Czy zgodzić się wywołanie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #47694

    elamaminka

    Dziewczyny, proszę doradźcie, nie wiem co zrobic. Termin minął mi kilka dni temu a tu nadal nic się nie dzieje. Robią KTG co kilka dni, wszystko jest w porządku. Szyjki nie ma ale rozwarcie mam tylko na 1 cm. Mój lekarz mówi, że jak nie urodzę do 13 czerwca (do niedzieli) to od poniedziałku mam się zgłosić na patologię i leżeć. Tam mi będą robić KTG i będę czekać na poród. Natomiast położna która ma byc przy porodzie zaproponowała mi dzisiaj żebym zgłosiła sie do szpitala w piątek rano, powiedziała, że mam pobolewania, wtedy skierują mnie do niej na blok przedporodowy. Powiedziała, że najpierw mi zrobi lewatywę bo po niej zaczynają pracę jelita i macica „może zaskoczyć” skurczami, później przebiją pęcherz i dadzą oksytocyny i, że do soboty urodzę. I co ja mam robić? Leżeć od poniedziałku i czekać? Czy się zgodzić na drugą opcję? Błagam napiszcie jak to jest jak poród jest tak wywoływany bo ja chyba zwariuje. Już nie mam pojęcia sama co robić. To czekanie mnie dobija, nawet czop mi nie odszedł, skurczy przepowiadających nie odczuwam i boję się, że na tej patologii to bym kiblowała jeszcze ze dwa tygodnie.

    #617484

    edysia

    Re: Czy zgodzić się wywołanie?

    Hej!
    Ciężko jest mi Ci cos doradzić,bo to dośc trudna sytuacja…
    Ale ja bym chyba zgłosiła sie na potologie w poniedziałek…a teraz przez 4 dni bym robiła wszystko by dostać bólów porodowych czyli kochała sie cały czas z mężem, szorowała podłogę na czworaka, duzo sprzątała, zrobiła sobie maraton na spacerze, zrobiła bym sobie sama lewatywe i masowała wieczorami sutki … jak przez 4 dni by to nie pomogło to w poniedziałek bym się zgłosiła na patologie … a w razie czego jak tam pogadasz to też powinni cię skierować na wywołanie porodu.
    Życzę powodzenia i mam nadzieje, ze juz niebawem zobaczysz swojego dzidziusia
    Buziaczki

    Edysia z



    #617485

    jusi22

    Re: Czy zgodzić się wywołanie?

    Ja miałam wywoływany poród 3 razy(!!!) i dopiero za 3 razem 12 dni po terminie sie udało ale ogólnie nie polecam porodów wywoływanych oksytocyną gdyż niestety skurcze są intesywniejsze i bardziej bolesne niż przy porodzie naturalnym.No ale jeśli nie ma wyjścia tak jak w moim przypadku to było, to trzeba sie zdecydować. Tyle tylko,że gdy już cudem urodziłam Milenke lekarz powiedział mi że powinnam mieć cesarke bo dziecko było za duże(3800g) co do moich gabarytów,szkoda że dowiedziałam sie po fakcie!
    Tak więc jeśli zobaczysz,że po oksytocynie nadal nie ma akcji porodowej to załatwiaj sobie cesarke,nie czekaj,
    pozdrawiam!


    Jusi & Milenka ur.27.05.03.

    #617486

    Anonim

    Re: Czy zgodzić się wywołanie?

    na patologie sie połóż!!! nigdy nie wiadomo co się moze wydarzyć z dzieckiem i lepiej miec pomoc blisko…
    ja tez miałam miec wywoływany poród w czwartek, a od wtorku byłam na patologii…nie wiem czy ze strzachu czy co, ale w czwartek rano saMO sie zaczeło:)))

    Bruni i Filipek’04.2003

    #617487

    Anonim

    Re: Czy zgodzić się wywołanie?

    zdecydowałabym się na wywołanie!

    Kaśka z Natusią (2 lata + 2 miesiące 🙂

    #617488

    daga-j23

    Re: Czy zgodzić się wywołanie?

    Mam podobnie jak Ty – termin był 5 czerwca, a ja nic nie czuję! Szyjkę mam ponoć tylko trochę skroconą i miękką, ale skurczy żadnych. Dziś idę na kolejne NST (u nas tak nazywają KTG, to chyba to samo) i też boję się propozycji wywoływania, albo chociaż tego, żebym się juz położyła do szpitala i tam czekała. Żeby była pewność, że ta kroplówka spowoduje skurcze to ok, ale nie wiadomo, co nie. Także mamy podobną sytuację i zobaczymy jak sie u nas rozwinie. Ja się zaraz szykuję do szpitala na to badanie, ale pewnie nic nie wykaże, bo nic nie czuję… A dziecka ponoć dużego nie mam, może dlatego woli dłużej posiedzieć w brzuszku (ok. 3200 teraz).

    Dagmara i Pączuś (5.06.04r)



    #617489

    amber

    Re: Czy zgodzić się wywołanie?

    Ja byłam na patologii, na wywołaniu, do którego nie doszło bo Maciej po dwóch dniach zastrzyków uczulajacych sam podjął decyzje o wyjściu na świat I cieszę sie z takiego obrotu sytuacji. Zaczęło sie spokojnie, pielęgniarki na miejscu i fachowa opieka. Poród trwał 4 godzinki i był ok. Marzę o takim kolejnym.
    A byłam przeterminowana 9 – 11 dni.

    Beata i Maciuś 11.02.2004

    #617490

    daga-j23

    Re: Czy zgodzić się wywołanie?

