Czy są wśród Was “psiary”??

No właśnie…
Mamy 2,5 letnią bokserkę. Dla mnie jest najukochańsza na świecie. Bardzo o nią dbam, staram się, żeby miała wszystko czego potrzebuje. Chodzimy na spacery, bawimy się, nawet z nią gadam. Mój mąż twierdzi, że jestem na jej punkcie chora psychicznie i często się denerwuje że ją rozpieszczam.
Boję się, ze jak juz będzie dzidzia, to nie będe miała czasu dla mojej Niuni i zejdzie ona na drugi plan. Będzie nam wtedy chyba bardzo ciężko i nie wiem jak sobie z tym poradzę.
Może pomyślicie że zgłupiałąm, ale na serio, kocham moją psice i nie chce żeby było jej źle.
Czy dużo jest wśród Was takich “nawiedzonych” jak ja? :-)), czy tylko ja jestem wyjątkiem i mąż ma rację że ze mną nie najlepiej??
Pozdrawiam (nie tylko psiary)!

Edyta

17 odpowiedzi na pytanie: Czy są wśród Was “psiary”??

werbena Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

A ja mam 2 psy – 2-letnia wyzlice niemiecka i 2,5-letniego teriera irlandzkiego – tak sie kochaja, ze mysle, ze krzywda im sie nie stanie. Tylko Edgar ma taka smierdzaca morde, ze wolalabym , zeby nie lizal dziecka po twarzy. I w domu wszedzie klaki i brud, juz nastepnego dnia po sprzataniu. Ale slyszalam, ze dzieci wychowywane w brudzie rzadziej maja alergie. I w ogole psy pojedynczo sluchaja, ale jak sa razem, to sie tak nakrecaja, ze jak jeden gdzies poleci to drugi tez musi. W kazdym razie bedzie wesolo! A nasze bobo przychodzi w maju. Nasze “trzecie dziecko”.
Moj maz tez jest zwariowany na punkcie naszych kundelkow, tylko nie pozwala Edgarowi spac z nami w lozku. “Oj bedzie sie dzialo”!

michkas Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

My mamy w domu kota ale ona juz teraz domaga sie wiecej miłości i pieszczot niz przed ciąża a co bedzie jak sie maluch pojawi – mam nadzieje ze znajdziemy i dlaniej trochę czasu. Psa mamy w rodziców (jakos nie mogą sie z kotem dogadać) i mysle ze on to przyjmie z pokorą

Kaśka + majowy syneczek

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

Ja w sumie mam tych psów 5, z czego 4 na działce…ponieważ u mnie w domu nie ma dla nich fizycznie miejsca… Owczarek niemiecki , 2 kundle, 2 goldeny retrievery, z czego jeden (jedna) na stałe mieszka ze mna ( TOFFI)…I mam na ich punkcie faktycznie hopla, kocham je wszystkie, ale kazdego z osobna inna miłością…każda z nich jest zupełnie inną “dziewczyną” (mamy same suki) – moj mąż też je uwielbia, o one jego…dzieje się tak , bo on ma mnóstwo energi i bardzo czesto z nimi biega , bawi się, tarza po trawie latem…maja na jego punkcie bzika…
MOja Toffi jest upierdliwa, jesli chodzi o higiene. Ze wzgledu na nią musieliśmy zrobić generalny remont mieszkania… Jest z nami od maja 2002 i zdązyła od tamtej pory zjesć kontakty, tepety ze scian, nawet oblizać farbę, pogryźć żaluzje, pomimo iż ja cały czas jestem w domu. Nasz wełniany dywan został doprowadzony przez ToFFke do ruiny i tydz temu wywedrowal na smietnik…. Ale ani myslimy się jej pozbywac, ani ja mniej kochac… a DODATKOWY PROBLEM POLEGA NA TYM ,ZE HODOWCA POWIEDZIAŁ – nie krzyczeć na tego psa i niebić go , to złamie jego psychikę, NO I TAK beztrosko nam się chowa ten niszczyciel… Teraz w marcu skończy rok i juz tak nie niszczy, uspokoiła sie…
Własnie skończyliśmy remont zrobiony zarówno pod kątem psa jak i dziecka…Pokoik dzieciecy niedostepny dla psa, chyba że za przyzwoleniem… a w całym mieszkaniu na scianach specjalne tynki i farby, których pies nie ruszy, sa odporne na zeby i sie pazury – to chyba też swiadczy ze mamy na punkcie Toffi bzika.
Ten pies był moim marzeniem od wielu lat, zbierałam na niego pieniążki ( 1500zł) i bardzo ja kocham…taka ludzką — psią miłoscią…
Ale nie spi z nami w łozku, nie jemy ze wspolnej miski i Tofka ma swoje miejsce, no i dodatkowo musi się słuchac…

Pozdrawiam
Bruni i Filipek
termin 22 kwietnia

jessi Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

Nie tylko Ty jesteś zwariowana na punkcie psiaków.Ja mam ich ….. 6 i wszystkie bardzo kocham.W domu jest tylko jeden,bardzo rozpieszczony przez mojego męża,właściwie od momentu kiedy mieszkamy razem ona woli jego i ślepia ma wpatrzone jakby była w nim zakochana :)))Reszta pisków biega po ogrodzie.

