czy to wymioty? (wina paluszków?)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #19522

    lea

    zawsze sie dziwiłam pytaniom, co jest wymiotem a co ulewaniem… ale po tym, co się działo z Filipkiem Bruni, zaczęłam wątpić…
    ostatnio mamy włąsnie takie ulewania, tóre nazwałabym wymiotami, gdyby nie to, ze są one spokojne, nie towarzyszą temu torsje i takie odrzuty ciała czy coś w tym rodzaju… ale sa obfite i w ogóle mnie dziwią, bo mały nie ulewał raczej nigdy…
    pomyślałam że jest to spowodowane wkładaniem polaców za głeboko, jak myślicie?
    własnie ramię mojego męża zostało ozdobione mlecznym szlakiem… a Mateusz cudnie się nad tym wszystkim uśmiechał (więc źle się nie czuje)
    Zdarza się Wam coś takiego…?

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #272872

    agnes2510

    Re: czy to wymioty? (wina paluszków?)

    moj synek tez jest na etapie wkladania paluszkow do buzki (a wlasciwie calych piastek) i tez bardzo czesto ulewa. nie sa to wymioty, lezy sobie na przyklad spokojnie w lozeczku i nagle cale ubranko w mleczku. Wczesniej wogole nie zdarzalo mu sie ulac.
    pozdrawiam
    Aga i Pawelek (02.04.03)



    #272873

    martag

    Re: czy to wymioty? (wina paluszków?)

    Lea wyobraz sobie, ze wlasnie mialam o tym samym pisac na forum:) Moja Gabrysia robi dokladnie tak samo. Tez wydawalo mi sie, ze moze to wina paluszkow, ale dzis ulewa bez wkladania palcow do buzi. Tez sie troche martwilam, ze moze wymiotuje, ale widze, ze to nie tlko moja corcia tak ma. Mysle, ze powinnysmy sie uspokoic, bo nasze dzieci sa wesole, usmiechniete i raczej nic im nie dolega:)

    Pozdrawiam
    Marta i Gabrysia (27.03.2003)

    #272874

    agus-25

    Re: czy to wymioty? (wina paluszków?)

    Mojemu też się zdarza, kiedy zje za łapczywie, wtedy razem z bekaniem potrafi zwrócić dość dużą ilość mleczka. Może to też wina nadmiernej ilości śliny gromadzonej w buzi, bo zdarza sie, że ma wtedy odruchy wymiotne. No i oczywiście wkładanie sobie rączek lub gryzaków do buzi też robi swoje, chociaż nie zaobserowałam aby wtedy ulał pokarm, ale odruch wymiotny jest 😉

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #272875

    lea

    Re: czy to wymioty? (wina paluszków?)

    U mnie podobnie, jest ciche i niezauważalne, i nagle jest mokruśki… jak nie mleko to potoki śliny, prawdziwe potoki, zdecydowanie mamy nadprodukcję 😉

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #272876

    redford

    Re: czy to wymioty? (wina paluszków?)

    Tez mam to samo i po tym, co pisala Bruni zaczelam sie malemu baczniej przygladac. Na razie nie panikuje i nie jade do lekarza, bo malemu nic poza tymi wymioto-ulewaniami nic nie jest. Po prostu zwraca mleko, czasem dluuugo po karmieniu i potrafi sie zaraz po tym smiac. Nie wyglada na chorego, ale te prawie ciagle mokre ubranka zaczynaja mnie doprowadzac do rozpaczy. Gdy czytalam, ze twoj synek w ogole nie ulewa to ci naprawde zazdroscilam, bo mnie ogarnia rozpacz, jak swojego ubiore w swieze ubranko i za chwile jest mokre i „pachnace” mleczarnia w lato… Do tego boje sie, ze kiedys on sie zachlysnie tymi ulewkami, a ja nie uslysze. Paranoja….
    Ale najgorsze jest to, ze czasem te ulewania czy wymioty sama juz nie wiem, sa dosyc mocne, tzn. wylatuja pod cisnieniem. Malego nie odrzuca do tylu, ale mleko wylatuje dosyc szybko i bynajmniej nie leje sie po brodzie, tylko az na brzuszek.


    Kasia i Maciek 25.04.03



    #272877

    figa

    Re: czy to wymioty? (wina paluszków?)

    Beata i Pysia (30.01.03)

    #272878

    lea

    Re: czy to wymioty? (wina paluszków?)

