczej. Juz staram sie dawać takie kary, które potem bedę mogła wyegzekwować… ale to nie takie łatwe, bo dla Maćka najbardziej bolesne sa właśnie te wymienione powyżej, a w temacie podwórko i komputer nie potrafię być konsekwentna

Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

Mam to samo… Julka czasem tak potrafi mnie błagac, prosić, przepraszac, że juz nigdy więcej itd. , no i jak tu się nie złamać… A poza tym te jej jęki mnie na nowo wyprowadzaja z równowagi i dla własnego świetogo spokoju ustepuję… Oj a to niedobrze…
a jak jest u was z lekcjami? Maciek sam pamięta o odrabianiu, pomagasz mu czy ew. tylko sprawdzasz? Jak widze moje kolezanki odrabiające lekcje za swoje dzieci, myślące za nie, szukające im materiałow, informacji, czytające za nie ksiązki… ciarki mi przechodzą, jak mozna dopuścić do braku odpowiedzialności u dziecka. Narazie się wymądrzam bo jeszcze nie mam praktyki w tych kwestiach, ale musze tak działać aby mobilizowac Julke do samodzielności w lekcjach. Zobaczymy na ile mi sie to uda… Zreszta moze martwię się na wyrost…

Monika, Julka 7 lat i Antoś 20 m-cy

agae Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

Szkoła to w ogóle osobna historia. Maciek jest dosyć powiedziałabym beztroski w tych sparwach. Na poczatku w pierwszej klasie stałam nad nim jak odrabiał lekcje i…. wychodziłam ze skóry po prostu. Poczatki były trudne. Zwłaszcza pisanie, bo z czytaniem nie ma problemów. Od zerówki Maciek czyta płynnie, teraz pochłania Harrego Pottera wielkie tomiska i w ogóle duzo czyta. Potem przestałam go pilnować, ale okazało się, że zapominał o zadaniu i w ogole sie tym nie przejmował. Teraz zanim siądzie do komputera, albo wyjdzie na podwórko musi odrobić lekcje. Zazwyczaj pytam po prostu, co ma na zadanie. Czasami sprawdzam zeszyty i książki, ale nie robię tego codziennie. Sam przychodzi zapytać, czy dobrze cos zrobił jesli nie jest pewny, lub prosi żeby mu pomóc kiedy nie potrafi. Największa zmora to pakowanie plecaka do szkoły. Maciek to typowy facet… bałaganiarz. Z piórnika wszystko wypada, w plecaku resztki śniadania z dnia poprzedniego luzem, ogryzki gumki gdzieś w kieszonkach…no szok. Nie potrafię go tego oduczyć, ale walczę!!! Staram się, żeby był samodzielny, ale to żmudna praca i długa droga przed nami. Chyba tak do końca 3-4 klasy trzeba jednak pilnować dzieciaka. Wydaje mi się, że dziewczynki są inne, bardziej zorganizowane i obowiązkowe. Chłopaki… wiadomo

Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

Pilnowanie nie jest grozne, dopytywanie i sprawdzanie co i jak odrobił chyba jest wskazane. Zreszta dziecko powinno czuć taki bat nad sobą. To jest dobra droga to samodzielności i jakiejś dyscypliny. Ale najbardziej niepokoi mnie w postawie rodziców to odrabianie za dzieci lekcji, gdy dziecko w tym czasie się np. bawi. I prowadzi to do tego że dziecko sobie wyrabia postawę ” nie będę pilnował co mam zadane, bo i tak mama zrobi to za mnie”. To niestety jest droga do nikąd…
Pewnie większośc dziewczynek jest pilniejsza i sumienniejsza od chłopców, więc może będzie mi latwiej…
A to że Maciek czyta to baaaardzo dobrze, zaprocentuje to pod wieloma względami. Mam nadzieję że Julka też się wciągnie, jak narazie przeczytała wiele ksiązek wspólnie z tatą. Teraz będzie czas na samodzielnośc.

