czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7 tyg?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #85517

    kasiejka

    No właśnie takie watpliwości pojawiają się w głowie gdy długo walczyło się od dziecko,gdy uważa się je za najbardziej kruchy skarb, który za wszelką cenę chce sie donosić gdy zdarzyło mi się otrzeć o opinie niketorych lekarzy, że tak naprawdę bezpieczne i zalecane zaczynają być dopiero okresowe usg robione począwszy od 18 tyg. ciąży. I były przypadki poronień po usg zbyt wczesnym.
    Ponadto że usg dopochwowe jest dla zarodka jeszcze bardziej ryzykowne w tych pierwszych tygodniach a moja gina ma tylko dopochwowe usg bo jeśli płód dużo lepiej rozwinięty około 18 tygodniowy broni się osaniajac się rączką przed falami ultradzwięków to czy dużo bardziej zagrożony nie jest taki 7 tygodniowy zarodek?
    Mam iść tak jak mi kazala moja gina w ten poniedziałek który będzie a to będzie zaledwie poczatek jesli nie 6 bo chyba ten już trwa to 7 tygodnia i co mi to da, że ona popatrzy jak jeszcze niewiele będzie widać. Tylko się aniepokoję bo serce jeszcze nie bije i będę się nakręcać przez następne tygodnie. Czy nie lepiej chociaż w tym 10,11 tyg?.Nie mam raczej ciąży pozamacicznej bo nie odczuwam jakiegokolwiek niestosownego objawu bólowego
    wszystko wydaje się być ok. Poradzcie co ja mam robić gina mnie postuka po głowie jak będę sie jej opierać a musze iść bo wystawia mi zwolnienie za nieobecnosć w pracy. Ona na wszystko ma rozsadne kontrargumenty ytakże na to ze normą jest nie monitorowanie cyklu i obecności owulacji przy półtrocznej kuracji clostobelgytem bez przerwy. Jakoś nie ufam jej do końca.K

    #1295871

    kaja26

    Re: czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7 tyg?

    nieeeeee
    Natusia może się wypowie, chodzila na usg naprawdę często z obawy o malucha, gorszy wedlug mnie jest ten stres , że nie widziałam, nie wiem czy wszystko ok…..



    #1295872

    pasiasta

    Re: czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7

    To ja może napiszę od końca – lekarka musi mieć jakieś podstawy by wystawić L4… Jak ma dobry sprzęt to dopochwowo już w 7tc może zobaczyć serce, na tym etapie usg przez powłoki brzuszne będzie fatalne, a tak rzuci okiem, zapisze może jakieś leki. Nic kropkowi nie będzie, nie martw się – ja osobiście nie słyszałam o przypadku poronienia po usg, a jeślitak faktycznie było, to z tamtymi ciążami coś musiało być bardzo nie tak, bardzo!

    #1295873

    chilli

    Re: czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7

    Jezu – dziewczyno co Ty piszesz??!!

    W odpowiedzi na:


    płód dużo lepiej rozwinięty około 18 tygodniowy broni się osaniajac się rączką przed falami ultradzwięków


    ??????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    ja rozumiem strach o dziecko – ale TAKIE bzdury?

    Jak nie chcesz narażać dziecka to przyjmij model prowadzenia ciązy w stanach czy innych krajach europejskich:
    I USG – po 12tc
    II USG – 24tc
    III USG – 36tc
    i zero badania wewnętrznego (to akurat moze wywołać poronienie i daltego jest zabronione w wielu krajach)

