Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Już od dłuższego czasu zauważyłam, ze gdy jest mowa o mężach/partnerach, to zazwyczaj większość dziewczyn narzeka. No i zastanawiam się, czy to wynika z tego, ze te szczęśliwe nie ujawniają się za bardzo (no bo przecież nie potrzebują wsparcia forumowiczek) czy też faktycznie większość z nas nie jest szczęśliwa w związku.
Pamiętam dokładnie, jak moi znajomi, szczególnie jedna kolezanka, straszyli mnie, ze po ślubie, a już NA PEWNO po pojawieniu się dziecka życie radykalnie zmieni się na gorsze. Ta moja kolezanka rzeczywiście nie ma zbyt udanego życia, ale ja, prawie po roku od urodzenia Weroniki i niecałe 2 lata po ślubie, nie miałam ANI RAZU chwili zwątpienia… Zawsze wiedziałam, ze dobrze wybrałam, czułam się kochana, szczęśliwa… Mąż bardzo dużo pomaga w domu (jeśli tylko w nim jest, bo b. dużo pracuje), Weroniką też lubi się zajmować. A wieczory są dla nas. I naprawdę mogę powiedzieć, ze jestem szczęśliwa. Oczywiście, że nikt nie jest ideałem i czasem bywają “nieporozumienia”, ale one bardzo szybko mijają, wyjaśniamy sobie je.
Tak wiec dziewczyny, przyznajcie się 🙂 Która jest szczęśliwa w swoim związku?
Mam nadzieję, ze będzie nas trochę…
Pozdrowionka!

lunea i Weronika (24.09.03)

107 odpowiedzi na pytanie: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

no my malzenstwem nie jestesmy oficjalnie, ale i tak zeby sie nie tlumaczyc przedstawiamy sie jako malzenstwo. jestesmy razem dwa lata, od poczatku mieszkamy razem. po ok dwoch miesiacach wiedzielismy ze chcemy byc ze soba juz zawsze i ze chcemy miec dzidziola. od urodzenia malej jest o tyle trudniej ze przed dzieckiem nie zdazylismy sie soba wystarczajaco nacieszyc a teraz malo czasu i sily poza tym nic sie nie zmienilo. kochamy sie bardzo, jestesmy nierozlaczni (nawet na spacery z dzieckiem ide do niego do pracy). zdarzaja nam sie gorsze dni (naprawde bardzo zadko) ale mimo wszystko jestesmy bardzo szczesliwi. gdyby nie problemy finansowe to z czystym sumieniem moglibysmy stwierdzic ze mamy wszystko

ania z małą olivią (13.02.2004)

fulwia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

NIe jestem mężatką … ale dlugo jestesmy ze sobą mieszkamy od 2 lat noi Rambuś ma 4 i pol miesiąca,,Owszem klucimy a raczej sprzeczamy sie teraz czesciej niz przed urodzeniem maluszka ale to sa paro sekundowe foszki bo moj Gucio to taki do rany przyloz.On nawet nmie potrafi na mnie krzyknac, ale reękę ma tfardą 😉 Jestem szczęsliwa i to wiem napewno , a slubu chyba i tak nie planujemy … bo niby poco? my już nic nikomu nie musimy udawadniac
POzdrawiam bardzo …

Fulwia z DoMiNgaSkieM ( Dominiczkiem)
26.marzec.’04

minka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Ja jestem. Baaaardzo. Mój mąż jest fantastycznyi nie zamieniłabym go na żaden inny model:-)))) Dzidzia jest świetna i kochana przez nas oboje bardzo. Mamy czas dla siebie i na życie towarzyskie, bo dziadkom możemy zostawić malutką od czasu do czasu. Mamy swoje mieszkanko i z resztą “luksusów” też jest nieźle. Mąż ma fajną pracę a i ja miewam jakieś zlecenia. Oczywiście mamy też sporo marzeń i planów, które wcale się ze sobą nie wykluczają. Wogóle, lubimy ze sobą przebywać.

Minka z Oliwią (19.11.03)

cat Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Zgłaszam się.
3 lata po ślubie, 7 lat znajomości, rozwodu nie przewiduję.

