deprecha?

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #86698

    kura-plemienna

    Po przeczytaniu postu moni 2003 tak mnie naszło……..
    chyba mam depresję.
    Ale tak poważnie!
    Jakie są symptomy takiego stanu? Co począć, jak z tego wyleźć???

    Anka i Basiulec (17.12.2002)

    #1340545

    moni2003

    Re: deprecha?

    oj to przykro mi strasznie…
    byłam tak zła i pogubiona, że chciałam się wyżalić…
    po nocy i kubku dobrej kawy z rana jakos tak inaczej świat wygląda…

    oj – ni etakie moje intencje były…

    tulę Cię mocno do serducha… a co do depresji to Ci niestety nie pomogę… bo nawet jeżeli sama mam jakieś tam objawy to się do nich nie przyznaję…



    #1340546

    dorotka1

    Re: deprecha?

    anka nie daj sie
    http://www.zaburzenia.pl/content/view/2/3/

    #1340547

    goha

    Re: deprecha?

    W odpowiedzi na:


    Co począć, jak z tego wyleźć???


    Kochana, ja znam tylko jeden sposób. Musisz przyjechać do Wa-wy. My się tu Tobą zaopiekujemy, zobaczysz…

    GOHA i Dareczek (02.04.03)

    #1340548

    vieta

    Re: deprecha?

    nio to ja chyba też mam…nie chce mi się nic…czuję ze nie pasuje do tego życia……..mam już dość…………

    #1340549

    kotus

    Re: deprecha?

    Vieta komanczera przytulam
    Komanczera jestęś pewnie przemęczona ,ale wiem ,że Ty jestes silna babka i poradzisz sobie z depresja wypędzajac ją.



    #1340550

    vieta

    Re: deprecha?

    dziękujęęęęęęęę

    no właśnie a ja jestem słabeuszek..

    #1340551

    leszczynka

    Re: deprecha?

    Mnie sie własnie nic nie chccialo ,wszystkiego mialam dość ,płakałam itd.
    Zorientowałam sie że cos jest nie tak kiedy spalam prawie cały czas ,cos tam tylko robilam koło małej ,nie wiem za bardzo nawet co .Pewnego dnia dzieci powiedzialy ,że nie ma w domu nic do jedzenia a ja nawet tego nie zauwazyłam….
    Leczylam sie alkoholem ,wtedy po jednym drinku albo piwie świat był lepszy a problemy mniejsze.
    Teraz jest lepiej ,mozna powiedziec dobrze ale ja i tak wiem ,że cos jest nie tak .
    Chcesz na priw zapraszam.


    LESZCZYNKA i Natka,Mati,Emi.

    #1340552

    kotus

    Re: deprecha?

    vieta też sobie poradzisz !!! Wierzę w to !!!
    Nie mów ze jestes słobeuszek tylko mocny uszek 🙂

    #1340553

    Anonim

    Re: deprecha?

    przykro mi… chyba powinnaś udać się do psychologa bo z tego co wiem to depresja jest normalną chorobą i z chwilowymi dołkami niewiele ma wspólnego..to trzeba poprostu leczyć…. życzę powodzenia! mam nadzieję, że już niedługo zaświeci dla Ciebie na nowo słoneczko i zycie nabierze sensu.

    trzymaj się!

    W.



    #1340554

    Anonim

    Re: deprecha?

    przykro mi to czytać…. nie wiem nawet co pisać… jeśli podjerzewasz, że to jest depresja a nie chwilowe załamanie formy i dołek to radzę wybrać się do psychologa – im szybciej tym lepiej …zrób to dla swojego dobra i dla dobra bliskich…oni na pewno czują że jesteś nieszczęśliwa…

    przytulam.

    W.

    #1340555

    mamanikosia

    Re: deprecha?

    niestety, mnie też chyba dopadła depresja. od pewnego czasu zauważam u siebie prawie wszystkie objawy z tego artykułu co dałaś linka. nie potrafię się z niczego cieszyć, sama nie wiem co z tym robić…….


    Ela&Nikodem 10-01-04

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close