Depresja

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 73)
  • Autor
    Wpisy
  • #106242

    Anonim

    Witam.

    Mam problem. Z mężem nie rozmawiam, bo mnie wkurza. Wszystko mnie wkurza, to jakim tonem mówi, że nie ma czasu dla mnie, że ma do mnie pretensje za nieposprzątaną kuchnie. Jak przychodzi do domu to chce, żeby wyszedł.
    Koleżanek unikam, bo wszystkie mnie denerwują, nie chce mi się gadać o pierdołach. Nic mi się nie chce, nic nie robie, ledwo się dziećmi zajmę ostatnio. Albo siedze na forum, albo na skypie i mam wszystko w d… Chyba mam depresje. Siedze i rycze.
    Nie wiem po co tu pisze, skoro zaraz znajdą się pewnie „rzeczliwe osoby”, które mi dokopią. Chyba chce bardziej się zdołować. Gdyby nie dzieci…

    #3956380

    Anonim

    – załóż dres – idź pobiegaj
    – załóż dres – idź na rower
    – potańcz sobie
    generalnie chodzi o to żebyś się zmęczyła porządnie i żeby trochę endorfin sobie wstrzyknąć do organizmu – od razu się lepiej poczujesz.



    #3956381

    aborka

    Bardzo mozliwe – w końcu idzie zima, siedzisz w domu. Połykaj sobie preparaty z dziurawca (np deprim), magnez jakis.

    #3956382

    Anonim

    Mam wszystko gdzieś.
    Nie chce mi sie
    pogoda do d…

    #3956383

    Anonim

    Zamieszczone przez aborka
    Bardzo mozliwe – w końcu idzie zima, siedzisz w domu. Połykaj sobie preparaty z dziurawca (np deprim), magnez jakis.

    Zrobie tak.
    Jednak to już dłużej trwa.
    Mam wrażenie, że im więcej w życiu mam, tym mniej mi się chce…

    #3956384

    figa

    Jest takie narzędzie, które NIE diagnozuje depresji,
    tylko pomaga w ocenie sytuacji.
    Moim zdaniem najlepiej wziąć pod uwagę ostatnie 2 tygodnie, np tu:

    Zrób sobie, i zastanów się czy nie trzeba Ci fachowej pomocy.
    Może to być jesienna chandra, a może być depresja.
    Stwierdzic to może lekarz-psychiatra, więc warto rozważyć wizytę.



    #3956385

    Anonim

    Zamieszczone przez Figa
    Jest takie narzędzie, które NIE diagnozuje depresji,
    tylko pomaga w ocenie sytuacji.
    Moim zdaniem najlepiej wziąć pod uwagę ostatnie 2 tygodnie, np tu:

    Zrób sobie, i zastanów się czy nie trzeba Ci fachowej pomocy.
    Może to być jesienna chandra, a może być depresja.
    Stwierdzic to może lekarz-psychiatra, więc warto rozważyć wizytę.

    Dobiłaś mnie tym testem ostatecznie 🙁
    Wynik wyszedł 36.

    #3956386

    figa

    Zamieszczone przez scarlet
    Dobiłaś mnie tym testem ostatecznie 🙁
    Wynik wyszedł 36.

    No to pozostaje wziąć poważnie pod uwagę wizytę u lekarza.
    Powodzenia!

    #3956387

    Anonim

    Zamieszczone przez Figa
    No to pozostaje wziąć poważnie pod uwagę wizytę u lekarza.
    Powodzenia!

    tylko co on pomoże…
    nie mam powody być nieszczęśliwia
    coś sobie wymyślam, wynajduje… nie wiem dlaczego

    #3956388

    paszulka

    Mnie taki klimaty też dopadają ale bardziej w formie lękowej.
    Wzięłam byka za rogi, powiedziałam, że nie chcę tak żyć, nie chcę brać psychotropów i poza tym wiem jak się można upodlić nie lecząc depresji… tak jak napisała mamrotka wzięłam dres…. no i zaczęłam łykać magnez w dużej ilości.
    Nie mam totalnie powodów do depresji.. nawet to dołka… ale mój organizm jest tak skonstruowany, że na zmiany hormonalne, pogodowe, brak ruchu reaguje właśnie depresją… nie dumam, nie szukam tylko walczę.
    Weź się puknij w głowę i zawalcz też… uwierz mi możesz czuć się jeszcze gorzej niż jest teraz…. nie daj się. :Kciuki:



    #3956389

    ulaluki

    Zamieszczone przez Figa
    Jest takie narzędzie, które NIE diagnozuje depresji,
    tylko pomaga w ocenie sytuacji.
    Moim zdaniem najlepiej wziąć pod uwagę ostatnie 2 tygodnie, np tu:

    Zrób sobie, i zastanów się czy nie trzeba Ci fachowej pomocy.
    Może to być jesienna chandra, a może być depresja.
    Stwierdzic to może lekarz-psychiatra, więc warto rozważyć wizytę.

