"Dajcie im plastelinę…"

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)
  • Autor
    Wpisy
  • #105988

    figa

    Na taki art. się natknęłam.
    I może coś w tym jest :Hmmm…:

    „Według psychologów niektóre dzieci nie potrafią trzymać poprawnie kredki, nie mówiąc już o nożyczkach.

    Jakie będą tego konsekwencje? Kłopoty z nauką pisania: odwzorowaniem liter, trzymaniem się w liniaturze czy stawianiem drobnych znaków.

    – Jeśli się za to nie weźmiemy, wychowamy pokolenie dysgrafików – ostrzega Sajewicz-Radtke.

    Nie chodzi jednak o tę prawdziwą dysgrafię, której przyczynami są problemy neurologiczne, tylko o wtórną, spowodowaną zapóźnieniami w przygotowaniu do szkoły.

    Czy to znaczy, że dzieci są nie dość rozwinięte intelektualnie? Psychologowie zdecydowanie przeczą.”

    „- Winna jest cywilizacja – uważa Sajewicz-Radtke. – Dawniej dzieci pomagały rodzicom np. w kuchni: ugniatały ciasta, przesypywały mąkę, nawlekały nitkę na igłę. Bawiły się wycinanki, kolorowankami, lepiły w plastelinie. Potem były usprawniające bierki, układanie klocków albo puzzle. W większości dzisiaj zarzucone dla komputera.”

    #3918490

    ulaluki

    Figa, artykuł jak dla mnie.

    Tylko niech ktoś mi poda pomysł jak „zmusić” dziecko do rysowania i wycinania.
    Bliźniaki nie chcą, nie potrafią.
    Jeszcze Arturka jakoś da się zmobilizować, a Alek jest leworęczny, nie chce.
    Plasteliną chętnie się bawi, obkleja sciany, dywany;)

    Konrad jeszcze, jeszcze, coś pokoloruje, narysuje i wytnie.
    A chłopcy są wyjątkowo niechętni.



    #3918491

    yoko

    [QUOTE]Dzieci rysowały m.in. figury geometryczne – najpierw proste jak koło, kwadrat, trójkąt, krzyż, potem bardziej złożone, …

    Najmniejszy kłopot dzieci miały z krzyżem, ale to już nawet trzylatek potrafi [/QUOTE]
    :Strach:

    no tak – teraz krzyż jako figura geometryczna;)
    w każdym razie takiego zagadnienia nie przypominam sobie.
    zagłębię się bardziej, jak spóźnialscy do szkoły pójdą.

    #3918492

    rena12

    mój młodzieniec średnio radzi sobie z trzymaniem kredki czy nożyczek ale…
    w piatek przyniósł do domu robótkę i to były juz niemal takie regularne szlaczki z tym, że jeden z nich składał się z tulipanów takich z liściem i łodygą – to co mój dzieć narysował przeszło moje najśmielsze oczekiwania::))

    zmusić chyba się nie da – najwyżej się zniechęci:Hmmm…:
    nasz pół roku temu nożyczek do rak nie brał a teraz naprwdę fajne cuda wycina :Hmmm…:

    #3918493

    bep

    Bardzo mądre! Sama doświadczyłam problemu ze Starszakiem… Sprawę rozwiązały zajęcia z „rzeźby” w przedszkolu. Pewnie to dumnie brzmi „rzeźba”, ale chodzi o zwykłe babranie się z glinie. Od kiedy zaczął chodzić regularnie – rozwinął się niesamowicie. I nie chodzi tu o moje spostrzeżenia. Panie w przedszkolu odkopywały stare rysunki i prace, żeby porównać bo zaszła taka ogromna (skokowa) zmiana. Po prostu jakby poszedł z umiejętnościami plastycznymi kilka lat :Strach: do przodu. Od bazgrania do pięknego kolorowania. Ostatnio kot – wygląda jak kot :Wow!:Rysuje to co chce narysować, a nie to, co Mu wyjdzie.
    W domu robimy masę solną i babrze się do woli. Wyciągam Mu różna domowe „urządzenia” wałki, wykrawaczki i ćwiczy…
    eM poszedł do przedszkola jako 2-latek i panie wprost wymagały od nas zapisania Go na „rzeźbę” po to, żeby sobie poradził. Czekam teraz na efekty 😉 choć pewnie u 2 latka przyjdzie długo poczekać :Fiu fiu:

    #3918494

    ulaluki

    Dopiszę jeszcze, że bliźniaki klikać myszki też nie umieją, także uproszczeniem jest zwalanie winy na komputer.



    #3918495

    olesia1

    Ten artykuł to święta racja
    dzieci powinno się stymulować manualnie od najmłodszych lat
    zdecydowanie lepiej radzą sobie w szkole te bardziej sprawne manualnie- ale to chyba żadne odkrycie?:Niepewny:

    dzieci są różne- ja doskonale rozumiem Ulę i Jej sytuację z chłopcami- nic na siłę- ale ważne jest by poszukiwac róznych form- nie polubi nożyczek ale pobawi się plasteliną, nie lubi rysowac kredkami ale może będzie chciało dziekco malować farbami?I pilnować prawidłowego chwytu- począwszy od łyżki do zupy! naprawdę jest mnóstwo 5-6latków które nie potrafią trzymac sztućców…..

    #3918496

    olesia1

    I jeszcze dopiszę o tym poszukiwaniu i ogólnie chęci rodziców do uczenia dzieci w domu czegokolwiek- naprawdę jest sporo dzieci które dopiero w przedszkolu po raz pierwszy mają kontakt z plasteliną, nożyczkami a nawet kredkami/farbami :Boje się:i nie mam na myśli skrajnych sytuacji gdzie w domu brak pieniędzy na podstawowe potrzeby i nikt wtedy nei myśli o kredkach czy farbkach,piszę o rodzinach „normalnie” sytuaowanych….

    #3918497

    ulaluki

    Zamieszczone przez olesia1
    I jeszcze dopiszę o tym poszukiwaniu i ogólnie chęci rodziców do uczenia dzieci w domu czegokolwiek- naprawdę jest sporo dzieci które dopiero w przedszkolu po raz pierwszy mają kontakt z plasteliną, nożyczkami a nawet kredkami/farbami :Boje się:i nie mam na myśli skrajnych sytuacji gdzie w domu brak pieniędzy na podstawowe potrzeby i nikt wtedy nei myśli o kredkach czy farbkach,piszę o rodzinach „normalnie” sytuaowanych….

    Ola, moje dzieci też wyglądają jakby pierwszy raz miały do czyneinia z kredkami czy nożyczkami, a tak nie jest.
    Nie potrafia w ogóle rysować, tylko mazaje, takie jak roczne dzieci.
    Nożyczki to rzeczywiście niespecjalnie dawaliśmy, bo się kłuli między sobą.
    Alek kolorować w ogóle nie potrafi.
    My im dajemy, w żłobku dawali, na razie żadnych efektów.
    A najgorsze, że mają cięzki okres i wogóle nie są chętni do czegokolwiek, oprócz marudzenia;)

    #3918498

    olesia1

    Zamieszczone przez ulaluki
    Ola, moje dzieci też wyglądają jakby pierwszy raz miały do czyneinia z kredkami czy nożyczkami, a tak nie jest.
    Nie potrafia w ogóle rysować, tylko mazaje, takie jak roczne dzieci.
    Nożyczki to rzeczywiście niespecjalnie dawaliśmy, bo się kłuli między sobą.
    Alek kolorować w ogóle nie potrafi.
    My im dajemy, w żłobku dawali, na razie żadnych efektów.
    A najgorsze, że mają cięzki okres i wogóle nie są chętni do czegokolwiek, oprócz marudzenia;)

    Ula ale Twoje mając do czynienia w domu z tego typu przyborami wiedzą jak otworzyć pisak i która stroną kredka rysuje, prawda? 😉 i juz nie wyglądają na dizeci nie mające do czynienia z tego typu rzeczami 🙂
    naprawdę są dzieci które dostają do ręki pisak i …..nic – zdziwienie i pytanie w oczach co z tym począć 🙁 przykre to .

