czy Wy tez czujecie sie takie samotne???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 40)
  • Autor
    Wpisy
  • #52518

    Anonim

    Hmm..no wlasnie tak mnie naszlo po przeczytaniu watku o spotkaniach towarzyskich. Ja juz od dluzszego czasu z nikim sie nie widuje(tylko rodzice czasami wpadaja), siedze w domu i to jest okropnie przygnebiajace. Kazdy dzien taki sam, wyszlabym gdzies b. chetnie, choc na spacer z kolezanka czy na piwo. A tak to moja jedyna rozrywka jest samotny spacer do Geanta z Adasiem. Przyszlosc wyglada jeszcze czarniej – szkole skonczylam, wiec bede siedziec z dzieciakami dzien i noc:-(
    Z kolezankami utrzymuje kontakt, ale tylko przez gg lub smski. Przyjaciolka jedna wyjechala do Stanow, pozostale ida na studia…maz caly czas w pracy, we wrzesniu idzie do koszar na 3 miechy
    Przepraszam, ze tak smece, chcialam chyba sie wyzalic.
    Czuje sie jak odludek…
    Ula i Adaś + Maciuś + Tomuś

    #673834

    kra

    Re: czy Wy tez czujecie sie takie samotne???

    Mam to samo 🙁 Z nudów jeżdżę w kółko autobusami (zawsze sobie jakiś cel znajdę), żeby na ludzi trochę popatrzeć…
    Co prawda szukam pracy, ale kiedy znajdę? To może i rok trwać…

    Kra i Wiktorek (19.11.2003)



    #673835

    Anonim

    Re: czy Wy tez czujecie sie takie samotne???

    smutno mi się zrobiło :((( Ja – chociaż mieszkam tylko z Natusią i też mam mało czasu na spotkania – nie czuję się samotna. Może po prostu nie mam czasu o tym myśleć….
    Głowa do góry!

    Kaśka z Natusią

    #673836

    kegero

    Re: czy Wy tez czujecie sie takie samotne???

    Nie jestes jedyna. Mój mąż też ciagle w pracy. Mieszkamy na 4 pietrze, co więzi mnie jak w wieży. Na początku nie mogłam sama znieść wózka, bo schody są za wąskie, a wózek głęboki – ciężki i wielki. Nadszedł czas spacerówki, ale i ta okazała się za cięzka i za duża dla mnie. Kupilismy w końcu wózek-parasolkę, który waży koło 8kg. To i tak nic nie pomogło 🙂 bo jak tu schodzić z 4 piętra na jednej ręce z wierzgającym, rozglądającym się, 11kg-wym dzieckiem, plecakiem lub torbą na plecach, w której upakowane są wszystkie perdołki niezbędne małemu, a w drugiej ręce wózek…. Wszelkie sprawy, jakie mogłabym załatwić, gdy nie ma męża, są… nie do załatwienia: w Urzędzie Skarbowym w Tychach nie ma podjazdu dla wózków, dodam do tego spółdzielnię mieszkaniową i mrowie najbliższych sklepów.
    Na spacery tez chodzę samotnie, bo tata po pracy zmęczony nie ma ochoty nigdzie wychodzić. Znajomi nas opuścili po pierwszym miesiącu życia naszego malucha, bo niby nie chcieli przeszkadzać, ale Maks ma juz 13 miechów i nic się nie zmieniło… Wiem, że kazdy ma swoje problemy, mimo to nie zmienia mi to samopoczucia.
    No i kto tu się wyżalił??

    #673837

    Anonim

    Re: czy Wy tez czujecie sie takie samotne???

    o skad ja to znam.
    maz w pracy od rana do wieczora, wraca po 20. Ja nie jestem z Warszawy, wiec wlasciwie mam tutaj niewielu znajomych, a dokladnie 2 kolezanki. Niestety obie sa raczej zapracowane. Poza tym nie naleze do osob, ktore latwo nawiazuja kontakty, tak wiec jest dodatkowo ciezko.
    Nie moge powiedziec, ze brak kontaktu z ludzmi bardzo mi przeszkadza, ale czasami mam ochote otworzyc do kogos buzie, a jak tak dalej pojdzie, to zupelnie zapomne jak wyglada rozmowa z drugim czlowiekiem:)

    colora + Szymonek (22.10.03)

    #673838

    Anonim

    Re: czy Wy tez czujecie sie takie samotne???

    🙂 musimy wiec trzymac sie razem, szkoda tylko ze mieszkamy tak daleko od siebie. Miloby bylo czasem sie spotkac…
    pozdrawiam cieplutko:-)
    Ula i Adaś + Maciuś + Tomuś



    #673839

    Anonim

    Re: czy Wy tez czujecie sie takie samotne???

    Ale Ty Kasia pracujesz, to inna sytuacja…ja jak chodzilam do szkoly tez nie mialam czasu na nic a i z ludzmi przebywalam. Teraz nawet i to sie skonczylo…

    #673840

    Anonim

    Re: czy Wy tez czujecie sie takie samotne???

    tak, to fakt…

    Kaśka z Natusią

    #673841

    drink

    Re: czy Wy tez czujecie sie takie samotne???