    A mi wyszła lekka depresja.

    To wszystko przez ten sex:);)

    #3956390

    Anonim

    Zamieszczone przez paszulka
    Mnie taki klimaty też dopadają ale bardziej w formie lękowej.
    Wzięłam byka za rogi, powiedziałam, że nie chcę tak żyć, nie chcę brać psychotropów i poza tym wiem jak się można upodlić nie lecząc depresji… tak jak napisała mamrotka wzięłam dres…. no i zaczęłam łykać magnez w dużej ilości.
    Nie mam totalnie powodów do depresji.. nawet to dołka… ale mój organizm jest tak skonstruowany, że na zmiany hormonalne, pogodowe, brak ruchu reaguje właśnie depresją… nie dumam, nie szukam tylko walczę.
    Weź się puknij w głowę i zawalcz też… uwierz mi możesz czuć się jeszcze gorzej niż jest teraz…. nie daj się. :Kciuki:

    Mnie wkurza mąż, to powód jednak by się znalazł, może przesadzony, ale jest.
    Co masz na myśli pisząc o upodleniu?
    Ja właśnie rzuciałam słuchawką koleżance 🙁 Pewnie pomyślała, że mi odbiło.
    Wogóle chodze nieumalowana, włosy nieumyte, ubrana byle jak. Mam gdzieś wszystko. Ludzie mnie denerwują, dzieciaki mi chorują. Jestem załamana 🙁
    Nie chce mi się nic robić. Nie chce mi się walczyć.



    #3956391

    goooosia

    wydaje mi się, że Cię rozumiem.
    i czytając Twoje wszystkie posty myślę, że za mało w Twoim życiu jest Ciebie i za mało dla siebie robisz.
    za bardzo koncentrujesz się na swoich dzieciach, ich sukcesami poprawiasz sobie nastrój….
    chyba nigdy nie widziałam żebyś pisała o sobie lub czymś innym niż dzieci, co sprawia Ci radość.

    myślę, że lekarz, a być może i leki mogą pomóc bardziej niż myślisz…
    ja Ci życzę żebyś odnalazła radość życia :Kciuki:

    #3956392

    ahimsa

    Zamieszczone przez scarlet
    tylko co on pomoże…
    nie mam powody być nieszczęśliwia
    coś sobie wymyślam, wynajduje… nie wiem dlaczego

    Pomoże, pomoże. Są leki-antydepresanty itd.
    2 tygodnie i będziesz, jak nówka sztuka! idź do lekarza-po co masz się tak męczyć?

    Depresja nie dopada tylko i wyłącznie ludzi z „powodami”. Bardzo mylne założenie!
    Ruch jak najbardziej!!! tabsy to tylko środek doraźny na „już:. Potrzeba zmian w Twym życiu- tabletki tego nie załatwią za Ciebie ale pomogą stanąć na nogi na tyle by móc się za to zabrać.

    aha- psychotropy to raczej neuroleptyki a nie antydepresanty!!!! działają na co innego i zupełnie inaczej-tak na marginesie;)
    Selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI)- to zawierają antydepresanty. generalnie podnoszą poziom serotoniny w mózgu.

    #3956393

    Anonim

    Zamieszczone przez garstka
    wydaje mi się, że Cię rozumiem.
    i czytając Twoje wszystkie posty myślę, że za mało w Twoim życiu jest Ciebie i za mało dla siebie robisz.
    za bardzo koncentrujesz się na swoich dzieciach, ich sukcesami poprawiasz sobie nastrój….
    chyba nigdy nie widziałam żebyś pisała o sobie lub czymś innym niż dzieci, co sprawia Ci radość.

    myślę, że lekarz, a być może i leki mogą pomóc bardziej niż myślisz…
    ja Ci życzę żebyś odnalazła radość życia :Kciuki:

    Chyba masz racje. Koncentruje się tylko na dzieciach, o sobie zapominam zupełnie. Dobiły mnie te choroby ostatnie, martwie się o dzieciaki, mam czarne myśli. Sama źle się czuje, nie chodze do lekarza, do fryzjera, nic mi się nie chce. Jeszcze miałam niedawno urodziny, które pewnie też mnie dobiły 🙁

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 73)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close