Monika + Julka 7 lat i Antoś 20 m-cy

ela73 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

Mogę czasem z Wami pogadać? Jestem tu nowa na tym forum i jeszcze nie bardzo wiem jak się po tym wszystkim poruszać, nie komputerze na codzień, bo to działka mojego ślubnego i starszego syna, a ich odgonić od komputera to zadanie mnie przerastające, ale po paru łapówkach…
Mam dwóch synów: Maciek w listopadzie skończy 7 lat, a Piotruś ma 5 miesięcy. Przed nami za chwilę pierwsza klasa i martwię się czy da radę, ma duże kłopoty z wypowiadaniem się, długo seplenił, ale z pomocą świetnej logopedki jakoś daliśy radę, chociaż “r” dalej nie jest w stanie wymówić. Zerówkę jakoś przebrneliśmy, ale teraz to się martwię, a poza tym należę, niestety, do nadopiekuńczych matek i partaczę całe wychowanie, tata stara się wprowadzać rygor, a ja wymiękam. Teraz widzę swoje błędy i staram się by nie powtórzyć ich na młodszym.
Pozdrawiam Ela, Maciek 7 lat i Piotruś 5 miesięcy

agae Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

Witam Cie serdecznie. Ja się dzisiaj ujawniłam u mam pierwszoklasistów choć mój Maciek troszkę starszy… a ten watek jest tu [Zobacz stronę] Może się tam przeniesiemy? Będzie nas więcej?

Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

Hej!
Ja też chętnie popiszę o starszych pociechach 🙂
Mój Łukasz ma 9 lat ( w wrześniu) i też czasem jestem bezradna 🙁


Basia z Wiki i Łukaszem

agae Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

O jak miło spotkać mamę rówieśnika mojego Maćka!! Witam. Przeniosłyśmy się (chyba?) do mam pierwszaków czyli [Zobacz stronę] Tam nas będzie więcej.

Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków?

Dzięki :))
W takim razie idę do mam pierwszaków 🙂


Basia

alina78 Dodane ponad rok temu,

Witam.
Dopiero znalazłam to forum. Jestem mamusią drugoklasistki. Mam nadzieje ze znajdziemy wiele wspolnych tematow do “obrabiania”, teraz tematem wiodacym jest I Komunia Święta jednak jest wiele spraw, ktore albo mnie nurtują albo zwyczajnie wkurzaja w zachowaniu mojej duzej panienki.
Agae mam ten sam problem odnosnie bałaganu w piorniku, starych kanapek gumek luzem rzuconych gdziekolwiek i milion innych spraw mnie dobija.
Piszcie mamy drugoklasistów mam nadzieje na wspolne rozwiazywanie dreczacych nas problemow i dzielenie sie radami.
Pozdrawiam

magdawroc Dodane ponad rok temu,

8latki?

Alinko, doszukałaś się starego posta.
Nie wiem, czy dziewczyny jeszcze w nim się odezwą. Mój Fil też w 2 klasie, więc może jakiś temat się rozwinie…
Bałaganiarz z mego synka i owszem. Z czytaniem kiepskawo a cwaniak nie przynosi do domu książki, w której ma teksty do czytania!

asia31-0 Dodane ponad rok temu,

witam ! jestem mamą trzecioklasisty więc komunia już za mną ale czy dziecko dojrzalsze to nie wiem .jestem zdania że komunia powinna być trochę póżniej dla tych dzieci nie jest wazne samo przyjęcie komuni ale to kto z nich dostanie więcej kasy (słyszałam rozmowy z kolegami) a już sama msza to normalnie parodia jak oglądam nagranie z mszy to boki można zrywać ze śmiechu.

adonay Dodane ponad rok temu,

moje blizniaki w kwietniu skoncza 9 lat.jak moge w czyms ci pomoc,to pytaj:D

vinniki Dodane ponad rok temu,

Witaj, jestem Mama Michalka (1998) i Krzysia (1999). Bardzo chetnie porozmawiam o naszych dzieciach i wymienie spostrzezenia :))) Pozdrawiam.