Kasia, Łukasz i ?[~03.03.05]

teo Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

my jestesmy bardzo szczęśliwi!!!kochamy sie coraz to bardziej i coraz to bardziej dojrzałą miłościa
staż małżeński 2,5 roku
staz bycia razem prawie 9 lat:-)

ILONA I KUBEK(21.02.02)

zielona7 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Obecna!!! Staż bycia razem 5 lat, po ślubie 3 lata (dziś rocznica ! !!!!) i roczny Dawidek! Jak w każdym związku (nie tylko małżeńskim) są wzloty i upadki, ale grunt że zawsze potrafimy dojść do porozumienia:) Kochamy się bardzo i nie wyobrażamy sobie życia bez siebie i Dawidka. Mąż pracuje, ja do pracy wróciłam 3 tygodnie temu a z Dawidkiem została teściowa. W przyszłym roku planujemy iść „na swoje” bo na razie mieszkamy z teściami w dużym domu. Jak byłam na wychowawczym to nie było nas na nic stać, ledwo na pieluchy starczało a i czasem musiałam pożyczyć, ale teraz sytuacja się poprawia. Mąż skończył studia, ja się bronie za rok i już wydatków będzie mniej:)
Spadam, bo nie zamierzam rocznicy spędzić przed kompem

Ewa i Dziubasek (2003)

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

To ja też się dopisuję do listy szczęśliwych mężatek !!!!!! :))
Byłam i jestem bardzo szczęśliwa, nigdy nie wątpiłam w swój wybór i nigdy nie załowałam :-))) Znamy się od 4,5 roku, a małżeństwem jesteśmy ponad półtora roku.Pozdrawiamy

Niki i Nineczka 21.01.2004.

mamaalusia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Dopisuję się do listy szczęśliwych mężatek!!! W październiku minie 2 rocznica ślubu, a będziemy razem………2,5 roku! 😉
Ale okazało się, że wybór trafiony w 10!!! I za nic nie chcę innego! Mąż sprawdził się na piatkę w każdej sytuacji! Kocham Go. Szczerze.
I przykro mi się czyta takie posty, że ktoś kiepsko trafił… Nawet nie jestem w stanie wtedy odpisać: “a ja mam fajnie”, bo to by jeszcze bardziej pogrążyło zdesperowane żony…


[Zobacz stronę]

agusjot Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Są. Staż 6 lat, małżeństwo 3 lata, Kuba rok i dwa miesiące. Nigdy w to nie wątpiłam i jest mi bardzo dobrze.

Aga i Kuba (25.06.2003)

barkus Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Ja też !!!!!!!! Zdjęcie w podpisie zrobione było w naszą 3 rocznicę slubu (kościelnego)…Jestesmy 3.5 roku po slubie cywilnym, pponad 7 lat znoajomości…Nie zamieniłabym go niegy w życiu!!!!!!!!!!!Zdarzają się gorsze dni, ale aż niezdrowe wydaje mi sie to że jeszcze nigdy się nie pokłóciliśmy:-)))Mamy 2-letnią córcię i 10 miesięcznego synka- do szczęscia nie brakuje nam nic:-))
Pozdrawiamy-

Basia, Jurek,Julia,Barti

amber Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Jestem przeogromnie szczęśliwą mężatką
We wrześniu mija 3 rocznica naszego śubu, a od lat 4 się znamy i prawie tylez samo razem mieszkamy…jeszcze niestety nie na swoim.
Mąż całymi dniami pracuje a mimo to gdy wraca około 19 (z domu wychodz o 7 rano) to zawsze znajdzie trochę siły by zająć się Maćkiem. Każdą niedzielę spędzamy razem, obowiązkami dzieliśmy się po równo…jest naprawdę super.
Nigdy nie żałowałam swojego wyboru a marzeniem największym jest dożyć wspólnie starości. Niestety nikomu z mojej najbliższej rodziny nie było to dane…ale może nam się uda

Beata i Maciuś 11.02.2004

piechotka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

GRATULACJE!!!! I wielu jeszcze, oby coraz szczęśliwszych lat wspólnego życia!!!

Ania, Miłosz Kajtek

zielona7 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Dzieki!!!

