Czy to strach irracjonalny?

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #34748

    skate130

    Drogie Mamy, te przyszłe i te już „dokonane” 🙂
    Wczoraj miałam kolejną bezsenną noc, kolejne kilka strasznych godzin spędzonych na zastanawianiu się czy jako matka dam sobie radę. Fizycznie moje ciało już się do tej roli przygotowało, ale gorzej psychicznie. Zaczynam się bać, że nie podołam, że nie odnajdę się w roli mamy, że nie poradzę sobie z pielęgnacją dziecka. Ja nawet jak czytam listę rzeczy które trzeba kupić dla dziecka to jestem przerażona, rodzaje butelek, ubranka, kremiki, szczoteczki. Czy ta wiedza przychodzi z czasem? Czy Wy tez macie lub miałyście takie obawy? Ja nawet się boję czy będę umiała to maleńkie dziecko wziąć na ręce, czy nie zrobię mu krzywdy, czy rozpoznam kiedy coś mu się dzieje złego… Mój mąż pociesza, że sobie poradzimy ale ja nie mam w sobie tyle optymizmu.

    skate i maleńki człowieczek czerwcowy (14 czerwca 04)

    #455692

    kaszanna

    Re: Czy to strach irracjonalny?

    Nie martw się swoim lękiem, to całkiem normalne. Mogę Cię pocieszyć że pewne rzeczy się wie nigdy tego wcześniej nie robiąc. Też myślałam że nie będę potrafiła wziąść dziecka na ręce ale jak urodził się mój siostrzeniec wzięłam go przepisowo 🙂 Myślę że to w dużej części intuicja.

    Powoli zaczynam się przygotowywać na zmiany w moim życiu i wiem że dam sobie radę, mimo że na pewno popełnię sporo pomyłek. W końcu człowiek uczy się na swoich błędach. Z czasem będziemy ekspertami, w końcu kto zna lepiej potrzeby swojego dziecka jak nie matka.

    Nie martw się na zapas, jak tylko przytulisz swoje maleństwo cały strach minie 🙂

    Kaszanna i Gabrysia (18.01.04)



    #455693

    renrud

    Re: Czy to strach irracjonalny?

    widzę, że mamy całkiem bliskie terminy, więc i stan jest zbliżony 🙂
    ja też zaczynam się bać… minęło już to pierwsze szaleństwo radości, że jestem w ciąży, potem, że spokojnie, bez żadnych sensacji minął pierwszy trymestr.
    teraz brzuszek zaczyna roznąć, prawie w oczach i myśli o dziecku stają się bardziej realne…
    pochłaniam wszystkie artykuły o opiece nad noworodkiem i jestem co raz bardziej przerażona… ten pępek, te kolki, te niezrozumiałe płacze, kontrolowanie kupek i zatrzęsienie innych rzeczy, a każda z nich najważniejsza!!!
    czytałam o czymś takim, jak położna środowiskowa, która przychodzi ze cztery razy do 6 tygodnia życia maluszka. kontroluje zdrowie dziecka i mamy, daje wskazówki i wsparcie… brzmi pięknie, ale trudno mi sobie coś takiego wyobrazić w naszej Polsce, a juz na pewno nie mogę sobie wyobrazić, że taka fachowa i ciepła pomoc jest bezpłatna…!
    a nawet jeśli, to przecież to nie jest zbyt duże ukojenie nerwów, bo między jedną wizytą położnej, a drugą, trzeba z tym dzieciaczkiem żyć i nie zrobić mu krzywdy…
    z drugiej strony wyobrażam sobie, jak to będzie cudownie przytulić takie malutkie ciałko do siebie, karmić piersią, ono będzie mi ufać, jak nikomu na świecie, już kocham je tak strasznie… 🙂 myślę, że tak raczej powinno się to patrzeć.
    myślę, że jednak natura zadbała o możliwość przetrwania gatunku i nie pozwoliłaby, żeby matka niechcący (!!!) mogła zrobić krzywdę swojemu dziecku…
    nie myślmy ze strachem o narodzinach naszych dzieci, myślę, że same nas siebie nauczą…

    Pozdrawiam,
    renarud i Maleństwo (ur. 3.06.2004r.)

