Czy to krzywda dla mojego dziecka ?

Muszę wrócić do pracy na 8 godzin dziennie zaczynając od rana od 7-8-smej.
Matim zajęłaby się Pawła (męża) ciocia,rodzona siostra
mojej teściowej.Przesympatyczna babeczka,nie bałabym sie
zostawić Mateuszka w Jej rękach.
Moja Mama robi wielki problem,i próbuje mnie za wszelką cenę od tego odwieść, ponieważ sama sie chce zgodzić zeby Ciocia przyjeżdzała do nas kiedy ja byłabym w pracy(Moja Mama pracuje)
Najgorsze dla mnie jest to że (wstyd się przyznać) powodem jest facet, który mieszka z nami (a raczej z Nią) od ponad 10 lat,on pracuje raz na trzy dni i potem siedzi w domu.

Jak jest w kuchni to musi byc SAM -nie kręcić się !
okna nie otwierać bo mu wieje po nogach, a zupę nie mieszać tą łyżką tylko tamtą !!Ja oczywiscie zawsze w tej kwesti stawiam na swoim , ja jestem u siebie i tak się tu czuje.
Moja Mama natomias skwitowała to krótko, że absolutnie sobie nie wyobraża żeby Ciocia Pawła była w domu z NIM, napewno liczy się z tym ze ONA by mu zwyczajnei przeszkadzała a i moze jest zazdrosna …? kto wie.

Jest mi o tyle przykro i mam żal do Mamy (Ona wie o tym) że on jest ważniejszy od nas, tymbardziej że wcale Jej sie tak dobrze z nim nie układa.
A we wrześniu nawet się wyprowadził an dwa miesiące, bo potem go przyjęła spowrotem, i cały czas twierdzi ze on sobie czegoś szuka i że się wyprowadzi.WIĘC NIE ROZUMIEM DLACZEGO TAK SIE Z NIM LICZY !!

Wracając do sprawy, Mama szuka argumentów żeby mnie
przekonać że to zły pomysł.
Wczoraj podniosła mi ciśnienie , i udało Jej sie zrobić mi zamęt w głowie.
Że Mati jest za mały( miałby 4,5 misiąca) że Cicia nie będzie potrafiła się niem zająć, że przyzwyczai się do JEJ zupek i nie będzie chciał potem jeść moich.
Ale przedewszystkim ze mati jest za mały, ale przecież nie ja jedna chce wrócić do pracy po macierzńskim, pół dnia z ciocią drugie pół będę z nim, będę miała dla niego sobotę i niedzielę.
Wydaję mi sie że Mama powinna mnie zrozumieć , tymbardziej ze chcę wrócic tylko na jakieś 3-4 miesiace.
Żebyśmy finansowo staneli na nogi.

Wiem ze sie rozpisałam ale chciałam przedstawić dokładny obraz sytuacji, napiszcie proszę CZY TO NAPRAWDĘ KRZYWDA DLA MOJEGO DZIECKA ???CZY NAPRAWDE JEST ZA MAŁY???
przecież jak by miał kilka miesięcy to byłoby chyba jeszcze trudniej i mi i Jemu.

Jeszcze jedno pytanko, czy urlop wychowawczy mogę wykorzystać potem w każdej chwili i nadal będe miała go tyle samo???

Pozdawiam. Mati 16.11.04

5 odpowiedzi na pytanie: Czy to krzywda dla mojego dziecka ?

magduska Dodane ponad rok temu,

Re: Czy to krzywda dla mojego dziecka ?

Kasiu!Mysle, ze to nie jest krzywda dla Twojego dziecka.Nie porzucasz go tylko idziesz do pracy.Mama bedzie zawsze najwazniejsza.Mysle, ze nawet pracujac jestes w stanie sprawic by Twoj synek rowniez czul sie wazny dla swojej mamusi.Ciesz sie kochana, ze masz pewna, zaufana osobe, ktora troskliwie zajmie sie Twoim dzieckiem.To, ze beda mu smakowac zupki cioci to przeciez powod do zadowolenia.Na pewno nie umniejszy to jego milosci do Ciebie.
Ja zrobilabym to co czuje, ze powinnam a Ty juz przeciez podjelas decyzje.Nie chce komentowac sytuacji z Twoja mama i jej mezczyzna, mysle, ze po prostu czas pokaze.
No zycze wiary w siebie i Mateuszka i ciocie.Bedzie dobrze!

Magduska

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy to krzywda dla mojego dziecka ?

Pocieszę Cię może że ja wróciłam do pracy jak moja Ania miała 2 TYGODNIE a jakoś jest dzieckiem pogodnym, radosnym więc raczej nie odbija się na niej moja nieobecność, no a za mną nadal szaleje – nawet bardziej niż za tatą który się nią zajmuje w ciagu dnia 🙂
Poza tym wiek Twojego synka to zwyczajowy wiek kiedy to mamom kończy sie urlop macierzyński więc wiele dzieci zostaje pod opieką kogoś innego – czemu niby to Twój synek miałby być za mały? 🙂

Agata i Ania (7.09.2004)

magdawroc Dodane ponad rok temu,

Re: Czy to krzywda dla mojego dziecka ?

Urlopu wychowawczego masz max 3 lata ale najpóźniej do ukończenia przez dziecko 4 lat, z tym, że tylko 2 lata z ewentualnym zasiłkiem wychowawczym.
A reszta jakaś dziwnie skomplikowana…
Pewnie, że dziecku najlepiej z mamą ale jeśli miałoby dobrą opiekę..?

Magda+Iga,Fi+Borysek

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy to krzywda dla mojego dziecka ?

Jeszcze tak sobie pomyślałam – a czy ta Ciocia nie mogłaby opiekowac się małym u siebie w domu skoro problem tkwi w obecności “obcej” osoby w mieszkaniu…? Wiem ze to znacznie bardziej skmplikowane ale może jednak dałoby się to jakoś zorganizować?

Agata i Ania (7.09.2004)

ula77 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy to krzywda dla mojego dziecka ?

ja wróciłam do pracy jak Kubuś miał 4 miesiące pracuję 7 godzin bo karmię i dlatego przysługuje mi 2 półgodzinne przerwy lub 1 godzinna, synkiem opiekuję się niania (pami po 50 -tce), chyba wszyscy sa zadowoleni ja bo wyrwałąm się z domu i jestem między ludźmi, Kubuś bo nie siedzi tylko i wyłącznie ze mną (mąż pracuje od 8-20 ma tylko przerwę ok. 1-2 godziny) i przez to nie jest dzikuskiem który tylko z mamą zostanie. Zupki gotuję mu sama a opiekunka mu je podaje. Urlop wychowawczy należy się do 4 roku życia dziecka więc możesz być jedynie do tego czasu, chyba że dziecko jest chore i wymaga opieki to dłużej. mam nadzieję że wszystko ci się ułoży

Ula&Kubuś

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy to krzywda dla mojego dziecka ??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
3-miesieczniak w samolocie-blagam o rady...
No wlasnie... Za miesiac czeka mnie i synka dlugi lot- z USA do Polski. Na sama mysl robi mi sie niedobrze ze strachu- podroz z tak malym dzieckiem przyprawia mnie o
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
problem z chrzestnym
W kwietniu chcialabym ochrzcic swojego synka. Chrzestnym ma byc moj rodzony brat. Problem w tym, ze nie ma on slubu koscielnego, tylko cywilny. Czy ksiadz moze robic jakies problemy? Czy
Czytaj dalej