Dania w słoikach

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 35)
  • Autor
    Wpisy
  • #109126

    pyshotka

    Dziewczyny !
    W sobotę wyruszamy do Chorwacji , chciałabym zabrać kilka słoików gotowych jedzonek tak na wszelki wypadek ale kompletnie nie wiem co jest dobre , macie może jakieś sprawdzone jak tak proszę o podpowiedzi 🙂

    #4719917

    bep

    Leczo, sos bolognese, bitki, mielone w sosie.
    Nie wiem co lubicie 😉



    #4719918

    pyshotka

    wszystko co napisałaś lubimy:) Ale nie miałam na myśli potraw robionych samodzielnie chciałam takie kupne tylko nie wiem czy Łowicz czy może Pudliszki:)

    #4719919

    yoko

    ja wolę pudliszki.

    #4719920

    gobin

    gulasz, pulpety – ale jest mały problem czasem, Jak jest burza mogą się zważyć ponoć

    #4719921

    bep

    Zamieszczone przez gobin
    gulasz, pulpety – ale jest mały problem czasem, Jak jest burza mogą się zważyć ponoć

    Gobinku! Zapasteryzowane będą się trzymały. Takie przechowywane w lodówce mogą skisnąć. Jak gotuję rosół to wolę, żeby burzy nie było. Zdarzało się, że mimo przechowywania w lodówce stawał się niedobry. Fujjj…



    #4719922

    bep

    Zamieszczone przez pyshotka
    wszystko co napisałaś lubimy:) Ale nie miałam na myśli potraw robionych samodzielnie chciałam takie kupne tylko nie wiem czy Łowicz czy może Pudliszki:)

    A! Sorry :Wstyd: Na takich się nie znam bo nie kupuję. Jak patrzę na tablice mendelejewa w składzie to mi apetyt sam się hamuje :Śmiech:
    A tak serio mam podobny problem przed wszelkimi rodzaju wyjazdami. Latam po sklepie i badam skład. Zazwyczaj kiszkowaty – ale w smaku może być OK.
    Jakbyś coś ciekawego, mimo wszystko, znalazła to się polecam. Bo za 2 tygodnie będę o to samo pytać :Śmiech:

    #4719923

    yoko

    ja kiedyś kupowałam super fasolę po bretońsku, taka w beczułkach puszkach…
    nie pamietam firmy, ale była naprawdę smaczna!
    taka:

    #4719924

    beamama

    Zamieszczone przez majowamama
    prawda
    kiedys omal rodziny grochówką nie potrułam co skisła jak tylko ostygła 😉

    a w temacie: łowicz „kociołek rosyjski”, baaaardzo lubię, choc zwolennikiem słoikowców raczej nie jestem

    Człowiek to się jednak całe życie uczy 😉
    Nie miałam pojęcia, że burza wpływa na świeżość potraw :Hmmm…:

    🙂

    #4719925

    yoko

    bea, ja wiedziałam od dziecka – jak mi mleko skisło:D
    i musiałam pić kwaśne do obiadu u babci.
    od tamtej pory mam wstręt do takiego mleka
    i pamięc, że jak burza, to na duże chłodzenie wszystko do lodówki:)



    #4719926

    piggy

    Oj zupy lubią skisnąć po burzy.

    #4719927

    agnessa

    w szoku jestem…
    muszę się mamy zapytać, czy coś o burzy wie…
    w sumie nigdy jakoś nie zwróciłam uwagi, że się coś zepsuło…
    to mówicie, że trzeba do lodówki od razu jak burza się zaczyna?

    a ktoś wie, dlaczego tak się dzieje?:Hmmm…::Hmmm…:



    #4719928

    monikachorzow

    o rany…..:Strach::Strach::Strach:
    myślałam że żartujecie z ta burzą…..
    w szoku jestem…35 lat żyje na świecie,niejedna burzą juz przeżyłam i nigdy nie miałam problemów ze skiśniętym jedzeniem…..

    a wiecie może jak to mądrze wytłumaczyć czemu tak? bo ja to dociekliwa jestem….i będe drązyła co ma piernik do wiatraka….:Fiu fiu::Fiu fiu::Fiu fiu:

    #4719929

    monikachorzow

    Zamieszczone przez agnessa

    a ktoś wie, dlaczego tak się dzieje?:Hmmm…::Hmmm…:

    widzę, że nie tylko ja dociekam dlaczego…..:Fiu fiu::Fiu fiu::Fiu fiu:

    #4719930

    banzi07

    ale mi smaka narobiłyście na fasolkę po bretońsku :Wstyd: chyba zaraz pójdę do sklepu i będę gotować :Cwaniak:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 35)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close