Deklaracja wyboru położnej – co za abstrakt…

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #29390

    doska

    Dziewczyny może Wy mnie oswiecicie…Wczoraj po mszy pod kosciołem jakaś pani wreczała wszystkim wychodzacym kobietom „Deklaracje wyboru połoznej podstawowej opieki medycznej” Papierek jest sygnowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Mam to wypelnić w imieniu swoim i 20 miesięcznej (sic!) córeczki. Jak nie wypełnię to Cytuję „nikt do pani nie przyjdzie”. Czy spotkałyście sie z czymś takim?Bo wg mnie to jakas paranoja. Skad ja niby mam wiedzieć jakie połozne rezyduja w moim rejonie i jakie maja kompetencje???? 20 miesięcy temu kiedu urodziłam Asie maz zaniósł dokument potwierdzajacy narodziny dziecka do ośrodka i poprosił o przysłanie połoznej – następnego dnia przyszła bardzo miła babeczka, przychodzila kilkakrotnie i była mi bardzo pomocna, pomagała przy pielęgnacji pępowiny, ogladała bardzo dokładnie malutką, i między innymi paroma światłymi radami ocaliła moje piersi przed stanem zapalnym bo miałam straszny nawał mleczny. A potem kiedy szłam z dzieckiem do pierwszego szczepienia , córeczka miala w osrodku wypełnioną juz przez nią karte. A …i jeszcze jedno – pani była z innej dzielnicy – po prostu awaryjnie bo wszystkie „nasze” połozne miały komplet dzieci. I niech mi ktoś – najlepiej jakiś decydent z NFZ wytłumaczy po co taki cyrk- przeciez jeśli więcej kobiet wybierze tą położną co i ja i ona bedzie miała full dzieci to i tak pewnie do mnie trafi inna…Czy spotkałyści się z czyms takim?????

    Dorka, Asia i grudniowy dzidziuś.

    #388131

    usianka

    Re: Deklaracja wyboru położnej – co za abstrakt…

    No, no – nieźle… Może to jakaś nowa przychodnia albo lekarze i polozne wlasnie przeszli na kontrakty i łapią sobie w ten sposob pacjentów? Z tego co wiem, to u nas jest tak jak to opisałaś – czyli zgłasza sie dziecko do konkretnej przychodni jak sie urodzi i tyle. Chyba nawet w szpitalu podaje sie do ktorej przychodni i ewentualnie z nazwiska do ktorego lekarza, połoznej chce sie „należeć” i oni zajmuja sie dostarczeniem dokumentow. O takiej akcji jak opisujesz nie słyszałam… ale teraz to wszystko jest mozliwe…. A jak juz sie zapiszesz do konkretnego lekarza/poloznej, to raczej nie trafi do Ciebie ktos inny – bo nie dostanie za Ciebie pieniedzy.

    Usianka i listopadowa dziewczynka (9.XI.2003 a może jednak wcześniej?)

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close