czy skorzystacie z „zzo”?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #12737

    Anonim

    JUż sama nie wiem. Słyszałam opinie, ze po tym znieczuleniu czesto nastepują problemy z kręgosłupem, ból i tego typu historie. Zastanawiam się czy skorzystać wobec tego z takiego znieczulenia. Musze dac znać wczesniej lekarzowi ( czyt. zapłacić), bo potem w czasie porodu jakby co , to beda mnie zbywac aż urodzę…nie przepadam za bólem, wolałabym rodzić „komfortowo” i nie czuć go wiecej niż faktycznie potzreba, ale boje się potem powikłań i dolegliwości po zzo…
    Jakie Wy podejmujecie decyzje, a moze miałyście okazje już wcześniej podjac i skorzystać z zzo -jakie sa wasze odczucia…???

    Pozdrawiam
    Bruni i Filipek
    termin 22 kwietnia

    #195962

    mysia2

    Re: czy skorzystacie z \”zzo\”?

    Też słyszałam o takim znieczuleniu, że nie jest najzdrowsze i najlepsze. Nie lubię się katować, ale ja o ile będę mogła normalnie urodzić, to będę chciała bez żadnych środków. Ale to wszystko zależy od wielkości maluszka. Nie wiem dlaczego, ale chcę rodzić naturalnie, co wcale nie znaczy, że nie rozumię Ciebie. Pozdrawiam.

    Mycha i Fasolka (podobno 17.09.)



    #195963

    lea

    Re: czy skorzystacie z \”zzo\”?

    No właśnie, chociaż postawili Ci sprawę jasno… ja tez bym wolała nie brać, ale mieć możliwość spokojnego podjęcia decyzji podczas porodu, jednak własnie czuję ze wtedy to już tylko bym była zbywana… Chciałam zapytać o to lekarza, ale nie mogłam go ostatnio dorwać, a nie będę dzwonić o coś takiego… pomyśli że paranoiczka ze mnie hihihi…
    Zapytam położną jaka jest praktyka u nas… chciałabym mieć wybór a nie odgórnie musieć się decydować.
    Ale na zdrowy rozum, jeśli w trakcie porodu się okazuje, ze kobieta jest bez sił, przestaje przeć bo tak ją wykańcza ból – oni nie mają pod ręką zzo i specjalisty? Hm.. to co wtedy ze mną zrobią? 🙁

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #195964

    tekilla30

    Re: czy skorzystacie z \”zzo\”?

    Dziewczyny, ale kiedyś nie było tego typu znieczuleń i kobiety sobie radziły, nawet czasami i w gorszych warunkach , bądzcie dzielne , przecież wszystko da sie przeżyć. Ja już raz rodziłam i nie było tak strasznie , jak to wszyscy mówili. Słuchajcie co do was mówią , a wszystko będzie dobrze. Ale decyzja należy do każdej z was. Pozdrawiam.

    Termin 18-08-2003

    #195965

    aga1

    Re: czy skorzystacie z \”zzo\”?

    Ja bym wolała rodzić naturalnie.
    Wiem, że jeśli któraś mysli o „zzo” to musi uprzedzić wcześniej lekarza, bo do tego potrzebny będzie anestezjolog (najczęściej na telefon, bo nie wiaodmo kiedy zaczniemy rodzić) a on musi mieć pewność, że nic nam nie bedzie przy znieczuleniu (to z kolei wiąże się z dodatkowymi badaniami odpowiednio wcześniej).

    Agnieszka i ??? 09.06.2003

    #195966

    Anonim

    Re: czy skorzystacie z \”zzo\”?

    Chyba Cię wtedy nie dobiją… a zresztą kto wie…hihihi
    Własnie własnie – ta nasza rzeczywistośc….ehhhhh

    Pozdrawiam
    Bruni i Filipek
    termin 22 kwietnia



    #195967

    lea

    Re: czy skorzystacie z \”zzo\”?

    Badania? Hm… miała któraś takie robione? Nie wierzę w te badania… nie w zwykłych szpitalach…
    Podobny wątek jest na Mamuśkach i tam one uważają, ze każdy może w każdej chwili porposić o to… ciekawe, czemu nam mói się z szpitalach coś innego?
    U mnie z tego co wiem też trzeba się wczesniej zadeklarować, a one uspokajają, że przecież można w razie czego poprosić…

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #195968

    lea

    Re: czy skorzystacie z \”zzo\”?

    A może lekarz się po prostu wtedy kłądzie na pacjentkę…? No bo jeśli miałoby wyniknąć cc w trakcie porodu, to też skąd wezma anestrezjologa…?
    Czarny humor mnie ogarnia, ale to chyba dlatego, ze kiedy kilka lat temu były strajki anestezjologów, zapoczątkowały się one właśnie w moim małym miesteczku – i to były jedyne głośne chwile mojego szpitala i jego pracowników…

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #195969

    Anonim

    Re: czy skorzystacie z \”zzo\”?

    Lea, Ty to od razu o sexie – zapewniam , ze możesz nie mieć ochoty na te sprawy podczas porodu, choć sa rózne dewiacje
    A tak na poważnie – gdybym nie miała podobnych obaw to niebyłoby mojego pytania…nie mam zamiaru być w potzrebiei i być zbywaan jednocześńie…bo wczesniej nie pomyslalam, nie zapłaciłam, itd…

    Pozdrawiam
    Bruni i Filipek
    termin 22 kwietnia

    #195970

    lea

    Re: czy skorzystacie z \”zzo\”?