    Ojejej znam to bardzo dobrze! Ja bym Ci radziła poszukać pracy. Nawet jeżeli po odliczeniu niańki niewiele wyjdzie na plus, to zawsze będziesz coś robiła, wychodziła z domu, spotykała ludzi, wyrabiała sobie staż. Ja na szczęście trochę studiuję, ale teraz w wakacje też już dostaję jobla. Też szukam usilnie pracy i mam nadzieję że niedługo będę codziennie choć na kilka godzin wychodziła, bo najpiękniej jest wracać do ukochanego bobaska!

    Pozdrowienia,

    Dorota i Kaj 21.09.03

    #673842

    iwonatrinity

    Re: czy Wy tez czujecie sie takie samotne???

    Na piwo to mogę Cię zaprosić 🙂
    Tylko ja mieszkam w Kielcach a Ty?

    Iwona i Wiktoria (11.08.03)



    #673843

    Anonim

    Re: czy Wy tez czujecie sie takie samotne???

    tak oczywiscie masz racje..ale ja chcialabym troche pobyc z chlopcami. O prace raczej mi bedzie ciezko, nie mam zadnego doswiadczenia, jestem dopiero po szkole pomaturalnej..ale szukam, moze cos sie trafi:-)

    #673844

    Anonim

    Re: czy Wy tez czujecie sie takie samotne???

    tak oczywiscie masz racje..ale ja chcialabym troche pobyc z chlopcami. O prace raczej mi bedzie ciezko, nie mam zadnego doswiadczenia, jestem dopiero po szkole pomaturalnej..ale szukam, moze cos sie trafi:-)



    #673845

    Anonim

    Re: czy Wy tez czujecie sie takie samotne???

    tak oczywiscie masz racje..ale ja chcialabym troche pobyc z chlopcami. O prace raczej mi bedzie ciezko, nie mam zadnego doswiadczenia, jestem dopiero po szkole pomaturalnej..ale szukam, moze cos sie trafi:-)

    #673846

    aska55

    Re: Zazdroszcze wam

    Zazdroszcze wam, takiej “samotnosci” ja wrecz pragne troche spokoju i samotnosci 6.30 pobudka na dobre (oczywiscie w nocy pare razy tez wstaje – Igusi ida zeby, wiec co chwila sie budzi) – szybki prysznic, kawa i o 7.30 przychodzi opiekunka i musze jeszcze wyjsc z psem – mala widzac, ze wychodze drze sie w nieboglosy – , zaczela rozumiec, ze nie bedzie mnie caly dzien – prace zaczynam o 8.30 wychodze o 15.30 – godzine krocej – bo karmie – do domu docieram o 16.15 najwczesniej. Kiedy tylko wejde w drzwi moje slonce juz na mnie wisi – i tak juz do 21 az nie poloze ja spac. Teraz sa wakacje wiec chociaz wolne mam weckendy a od pazdziernika wracam na uczelnie (koncze studia podyplomowe – jeszcze tylko pol roku i swiety spokuj) Czasami jestem tak padnieta, ze jest mi wszystko jedno czy cos jadlam czy nie. O gotowaniu i sprzataniu w tygodniu nie ma mowy. Igusia nie pozwoli mi odejsc na krok. Tak wiec dziewczyny cieszczie sie, ze mozecie sobie pozwolic na siedzenie w domu – przytulanie sie do waszych dzieciaczkow i chodzenie z nimi na spacerki – ja tez bym tak chciala. Kiedys wydawalo mi sie, ze nie mogla bym siedziec w domu z dzieckiem, ze trzeba pracowac wyrwac sie do ludzi, miec jakies ambicje zainteresowania. Od kiedy urodzilam Igusie caly swiat mi sie przewartosciowal – moglabym z nia przebywac non stop – patrzec jak sie rozwija, jak usmiecha, gada. Dodam, ze mam dosyc fajna prace i sensowne pieniadze – ale to mnie przestalo zupelnie cieszyc. Troche was zanudzilam ale musialam sie komus wygadac – troche mi ulzylo. Czy ja jestem dziwna – moze ktoras z was tez ma podobny problem.
    Pozdrawiam
    ASKA I IGA 15.12.2003

    #673847

    drink

    Re: Zazdroszcze wam

    No, to u każdego jest inaczej. Moja cicocia np ma trójkę dzieci i najchętniej też by tylko z nimi siedziała dzień i noc i jeszcze ich nie wypuszczała do żadnej szkoły :))) A kobieta wykształcona, uczy gry na fortepianie w szkole muzycznej. A ja nie mogę wyjść z podziwu. Może też dlatego, że zaczęła rodzić jak miała 30 lat, już skończone studia, trochę sobie popracowała…nie wiem. Ja to mam straszny niedosyt, bo studiowanie najpierw przerwała mi choroba, potem ciąża…może to to. Teraz się cieszę jak głupia z każdego wykładu na którym siedzę :))

    Dorota i Kaj 21.09.03

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 40)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close