    #455694

    Anonim

    Re: Czy to strach irracjonalny?

    nie martw sie. wszystko bedzie dobrze, samo przyjdzie. tez sie tego balam, ale teraz im blizej porodu tym wiecej pewnosci we mnie. mysle, ze jak sie urodzi to juz bede wiedziala co robic. moze pocieszy cie taki fakt, ze nigdy nie mialam na rekach malego dziecka, a mimo to wiem, ze bede wiedziala jak wziasc na rece. to chyba naturalne, ze najpierw sie boimy, bo to cos nowego, a potem wiemy co robic. mamy to przeciez zapisane w genach. zobacz ile jest tu mam, ktore sa z daleka od swoich mam i innych osob, ktore moglyby sluzyc rada, a mimo wszystko swietnie daja sobie rade….
    nie zamartwiaj sie. gdy przyjdzie czas bedziemy wiedzialy co robic :))))

    pozdrawiam

    ania (11.02.2004)

    #455695

    mamuska

    Re: Czy to strach irracjonalny?

    Jak nosiłam moją córeczkę w brzuszku, miałam bardzo podobne obawy. Zwłaszcza, że w zasadzie nigdy nie należałam do osób które „pieją” nad przejeżdżającymi wózeczkami. Na nadmiar instynktu macierzyńskiego nie mogłam narzekać. Podobnie było przez pierwsze kilkanaście godz. po porodzie, wprawdzie karmiłam małą i przytulałam, ale najbardziej martwiłam się o swoje dolegliwości i strasznie chciałam odpocząć. Ale potem z dnia na dzień wariowałam na jej punkcie . Po miesiącu wiekszosć czynności prz niej robiłam bardzo wprawnie, choć nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z małymi dziećmi. Nie martw się wszystko przyjdzie samo, nawet nie będziesz wiedziała kiedy. A większosć tych rzeczy które „trzeba” kupić, można kupić, jak okażą się potrzebne. Bez większej przesady. Teraz po takiej przerwie, znowu trochę się obawiam, ale mam nadzieję że wszystko sobie przypomnę.

    mama 4,5 letniej Niki i małego winogronka.

    #455696

    skate130

    Re: Czy to strach irracjonalny?

    Bardzo dziękuję Wam za wszystkie odpowiedzi, jak dobrze, że jest miejsce gdzie można podnieść się na duchu, może to taki dzień albo znalazłam się na etapie jak pisze renarud, że po okresie euforii nadchodzi czas refleksji. Tak chyba jest u mnie w tej chwili. Podświadomie wierzę, że będzie dobrze ale racjonalnie nie wyobrażam sobie tego bo ja też tak jak mamuśka nie czułam nigdy w nadmiarze tego czegoś co nazywa się „instynktem”. Nigdy nie miałam też do czynienia z małymi dziećmi. Mam nadzieję, że z Waszą pomocą dam sobie radę:) Dobrze, że jest to forum. Dziękuję Wam Dziewczyny

    skate i maleńki człowieczek czerwcowy (14 czerwca 04)



    #455697

    kasienia

    Re: Czy to strach irracjonalny?

    ufff…jak bardzo się cieszę, że napisałaś o tym…. mam podobne wątpliwości- wszystko mnie przeraża…bardzo chciałam już mieć bobo, ale jak ciąża stała sie faktem- to czasem marzę, żeby móc cofnąć czas. Zastanawiem się, czy wszystko ze mną ok 😉 zamiast się cieszyć- piętrzę sobie sama problemy…pozdrowionka…kasienia i majowe dzidzi

    kasienia

    #455698

    monia26

    Re: Czy to strach irracjonalny?

    hmm…szczerze, ja nie mam zadnych obaw.
    Zawsze bylam przekonana, ze kobiety maja wszystko to co potrzebne zakorzenione w naturze, byc moze nie wszyskie.
    Obawy mam tylko z powodu przerazajacego swiata, ktory nas otacza i przed ktorym nielatwo bedzie uchronic dziecko.

    Pozdrawiam i wiecej optymizmu na pewno dasz sobie rade i bedziesz najlepsza mama na swiecie:*

    Monia i czerwcowe szczescie:)

    nr GG 4853122

    #455699

    gusia2004

    Re: Czy to strach irracjonalny?

