Debiut szkolny (pierwszaki, 4klasa)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #80637

    magdawroc

    No właśnie zaczynam mieć coraz większego stracha.
    Młody wcale nie jest chętny do literek. Wręcz histerie odprawiał jak w wakacje próbowałam coś zabawowego urządzić w temacie literkopodobnym.
    Na razie pociesza się nowym plecakotornistrem z duszkami. A ja…nawet nie mogę się zabrać za przegląd garderoby. Dostał koszule po 2klasiście kumpeli – WSZYSTKIE za małe – wielkiego mam syna ale to wcale się nie przekłada na zdolności i chęci do nauki
    A młodą też czeka sporo nowości. Nowa wychowawczyni, różni nauczyciele do każdego z przedmiotów. I koniec ze świetlicą, więc będzie wracać do pustego domu i jeszcze brata ciągnąc ze sobą ze szkoły a czasem może i wyprawić się z nim rano… Ja tylko raz w tygodniu będę miała szansę ich wyprawić a przez resztę dni tatuś, który zapewne czasem też będzie musiał wcześniej…
    Początek roku będą świętowali z babcią, bo ja oczywiście muszę do pracy a tatuś nie wiadomo, czy zdoła…
    W pracy doszło mi obowiązków…chlip, chlip…ja chcę na wakacje

    Magda, Iga(10) i Filip(7)

    #1113143

    adonay

    Re: Debiut szkolny (pierwszaki, 4klasa)

    bedzie dobrze,a i tatus musi sie sprawdzic.moje blizniaki tez ida do 1 klasy,nie martwie sie o syna,ale corke tak,bo w zerowce miala problemy,nie chciala sie uczyc czytac…ile mnie to cierpliwosci,madrosci kosztowalo,ale dzieki temu pod koniec 0 zaczela dochodzic do wniosku,ze fajnie jest cos przeczytac,bez pomocy mamy,najwazniesze,ze moje blizniaki z utesknieniem czekaja na nowy rok,ja niestety drze,bo mam 3 mies coreczke,caly dom ,a w pazdzierniku czeka mnie powrot do pracy i tez nie wiem,jak to bedzie,ale grunt,to pozytywne nastawienie i nie martwic sie na zapas,trzeba zyc kazdym dniem i dziekowac za kolejny.mimo pracy staraj sie miec jak najczestszy i owocny kontakt ze swoimi dziecmi,mowiac im jak bardzo je kochasz i cenisz,to wazne!pozdrawiam



    #1113144

    magdawroc

    Re: Debiut szkolny (pierwszaki, 4klasa)

    Dzięki za słowa pocieszenia – właśnie o to mi chodziło…
    Chociaż, rzecz jasna odezwały się wyrzuty sumienia, że skoro Tobie się udało przepracować temat z córeczką, to może ja za mało się starałam… Taki szalony miałam poprzedni rok w pracy…a Fil jest taki uparty…nie zmobilizowałam siebie i jego tak jak powinnam…pedagog
    A były takie ambitne plany…byliśmy nawet u kinezjologa…

    Podziwiam Cię3 dzieci, w tym maleństwo i jeszcze powrót do pracy !!!

    Magda, Iga(10) i Filip(7)

    #1113145

    szaldi

    Re: Debiut szkolny (pierwszaki, 4klasa)