malinaola Dodane ponad rok temu,

witam czy mogę również się przyłączyć?? jestem mama Oli rocznik 1999 uczennica II klasy:) chetnie wymienie sie poglądami z rodzicami na temat naszych pociech . I na wstepie mam kilka podstawowych pytan w jaki sposób organizujecie dzien swoim dzieciom? Moja córka ma 9 lat i chodzi do II klasy , do konca nie wiem czy prawidłowo organizuję jej dzien po skzole , czy nie za wiele wymagam , lub co gorsza za mało Confused Materiału jest masa , a godzin lekcyjnych tylko 4 dziennie , Ola wraca ze szkoły o 12 , więc w sumie wiele godzin pozostaje do zagospodarowania. Dwa razy w tygodniu ma koło plastyczne . Ale czasami brakuje mi pomysłów jak ten czas zagospodarować aby nie był zmarnowany , Ola po szkole je obiad i od progu pyta czy może odpoczac Evil or Very Mad więc ma luzu godzinę i robi lekcje . No ale pózniej to rożnie bywa , zachęcam , rozkazuję , róznie to bywa żeby poczytała , poćwiczyła , potrenowała. I moje pytanie kolejne .. czy wasze dzieci coś cwicza w domu??? czy zadajecie im dodatkowe zadania czy czytanki???? jak to u was wygląda bo ja juz tracę orientację Confused Confused

vinniki Dodane ponad rok temu,

Moi chłopcy są w szkole aż do drugiej trzydzieści – odbieram ich gdy sama kończe pracę. Część tego czasu to tzw. świetlica, a część kółka zainteresowań – muzyka, plastyka, raz w tygodniu basen i zbiórka zuchów. Najpierw bałam się, że będą za długo w szkole, ale dobrze to znoszą – na świetlicy robią część lekcji, a także bawią się z rówieśnikami.
W domu chcę aby trochę odpoczęli, więc zwykle do czwartej-piątej mają wolne, a potem do dobranocki robią lekcje (jak jest mniej to krócej).
I tu nasuwa się mój wniosek, że dużo zależy od dziecka.
Starszy, Michał, jest bardzo zdolny, świetnie się uczy, lekcje robi tak ot od niechcenia, dużo czyta, więc w sumie nie spędzam z nim wiele czasu – ograniczam się do podsuwania książek, zadań, gier edukacyjnych i rozmów o nich.
Krzyś, młodszy, uczy się niechętnie. “Siedzę” z nim nad lekcjami i nie zawsze jest to miłe. Staram się pomagać mu w ciekawy sposób, zainteresować go tym co robi, ale nie zawsze jest efekt. W sumie nie mam już czasu i siły na to aby go zajmować jeszcze czymś dodatkowym. I często mam lekkiego kaca moralnego, że starszy syn tak się rozwija, tyle ma zainteresowań, a młodszy robi minimum konieczne… ALe chyba każde dziecko jest inne i trzeba mu pomóc w rozwoju, ale nie narzucać.
Krzyś, pomimo wolniejszego tempa przyswajania sobie wiedzy jest np. lepszy manualnie od Michała – lubi malować, wycinać, kleić, lepić z plasteliny, więc chwalę go za to i wspieram jego działalność w tę stronę.
Podsumowując, jako mama dwójki stwierdzam, że dużo zależy od dziecka. Zawsze chciałam wspomagać rozwój moich dzieci, a z każdym wychodzi mi inaczej…
Pozdrawiam,
Weronika,
Michał (1998)
Krzyś (1999)

malinaola Dodane ponad rok temu,

ciesze sie że odpisałas , moja Ola jest dzieckiem bardzo spokojnym , powiedzialabym że za spokojnym , gdy patrze co się dzieje na około. Widze że się stara , chce , że gdy ma natchnienie to wszystko łatwo jej wchodzi do głowy. Staram się zaciwkawić ja ksiązką , filmem , grami . Bardzo duzo rozmawiamy , ale czasami ręce opadaja jak jest anty na skzołe , niby chce ale jak robi lekcje to wszystko odwala mechanicznie , jakoś tak bez zastanowienia , zrobi , zamknie plecak i gotowe. Uwielbia malować , klepic , rzezbić , podobno ma talent , staram sie ja tym zaciekawic , ale niestety w skzole nie tylko sie lepi i maluje , musi umieć czytac , liczyć. materiału jest duzo a godizn lekcyjnych tylko 4 dziennie. Błędem moim był fakt że nie zapisałam Oli na świetlicę bo przebywałaby wśród rówieśników . Staram sie ja motywować , poprzez drobne przyjemności ale nie może przeciez uczyc się jeśli coś dostanie bo to do niczego nie prowadzi , musi wyrobić nawyk uczenia się , obowiązkowości , konieczności posiedzenia z ksiązka a ne z pilotem w fotelu . Dziś był lepszy dzień , jakos tak z chęcia usiadła do lekcji i to sama , teraz uczymy się na zegarze , wczoraj była katastrofa a dizś byłam w szoku że nie robiła pomyłek:eek: nie wiem z czego to wynika , coraz częściej wydaje mi się ze jest leniuchem i jak nie cuzje nad soba stanowczości z mojej strony to folguje sobie na cąłej lini . Zobaczymy co nam pryzniesie jutrzejszy dzień.
zapraszam do ponownej wymiany pogladów:)

