delikatna sprawa – licze na wasza pomoc!

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #35062

    Anonim

    Otoz..chodzi o moja mame. Moze zaczne od poczatku. Jak bylam w ciazy mama moja od razu zadeklarowala ze kupi nam wozek. Zgodzilismy sie na to z Jacekim, groszem nie smierdzimy i z wdziecznoscia przyjelismy jej propozycje..no i po porodzie sie zaczelo. Mama od razu do wozka kupila fotelik, praktycznie nie pytajac nas sie o zgode. Krecila cos, ze dostala ten wozek od studenta(pracuje na sgh)..ze to gratis itp..nie bardzo chcialo mi sie wierzyc..ale coz..przyjelam fotelik choc bylo mi glupio. Pozniej, jak Adaś mial 3 miesiace kupila mu mate tiny love, w Smyku..zaplacila pewnie kupe kasy. Przyjechala do nas z ta mate i powiedziala, ze kupila te mate dlatego, bo Adaś zadnych zabawek nie ma, ze mu nic nie kupujemy itp..zrobilo mi sie przykro bo przeciez Adaś ma grzechotki, maskotki..czesc zeczy kupilam a czesc dostalam od siostry Jacka. Teraz nadeszla pora na kupno spacerowki. Upatrzylismy sobie ladny wozek na Allegro, powiedzialam o tym mamie a ona stwierdzila, ze ten wozek jest nieladny, niefunkconalny i co za tym idzie ona sama tez kupi sobie wozek tj. odkupi od kolezanka. Mysmy wygryli aukcje i juz robilismy przelew kiedy mama stwierdzila, ze wlasciwie nie chce tego wozka( ktory odkupila od kolezanki), ze on nam sie lepiej trzyma..sila nas przekonywala i w koncu wozek wcisnela..do tego dolaczyla jeszcze kojec. Jestem zla jak osa. Wczoraj jak pokazywala ojcu wozek to stwierdzila” kupilam wam i jeszcze sie nie podoba i narzekacie” Myslalam, ze dostane szalu, Jacek rowniez. Co mam robic w takiej sytuacji? stanowczo odmawiac? Mowilam jej juz tyle razy, ze nie chce by kupowala cos bez naszej zgody, ze jest nam z Jackiem niezrecznie..to prawda, ze nie mamy pieniedzy ale na najpotrzebniejsze rzeczy zawsze znajdzie sie kasa!
    Mama oklamuje mnie mowiac, ze cos kupila dla siebie, dostala gratis.. a pozniej daje mi te rzeczy. Nie chce myslec co bedzie pozniej, jak Adaś bedzie straszy.
    Nie chce utrzymywac zlych stosunkow w rodzinie tym bardziej, ze swieta ida..a poza tym to moja wlasna matka!!
    Ula i Adaś

    Edited by pluszaczka on 2003/12/21 14:15.

    #459349

    barbetka

    Re: delikatna sprawa – licze na wasza pomoc!

    …jak ja bym chciała żeby mnie tak kupowano… Powinnaś się tylko cieszyć. Pomyśl że są osoby, które muszą liczyć tylko i wyłącznie na siebie i zasobność własnego portfela…

    Basia & Amelka 07.09.2003



    #459350

    lea

    Re: delikatna sprawa – licze na wasza pomoc!

    Nie rozumiem – Twoja mama ma małe dziecko? jak to – kupiła spacerówke dla SIEBIE?

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #459351

    lea

    Re: delikatna sprawa – licze na wasza pomoc!

    Ja tez tak mysle, ale zobacz… mama nie jest z nimi szczera, krytykuje ich wybory, wcina sie im, gdy licytują.. chcialabys tak?
    Ja bym sie tez źle czula, bedac tak traktowana, choc cieszylabym sie gdyby moja mama mogla mi pomoc finansowo
    jednak nie tak…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #459352

    Anonim

    Re: delikatna sprawa – licze na wasza pomoc!

    tak, kupila dla siebie..moi rodzice maja dzialke pod warszawa i czesto zabieraja tam Adasia..wiec mama kupila ten wozek na dzialke, by tam sobie stal..i zeby nie wozic naszego w te i z powrotem.

    #459353

    Anonim

    Re: delikatna sprawa – licze na wasza pomoc!

    Ja bym chciala liczyc na zasobnosc tylko i wylacznie mojego portfela. Nie rozumiesz, ze ja nie chce tych prezentow!
    I nie chce by mama je kupowala tyle i w takich ilosciach, to jest krepujace.
    A gdy naprawde potrzebuje pozyczyc od niej pieniadze np. na szkole, to mowi, ze nie ma bo wciaz jest w dlugach itp…



    #459354

    kasiaj1

    Re: delikatna sprawa – licze na wasza pomoc!