Ewa i Dziubasek (2003)

piechotka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

A dlaczego miałoby ich nie być???
W maju minęło 10 lat od pierwszego spotkania, w czerwcu tyleż samo od początków spotykania się, a w październiku będziemy świętować 10 rocznicę ślubu . I, choć wiele osób wątpiło w trwałość tego związku ze względu na zaledwie 5 miesięcy od spotkania do ślubu, jesteśmy ze sobą szczęśliwi, choć czasem, jak każdy mamy gorsze chwile. Gdy jednak pomyślę sobie, że moi Rodzice przeżyli ze sobą TYLKO 30 lat, to aż się boję, bo nam już 1/3 tego “przeleciała” i wiem, że chciałabym być z Andrzejem o wiele dłużej…Mam nadzieję, że dożyjemy złotych godów

Ania, Miłosz Kajtek

anulawawa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Z entuzjazmem dopisuję się do grona szczęśliwych mężatek. Jestem już chyba weteranem – 10 lat po ślubie ( ja miałam 19 a mąż 27 jak braliśmy ślub) ! Dopiero teraz dzidzia bo wcześniej były studia, nowa praca u mnie, nowa praca u męża….i dopiero teraz się ustabilizowało! Mój mężuś robi wszystko przy Kubku – jest super tatą ! Po powrocie z pracy zajmuje się małym non-stop. Ja mam czas dla siebie. Nie wydaje się być z tego powodu nieszczęśliwy, u nas jest to jakby naturalne, że dzielimy się obowiązkami. Mąż wstaje w weekendu o 6 rano do Kubka, żebym ja mogła sobie dłużej pospać – robi mu jedzonko, karmi go, zabawia i budzą mnie dopiero po 9 🙂 Oczywiście od czasu do czasu zdarzają nam się jakieś sprzeczki ( chyba jak w każdym związku ) ale nie mogę powiedzieć, że z tego powodu jestem nieszczęśliwa w małżeństwie. Mam nadzieję, że jest dużo szczęśliwych mężatek na forum i wierzę, że z czasmi i tym mniej szczęśliwym wszystko się ułoży 🙂

pozdrowionka,

Ania& Jakub (5-12-2003)

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

grzechem byłoby sie nie wpisać.jesteśmy małżeństwem 2,5 roku a znamy sie …ho ho..10 lat,z czego trzy byliśmy ze sobą a cała reszta to przyjaźń korespondencyjna…do dziś mam skrzynkę pełna listów od mojego największego przyjaciela… i nie pomyslałabym wtedy że tak sie potoczą nasze losy…ani przez sekundę nie żałowałam wyboru ,jest nam ze sobą bardzo dobrze,mieszkamy sami co też ma duzy wpływ na atmosferę .jacy kochani nie byliby rodzice albo teściowie to pod jednym dachem prędzej czy później dochodzi do nieporozumień.od stycznia dołaczył do nas nasz kochany maluszek i teraz jest jeszcze lepiej.są przyziemne problemy typu pieniądze a raczej ich niedobór,zmęczenie ,brak czasu,ale kto ich nie ma…
wspieramy się w trudnych momentach,mąż bardzo mi pomaga ( o ile nie wciągnie go gra w medal of honor albo inną batalistyczna strzelankę ,których nie cierpię..),jak tylko mamy okazje to chodzimy wspólnie na spacery z marcinkiem ,na zakupy ,do znajomych,ale codziennośc przeważnie wygląda tak że ja z małym w domu a mąż w pracy do 21 -szej…no cóz takie czasy.właśnie teraz mąż ma urlop i musimy się soba nacieszyć – z chęcią zepsułabym komputer,ale wtedy zacząłby naprawiać …
podsumowując jestem szczęśliwa i nie zamieniłabym mojego małżonka na nikogo innego…

Monika i Marcinek (15.01.04)

magducha Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Tez jestem szczesliwa mezatka – od trzech lat. Moj maz to najlepszy i najmadrzejszy czlowiek jakiego znam i jest cudownym ojcem dla naszego Synka.

Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)

bratek Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Melduję się!
Znam moją połówkę 12 lat. 13 września minie nam 7 lat od ślubu a 8,5 roku od wspólnego zamieszkania. Oczywiście bywało różnie, często się kłócimy ale nie zamieniłabym tego mojego mężusia na żadnego innego (co nie znaczy , że w obecnym nie wprowadziłabym paru poprawek). Naprawdę mogę stwierdzić, że jestem szczęliwa w małżeństwie, a od pojawienia się Miśka zrobiło się SUPER!!!! (Mężuś od momentu kiedy dowiedział się, że ma syna, działa jakby się amfetaminy nałykał….. ).
A co doTwojego stwierdzenia, że tyle nieszczęśliwych na tutejszym forum- to ja myślę, że większość negatywnych postów jest jednak pisana pod wpływem chwilowych emocji (która baba nie ma ochoty wyżalić się innej babie, jak się na męża wkurzy…..) I po prostu nikt nie wprowadził jeszcze zwyczaju pisania postów “Pogodziłam się z mężem”
Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004) <img src=”http://www.album.com.pl/z890uwu/75346.jpg”>

Edited by bratek on 2004/08/18 20:57.