vinniki Dodane ponad rok temu,

Twoja Ola przypomina mi z charakteru mojego Krzysia :))
Coś w tym jest, że dzieci są często z założenia anty na szkołę i zachodzę w glowę czemu?
Sama jestem nauczycielką (uczę głównie młodzież i dorosłych, ale mam kilka godzin w szkole podstawowej prywatnej) i zauważyłam z maluchami jest tak – jak jest zwykła lekcja, to sam ten fakt powoduje, że dzieci są nastawione tak sobie, choćbym nie wiem co ciekawego przygotowała. A gdy zaznaczę, że dziś jest “luźna lekcja”, “Lekcja wymiany poglądów”, czy cos w tym stylu dzieci mają zupełnie inne podejście.
Moje dzieci też traktują szkołe na zasadzie trochę “nudy”. I odrabiania lekcji nie lubią. Ale już gry edukacyjne, rozmowy ze mną, wspólne czytanie, malowanie czy inna tego typu twórczość – to już na tak.
Nie chcesz zapisać Oli na świetlicę? Ten kontakt z dziećmi wydaje mi się ważny.
Pozdrawiam,
Weronika,
Michał (1998)
Krzyś (1999)

malinaola Dodane ponad rok temu,

własnie myślałam o tym , ale po pierwsze to juz jest marzec , i w sumie pozostało mało dni konkretnej nauki. A po drugie u nas świetlica jest odpłatna , musiałaby tam jeść obiady .
W trzeciej klasie świetlica tez odpadnie bo bedą przygotowania do komunii . Ale mam mocne postanowienie że inaczej zorganizuję Oli cały rok . Szkoda że u nas wiele kółek zainteresowań zaczyna się dopiero od 3 klasy np koło biblioteczne . Chetnie bym Olę zapisała , dziecko uczy sie jak poszukać w słowniku , i td , nie mozna jedynie patrzec w kompa i po sprawie , nie wiem chyba jestem tradycjonalistką;)
Wiem ze w szkole 45 minut razy 4 lekcje to wychodzi w sumie nic i wszystko jest scedowane na rodzica. Nie każde dziecko łapie w lot , rodzice to wiedza ale czy nauczyciele?? łatwo pracuje się z grupa gdzie wszystkie dzieci potrafią liczyć , czytac , sa błyskotliwe. Nie uważam że Ola odstaje , pani ja chwaili , ale nie jest np przebojowa i otwarta , trzeba do niej dotrzeć. nauczyciel powinien do ucznia podejśc choc odrobine indywidualnie bo jej zachowanie wychodzi z jej charakteru a nie ze złej woli.
zauwazyam że jak się na Olę krzyknie , w jakis sposób ja zmobilizuje , nie uważam ze jak na polowanie to psy karmic , ale coś w tym jest . jakis taki ” dopalacz” powoduje ze Ola intensywnie mysli , staje się samodzielna .. nie wiem jak to nazwac . a gdy na chwilę popuszcze staje się apatyczna , zniechęcona .
zauważyłam ze lepsza jest z polskiego jak z matematyki i w tym kierunku staram się isc , bo to rodzic zna swoje dziecko i powinien zauważyc co lubi , i td , więc staram się ze wszystkich sił..
ciesze się że odpisałas , i chetnie wymienię się jeszcze poglądami:o

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy są na tym forum mamy 8-9 latków??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Odradzam
Pościel Gluck
Po roku uzytkowania stwierdzam, że za taką cenę absolutny niewypał. Prasowanie katorga, układanie baldachimu męka, troczki pourywane przez małą, kolory wypłowiałe. Przeglądam allegro w poszukiwaniu następnego kompletu i ceny diametralnie
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Ktoś jeździł z TRIADĄ??? Wakcje z DWULATKIEM-RADY?
Dziwczyny. Od za tydzień mamy urlop i wybieramy się prawdopoodnie do Grecji, albo na Maltę. Zależy co będzie z last minute korzystniejsze. Czy ktoś leciał z Was z biurem Triada?
Czytaj dalej