    Hmm masz co najmniej dwa wyjścia :):
    1. przyjmować to co daje i się cieszyć, że nie musisz wydawać pieniędzy (nie zwracać uwagi na to co mówi :))
    2. odmawiać – jak raz odmówisz, to pewnie następnym razem nie kupi, albo przynajmniej zapyta. Zagrożenie: przestanie kupować, a przy kiepskiej sytuacji finansowej…
    3. przyjmować, ale jednak wyrażać swoje zdanie i cały czas prosić o zrozumienie i ustalanie z Wami prezentów

    A podczas Świąt nie psuj sobie humoru, ciesz się z nowego wóżka (oby tlyko pogoda na spacery dopisała :)) i nie dyskutuj z Mamą na ten temat.

    Pozdrawiam

    #459355

    monia27

    Re: delikatna sprawa – licze na wasza pomoc!

    faktycznie niezreczna sytuacja.Twoja mama chce dobrze ale nie umie sie zachowac mOze usiadz z nia przy kawce i spokojnie pogadaj,ona tez chce sie czuc potrzebna jak sadze i kupowanie rzeczy wnukowi sprawia jej przyjemnosc nie rozumim tylko dlaczego nie moze sie z Toba dogadac .Moze to nic nie da ale na Twoim miejscu usiadlabym przy kawce i powiedziala o swoich uczuciach na spokojnie.Moze sie docieracie w nowej sytuacji i wszystko sie z czasem ulozy,czego Ci zycze

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    #459356

    Anonim

    Re: delikatna sprawa – licze na wasza pomoc!

    Rzeczywiście jest to niezręczna sytuacja. Trudno odmówić własnej mamie, a jeszcze trudniej zakazać jej coś kupować. U nas wygląda to troszke inaczej: moi rodzice poprostu dawali nam pieniążki, abyśmy sami wedle naszego gustu kupili Martynce wózek, czy fotelik samochodowy. Stwierdzili, że to jest ich obowiązek, tym bardziej, że po raz pierwszy zostali dziadkami. Również czułam się nieco niezręcznie, bo na szczęście stać nas na takie wydatki, ale nie było mowy żeby im odmówić. Na szczęście nigdy nie narzucali nam co mamy kupować córci. Może z racji Twojego młodego wieku mama tym bardziej myśli, że to jej obowiązek Wam pomagać? nie wiem. A jakbyś spróbowała jej tak delikatnie wytłumaczyć, że sami wolicie wybierać co Wam się podoba dla dziecka. Nie to co ładne, lecz to co się komu podoba- tak zawsze mówi mój mąż i jest w tym dużo prawdy.

    Justyna i Martynka 29.05

    #459357

    alak

    Moja mama podobnie kupuje mnóstwo,ale …

    … u nas nie jest aż tak źle. Kupiliśmy używaną spacerówkę i powiedziała aluzyjnie, że więcej rzeczy używanych absolutnie mamy nie kupować!!! Ona nam kupi nowe. Z tym, że zakupy uzgadniamy razem. To jest bardzo niezręczne, tym bardziej, że ładują nam dużo więcej, a nie tylko dla Majki – jestem im bardzo wdzięczna, jednak rozumiem Ciebie doskonale. Może jednak lepiej bez krzyków namówić mamę do uzgadniania zakupów – ona i tak kupi, ale może to nie musi wiązać się z kłamstwami i obrażaniem ??

    Alicja,Maja (09.09.03)



    #459358

    alicja25

    Re: delikatna sprawa – licze na wasza pomoc!

    moze i sie narzuca.. pogadaj.. widzisz u mnie jest odwrotnie.. mowia ze kupia a potem my zostajemy z wydatkami… a przed znajomymi sie chwala… wiec az boli czasem.. maly ma 7 miesiecy i teraz niby ma dostac krzeselko do karmienia ktore upatrzylam ale tez musze na poczatek ja wylozyc kase – i w co watpie ja odzyskam.. facet na mnie zly ze wydaje kase a wszystko jest ok dopoki nie przychodzi do momentu zakupu i co mam robic… ja naprawde bym sie cieszyla… bo jak na razie nie mam slubu z facetem .. kiepsko z kasa stoimy.. przeprowadzka nas czeka… a ja na malego mam 40 zeta miesiecznie…liczac, ze jest w trakcie rehabilitacji i leczenia to za przeproszeniem nic…
    pozdrawiam i po prostu pogadaj… moze wy wybierajcie a ona jesli juz chce niech sie dolozy

    Alicja25 i Lukasz 14.05

    #459359

    anastazja

    Re: delikatna sprawa – licze na wasza pomoc!

    Ula powinnas sie cieszyc ze masz mame , ktora daje prezenty , widac ze bardzo kocha Adasia :))))
    Ula mysle ze ty dla swoich wnukow rowniez bys kupowala :)) przeciez to normalne …..

    Pozdrawiam !!!

    Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close