    Czuję dokładnie to samo. Teraz jak napisałaś to zaczęłam się znów martwić bo na temat rodzajów butelek nie mam zielonego pojęcia – nie wiadomo dlaczego przekonana byłam, że będę karmić piersią… a tak przecież wcale nie musi być nawet jeśli bardzo bym chciała 🙁
    Kiedy chodziliśmy z mężem po Auchan „zajrzeliśmy” do działu z ciuszkami dla dzieci. I znów się przeraziłam jak zobaczyłam śpioszki rozmiar 56 – takie maleńkie, że nie wiem jak można w nie ubrać fikajćego malucha…
    Same zmartwienia…

    GUSIA2004 + Maleństwo 08.06.2004

    #455700

    daga-j23

    Re: Czy to strach irracjonalny?

    A mi też dziś smutno. Może gdybym „czuła”, że jestem w ciąży, to by mnie to pocieszało. Ale mi ani brzuch nie urósł, anie nie czuję ruchów dziecka jeszcze.. Mam zmienne nastroje, choć ich zmienność ostatnio polega na tym, że się mi pogarsza. Ucieka gdzieś radość…
    Myślę, że po porodzie nie będę mogła pozwolić sobie na takie smutki, bo dziecko będzie mnie potrzebowało i to na pewno brzmi dla mnie pocieszająco.
    A co do pielęgniarki środowiskowej, to owsem przychodzi – też mnie to zdziwiło, ale moja koleżanka niedawno urodziła i mówiła, że była u niej taka pielęgniarka. Ale z jej wizyty nie była koleżanka zbyt zadowolona, bo chyba to nie była pielęgniarka od małych dzieci tylko od dorosłych! Nie obejrzala dziecka, czy nie ma np. odparzonej pupki, tak tylko przyszła spełnić swą powinność.

    Dagmara i Pączuś (5.06.04r)



    #455701

    krzemianka

    Re: Czy to strach irracjonalny?

    Szczerze mówiąc, w ciąży nie miałam takich lęków – nie zdawalam sobie sprawy, co mnie czeka. Po prostu żyłam sobie beztrosko i czekalam co będzie…
    Jak już Igor się urodził, dopiero naszly mnie refleksje – byłam przerażona, nie wiedziałam jak mam go wziąć na ręce (był szczególnie maly – ważyl 2kg) i w ogóle o co w tym wszystjkim chodzi. Nie mogłam spać, jeść, mialam gulę w gardle non stop. Dzięki dziewczynie, która byla ze mna na sali, zaczelam sie orientować juz co i jak… Instynkt obudzil sie we mnie bardzo późno, ale się obudził. I to najważniejsze 🙂
    No, a teraz mając prawie 6-miesiecznego synka czuję się starą wygą i cięzko mi uwierzyc. że na początku tal bardzo sobie nie radziłam…
    Myślę, że w Twoim przypadku będzie ok, bo już teraz zastanawiasz się jak to będzie. I po porodzie bedziesz miala rozterki za sobą 🙂
    Bycie mamą to cudna sprawa!
    Pozdrawiam i życzę świat bez takich trosk.

    Ania i Igor (01.07.03)

    #455702

    anastazja

    Re: Czy to strach irracjonalny?

    Poradzisz sobie na 100 procent :)))

    Pozdrowionka !

    Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)



    #455703

    anastazja

    Re: Czy to strach irracjonalny?

    Taki noworodek nie fika ;))) ale juz takie Jagodzilsko , to daje popalic ;)))) Co do butelek to polecam AVENTU niby duze ale nie rozsypujesz chociaz mieszanki :))) a i latwo wymieszac :)))………

    Pozdrowionka !

    Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

    #455704

    skate130

    Re: Czy to strach irracjonalny?

    Drogie Mamusie, jeszcze raz dzieukuje Wam za wszystkie odpowiedzi. Jedenego dnia jest u mnie psychicznie lepiej, innego gorzej ale podswiadomie ja tez wierze, ze jakos tam ale dam sobie rade. Jesli sie boje to nie z glupoty tylko wlasnie z rozsadku. Wiem, ze jako kobieta mam to „w genach” ale to sie tylko tak mówi. Wychowanie i opieka nad dzieckiem to bardzo odpowiedzialna i ciężka praca dlatego wierze, że z pomocą mam które mają juz swoje maleństwa, nowe mamy też sobie poradzą 🙂 Sreberko, możesz sie tylko cieszyc, że dla Ciebie wszystko jest takie oczywiste ale strach to nie oznaka braku instynktu albo tego, że ktoś nie nadaje się do roli matki. Strach to według mnie oznaka myślenia zdroworozsądkowego.
    Pozdrawiam

    skate i maleńki człowieczek czerwcowy (14 czerwca 04)

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close