    No i jestem po badaniu (patrz moja wypowiedź niżej). Mam zostać w szpitalu! Wyprosiłam jeszcze, żebym mogła pójść do domu, wracam tam za 2 godziny. Dopakuję torbę no i najważniejsze mąż przyjedzie i mnie zawiezie. Jest mi smutno, chciałam jechać do szpitala na sam poród a nie leżenie. Tylko 4 dni przeterminowania! Och, żeby poród zaczął się jak najszybciej! A w ogóle to na badaniu nie wyszly skurcze, po prostu z tego powodu, żę to po terminie to lekarz zalecił obserwację szpitalną. Obserwować to ja się mogę sama w domu, och!
    No trudno, idę się dopakować i wrócę tu – na forum – (przynajmniej pocieszenie) już z dzieckiem! Za .. ileś dni…!

    Dagmara i Pączuś (5.06.04r)

    #617491

    idalka77

    Re: Czy zgodzić się wywołanie?

    Ja bym szła na wywołanie.
    Pierwszy poród miałam wywoływany, choć był przeterminowany tylko o jeden dzień (ale były to dwa dni przed wigilią), ale przez cały miesiąc chodziłam z rozwarciem 4 cm. Podano mi kroplówkę. Niestety pierwsza zeszła w całości bez żadnego rezultatu. Nad ranem następnego dnia podano mi drugą i jakoś też rezulatatów nie było widać. Dopiero jak zobaczyłam męża (to były czasu w których poród rodzinny był nowością niepraktykowaną w moim szpitalu) to jakoś się wzruszyłam i dostałam pierwszych skurczów. A potem wszystko poszło ekspresowo. Za dwie i pół godziny miałam córeczkę już w ramionach 🙂
    Życzę powodzenia

    Aga & baby

    #617492

    elamaminka

    Re: Czy zgodzić się wywołanie?

    Bruni, ale przeciez ja nie bede sama z polozna w domu, tam mam tez lekarzy, oddzial intensywnej terapii i noworodkow na przeciwko. Po prostu polozna wiesz, bedzie zaplacona i sprowokuje porod bez czekania na skurcze. A na patologii jest taki zwyczaj ze trzymaja do 43 tygodnia. A ja nie chce tam lezec jeszcze 2,5 tygodnia.



    #617493

    elamaminka

    Właśnie wróciłam od lekarza

    Byłam u swojego lekarza, zrobił mi masaż szyjki, która się zgładziła a rozwarcie na jakieś 2,5 cm a jeszcze przed wizytą było na 0,5 cm. Podobno mam 80% szans ze do piątku pęcherz sam puści ale jak nie to wtedy przebicie ma już sens bo do piątku rozwarcie wg. zapewnień lekarza się zwiększy. Teraz to chyba już sie zdecyduję. A jak Wy myślicie?

    #617494

    banaska

    Re: Czy zgodzić się wywołanie?

    ja bym jednak jeszcze poczekała, skoro wszystko jest oki. poczekałabym do poniedziałku i zgłosiła sie do szpitala i tam pod kontrolą dzidziusia poczekałabym na poród i biegała po schodach w te i spowrotem. Ale oczywiście zrób zgodnie ze sobą. Ja miałam wywoływany poród w 38 tyg. ze względu na małowodzie i coś zaczęłó byc nie tak z przepływami, miałm twardą długą szyjkę – a udało się wywołać globulkami – rodziłam 4 godziny a rozwarcie z trzech do 10 cm miałam w godzinę. Jakos jestem przeciwna przebijaniu pęcherza. Słyszałam że przez to główka może się źle wstawić do kanału rodnego i w związku z tym mogą wystąpić komplikacje. Moja rada to poczekaj do poniedziałku, może wszystko zacznie się naturalnie. Pozdrawiam i życzę szybkiego, naturalnego „rozdwojenia się”.

    Kasia i Zuzanka 5.03.2004



    #617495

    elamaminka

    Re: Czy zgodzić się wywołanie?

    Ale to już bedzie 41 tydzień w moim przypadku. Końcówka jego, a łożysko ma III stopień od 37 tygodnia. Boję się, że to czekanie bardziej zaszkodzi niz to wywołanie. A główka już jest wstwiona do kanału.

    #617496

    hania17

    Re: Właśnie wróciłam od lekarza

    ja też mialam wywoływany poród, do szpitala zglosiłam się 2 tygodnie po terminie i wcale nie żałuję że był wywolywany. mam za sobą jeden poród wiec nie wiem czy ten wywoływany ma rzeczywiście mocniejsze skurcze, dla mnie one były mocne, ale jak widać do przeżycia:) W każdym razie najważniejsze moim zdaniem byś Ty czuła się dobrze i zeby wody były czyste, bo wtedy wiadomo że z dzieciątkiem nic zlego nie powinno się dziać. A tak w ogóle to najwyżej bedziesz szybciej tulić swojego skarba w ramionach.
    Pozdrawiam i zyczę by czas oczekiwania minął Ci szybko
    Wiola z Marysią 16.03.2004.

    #617497

    eris

    Re: Czy zgodzić się wywołanie?

    Witaj
    W takiej sytacji jak piszesz czyli zanikła szyjak i jest rozwarcie zdecydowałabym się na wywoływaniw. U mnie było tak, ze przyjechałam na porodówkę (byłam umówiona z moja poożną).Gdy mnie zbadała to stwierdziła, że wszytsko jest gotowe do porodu (brak szyjki, lekkie skurcze, nieregularne) i przebiła mi pecherz płodowy no i wszytsko sie zaczęło. dostałam oksytocynę. poród trwał 7 godz i 15 min-na luzie bez bólu-znieczulenie.


    Marta i Mateusz 26.10.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close