    kusiolson

    #1295874

    kasiejka

    Re: czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7

    Szpilki to wynika po prostu z przestróg koleżanki, która pierwsze dziecko poroniła a drugie urodziła niedawno i to wszystko co opowiadam zalecał jej dokladnie jej lekarz- jeden z lepszych lekarzy w Gdańsku.
    Ja do wczoraj bym tak kompletnie nie myślala bo z uśmiechem umawiałam się na usg na przyszły tydzień ale zrozum po tak zdecydowanej przestrodze koleżanki zaczęłam o tym myśleć. A kobiecie rozchwainej hormonami ciążowymi ze względu na bezpieczeństwo dziecka takie rzeczy mogą przychodzić do głowy. A co do osłaniania się rączką(przecież nie mówię o jakimś rozpaczliwym bronieniu się a tylko mimowolnej reakcji obronnej bo fale te nie są dla dziecka czymś przyjemnym raczej i bynajmniej tego sama z palca sobie nie wyssałam- to już wiem z jakiegoś naukowego programu chyba na Discovery. Po prostu dla płodu nie jest to zbyt przyjemne. Tyle. Nie sadzę by było to takie bezpodstawne stwerdzenie. Oczywiście że zamierzam robić wszelkie przewidziane badania ciążowe i nie zaniedbać żadnego jeśli trzeba.A co do tamtego to jeśli się myle proszę mnie poprawić nie jestem zamknięta na nowe rozumienie tych samych rzeczy, z którymi zetknęłam się w takim aspekcie do tej pory.K.

    #1295875

    chilli

    Re: czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7

    jak dotrzesz do 18tc to pójdź na USG i zobacz czy dziecko i w jaki sposób sie broni. I na późniejszych też.,

    IMO nadal – dużo bardziej inwazyjne jest badanie wewnętrzne ginekologiczne niż USG dopochwowe. Może koleżanka straciła ciąze właśnie w wyniku badania ginekologicznego (już nawet w Polsce coraz wiecej lekarzy odchodzi od tego badania)

    Ja też mam za sobą poronieni – pierwsze USG miałam w 9tc i już zarodek był za mały – 2 tyg później ciąże straciłam. Zakłądam, zę zarodek był wadliwy i uległ eliminacji naturalnej. Podobnie jak drugi dzidziol z obecnej ciązy, która na początku była bliźniacza. A z kolei z powodu poprzedniego poronienia miałam monitorowany rozwój co tydzień od 6tc do 14tc.

    kusiolson



    #1295876

    eliz

    Re: czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7

    Usg miałam robione na każdej wizycie u gina. Od samego początku, więc ok 7 tygodnia również. Nic złego się nie stało.
    Pozdrawiam

    Właśnie sprawdziłam w karcie ciąży – do 12 tc. usg miałam 3 razy.

    ELA – MAMA MALWINKI

    Edited by eliz on 2007/02/09 17:06.

    #1295877

    natusia

    Re: czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7 tyg?

    Kasiejko. ja mialam ciaze zagrozona i latalam na usg co tydzien cala ciaze. dziecko mam zdrowe i ani razu nie widzialam zeby sie „bronilo”. rzeczywiscie przy dluzszym usg zaczynal bardziej sie ruszac, gdyz cieplo fal go pobudzalo. na razie masz zarodek, a nie plod, jest on chroniony przez pecherzyk. i w zyciu nie daloby sie go zobaczyc innym usg niz dopochwowym.
    i wydaje mi sie, ze taki plod bronilby sie raczej odwracajac, uciekajac „na drugi koniec” swojego domku, a nie oslaniajac raczka. raz, to wynika z logiki, dwa, ze te fale nie ida waskim strumieniem, tylko szerokim.
    albo zartem – broni sie raczka lepiej rozwiniety, bo te raczki ma;)
    co do pierwszego usg w 18tc to bzdura, bo kolo 12tc trzeba zrobic przeziernosc karkowa.
    poza tym takze byly przypadki poronien z powodu nie zrobienia usg, bo nie mozna bylo czegos stwierdzic
    moj lekarz mowil tak: „usg to bezpieczne narzedzie diagnostyczne” i jak ktoras dziewczyna napisala, lepiej zrobic usg niz sie stresowac, bo stres naprawde moze zaszkodzic.
    natomiast szpilki dobrze napisala – unikaj badania wewnetrznego, bo bywa niebezpieczne.
    radzilabym Ci isc na usg jak juz bedzie mozna zobaczyc serduszko. wczesniej faktycznie nie ma sensu, ale mnie sie wydaje, ze lepiej jednak wczesniej niz w zalecanym 12 tyg, bo zobacza czy dobrze sie przytwierdzila kosmowka, czy dobrze rozwija cialo zolte itd. ale zrobisz jak zechcesz.
    a lekarke zmien, podstawa jest zaufanie do lekarza w ciazy. ja zmienilam lekarza w 19tc i swietnie na tym wyszlam.
    napisalam szybko i chaotycznie ale moze sensownie.
    pozdrawiam

    Natusia i Szymonek -> http://www.stronkaszymonka.bloog.pl

    #1295878

    Anonim

    Re: czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7

    W odpowiedzi na:


    jak dotrzesz do 18tc(…)


    Chyba kazda z nas sie liczy z niedonoszeniem ciazy, wiec mysle ze mozna inaczej rozpoczac rozmowe. Tym bardziej, ze obie wiemy jak bolesny jest to temat…..

