Czy zostawiacie dzieciaczki…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 39)
  • Autor
    Wpisy
  • #41519

    barkus

    Nie wiem czy to ja jestem jakaś dziwna….Powiedzcie dziewczyny, czy zostawiacie lub zostawiłybyście swoje dziecko śpiące samo w domu po to by wyjść do sklepu obok??Moja koleżanka wpadła na pomysł zostawienia śpiącego 3-tygodniowego maluszka, by skoczyc do apteki:-)))A mnie włosy stanęły dęba- czyżbym była przewrażliwiona, nadgorliwa???Pozdrawiam-


    Basia+Julia(17.04.02) + Bartuś(21.10.03)

    #543781

    Anonim

    Re: Czy zostawiacie dzieciaczki…

    Ja nigdy nie zostawiam malego w domu jak spi!!!
    A co jakbym zgubila klucz,zapomniala wziasc,zamek by sie popsul itp.Ja mieszkam w domku to wychodze wyniesc smieci,ale to prawie tak jak bym byla w domu:))))))

    Nelly i Hubert ROCZEK!!!!!!!!



    #543782

    kas

    Re: Czy zostawiacie dzieciaczki…

    Nawet do piwnicy nie schodzę jak Zuzka śpi (jak nie śpi też nie schodzę ;))

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #543783

    Anonim

    Re: Czy zostawiacie dzieciaczki…

    wg mnie jesteś całkiem normalna
    nigdy nie zostawiłam Krzysia samego w domu (wyjątek stanowią moje wypady do komórki po wodę… 1,5 m od mieszkania)

    i pewnie przez najbliższe kilka lat nie zostawię !

    [i]Ewa i Krzyś (14 mies.)

    #543784

    klucha

    Re: Czy zostawiacie dzieciaczki…

    nie nigdy, a co by było gdybym miała jakiś wypadek w drodze do apteki, czy warzywniaka??? NIGDY

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #543785

    wasia

    Re: Czy zostawiacie dzieciaczki…

    Pamiętam, ze był juz taki post… Jedna z dziewczyn napisała, ze zawozi starsze dziecko do przedszkola zostawia niemowlę same na 10 min bo żal jej je brać na mróz….
    Ja wychodzę tylko wyrzucić śmieci do zsypu-pół piętra w górę. I zawsze mam klucze i komórkę… Nie myslę nawet o wyjściu gdzieś dalej i zostawieniu Oli… Co, gdyby jej się coś stało…? Albo gdybym miała wypadek…? Nawet pod sklepem nie zostawiam wózka

    Asia i Ola (13 m-cy!)



    #543786

    kasiek74

    Re: Czy zostawiacie dzieciaczki…

    nawet nie mialam tak szalonego pomyslu…

    KaSieK i MaRtuSia

    #543787

    japanka

    Re: Czy zostawiacie dzieciaczki…

    wybierając się do sklepu ja nigdy nie zostawiłabym dziecka.
    Jezeli już zostawiałam to kiedy musiałam wyjść wieczorem z psem na dwór.
    Jest to kłopot gdy ma się zwierzaka a mąz jest w paracy.
    Zawsze był to expresowy spacer i pełen napięcia czy maluszek spokojnie spi, juz na schodach biegłam jak filip z konopii hi hi hi jeśli po zakupy to zawsze pod pachą był Michał.
    Ale teraz pochwale sie że spróbowałam zostawic Michałka aby zniesć wózek na dół a mieszkam na 4 piętrze, spokojnie wytłumaczyłam mu że mamusia zniesie wózek i za sekundke wraca. Kazałam mu zostac w przepokoju i gdy po chwili wróciłam to moje dziecko stało i czekalo a przywitało mnie tekstem
    No jesteś juz mamusiu, to idziemy.
    Michał ma juz 28 miesięcy to jest róznica, z trzytygodniowym dzieckiem roznie to bywa ja nie zostawiłabym. Pomimo zaufania jakim darze moje dziecko zawsze towarzyszy mi obawa i sto razy sprawdzam czy nie grozi mu niebezpieczeństwo i pokusa.

    Ania mama Michałka 28 miesięcznego

    #543788

    mirabelka79

    Re: Czy zostawiacie dzieciaczki…

    w zyciu bym nie zosatwila Malgosi….moze jak bedzie miec z 8 lat to zostawie:)

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #543789

    Anonim

    Re: Czy zostawiacie dzieciaczki…

    ja czasem zostawiam Nati żeby wyjść do skrzynki po listy, ale mieszkam na pierwszym piętrze – i robię to tylko gdy Nati śpi.

    Kaśka z Natusią (prawie dwuletnią 🙂



    #543790

    barkus

    Re: Czy zostawiacie dzieciaczki…

    Kasiu- ale pomijjąc to, że Nati ma już 2 latka (bez 11 dni-hihihi)- to wyjście do skrzynki to odległość w metrach!!A do apteki z wieżowca….Przecież tak maleńkie dziecko może np ulać, i nie potrafi się obrócić na boczek..może się obudzić, przestraszyć że jest samo i zacząć krzyczeć, „zanieść” się od płaczu..Ty usłyszysz, biegniesz po schodach, a w aptece, kto usłyszy??Myślę, że na takie maleństwo czyha na prawde wiele niebezpieczeństw i pozostawianie bez opieki na 10-15 minut jest BRAKIEM WYOBRAŹNI.Pozdrawiamy-


    Basia+Julia(17.04.02) + Bartuś(21.10.03)

    #543791

    ahjp

    Re: Czy zostawiacie dzieciaczki…

    jak moja Patricia miala z 9 miesiecy to polecialam kilka razy do smietnika (z dusza na ramieniu) czy do suczarni
    …. poznalam babe w szpitalu kiedys co rodzila trzecie dzieko i mowila ze ona wlancza dzieciaka tv (3 lata i rok) i idzie na zakupy :O szok, ale to, to juz totalny szok

    Agnieszka + Julianka i Patricia



    #543792

    Anonim

    Re: Czy zostawiacie dzieciaczki…

    2 razy zostawilam spiaca w lozeczku NInke musialam zejsc do garazu na dol. Do sklepu czy do apteki nie poszla bym!

    guciak i Ninka 27.IV.03 nina.website.pl

    #543793

    gosia

    Re: Czy zostawiacie dzieciaczki…

    Co to za pomysły? Nigdy go nie zostawiłam, ani na moment, a już w ogóle nie takie małe dziecko.
    Może podam ekstremalny przypadek, ale takowy był w bloku obok. Poranek. Mama w pracy, dziecko śpi a tata wyskoczył po śniadanie do sklepu.
    Gdy wrócił zupełnie nie rozumiem, bo musiało go dłużej nie być chyba) zapaliła się instalacja w domu i nie mógł otworzyć drzwi. Zanim przyjechała straż, nie było już kogo ratować.
    Tak jak mówię – to ekstremalny przypadek, ale kilka razy Artek na śnie się zachłysnął – lepiej, że byłam w domu.

    Gosia i Artek

    #543794

    kokunia

    Re: Czy zostawiacie dzieciaczki…

    Ja zostawiam synka tylko wtedy, gdy muszę zwiezc wózek na parter( mieszkam na II piętrze) i tak się wtedy śpieszę, że mało co nóg nie powykręcam.

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 39)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close