    Hihi, no wiesz, po tak długiej abstynencji… ale serio, czytałąś posty o porodach? że sie kładą czasami, choć to jest zabronione… ja bym nie zniosła na sobie gabarytów np. mojego ordynatora ;-P zresztą sama perspektywa by mnie orzeźwiła i juz bym grzecznie parła…

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)



    #195971

    gunia

    Re: czy skorzystacie z \”zzo\”?

    Jesli chodzi o doswiadczenia, to jak w zeszlym roku lezalam w szpitalu, robili mi punkcje (czyli wbijali sie w kregoslup jak przy zzo) i niestety dostalam zespolu popunkcyjnego. Objawialo sie to okropnymi bolami glowy i plecow jeszcze przez miesiac po wyjsciu ze szpitala. Bylam wtedy na silnych prochach przeciwbolowych i miesiecznym zwolnieniu lekarskim bo inaczej nie funkcjonowalam. Wiec jesli chodzi o zzo, to raczej dziekuje! A poza tym moje kolezanki, ktore sobie wziely to znieczulenie, mialy na koniec albo kleszcze albo proznociag. No ale moze mialy pecha…
    Natomiast moj lekarz nie jest zwolennikiem zbyt duzego cierpienia kobiety przy porodzie i jesli ona sie zgadza, wzywa anastazjologa i daja zzo. Z tego co wiem, jeszcze ani razu za to nie kazal placic (wiem od kolezanki poloznej, ktora z nim pracuje). Jednak szpital, w ktorym rodze jest na topie rankingu „Rodzic po ludzku”. Czytajac inne posty tutaj, dopiero teraz zaczynam to doceniac!

    Agnieszka z Krasnalkiem i terminem na 6 maja 2003

    #195972

    jessi

    Re: czy skorzystacie z \”zzo\”?

    Dwa tygodnie temu kiedy byłam na wizycie u mojego ginekologa rozmawialiśmy na temat zoo.Ponieważ mam pełne zaufanie do mojego lekarza,jestem jego pacjentką od kilku lat,to wiem że nigdy nie namawiałby mnie do czegoś co mogłoby zaszkodzić mojemu lub dziecka zdrowiu.Powiedział,że nie pozwoli abym się męczyła przy porodzie,bo nieraz jak widzi kobiety zwijające się z bólu to aż serce się kraje i nie można im pomóc,bo np jest już za pozno na podanie znieczulenia.Śmiał się że nawet gdybym nie chciała zoo,to zwiąże mi ręce i tak mi poda.Po przytoczeniu przez niego innych argumentów za zoo,zdecydowałam się,że ja też wezmę.Mój mąż był przy tej rozmowie i też jest za.Nie wiem co prawda jak to jeszcze będzie, bo moja córcia po ostatniej wizycie nie ma ochoty zmieniać pozycji, a wtedy może się okazać,że będzie cesarka, której bardzo bym nie chciała.

    Jessi i Weronika z terminem na 03.04



    #195973

    Anonim

    Re: czy skorzystacie z \”zzo\”?

    Do niedawna myślałam, że po prostu urodzę w wodzie i jakoś to będzie, ale im bliżej tej magicznej chwili tym częściej myślę, że właśnie chciałabym mieć w razie czego możliwość skorzystania z takiej opcji. Podobno sama świadomość, że jakby co to można poprosić o zzo bardzo pomaga. To jest moje pierwsze pytanie na nieco przydługiej liście pytań do mojego gina, a wizyta już za 2 dni i mam nadzieję, że to rozwieje moje wątpliwości (choć trochę w to powątpiewam).

    Pozdrawiam serdecznie

    Ewelina i Nikola (01.04.03)

    #195974

    tropka

    Re: czy skorzystacie z \”zzo\”?

    Z tego co nam powiedział anestezjolog w szkole rodzenia, wynika jasno, że decyzję podejmuje się w trakcie porodu, zalecała to też położna, żeby nie nastawiać się z góry na znieczulenie, tylko poprosić o nie w razie, gdyby naprawdę było ciężko. W szpitalu anestezjolog jest zawsze i nie ma problemu. A opłatę uiszcza się po porodzie – w trakcie porodu trzeba tylko podpisać zgodę na płatne znieczulenie i to, że znane są Wam skutki uboczne (np. ból głowy, ból pleców, oraz to, że jest ryzyko, iż nieczulenie nie zadziałą w 100% (podobno rzadki przypadek). To są wiadomosci ze szkoły rodzenia na Karowej w Warszawie

    #195975

    iwona26

    Re: czy skorzystacie z \”zzo\”?

    Anastezjolog jest w szpitalu zawsze, tylko nie ma ich np. dziesięciu. A co jeśli okaże się, że jest akurat na intensywnej terapii albo przy łóżku innej rodzącej, której nie może opuścić? Nie wiem jak jest u nas w szpitalu, ale myślę, że trzeba umawiać się wcześniej. Co oczywiście dla mnie jest zupelnie pozbawione sensu, ale co mogę zrobić.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close