Czy wychodzić?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #91359

    tuya

    mój 2-miesięczny synek od 3 dni ma katarek i tu rodzi się pytanie, czy wychodzić na spacery??
    Wydawało mi się,że na 30-40 minutowe spacerki możemy sobie pozwolić, ale TEŚCIOWA twierdzi ,że absolutnie NIEEEE… bo to zaszkodzi maluszkowi…
    Z reguły i tak robię wszystko wdług własnego uznania, ale wolę się upewnić,żeby nie słuchać ” a nie mówiłam???”

    i jeszcze jedno , na jak długo wychodziłyście z 2-3 miesięczniakami (oczywiście zdrowymi)w taką jesienno/zimową pogodę, tj. lekki wiatr, temperatura na + (3-5 stopni) czasami słońce a czasami deszcz ?

    #1671585

    lilavati

    Ja wychodziłam z takim dzieckiem na spacer 2-3h, ewentualnie dwa spacery w ciągu dnia do 2h.
    Czy wychodzić z katarem, ciężko komuś na odległość radzić, bo nie wiem co to za katar- zatkany nosek od kaloryferów, wodnisty, czy ropny? Jeśli nie ostatni ja bym wyszła, choć na trochę zwłaszcza, że za oknem słoneczny dzień – ale nie namawiam – Ty znamsz maluszka i widzisz jak się czuje



    #1671586

    qr-chuck

    Zgadzam się z przedmówczynią :). Z tym wyjątkiem, że ja leń i mimo że sobie nie raz obiecywałam to nigdy na drugi spacer się nie wybrałam…

    #1671587

    dorotka1

    oczywiscie ze wychodzic
    i to na dluuuugo
    nie ma mrozu
    nie wieje jak nie wiem co nie leje
    u nas ze spacru zwalnia: goraczka pow 38, zakaz od lekarza, deszcz lub silny wiatr

    dziecko trzeba ubrac odpowiednio do pogody i isc na dworze bedzie mu lzej oddychac

    #1671588

    ika

    Podpisuje się pod tym co powyżej podała Dorotka. Ja zawsze wychodze przy katarkach i lekkim kaszlu, tylko gorączka powoduje pozostanie w domku. Gdyby z powodu katarku miała zostawać w domku to Aleksander od październik przez 2 miesiące siedziałby kołkiem w domku bo wciąż mu z noska kapało.
    Też uważaj by dziecka teraz nie przegrzać.

    #1671589

    kama28

    Zamieszczone przez karen27
    mój 2-miesięczny synek od 3 dni ma katarek i tu rodzi się pytanie, czy wychodzić na spacery??
    Wydawało mi się,że na 30-40 minutowe spacerki możemy sobie pozwolić, ale TEŚCIOWA twierdzi ,że absolutnie NIEEEE… bo to zaszkodzi maluszkowi…
    Z reguły i tak robię wszystko wdług własnego uznania, ale wolę się upewnić,żeby nie słuchać ” a nie mówiłam???”

    i jeszcze jedno , na jak długo wychodziłyście z 2-3 miesięczniakami (oczywiście zdrowymi)w taką jesienno/zimową pogodę, tj. lekki wiatr, temperatura na + (3-5 stopni) czasami słońce a czasami deszcz ?

    moim zdaniem wychodzić, szczególnie, że taki mały bąbel i tak leży opatulany w wózku z budą, nawet wiatr mu nie bardzo przeszkadza (chyba bardziej przeszkadza osobie pchającej ten wózek!). spacerowaliśmy co najmniej godzinę.
    teraz wychodzimy nawet jak jest kaszel i katar, tylko temperatura i naprawdę paskudna pogoda zatrzymuja nas w domu.



    #1671590

    daga-j23

    Jaki fajny „pędraczek” na zdjęciu karen27 🙂
    Ja bym wychodziła, ale obserwuj czy jak leży w wózku i pewnie śpi na spacerze to oddycha spokojnie czy mu coś przeszkadza – i już.
    A ja ze zdrowym prawie 3 miesięczniakiem wychodzę na tyle na ile potrzebuję, rzadko dłużej niż 2 godziny, czasem tylko godzinę, ale za to wychodzę dwa razy bo muszę rano zaprowadzić Emi do przedszkola a potem ją odbieramy i wtedy robimy przechadzkę (plus ewentualne sprawy do załatwienia).

    #1671591

    w-asia

    Wychodzić… Nawet jak jest poniżej 0, to nawet lepiej, dziecku się łatwiej oddycha.