Jessi i Weronika z terminem na 03.04

mysia2 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

A moi rodzice mają ok. 15-to letnią suczkę kundelkę. Cały czas z nią gadają. Zresztą jak jeszcze z nimi mieszkałam też z nią gadałam. Nawet ją nauczyłam, że jak szła moja mama albo tata, to nie mówiłam, że idzie pan czy pani, ale że idzie Wiesia lub Zdzisiu. I tylko na to reagowała i reaguje. Zresztą z psem się fajnie gada, bo nie przerywa, tylko zawsze wysłucha do końca. Myślę, że nie jesteś nienormalna, a wprost przeciwnie: bardzo normalna i kochasz zwierzęta. Tylko fakt faktem, że na pewno jak przyjdzie bobo, to piesek będzie miał mniej miłości. Ale wtedy np. będzie można wychodzić z nim i z bobo na spacery. Jestem pewna, że na pewno się wywiążesz z roli matki i “psiej” mamy.

Mycha i Fasolka (podobno 17.09.)

monikapj Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

Cześć, ja mam 2 letnia labradorkę z problemami psychicznymi(cięzkie przeżycia w dzieciństwie sprawiły,że boi się nawet szumu liści) i też ją bardzo kocham. Ostatnio domaga się wyjątkowo dużo czułości, ciekawe,czy czuje,że rośnie jej konkurencja? Buziaki, Monika z Wrocławia

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

Ja niestety psinki nie posiadam, lecz bardzo o niej marzę! zastanawiam sie czy by teraz nie zakupić sobie psinki bo siedzę w domku cały czas! A wcześniej moja nieobecność w domu mi uniemożliwiała posiadania pieska! do pracy ja i mój mąz jeździmy 1 godzinę w jedna stronę i baliśmy się że to męczarnia dla zwierzątka 10 godzin w domu bez siusiu. Powiem szczerze że bardziej zależało mi na posiadaniu pieska niż dziecka! Do tej pory nie wyrobił mi się instynkt macieżyński, a na widok piesków piszczę!

Pozdrawiamy,

Magda, Rafał i Bzdyciunio (7.09.03)

agnes75 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

No pewnei!
Ja jestem psiarą!!!! :))))) Mam 5,5 roczną bokserkę i wogóle nie wyobrażam sobie, ze mogłaby zejść na dalszy plan. Pies to członek rodziny! Będę starała się dbać o nią jak najbardziej. A w tej chwili traktuję ją jak moje dziecko, całuje w nos, głaszczę po brzuszku :)))) A on aprzednimi łapami ładuje mi się na kolana ;))) No cała nie może – bo waży 33 kg! Pozdrawiam wszystkie psiary!

Agnieszka i Bartosz (28.06.03)

dotina Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

Ja też nie mam psa, ale jak pojadę do mamy to ich bokserka nie daje mi spokoju. Narazie mieszkamy z teściami i oni nie chcą psa, ale budujemy dom i jak tylko się wprowadzimy “na swoje” to chcę psa i to jak największego.
Strasznie lubię psy, ale takie które znam, bo tych które latają same po drodze troszkę mnie przerażają.
Najbardziej “kochałam” wilczura sąsiada, który miał klatę 4 m od mojego okna sypialni i miał takie hobby że lubił sobie całą noc szczekać. Mówię Wam to było cudowne. Dobrze,że go już nie ma.

A psa chcę koniecznie bo to super (wiem po sobie) jak dzieciaki są od małego chowane ze zwierzakami :o)

[Zobacz stronę]
Dorcia i maluszek

dotina Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

Bokserki są extra. Ta moich rodziców jest taka cwana, że szok.
Bokserka znajomych bardzo lubi ich małego synka, jak się urodził to ciągle musiała być obok niego. Jak tylko zapłakał to choćby z drugiego końca bokserka biegła zobaczyć czy z małym ok. :o) Nawet jak go kąpali to musieli Korę do łazienki też zabierać :o)
Ja też chciałabym bokserkę ale mąż nie chce więc chyba kupimy innego.