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Są są są. Muszę powiedzieć, że nas kryzysy nie ominęły, szczególnie poważny był ten po pojawieniu się dziecka… ale teraz moge powiedzieć, że zakochałam się w mężu jeszcze raz, między nami jest rewelacyjnie, darzymy siebie głębokim uczuciem… jestem szczęśliwa, co tu dużo ukrywać!
Jesteśmy razem 10 lat, małżeństwem 6.

[i] Asia i Julia (24 m-ce)

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

je tez jestem bardzo szczęśliwa. i tez nie miałąm chwili zwątpienia. wiem ze mój mąz to ideał i nie wyobrazam sobie zycia bez niego. ale mimo to pewnie problemy po urodzeniu były. ale raczej wynikały ze mnie samej. ja nie miałam ochoty na sex i jakos sie od niego odsuwałam (świadomie czy podswiadomie). a to jest facet który bardzo potrzebuje uczucia, i przytulania i zainteesowania. nie tylko sexu Dla niego ciezko było zrozumiec moje reakcje. w koncy on chce sie tylko przytulic a ja od razu warcze albo sie tłumacze ze zmeczona. no to sie obrazał (troszeczke). no a do tego jakos nie czułam miłosci i namietnosci. miałam wrazenie ze całe uczucie przelewam na dziecko i nie umiem juz ich obu kochac na raz. znaczy wiedziałam ze męza kocham ale tego nie czułam. bałam sie ze to narosnie i bedzie nam potem trudno jakos dojsc do ładu. a to by była totala głupota. bo jak moze sie cos psuc pomiedzy ludzmi którzy tak swietnie sie dobrali i tak sie kochają.
na szczęsie od paru tyg. jest lepiej. i jakos ochotka mi wraca i łatwiej mi powiedziec kocham…. a kocham go bardzo bo jest wspaniałym człowiekiem i przynosi mi szczescie. czuje sie jakbym dostała skrzydeł. teraz jest cudownie

Ania, Grześ i Bartuś 13.12.2003

aneta Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

No to i ja muszę się dopisać. Znamy się od 4 lat, małżeństwem jesteśmy od roku (23 sierpnia nasza pierwsza rocznica). No i jest Maciek od 2 miesięcy.
Oczywiście zdarzają nam się trudne chwile, czasem nawet przez dłuższy czas trudno się dogadać, ale nigdy nie poszliśmy spać pokłóceni. A poza tym nie pamięta się tych trudnych chwil.
Ale mój mąż jest cudowny, pomaga mi jak może (oczywiście kiedy ma czas, bo dużo pracuje i to całymi dniami), ale kiedy jest to wychodzi z Małym na spacerki, żebym np. mogła poćwiczyć albo po prostu odpocząć. Poza tym robi bardzo dużo w domu. A najważniejsze że wiem że mnie kocha i potrafi mi to pokazać.
Jestem z Nim bardzo szczęśliwa i nie zamieniłabym na nikogo innego.

Aneta i Maciuś (21.06.2004)

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

ma wady ale cos z niego musi uczynic człowieka :). wiec ma kiepską pamiec i jak cos opowiada to wymysla głupoty. ja mu zwracam uwage bo je wszystko pamietam a on sie obraza. no i gubi klucze i dokument po domu. zresztą ciagle czegos szuka i sie mnie pyta gdzie jest. a ja sie denerwuje ze on nie wie. no i sprzczamy sie ze ja siedzi ena forum i do niego nie przyjde
o to takie powazne tematy sprzeczek
najgorsze są wtedy gdy ja cos powiem czy burkne bo jestem zmeczona. on sie obrazi bo tez zeczony i idzie spac. niby nic ale sie nie odzywa. no to ja przychodze i sie przymilam bo nie wiem o co chodzi i o które moje zdanie sie obraził (a to są czasem takie głupoty jak mój ton, niz waznego). on udaje ze nic nie jest. no ale ja wiem ze jest wiec płacze ze ja go nie rozumiem i ze ja nic do niego nie mam i mimo ze krzyknełam to juz nawet nie pamietam o co chodziło. i wtedy sie przytulamy i godzimy. a nastepnego dnia mnie ze 4 razy przeprasza. z reguły naprawde nie wiadomo o co chodzi. zupełny idiotyzm. no ale czasem jakos pokłócic sie troche trzeba. zresztą to nie kótnia. on najpierw milczy a potem ja płacze. ale teraz to juz nie mamy czasu na głupoty. juz dawno sie nie zdażyło