    Hej dziewczyny
    Moja Ala też idzie do pierwszej klasy.
    O naukę w tej chwili się nie boję, bo Ala umie już pisać i czytać.
    Ale martwię się tym, że córa boi się iśc do pierwszej klasy. Jest przygaszona, wieczorem nie może zasnąć.
    Od kilku dni ją wypytuję dlaczego jest taka smutna i wreszcie wczoraj mi powiedziała, że pani w zerówce straszyła dzieci pierwszą klasą. Wiecie, że ręce mi opadły i płakać mi się chciało.
    Na każde ich przewinienie, zawsze mówiła, że w pierwszej klasie to dopiero im pani pokaże. Alunia panicznie się boi, że się spózni, że czegoś zapomni, że czegoś nie odrobi. Bo pani wtedy będzie na nią krzyczeć i da jej karę.
    My jej oczywiście tłumaczymy, że pani z pewnością będzie miła (mam nadzieję) i nie będzie krzyczeć gdy dziecku zdarzy się jakieś małe przewinienie. Ale też z drugiej strony, tłumaczyliśmy jej, że to co mówi pani w szkole jest „święte” i Ala teraz nie wie komu ma wierzyć. Czy nam, kiedy mówimy że będzie dobrze, czy pani, która mówiła że będzie zle.
    Wczoraj byliśmy na mszy inaugurującej rok szkolny. Ksiądz święcił tornistry pierwszakom. Więc wczoraj pierwszy raz widziłam, że się rozchmurzyła. Alicja była dumna z tornistra, spotkała się z kolegami. I dzisiaj już widzę, że ma inne nastawienie.
    Zobaczymy jak to wszystko się ułoży.

    Jola, Alusia (22.12.99) i Szymuś (27.01.05)

    #1113146

    magdawroc

    Re: Debiut szkolny (pierwszaki, 4klasa)

    W odpowiedzi na:


    Na każde ich przewinienie, zawsze mówiła, że w pierwszej klasie to dopiero im pani pokaże.


    Boże, co za głupota
    No , ja niedawno się dowiedziałam, że pani Filipa też zachęcała, argumentując, że w 1.klasie to już nie przelewki będą. Ale to było raczej przekonywanie, żeby się wziął do roboty, bo on tylko bawić się chciał. Także miała dobre chęci
    U nas msza w poniedziałek, przed pójściem do szkoły.
    A plecak, wymarzony, jest dla Fila ogromnym pocieszeniem i motywacją…
    Musi się jakoś ułożyć Ale wiem też, że tym razem nie pójdzie tak łatwo jak z Igą.

    Magda, Iga(10) i Filip(7)

    #1113147

    szaldi

    Re: Debiut szkolny (pierwszaki, 4klasa)

    No właśnie nigdy nie wiadomo, czy takie teksty bardziej zmotywują, czy zniechęcą dziecko.
    Mam nadzieję, że raczej to pierwsze .

    A Ala już się cieszy na jutrzejszy dzień . Teraz matka ma stresa

    Jola, Alusia (22.12.99) i Szymuś (27.01.05)



    #1113148

    magdawroc

    Re: Debiut szkolny (pierwszaki, 4klasa)

    MAmo, ja nie chcę do szkoły…:-(((
    ———————————————
    Pod takim hasłem przebiegał cały dzisiejszy wieczór…aż żal patrzeć jak się młody stresuje:-(

    Magda, Iga(10) i Filip(7)

    Edited by Magdawroc on 2006/09/03 23:39.

    #1113150

    paula26

    Re: Debiut szkolny (pierwszaki, 4klasa)

    W odpowiedzi na:


    A plecak, wymarzony, jest dla Fila ogromnym pocieszeniem i motywacją…


    ciocia Paulinka go wypatrzyła cieszę się, że Filipowi się spodobał :)))

    Paula, Borys i Maksiu

    #1113151

    magdawroc

    Re: Debiut szkolny (pierwszaki, 4klasa)

    W odpowiedzi na:


    A plecak, wymarzony, jest dla Fila ogromnym pocieszeniem i motywacją…

    ——————————————————————————–

    ciocia Paulinka go wypatrzyła cieszę się, że Filipowi się spodobał :)))


    Dobry wybór Ciotka

    Magda, Iga(10) i Filip(7)

    #1113152

    magdawroc

    Re: Debiut szkolny (pierwszaki i nie tylko)

    Idzie ciężko, szczególnie ze wstawaniem. Po wakacjach facet sie strasznie rozleniwił i z trudem go budzimy. Ale strach przed szkołą chyba powoli przełamuje. Niezadowolony, bo…za szybko go odbieramy ze świetlicy a przecież dopiero zaczął się bawić!?
    A jeśli chodzi o naukę, to oni też zaczynają stopniowo. Narazie nie było czytania – a tego się Fil boi najbardziej, bo nie umie.

    Magda, Iga(10) i Filip(7)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close