[Zobacz stronę]
Dorcia i maluszek

monikapj Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

Nasza sunia od małego przyzwyczaiła się,że pracujemy i musi się dostosować, pewnie,że najlepiej byłoby, gdyby nie musiała,ale….za to kiedy wracamy, jej i nasza radość jest niesamowita.Jak mam już krańcowe wyrzuty sumienia, wywożę sunię do moich rodziców, którzy nie pracują i nadrabiają za mnie niedociągnięcia spacerowe.

-edyta Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

Chyba mówisz o mjej Zuzce (boksereczka). Jest identyko, ale waży troszke mniej-25 kg. Ja ją całuje bez przerwy i przytulam, i włazi mi na ręce!! Najpierw łapkami na ramiona i wspina się żeby ją ponosić. No, ale teraz to juz się chyba nie da…

Edyta

Dodane ponad rok temu,

Moja Sara

Nie prawda!! To było o mojej boksereczce!
Ona jest dokładnie taka jak obie z Agnes piszecie! Jest naszą największą i najukochańszą przytulanką i już niedługo powiem Wam jaka będzie dla mojej małej córeczki (ale przewiduję, że przekochana)

Pozdrawiam ciepło (jak zawsze szczególnie miłośniczki bokserek)

Ewelina i Nikola (01.04.03)

agnes75 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

No coż, ja mojej już od dawna nie uniose :)))) Dlatego wskrabuje mi sie na kolana przednimi lapkami i tak sobie siedzimy. Ona ma przednie lapki namoich kolanach a tylne na podlodze. Czasem tak usypia i tylne jej sie zaczynaja rozjezdzac :)))) Jest bardzo grzeczna i dobrze wychowana (dzieki mnie!!!!!) niestety ma problemy z uszami – zlapała gronkowca i cały czas ją męczy – podobni nie do wyleczenia. tak wiec codzinnie musze czyscic jej uszka specjalnym preparatem czego ona baaaardzo nie lubi 😉

Agnieszka i Bartosz (28.06.03)

pretty Dodane ponad rok temu,

Czardasz

My mamy (hmm.. albo pies ma nas…) Bouviera des Flandres o wdzięcznym imieniu Czardasz. Ogromne, czarne, kudłate bydlę, 55 kilo miłości i oddania. ma półtora roku i nie wyobrażamy sobie bez niego życia. Jest cudownym, skorym do harców i zabawy psem. To ja spędzam z nim więcej czasu, bo mąż dużo pracuje, tak więc Pani jest od dyscypliny i pies się mnie słucha, a Pan jest od rozpieszczania i … pies słucha ale częściej nie :)))) Miałam sporo obaw, jeśli chodzi o obecność takiego psa w domu i o dziecko, ale po wielu rozmowach i radach od ludzi, którzy też mieli taką sytuację, jestem zupełnie spokojna.
Pozdrawiam wszystkie psiary!

Agnieszka i Ania
(termin- 04.03.03)

isiek Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

A my mamy 6 msc bokserka ,który jest najukochańszym psem pod słońcem.Poszedł teraz do “szkoły” tzn. na tresurę.Oboje z mężem mamy bzika na punkcie tego pieska .Nie boję się już o jego reakcję na dziecko,ponieważ treser uznał naszego Diunka za bardzo ułożonego i spokojnego zwierzaka.Jedna rzecz mnie martwi -skąd znajdę w sobie tyle miłości by obdarowac męża,dziecko i jeszcze piesulka?Ale pokłady miłości chyba są nieskończone…

ykke Dodane ponad rok temu,

Re: Czy są wśród Was “psiary”??

Ja jestem szurnięta na punkcie wszystkich zwierząt i wszystkie tulę, tarmoszę, całuję.Mamy dwa koty, psa i cztery szczury-wszystkie sa moimi dzidziusiami! Mąż chyba udaje, że jest o nie zazdrosny, bo czasem go przyłapię, jak sam czule gada do pieska, albo nosi kota jak niemowlaka.Wszystko z nami ok!!!!!!!!! Nie zabierzesz miłości piesiowi-mąż sie czasem dłużej zajmie dzidzią, a Ty wynagrodzisz boksuni brak czasu!

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy są wśród Was “psiary”???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Wstyd się przyznać....
....ale na pobraniu krwi Ignasia ryczałam bardziej niż on, a na pewno dłużej.......... a tak z innej beczki: ubieracie jeszcze czapeczki po kąpieli? Mój synek ma już 5miesięcy i jeszcze dostaje czapeczkę na
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
pessar
hej, Jestem teraz w 24 tyg ciązy, stwierdzono u mnie niewydolnosc szyjki, skraca sie, ma w tej chwili 2,5 cm. Mam pytanie, ile powinna miec szyjka i czy ktoras z Was
Czytaj dalej