generalnie wszystkie jego wady to i moje wady. no bo co mi przeszkadza ze on gubi. no a jak odłoze na miejsce to nie bedzie pytac.

wiec chyba moge nazwac meza ideałem. dodam ze znamy sie 3 lata i jetesmy rok po slubie.

ps. on do tego jest bardzo przystojny, wysportowany, inteligentny. i wszystko załatwi. kobiety w biurach go kochają i dadzą mu zaswiadczenia o wszystkim….lece bo woła. jeszcze sie obrazi :)))

Ania, Grześ i Bartuś 13.12.2003

jusi22 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Myśle, że możemy sie dołączyć!
Rafał to mój pierwszy i mam nadzieje jedyny facet,wypatrzyłam go sobie, upolowałam no i trzymam mocno,hihi co by mi któraś nie ukradła!
A tak poważnie to kocham mojego męża już od 8 lat,a może od urodzenia,straciłam rachube, chwilami wydaje mi sie że jesteśmy jak jeden organizm podzielony na dwie części. Wiem,że jesteśmy dla siebie stworzeni, co nie znaczy że między nami wieczna sielanka..
Przeszliśmy wiele kryzysów,były chwile zwątpienia,b yły też chwile że patrzeć na niego nie mogłam ale zawsze wychodzimy na prosta, “po każdej burzy świeci słońce”.
Najbardziej kocham go za jego dobre serce, za miłość jaką żywi do naszej córeczki. Za to,że mogę na niego liczyć gdy coś sie wali. Jest moim najlepszym przyjacielem.
No i uważa, że jestem najpiękniejsza na świecie!
I jak tu takiego nie kochać?!


Jusi & Milenka ur.27.05.03.

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Jestem…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

nienia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

ja jestem szczesliwa samotna matka..:)) z mezem sie rozeszlam ….

Renata i Edytka 30.11.03

betkat Dodane ponad rok temu,

Re: Czy s? tutaj SZCZESLIWE m??atki

Sorry, ze sie wtrace.

W odpowiedzi na:


Moze chociaz deski w toalecie nie opuszcza?


Myslisz, ze… no, wiesz…, s*** na stojaco?

Betka z Luca 22.12.03

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

ja z tych co czasem sobie ponarzekają, ale tak naprawde to ja jestem po prostu nadpobudliwa, nerwowa i czasem sobie musze upuścić ciśnienia

Ja i Kubuś jesteśmy razem 8,5 roku… po slubie 3,5….

ano – prac nie lubie, gotować, nie lubie, sprzątac nie lubie, pracowac nie lubie i za co tu mnie kochac???
chyba tylko za moje serce – moj mąz to naprawde aNIOŁ – inny by już oszalał, zostawił w dupe kopnąl!!!

Bruni i Filipek‘04.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

może moj mąz i Twój to ten sam facet, bo wszystkie te zalety pasują do mojego jak ulał:)

ps. deske opuszcza – moj:) ktoś pytał:)

Bruni i Filipek‘04.2003

betkat Dodane ponad rok temu,

Re: Czy s? tutaj SZCZESLIWE m??atki

To dobrze, bo juz myslalam, ze w niektorych domach jest inny zwyczaj powszechny .
Pozdrawiam

Betka z Luca 22.12.03

marzena29 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

ja równiez dopisuje się na listę.
jestem bardzo szczęsliwa mężatką,kocham mojego męża,a on kocha mnie.

Marzena z Julcią 28.07.03 i Patrykiem19.02.1997

kulki Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Sama zadałam takie pytanie na forum jakiś czas temu.
Ja jestem szczęsliwą mężatką. Znamy się 6 lat, 1 rok po ślubie. Ani ślub, ani pojawienie się córeczki nic nie zaburzyło w naszym związku.
I mam nadzieję, że nadal będzie nam tak dobrze ze sobą jak dotąd.