    Wiesz, dziś to nie było po brodzie, tylko na mojego męża…
    czasami jest to zagęszczone mleko, a czasami takie z grudkami, jakby na wpół przetrawione (takie własnie wylądowało na mężu) – a synek uśmiechał siew najlepsze…
    ja też się obawiam, że się zachłyśnie… i przez to boję sie kłaśc go na brzuszek…
    a w nocy coraz wiecej śpi obok mnie… ale nie tylko przez to, po prostu ostatnio czesciej sie wybudza i bym sie zalatała do łóżeczka…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #272879

    lea

    Re: czy to wymioty? (wina paluszków?)

    Dziękuję, my podajemy Lacidofil od prawie tygodnia i kupki są dużo ładniejsze. Jednak ja robie to bez wiedzy lekarza… ;-(
    też pomyslalam o ząbkowaniu, bo mały ma wyraźną twardą kreseczkę na dole, ale lekarka mowi, ze jeszcze ma czas… moze lekarka jest niebardzo 🙁

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #272880

    monikaw

    Re: czy to wymioty? (wina paluszków?)

    Jak długo dajesz Lacidofil?
    Ja tez to robię bez wiedzy lekarza… bo kupy sa okropne, luźne, i baaaardzo smierdzace

    Monika @ Tymcio 29.01.03



    #272881

    redford

    Re: czy to wymioty? (wina paluszków?)

    Co do kladzenie na brzuszku. W tej pozycji jest najmniejsza szansa zachlysniecia i jak powiedziala moja pani doktor, najlepiej klasc ulewajace dziecko po jedzeniu wlasnie na brzuszku, bo nawet pozycja na ramieniu nie jest dobra, bo zwracane mleko moze wleciec do ucha srodkowego i zatkac trąbkę Eustachiusza, a to powoduje kłucie w uchu i malenstwo moze nie chciec potem ssac, bo go boli. Moj synek tak mial, choc lekkie objawy i pomogly dwie noce z wacikami nasączonymi roztworem spirytusu na uszkach, na rozgrzanie. Teraz jak najczesciej go klade na brzuszku. Nie zmniejsza to ulewania, ale raz, ze te uszy mu sie nie zatkaja, po drugie to dobra pozycja na odgazowanie, no i po trzecie maly cwiczy miesnie brzucha, zeby nie wygladal jak ropuszka. Aha, i mial zwiotczenie krtani i na to tez pozycja na brzuchu jest dobra. Tak, ze widzisz. Same korzysci z takiego ukladania malego 🙂
    Moj leje czasami sama woda, a najczesciej wlasnie takimi grudkami troche przetrawionymi zmieszanymi ze slina, zdarza sie ze i godzine, dwie po jedzeniu. Widze, ze to normalne, bo sie balam, ze tylko on tak ma i ze to niebezpiecznie przypomina objawy opisane przez Bruni. Do tego sie jeszcze czasami zachłystuje przy jedzeniu i juz mam strach wtedy w oczach i przypomina mi sie, ze o tym tez pisala. Tylko sie nie dopytalam, co ma wspolnego zakrztuszanie sie z posocznica.


    Kasia i Maciek 25.04.03

    #272882

    redford

    Re: czy to wymioty? (wina paluszków?)

    A jak wygladaja u ciebie mniej ladne kupki?


    Kasia i Maciek 25.04.03



    #272883

    lea

    Re: czy to wymioty? (wina paluszków?)

    Moniko, śłiczne zdjęcie!
    Podaję od chyba 6 dni… podobno nie mozna tego przedawkować… jeszcze kilka i przestanę, zobaczę czy będzie zmiana…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #272884

    lea

    Re: czy to wymioty? (wina paluszków?)

    Hihi, mniej ładne kupki juz opisywałam, ale chętnie jeszcze raz… przede wszystki śluz
    śluz gęty i dużo czasami
    a czasami mało ale też widoczny
    sluz jest koloru kupku, tylko po prostu się ciągnie i jest taki klarowny, a nie taki, jak te normalne w kupkach skręteczki i fragmenciki
    poza tym kupki sa dość rzadkie, to nie biegunka, ale jednak rzadkie, rzadsze niż kiedyś

    a po lacidofilu znowu śluzu jest maleńko lub wcale a w kukach częscie są te jajecznicowate skrętki, a nie tylko sam śluz i płyn

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #272885

    redford

    Re: czy to wymioty? (wina paluszków?)

    Myslalam, ze chodzi o to, ze sa plynne, bo moj teraz robi raz na dwa dni, ale jak zrobi to po szyje. No i te kupy sa wlasnie takie rzadkie, ze wsiakaja w wiekszosci w pieluche… Kolor dobry, biegunka to nie jest, bo mial tak odkad pamietam, no moze na samym poczatku byly odrobine zwięźlejsze, przybiera szalenczo na wadze, wiec sie nie przejmowalam…


    Kasia i Maciek 25.04.03

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close