czy słyszałyście o czymś takim…..???

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #46039

    violka

    Drogie Dziewczyny !!!
    Zwracam się do Was z gorącą prośbą o pomoc………

    Byłam wczoraj na wizycie u Gina – i tak jak Wam wcześniej pisałam – poszłam bo narazie muszę do Niego chodzić……chociaż przyznam szczerze, że po wczorajszej wizycie zastanawiam się czy w ogóle warto……..bo On chyba oszalał…………ale po kolei…………..
    Zrobił mi USG, w jednym jajniku mam 2 pęcherzyki, jeden 12 mm, drugi 15 mm (wczoraj – był 13 d.c.)…………..w związku z tym stwierdził, że muszę przyjść na kolejne USG…….w NIEDZIELĘ !!!! (czyli jutro) i teraz najlepsze: MAM PRZYWIEŻĆ ZE SOBĄ NASIENIE MOJEGO MĘŻA, które to mój wspaniały ginekolog wstrzyknie mi (za pomocą strzykawki) do szyjki macicy – tak powiedział.

    I co Wy na to ? słyszałyście o czymś takim ???? ja, owszem słyszałam o unasiennianiu, ale z tego co wiem wykonuje się to w profesjonalnych klinikach i chyba ze znieczuleniem. A to co mój Gin mi proponuje to jakaś „prowizorka”, czy to w ogóle ma sens ??? czy przywiezione przeze mnie plemniki będą pełnowartościowe ???? czy takie coś się w ogóle wykonuje w zwykłym gabinecie ? i takim sposobem jak opisałam wyżej………..

    Nie wiem w ogóle co robić, mam być jutro rano o 9 w gabinecie, iść ? czy nie iść ? może te dziewczyny, które miały inseminację niech napiszą jak w ogóle wygląda taki zabieg? czy jest ze znieczuleniem, itp.
    Błagam, doradźcie mi coś, bo naprawdę nie wiem co o tym wszystkim sądzić. Mój Mąż raczej nie może mi nic doradzić, bo nie zna się na tym, powiedział jedynie, że wydaje mu się to trochę dziwne, że być może facet potrzebuje kasę na nowe opony do samochodu…….

    pozdrawiam

    violka – starania od stycznia ’03 r.,w lutym ’04-„punkcja torbieli”,nareszcie jako starająca.

    #597461

    aggulka

    Re: czy słyszałyście o czymś takim…..???

    Spytaj może na Bocianie, tam jest chyba więcej „ekspertek” od inseminacji. Mnie się to nie podoba…
    Ostatnim lekarz wmawiał mi pco i brak owulacji (po 2 obumałych ciążach)… Kazał przychodzić codziennie na monitoring i brał za każdym razem 70 zł.
    Moze jestem przewrazliwiona…
    Pozdrawiam, Agata



    #597462

    zuzanna

    Re: czy słyszałyście o czymś takim…..???

    wow
    chyba na jakis szarlatanow trafilyscie
    z tego co wiem to do inseminacji nei wykorzystuje sie tak po prostu plemniczkow ( tak to teoretycznie kazda z nas sama by to mogla uczynic) lecz nasienei ejst najpierw wirnikowane i tylko ” najlepsze” plemniczki nam sie podaje
    ale nie jestem ekspertka w tej dzieninie mam wiedze narazie tylko teoretyczna

    Zuzanna 18 cykl starań
    Temperaturki

    #597463

    violka

    Re: czy słyszałyście o czymś takim…..???

    Mój Gin też każe mi przychodzić bardzo często, aż za często………mam Go już dość, ale szczerze mówiąc w moim mieście nie mam do kogo iść. Za każdy monitoring płacę podobnie jak Ty – 60 zł. , dla mnie to ogromne pieniądze, a do tego jeszcze ten „dziwny zabieg”, ciekawe ile w ogóle wziąłby za coś takiego ?

    pozdrawiam

    violka – starania od stycznia ’03 r.,w lutym ’04-„punkcja torbieli”,nareszcie jako starająca.

    #597464

    analityk

    Re: czy słyszałyście o czymś takim…..???

    Kiedyś tak robiono, ale to było kilkanaście lat temu, hm jest to jakaś metoda, ale warto np zbadać jak to nasienie wygląda, ewentualnie wybrać co lepsze plemniczki.
    A masz dodatkowo za to płacić?

    testy [email]ewa.analityk1@gazeta.pl[/email]http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=627041

    #597465

    iwonan

    Re: czy słyszałyście o czymś takim…..???

    Nie znam sie na inseminacjach, ale z tego co slyszalam to nasienie musi byc odpowiednio przydotowane i trwa to od 30 min do 1 godz.
    Poza tym jesli pecherzyki beda odpowiednio duze to mozna chyba wziasc zastrzyk z biogonadylu, lub pregnylu na pekniecie pecherzykow i z mezusiem „zalatwic” to w o wiele przyjemniejszy sposob?
    Poza tym 60 zl za usg to dosc sporo. Jak kiedys chodzilam na monitoring do mojego gina to za usg placilam 20 zl. Co prawda po 3-4 wizytach to wychodzilo 60-80 zl, ale nie za jedno usg tyle pieniedzy.
    Moze idz na to usg, ale powiedz ze maz wyjechal i bedzie dopiero wieczorem.. Zobaczysz jakie duze sa pecherzyki i endo i w razie czego poprosisz o recepte na zastrzyk, albo poprostu sprobujecie z mezusiem zadzialac bez wspomagaczy?