    Emilka – 36 tc

    #1295879

    chilli

    Re: czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7

    czemu zakladasz zle?
    chodzilo mi o zrobienie USG w 18tc, nie o utrate ciazy wczesniejsza.
    Jakkolwiek bym nie sformulowala osiagniecia 18tc zawsze by bylo zle?

    kusiolson



    #1295880

    Anonim

    Re: czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7

    Tak mi zabrzmialo „jak dotrwasz…”
    Moze ja jestem przewrazliwiona, nie wykluczam tego…

    Emilka – 36 tc

    #1295881

    chilli

    Re: czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7

    Monika,
    dla mnie kazda ciaza to WIelka Pardubicka. Ja w przeciwienstwie do wielu kobiet w ciazy nie mam motylkow w brzuchu i fasolek pod sercem – jestem w ciazy i mam ruszajace sie dziecko.
    A obecnie DOTRWALAM do koncowki 37tc. Mimo, ze wrozyli mi max 32 tygodnie.
    Zanim osiiagnelam „bezpieczny” 14tc to kazdy dzien byl przetrwaniem z mojego punktu widzenia.

    Tym razem „dotrwasz” bylo uzyte w kontescie bardziej zartu niz zyczenia, bo wiem, ze jak ktos ciaze stracil (kasiejka chyba nie?) to jest to koszmarne obciazenie dla psychiki w kazdej kolejnej.

    kusiolson



    #1295882

    Anonim

    Re: czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7

    Dlatego tez wlasnie sie zdziwilam. Przyznaje, ze byla to moja nadinterpretacja owego sformuowania.
    Jest mi lepiej, ze to wyjasnilysmy 🙂
    Pozdrawiam

    Emilka – 36 tc

    #1295883

    kasiejka

    Re: czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7

    Dziewczyny- zwlaszcza te łagodniejsze wypowiedzi przekonały mnie i już nieco inaczej na to patrzę, może jeszcze nie do końca ale zdecydowanie inaczej. Dzięki Wam.
    Poronienia nie przeżyłam i przeżywać nie chcę ale na skutek tego, że miałam być dla dziecka mojej przyjaciółki chrzestną i towarzyszyłam jej we wszystkich momentach od dwóch kresek na teście, wielkiej radości że po 1,5 roku w końcu się udało, momentach spokoju oraz nagłych komplikacji i niepokoju, stwierdzenia wreszcie przez lekarza wady zarodka, oraz werdyktu że” nic tam już nie ma” przeżyłam to poronienie w dużo większym stopniu niż jedynie bezemocjonalny świadek wydarzeń. Właśnie to poronienie zostało w mojej pamięci i powoduje taki lęk.śmierć jej dziecka nie była spowodowana w żadnym razie usg a prawdopodobnie poważną wada rozwojową.Ok już dobrze już rozumiem wasze argumenty- są jak najbardziej sensowne.

    #1295884

    k8-77

    Re: czy słusznie obawiam się usg dopochwowego w 7

    W odpowiedzi na:


    dużo bardziej inwazyjne jest badanie wewnętrzne ginekologiczne niż USG dopochwowe.


    zgadzam sie w 100%

    w obu z moich donoszonych, zagrozonych ciąż mialam b. wczesne usg dopochwowe. moze to przypadek, ale pierwsza (poroniona) ciąża byla zdiagnozowana badaniem wewnetrznym.

    z powodu zagrozen ciąze Adamowa i Majkowa mialam diagnozowana usg kilkanascie razy. mam zdrowe dzieci.

    k8 i Bobeczki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close