    #1671592

    nunak

    A może to nie katar tylko pozostałe kozy w nosie??? Ja też myślałam że Mikołaj ma katar bo rano zawsze szeleściło mu w nosie , a okazało sie że poprostu kozy sie lęgną i trzeba je normalnie wyciągnąc. Ja wstrzykuje sól morską i po jakims czasie gilociągiem wyciągam piękną zaschłą kozę!!!! 🙂
    A co do spaceru – jak powyżej dziewczyny napisały – tylko gorączka zwlania ze spaceru, no i mróz powyżej -6. A spacer nad morze powinien mu dobrze zrobic.
    Ja musze sie przyznac, że z Niką która się urodziła w maju tyle nie chodziłam co z nim – listopadowym….. ciekawe…..

    #1671593

    dorotka1

    co to zanczy kozy sie legna?



    #1671594

    nunak

    no gile zaschnięte, każdy normalny człowiek może sobie je wydłubac lub wydmuchac, a taki mały miś tej czynności nie potrafi……:)

    #1671595

    zuzia81

    Zamieszczone przez Nunak
    A może to nie katar tylko pozostałe kozy w nosie??? Ja też myślałam że Mikołaj ma katar bo rano zawsze szeleściło mu w nosie , a okazało sie że poprostu kozy sie lęgną i trzeba je normalnie wyciągnąc. Ja wstrzykuje sól morską i po jakims czasie gilociągiem wyciągam piękną zaschłą kozę!!!! 🙂
    A co do spaceru – jak powyżej dziewczyny napisały – tylko gorączka zwlania ze spaceru, no i mróz powyżej -6. A spacer nad morze powinien mu dobrze zrobic.
    Ja musze sie przyznac, że z Niką która się urodziła w maju tyle nie chodziłam co z nim – listopadowym….. ciekawe…..

    Zgadzam się z Nunak, myslałam że mój Olek też ma katar ale jak się wzięłam za czyszczenie noska to myślałam że całe stado wyciągnę. Pomimo regularnego oczyszczania noska coś zostało i biedną matkę wystraszyło 🙂 a co do spacerów to chodzimy 2 razy po około 2-3 godziny w zależności od pogody i głodu – bo mój żarłok na jedzonko to się zawsze obudzi nawet na dworze 🙂



    #1671596

    dorotka1

    Zamieszczone przez Nunak
    no gile zaschnięte, każdy normalny człowiek może sobie je wydłubac lub wydmuchac, a taki mały miś tej czynności nie potrafi……:)

    i co – po suktecznym oczyszczeniu katar/gile nie wrocily?

    to tylko sie cieszyc
    u nas wracja wlasnie rzadkie albo geste
    czasem tylk ogeste i mimo czyszczenia wracaja- bo to tez taki katar tylko inna konsystencja wydzieliny u nas jest

    #1671597

    lilavati

    Zamieszczone przez dorotka1
    i co – po suktecznym oczyszczeniu katar/gile nie wrocily?

    to tylko sie cieszyc
    u nas wracja wlasnie rzadkie albo geste
    czasem tylk ogeste i mimo czyszczenia wracaja- bo to tez taki katar tylko inna konsystencja wydzieliny u nas jest

    Może to wysuszona śluzówka Zamotany

    #1671598

    daga-j23

    Ja też oczyszczam nosek z tych zaschniętych gilków, ich obecność to chyba normalne a nie katar jeszcze, czasem wystarczy wacik zmoczyć i skręcić w cienką rurkę i tym „wykręcić” w nosku (akurat skończyła mi się woda w sprayu)
    Odnośnie spacerów i temperatur to jeszcze dodam to co pewnie każda z nas się spotkała – starsi ludzie jak widzą zimą (nawet w takie zimowe przedwiośnie jak teraz…) głęboki wózek to cokolwiek by w nim było zaraz pytają „a nie za zimno mu?”, jak mnie to denerwuje! Po pierwsze dziecka prawie nie widać tak jest wózek obudowany i nie widać w co dziecko jest ubrane, więc jak mogą mnie podejrzewać, że co, na krótki rękawek włożyłam dzidziusia do wózka? To chyba normalne, że ubiera się dziecko do pogody, a nie siedzi aż do wiosny w domu, co też Ci starsi ludzie sobie myślą! A najgorzej jak zamiast „zimno mu” słyszę „biedny maluszek” „szkoda dzieciaka” – normalnie usłyszałam takie teksty (nie poparte żadnymi dalszymi argumentami czy pytaniami) w tę zimę a jeszcze nie było wielkich mrozów prawda? (może z raz było -7 jak wychodziłam, a tak to do -5 lub nawet bliżej zera bywało)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close