    Ja pisząc o tym czy mają do czynienia czy nie- nie myslałam o efektach twórczości bo ta jak ,piszesz moze być różna, lecz o rozumieniu przeznaczenia….



    #3918499

    ulaluki

    Zamieszczone przez olesia1
    Ula ale Twoje mając do czynienia w domu z tego typu przyborami wiedzą jak otworzyć pisak i która stroną kredka rysuje, prawda? 😉 i juz nie wyglądają na dizeci nie mające do czynienia z tego typu rzeczami 🙂
    naprawdę są dzieci które dostają do ręki pisak i …..nic – zdziwienie i pytanie w oczach co z tym począć 🙁 przykre to .

    Ja pisząc o tym czy mają do czynienia czy nie- nie myslałam o efektach twórczości bo ta jak ,piszesz moze być różna, lecz o rozumieniu przeznaczenia….

    Ola rozumiem Cię.
    Tylko panie też nam zarzucają ciągle, że bliźniaki dziecinne, że nie potrafia ładnie jeść, nie umieją rysować itd.
    A są wyjątkowe mało zręczne, chociaż robia postępy.

    #3918500

    olesia1

    Zamieszczone przez ulaluki
    Ola rozumiem Cię.
    Tylko panie też nam zarzucają ciągle, że bliźniaki dziecinne, że nie potrafia ładnie jeść, nie umieją rysować itd.
    A są wyjątkowe mało zręczne, chociaż robia postępy.

    hmmmm to niefajniebo skoro z Wami rozmawiają i wiedzą,że z chłopcami pracujecie w domu to powinny chwalić te nawet niewielkie postępy zamiast ciągle Wam coś zarzucać….:Niepewny:



    #3918501

    ciapa

    Dlatego jestem za tym, żeby dzieci od 3rż do przedszkola chodziły.
    Dziecim nie wycwiczonym przede wszystkim reka sie bardzo męczy i zaczynają coraj bardziej bazgrolić zwłaszcza po przejsciu z 3 klasy do czwartej.

    Zreszta jak ja mam cos napisać dłuższego to tez już odpadam…. pracuje na laptopie i kompie:Wstyd: cywilizacja….

    #3918502

    ciapa

    Zamieszczone przez majowamama
    Moja jest manualna, plastelinowa od 2 rż
    cuda robi z plasteliny, wycina, tworzy cuda z papieru, ciasteczka obowiazkowo kilka razy w roku a cholerka, dlugopis/kredke trzyma paskudnie…
    i widze ze za późno na korekte…

    A ile ma lat że za późno:Niepewny:

    Grube kredki i ołówki o przekroju trójkatnym polecam 🙂

    #3918503

    ciapa

    Zamieszczone przez majowamama
    Ma 7 lat, dlugopis trzyma zawijając na nim palec srodkowy i wskazujący
    Moje korygowanie na nic, bo nie mam poparcia nauczyciela w tej kwestii, a jednak wiekszosc prac pisemnych wykonuje na lekcji
    Kredki trójkątne trzyma w sposób identyczny (rysuje nimi od zawsze)
    Koryguje to tylko i wyłącznie wtedy, kiedy nad nią stoję, jak odchodzę wraca do swojej metody, bo tak jej szybciej i wygodniej)
    W sumie pisze sporo i dosc ładnie nawet.

    Ja swojego tez pilnuje na ale też pani w szkole do tego przywiazuje wagę
    Piszą trójkatnymi ołówkami, długopisu nie uzywaja na razie
    Na poczatku był wielki opór teraz coraz lepiej trzyma

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close