Kinga i Łucyjka (6 m-cy)

betkat Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Ja tez z tych szczesliwych, nawet bardzo. A moj maz to moja nagroda po dlugim i toksycznym zwiazku 🙂
Jestesmy juz prawie siedem lat ze soba. Az trudno uwierzyc…

Betka z Luca 22.12.03

breskva Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Ja jestem szczesliwa, nigdy z nikim nie czulam takiej bliskosci jak z moim Ukochanym Mężem
Co oczywiscie nie oznacza ze sie czasem na siebie nie denerwujemy i nie sprzeczamy, ale nie ma zimnych dni i szybko sie godzimy.
I nasz najukochanszy synek jeszcze bardziej nas zbliza!

Gosia, Arek i Gucio (10.12.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Ja również jestem jak najbardziej szczęśliwa! Za trzy tygodnie będziemy obchodzić 2 rocznicę ślubu, a przed ślubem byliśmy ze sobą 5 lat. Oboje nie jesteśmy doskonali, każde z nas ma jakieś swoje “odpały” ale zdajemy sobie z tego sprawę i nauczyliśmy się akceptować siebie na wzajem takich jakimi jesteśmy! Może dlatego właśnie jesteśmy tacy szczęśliwi! Kochamy się chyba jeszcze bardziej niż przed ślubem, a pojawienie się Oleńki wręcz jeszcze umocniło te uczucia! Mam nadzieję, że to się nigdy nie zmieni!

Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

[Zobacz stronę]

piechotka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Coś z tym prasowaniem kojarzę… chyba deskę parkietową z niej dla Filipka zrobiłaś…

Ania, Miłosz Kajtek

kokunia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Pewnie, że są

Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Ja jestem szczesliwa mezatka. Moj ukochany jest wspanialym mezem i ojcem. To po prostu bardzo dobry czlowiek. Az sie nieraz dziwie ze tak swietnie trafilam, bo wczesniej zawsze trafial mi sie jakis nienormalny ;-).


Anetta i Natalia (26.01.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Ja jestem bardzo szczęśliwa
Jesteśmy razem ponad 6 lat, z czego 4 i pół po ślubie.
I jest coraz lepiej. Po porodzie zdarzały się co prawda częstsze spięcia (moje pretensje), ale zrzucam to na hormony i przemęczenie.

Myślę, że to, że jest nam ze sobą tak dobrze jest w dużej mierze zasługą tego, że od początku jesteśmy ze sobą szczerzy, dużo ze sobą rozmawiamy i o swoich radościach i problemach. Problemy staramy się rozwiązywać od razy, żeby nie dusić w sobie żalu do siebie.


data właściwa to: 6/8/2004

efka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Ja tez z tych szczęśliwych. Z moim Dareczkiem znamy sie od 11 lat , od 3 jesteśmy małżeństwem , od 9 miesięcy mamy córeczkę. Bywa różnie ( zdarzaja się i ciche dni ) ale czasami zastanawiam się czym sobie zasłuzyłam że mam takiego faceta pomaga w domu ( na kolanach podłogi szoruje i obiad ugotuje ) pomaga przy dziecku i jest we mnie wpatrzony niezmiennie od tylu lat . Kocham tego mojego misiaka. A jest ktoś może z takim stażem ? Mój rocznik 74.
PS Nie umiem niestety wklejać zdjęć z chęcią bym wam się pochwalila moją rodzinką.

Ewa i Magdalenka ( 22-11-2003 )

ewaak Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki

Kiedy Aga dokładnie obchodzicie rocznicę ślubu?
Bo my 15 września…ale trzecią

Pozdrowionka!!!
Buźka dla Oleńki!!!


Ewa/ Filipek i Dominiś

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy są tutaj SZCZESLIWE mężatki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Płyn do płukania
Jakiego i czy wogóle uzywacie płynu do płukania piorąc ubranka dzieciatek?? Wstyd się przyznać ale ja do tej pory nie uzywałam żadnego (bałam się uczulenia), teraz jednak chciałabym kupić Domi
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
chrzest-kiedy?
czesc dziewczyny! Pisze po raz pierwszy tutaj, bo zawsze udzielalam sie w " oczekujac na dziecko", ale teraz nasza Niunia jest juz na swiecie od 3 tygodni, dlatego przenioslam sie
Czytaj dalej