Czy ufacie lekarzom ?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #114370

    goracakawa

    Ja nie
    a ufałam

    Niby wybieram takich z polecenia ale i tak jakoś im dłużej żyję tym chyba więcej widzę pomyłek, niepewności i zarozumialstwa.
    Niestey Ci z polecenia są w 90% tylko i wyłącznie nastwieni na pieniądze ( z jednym wyjątkiem – mojej lekarki rodzinnej).
    Zawsze daleka byłam od takich uogólnień – ale teraz widzę że to jedna wielka „rodzina”.

    Dodam że niestety prywatnie mam spore z nimi „doświadczenie”.
    Służbowo też i to z takimi na różnych etapach kariery i z różnymi tytułami.

    #5245643

    smoki

    Chyba jak w każdym zawodzie są tacy z serca, tacy zwykli i tacy dla kasy.

    Mam to szczęście, że na mojej drodze stanęło wielu takich z serca. Dzięki temu mój syn osiągnął tak wiele :Hura!:



    #5245644

    zuzel

    Zamieszczone przez smoki
    Chyba jak w każdym zawodzie są tacy z serca, tacy zwykli i tacy dla kasy.

    Dokładnie.
    Jak mi się lekarz nie podoba, to go zmieniam 😉
    A jak już u któregoś zdecyduję się leczyć, to ufam.
    Oczywiście wcześniej czytam net :Hyhy: i wypytuję o to co wyczytałam. Jestem trudnym pacjentem :Hyhy:
    Ale chadzam też do takich lekarzy, u których nigdy bym się nie leczyła, ale którzy są świetni w wypisywaniu recept na leki o które proszę i w wypisywaniu skierowań do specjalistów u których mam ochotę się przebadać 😉

    Ostatnio mam szczęście i trafiam właśnie na takich ludzi z sercem.

    Co do nastawienia na kasę, to nie wiem, bo leczę się w ramach nfz. Ostatnio z 5 lat temu zdarzyło mi się, że lekarz na państwowej wizycie namawiał mnie na prywatną wizytę.
    Sporo też zależy właśnie od lekarza. Na początku ciąży lekarz nr 1 „kazał” mi zrobić jakieś badanie nierefundowane, jak dla mnie drogie. Nie wiedziałam czy to nie wyciąganie kasy, ale nie chciał mi powiedzieć po co to badanie, tylko „zrób kochana, bo trzeba”. No to poszłam do innego lekarza. I ten też zalecił to badanie. Ale na początku powiedział, że zaleca, bo to nierefundowane i drogie. No i wyjaśnił po co robi się to badanie i czemu je zaleca. Niby to samo, ale zupełnie inaczej przedstawione.

    #5245645

    zuzel

    Zamieszczone przez GorącaKawa
    Dodam że niestety prywatnie mam spore z nimi „doświadczenie”.
    Służbowo też i to z takimi na różnych etapach kariery i z różnymi tytułami.

    To tak jak ja z policją 😉 I dlatego nie ufam policji 😉

    #5245646

    goracakawa

    Zamieszczone przez smoki
    Chyba jak w każdym zawodzie są tacy z serca, tacy zwykli i tacy dla kasy.

    Mam to szczęście, że na mojej drodze stanęło wielu takich z serca. Dzięki temu mój syn osiągnął tak wiele :Hura!:

    To masz szczęście – oby tak dalej

    #5245647

    irena

    Zamieszczone przez smoki
    Chyba jak w każdym zawodzie są tacy z serca, tacy zwykli i tacy dla kasy.

    Mam to szczęście, że na mojej drodze stanęło wielu takich z serca. Dzięki temu mój syn osiągnął tak wiele :Hura!:

    Mysle Smoku,ze jako kochajaca i zdeterminowana matka sama ich starannie wyszukalas:). Ale dobrze wiedziec,ze mozna jeszcze na takich trafic. W przypadku mojej tesciowej (chorej na raka) to jak nie kasa pod stolem, to dlugie terminy. Od diagnozy do chemii czekala 2.5miesiaca….