    Daj znac jak poszlo 🙂

    Poczytaj sobie tutaj, moze cie to zainteresuje?
    http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=16077

    Dodam tylko, ze te ziolka mi pomogly 🙂

    Pozdrawiam.IwonaN



    #597466

    violka

    Re: czy słyszałyście o czymś takim…..???

    wiesz…….szczerze mówiąc to nie wiem ile wziąłby za coś takiego, ale na pewno nie wykonałby tego za darmo jeżeli za głupi monitoring bierze 60 zł., to co dopiero za taki zabieg , bo jego zdaniem to super rozwiązanie !!!!!

    pozdrawiam

    violka – starania od stycznia ’03 r.,w lutym ’04-„punkcja torbieli”,nareszcie jako starająca.

    #597467

    violka

    Re: czy słyszałyście o czymś takim…..???

    Już od kilku dziewczyn słyszałam, że za monitoring płacą po 20 zł., piszesz, że po trzech wizytach też wychodziło Ci 60 zł., tyle że u mnie po trzech wizytach wychodzi 180 zł., nieżle, co ? czasmi bywa tak, że w czasie jednego cyklu jestem 4 razy, więc wychodzi 240 zł. Strasznie mnie to wkurza, zwłaszcza że wiem , że facet g……… wie, a uważa się za super eksperta i bierze „za nic” taką kasę.

    Przy okazji tego postu dziękuję Wam wszystkim za szybki odzew na moje zapytanie. Wysłałam zapytanie również na „bocianie” i otrzymałam już odpwiedzi. To co proponuje mój gin to „totalna bzdura”, gdyż:
    „Nasienie musi być specjalnie przygotowane, trwa to około godziny, nasienie trzeba oddać na miejscu lub przywieźć ale bardzo szybko. Robienie inseminacji niespreparowanym nasieniem jest „błędem w sztuce lekarskiej” – tak napisał ekspert. Sam zabieg nie boli bardziej od zwykłego badania ginekologicznego i jest robiony bez znieczulenia.”

    Już wysłałam do mojego Gina sms-a z informacją, że nie będę mogła pojawić się u Niego jutro w gabinecie i że przyjdę we wtorek na „normalną” wizytę……..choć szczerze mówiąc jeszcze się zastanowię czy w ogóle we wtorek pójdę, chodzi mi o samo USG, żeby zobaczyć jak tam moje pęcherzyki. Tą jego inseminację już oczywiście wykluczyłam.
    Może jesteście trochę zdziwione, że poinformowałam Go w taki sposób, że może nie wypada pisać do gina sms-a. Też się nad tym zastanawiałam, ale w końcu „jaki Gin, takie traktowanie”……….a ponadto wiedziałam, że nie śpi……wiedziałam, że ma dyżur w szpitalu…..bo po tym dyżurze miał zrobić mi „inseminację”………a raczej zgarnąć kolejną kasę.

    Chętnie poszłabym do innego gina, ale niestety u mnie w mieście bardzo ciężko jest o Gina z USG !!!!!
    Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc. Jesteście cudowne i „the best”.

    pozdrawiam
    violka

    violka – starania od stycznia ’03 r.,w lutym ’04-„punkcja torbieli”,nareszcie jako starająca.

    #597468

    iwonan

    Re: czy słyszałyście o czymś takim…..???

    hej Viola. wyczytalam, ze mieszkasz w kuj-pom. moge spytac gdzie? ja mieszkam pod Bydgoszcza.

    Pozdrawiam.IwonaN

    #597469

    zuzanna

    Re: czy słyszałyście o czymś takim…..???

    hej
    jasne ” jaki gin takie traktowanie”
    z tego co piszesz jest zwyklym naciagaczem z wiedza minimalna! (zeby nie powiedziec wie mniej niz my hihihih)
    moze warto olac go zwyczajnie i jezdzic daleko nawet ale do specjalisty, albo chcociaz nie do szarlatana- naciagacza
    .p.s
    mnie osobiscie noz w kieszeni sie otwiera jak slysze o takich lekarzach „specjalistach”…

    Zuzanna 18 cykl starań
    Temperaturki



    #597470

    mkkafe

    Re: czy słyszałyście o czymś takim…..???

    Trzymam kciuki, dodam tylko ze widze ze jestes z kujawsko-pomorskiego, ja jestem z bydgoszczy i mam fajnego lekarza dzieki innym dziewczynom z forum, ktory za usg bierze 70 zl a potem za kazda nast 20 zl i jest naprawde dobry. Jesli bedziesz potrzebowac namiarow to daj znac.

    Monika (przerwane starania)

    #597471

    suminka

    Re: czy słyszałyście o czymś takim…..???

    Wiesz to jakiś oszust
    Ja szykuję się na inseminację ale u nas to ma tak wyglądać:
    dwie godziny wcześniej M do laboratoriujm na „przygotowanie nasienia” czyli odwirowanie i „podkarmienie” jak to gin określił. A później ja po 34 godiznach po podaniu pregnylu i przy odpowiednim endoo.

    No rzeczywiście trochę dużo jak za monitoring. moja na szczęście bierze 10-20 złotych za monitoring chociaż chodzę do niej 4-5 razy. Ale stara sie pomóc, dzwoni ze swojego sprzetu do tego gina co mi bedize robił inseminiację i się go radzi co i jak.

    Ile u Was jest koszt inseminacji.
    Nas chce 500 zł

    pozdrawiam i trzyma kciuki za powodzenie

    Madzia czekająca na cud
    gg 292168

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close