    #5245648

    jane

    Zamieszczone przez irena
    W przypadku mojej tesciowej (chorej na raka) to jak nie kasa pod stolem, to dlugie terminy. Od diagnozy do chemii czekala 2.5miesiaca….

    no wlasnie 🙁 niestety…

    Ale tez wszystko zalezy od czlowieka. Generalnie sa ludzie, ktorzy wzbudzaja zaufanie i tacy, co nie.
    Ja w Czechach mialam cudownego pediatre, ktorego – gdybym tylko mogla – przemiescilabym tutaj nie baczac na koszty. Na kogos takiego drugi raz niestety nie natrafilam i generalnie zadnemu tutejszemu nie ufam… Co nie znaczy, ze lecze sie na wlasna reke, ale nie zawsze kupuje, co mi przepisuja, bo z torbami bym poszla 😉

    #5245649

    goracakawa

    Zamieszczone przez irena
    Mysle Smoku,ze jako kochajaca i zdeterminowana matka sama ich starannie wyszukalas:). Ale dobrze wiedziec,ze mozna jeszcze na takich trafic. W przypadku mojej tesciowej (chorej na raka) to jak nie kasa pod stolem, to dlugie terminy. Od diagnozy do chemii czekala 2.5miesiaca….

    Onkolodzy – niestety wiedzą że zawsze zapłacisz.
    Nawet jak nie ma szans potrafią brać pieniądze.
    Mam nadzieje że nie wszyscy.

    #5245650

    ztforka

    Ja mam ograniczone zaufanie… Chociaż są lekarze, którzy potrafią mnie przekonać, że wiedzą co robią. Tak było z naszym neonatologiem. Niestety lub stety sama mam wykształcenie poniekąd medyczne i kitu sobie wciskać nie daję. Jeżeli mam jakiekolwiek wątpliwości to je weryfikuję.

    #5245651

    goooosia

    wierzę, że w większości zalecają to co wg ich wiedzy jest naprawdę najlepsze dla pacjenta.
    ale niestety wiem, że często ta wiedza nie jest wystarczająca.
    chcę wierzyć, że nie wynika to z ich złej woli czy lenistwa.

    irytują mnie lekarze którym ewidentnie zależy bardziej na kasie niż na pacjencie
    irytują mnie też tacy, którym się wydaje że pozjadali wszystkie rozumy.
    z moich obserwacji wynika, że jedno z drugim często idzie w parze.

    lekarze „z serca” na mojej drodze to może 10% ogółu.
    mam nadzieję, że to tylko z braku szczęścia wynika.



    #5245652

    goracakawa

    To co jeszcze mnie „zniechęca” to brak weryfikacji i aktualizacji własnej wiedzy. Niektórzy się zatrzymali na swoich studiach i tyle.
    A co jak co ale MEDYCYNA mocno się rozwija.
    To moja opinia jak i jednego z lekarzy – akurat dobrego specjalisty.

    #5245653

    klucha

    przeszłam wiele
    z wieloma lekarzami
    wyspecjalizowałam się w alergologii, pulmonologii i okulistyce

    mam takich których z ręką na sercu mogę polecić i mam do nich zaufanie. I choć jeżdżę do nich przez pół Polski a podróże są dla nas męczące (4-5 godzinna jazda, aby wejść do gabinetu na pół godziny w celu kontroli) nawet w swoim miescie nie próbuję już szukać.



    #5245654

    bratek

    Zamieszczone przez GorącaKawa
    Onkolodzy – niestety wiedzą że zawsze zapłacisz.
    Nawet jak nie ma szans potrafią brać pieniądze.
    Mam nadzieje że nie wszyscy.

    Nie wszyscy !

    Ufam…
    Jak coś mi nie pasuje zmieniam

    #5245655

    kantalupa

    Zamieszczone przez GorącaKawa
    Onkolodzy – niestety wiedzą że zawsze zapłacisz.
    Nawet jak nie ma szans potrafią brać pieniądze.
    Mam nadzieje że nie wszyscy.

    nie wszyscy, na szczescie

    #5245656

    mimbla

    Ja nie ufam. Nie znoszę jak traktują człowieka z góry jak plebs lub ciemnotę a na wielu właśnie takich trafiłam. Myślą że są z wyższych sfer.
    I niestety nie ma się ku lepszemu, moja szwagierka kończy właśnie medycynę i jak słyszę jej opowieści, jej zdanie na temat pacjentów i ludzi ogółem to aż mnie trzęsie. I niestety jej koledzy po fachu ze studiów mają dokładnie to samo podejście…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close